wtorek, 21 lipca 2026 01:13
Reklama

[FOTO] Upamiętnili miejsce pochówku. Wspólna inicjatywa mieszkańców wsi

1 listopada, po procesji na parafialną nekropolię odbyło się poświęcenie krzyża na cmentarzu pocholerycznym. Wozem strażackim przywieziono księdza proboszcza Ireneusza Nowaka. Pod krzyżem już czekała grupa wiernych, w tym ci, którzy pomogli zrealizować pomysł księdza. Byli przedstawiciele kilku pokoleń – od dzieci, po osoby starsze. W kilku słowach ksiądz Nowak zwrócił się do zebranych, pobłogosławił i pokropił święconą woda krzyż, po czym pomodlono się za ofiary, których doczesne szczątki spoczywają na cmentarzu pocholerycznym, oraz za ofiary pandemii. Pod krzyżem pojawiły się kwiaty. Zapłonęły znicze.
[FOTO] Upamiętnili miejsce pochówku. Wspólna inicjatywa mieszkańców wsi

W wydanej w 1989 roku książce „Pączewo - z dziejów i obyczaju wsi kociewskiej” Małgorzata Pestka-Garnyszowa podała:
„W XVI wieku, podobnie jak w innych miejscowościach Rzeczypospolitej, szalała w Pączewie epidemia cholery. Dowodem wyrządzonych przez nią spustoszeń jest pozostały cmentarz pocholeryczny oraz przekazywana w tradycji ustnej opowieść, jakoby epidemię cholery przeniósł do wsi jakiś wędrowiec, który z braku sił do dalszej drogi zanocował w gościńcu i tam wkrótce umarł. Zdążył on jednak zarazić innych, tak więc choroba poczęła się szerzyć z ogromną szybkością. Wymierały całe rodziny, nie było komu chować zmarłych. Na kostnicę przeznaczono stara lepiankę. Pomimo całej ostrożności, cholera podobno wyludniła cała wieś. Został tylko jeden człowiek nazwiskiem Wojtaś. (…) W czasie epidemii lęk przed chorobą był tak wielki, że władze zabroniły nabożeństw w kościele. Podobno wówczas ludzie w swojej bezsilności, szukając ratunku w modlitwie i widząc kościół zamknięty, rękoma wydrapali w murze wejście do środka, by tam prosić Boga o ratunek. Cholera nadal zbierała swoje żniwo, wynoszono więc do wykopanych za wsią grobów ciała zmarłych, tam przysypywano je wapnem i ziemią. W popłochu opuszczano też dobytek i uciekano do innych wiosek, rozprzestrzeniając epidemię na inne miejscowości”.

Niemcy usunęli krzyż
Owo miejsce wiecznego spoczynku dla ofiar epidemii cholery znajduje się 0,5 km za wsią w kierunku na Bobowo. Dziś zwane jest cmentarzem pocholerycznym. Do II wojny światowej stał na nim krzyż noszący datę 1575. Niemcy usunęli go i porzucili na podwórku pobliskiego gospodarza, gdzie w 1945 roku spalił się wraz z całym zabudowaniem. Granice cmentarza do dziś wyznaczają duże polne kamienie. Gospodarze sąsiadujący z cmentarzem upamiętniali to miejsce, zapalając okazjonalnie znicze.

Pomysł spodobał się mieszkańcom
Obecny proboszcz parafii ksiądz Ireneusz Nowak już dawno uznał, że o to miejsce trzeba zadbać. Realizację zamysłu przyspieszyła pandemia. Po prawie 500 latach od epidemii cholery świat ogarnęła pandemia coronavirusa. W takiej sytuacji trzeba nie tylko zawierzyć mędrca szkiełku i oku, ale przede wszystkim zwrócić się do Boga i modlić u ustanie zarazy. Ksiądz Nowak podjął temat z panem Henrykiem Dzienniakiem i strażakami OSP w Pączewie. Wszyscy przyklasnęli pomysłowi uporządkowania terenu, przygotowaniu krzyża i zamontowaniu go. Pan Henryk objął dowodzenie. Pan Andrzej Czubek zbudował z brzozowych bali krzyż, ksiądz proboszcz ufundował figurę Jezusa Chrystusa, a ludzie dobrej woli – druhowie z OSP i mieszkańcy Pączewa – stawili się i wszystko sprawnie, błyskawicznie przygotowali. Do porządkowania terenu stawili się ze sprzętem zmechanizowanym. Montaż krzyża też odbył się w pełnej, ludzkiej harmonii. Wszyscy byli po prostu zadowoleni i dumni, że wspólnymi siłami, po około 80 latach powrócili krzyż na uporządkowany cmentarz. Na tabliczce umieszczonej na krzyżu widnieje napis: „Ś.P. Z modlitwą Tym, którzy umarli od zarazy, aby od niej nas Pan zachować raczył. A.D. 1575 - A.D. 2021. Requiescant in Pace”.

Na uwagę zasługuje piękna pogoda, która, wbrew deszczowym prognozom, panowała w dniu święcenia krzyża.
Ze szczerego serca serdeczne kierujemy podziękowania dla naszych Druhów i Mieszkańców, którzy poświęcili swój czas, zapał, energię i zgodnie, bardzo sprawnie i w krótkim czasie posprzątali teren cmentarza, zrobili krzyż, zamocowali go i stawili się na poświęceniu. Wszystkim, którzy wsparli inicjatywę, choćby nawet tylko dobrym słowem, serdeczne Bóg zapłać!



Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Adam Treść komentarza: To podłe drzewo rośnie 50+ lat i tylko czyha żeby wyskoczyć przed samochód. WYCIĄĆ WSZYSTKIE DRZEWA !! Łatwiej jest jechać przepisowo, dębil więcej nikogo nie zabije. Data dodania komentarza: 18.07.2026, 15:10 Źródło komentarza: WAŻNE: Tragiczny wypadek w Bolesławowie. Nie żyje 19-latek Autor komentarza: ... Treść komentarza: Kierujący jechał za wolno. Drzewo nie ustąpiło. Data dodania komentarza: 18.07.2026, 11:52 Źródło komentarza: WAŻNE: Tragiczny wypadek w Bolesławowie. Nie żyje 19-latek Autor komentarza: realia Treść komentarza: Drzewo, które eliminuje szaleńców drogowych. Wystarczy jeździć zgodnie z przepisami. Data dodania komentarza: 18.07.2026, 11:43 Źródło komentarza: WAŻNE: Tragiczny wypadek w Bolesławowie. Nie żyje 19-latek Autor komentarza: Tomm Treść komentarza: z nieustalonej dotąd przyczyny... hehe dobre sobie! Prędkość zabija szczególnie grubo za duża! Data dodania komentarza: 17.07.2026, 20:55 Źródło komentarza: WAŻNE: Tragiczny wypadek w Bolesławowie. Nie żyje 19-latek Autor komentarza: Paweł Treść komentarza: To drugi taki wypadek w tym miejscu i śmierć człowieka na tym samym drzewie z krzyżem. Ile osób jeszcze zginie na drzewach na tym łuku drogi? Kto jest odpowiedzialny za stan poboczy drogi 224? Data dodania komentarza: 17.07.2026, 11:50 Źródło komentarza: WAŻNE: Tragiczny wypadek w Bolesławowie. Nie żyje 19-latek Autor komentarza: un Treść komentarza: "Mysinek Orienteering Day'26" napiszmy także po Islandzku "Rathlaupadagur Mysinek '26" Data dodania komentarza: 16.07.2026, 10:05 Źródło komentarza: Mysinek Orienteering Day'26 już w tę sobotę!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama