środa, 28 stycznia 2026 21:16
Reklama
Reklama

(NIE)aktywne przejścia dla pieszych

Nastała jesień. Zmrok zapada coraz szybciej, a na drogach często zalegają liście. Jazdy nie ułatwiają również coraz częściej pojawiające się mgły i opady deszczu. Aby poprawić bezpieczeństwo w mieście powstały trzy aktywne przejścia dla pieszych, które miały informować kierowców o pieszych zbliżających się do tzw. zebry. Dziś wiemy, że nie spełniają one do końca swojej funkcji. Dlaczego...?
(NIE)aktywne przejścia dla pieszych

Trzy przejścia - na ul. Kościuszki, Skarszewskiej i Derdowskiego - powstały w ramach Budżetu Obywatelskiego. W początkowej fazie działały prawidłowo i faktycznie poprawiały bezpieczeństwo mieszkańców. Po pewnym czasie od realizacji zadania zaczęły docierać do nas wiadomości, że przejścia nie działają, a co więcej, wprowadzają kierowców w błąd, bo uruchamiają się w momencie, kiedy pieszy opuścił już jezdnię. Częściowo lub w całości starte są również nawierzchnie skracające drogę hamowania. Od czasu ich montażu niewiele się zmieniło. Raz działają, raz nie, raz włączają się, kiedy pieszy jest w połowie przejścia, a czasami w momencie, kiedy je opuści. W połowie września osobiście sprawdziliśmy ich działanie. Najsłabiej działało przejście w centrum miasta - na ul. Kościuszki. Podobnie było na ul. Skarszewskiej. Nieco lepiej funkcjonowało przejście na ulicy Derdowskiego.

Dlaczego system nie działa prawidłowo?
Przedstawiciele urzędu miejskiego z pewnością od dłuższego czasu wiedzą o problemie, gdyż często poruszany jest on na forum publicznym, także przez lokalne media.
Magistrat zapytaliśmy więc, czy władze miasta również dostrzegły, że przejścia się nie sprawdzają? W jaki sposób mają zamiar rozwiązać problem z wadliwą inwestycją? Czy zdaniem magistratu źle funkcjonujące przejścia nie wpływają niekorzystnie na bezpieczeństwo pieszych? Czy Miasto zgłosiło problem wykonawcy w czasie, kiedy obowiązywała gwarancja? Jeśli tak, jaka była odpowiedź? Ile finalnie kosztowała realizacja zadania? Na nasze pytania odpowiedziała rzecznik prezydenta miasta.
- Znany jest nam problem awaryjności instalacji tzw. aktywnych przejść dla pieszych i z naszej wiedzy, opartej na zgłoszeniach serwisowych i podjętych naprawach, z których wynika, że największą usterkowością cechuje się przejście na ul. Kościuszki. Zauważone przez nas lub zgłaszane przez mieszkańców usterki przekazywane były do realizacji/usunięcia firmie dającej gwarancje i usuwane. Przerwy w działaniu spowodowane są często przerwami w dostawie energii elektrycznej, w wyniku których potrafi zawiesić się tzw. moduł elektroniczny, a ostatnio doszło do uszkodzenia modułu/karty gsm i trzeba było ją wymienić. - informuje Magdalena Dalecka. - Kolejny z zgłaszanych problemów wynika z faktu, iż sygnalizacja przejścia wzbudzana jest poprzez ruch wykrywany przez zainstalowane w obrębie przejścia czujki ruchu, które niestety czasami są przekręcane (w domyśle przez wandali - przyp. red.), co powoduje opóźnienie wzbudzania sygnalizacji lub jej zbyt częste wzbudzanie. Aktualnie wszystkie przejścia działają poprawnie, a do naprawy została tylko tzw. nawierzchnia uszarstniająca na ul. Kościuszki - zapewnia pod koniec września Magdalena Dalecka.

Czy powstanie więcej aktywnych przejść?  
W artykule z 2019 roku na stronie Starogard.pl czytamy: "Niestety na razie nasz budżet wystarczy tylko na trzy przejścia. Jeśli pomysł się sprawdzi i będą możliwości, to zamierzamy wykonać kolejne aktywne przejścia w następnych latach". Czas pokazał, że pomysł do końca się nie sprawdził. Czy więc miasto planuje przebudowę innych tego typu przejść w mieście?
- W przypadku takich instalacji bardzo ważny jest wybór technologii. Zainstalowane w mieście inteligentne przejścia dla pieszych to rezultat jednego ze zwycięskich projektów budżetu obywatelskiego. W związku z czym Miasto nie decydowało o wyborze zastosowanych technologii - przyznaje rzecznik. -  Natomiast z poczynionych przez pracowników Urzędu obserwacji w okresie użytkowania instalacji stwierdziliśmy, że wybrana w tym przypadku technologia nie nadaje się do stosowania na wszystkich przejściach, a jej montaż powinien być skrupulatnie dobrany do geometrii przejść. System nie powinien być montowany przy przejściach, gdzie chodnik przylega bezpośrednio do jezdni, gdyż czujki ruchu załączają sygnalizację przejścia nawet, gdy poruszające się chodnikiem osoby nie chcą przejść przez przejście, a tylko obok niego przechodzą. Czujek niestety nie można przesunąć w stronę jezdni, ponieważ sygnalizację wzbudzałyby wówczas przejeżdżające auta. Z taką sytuacją mamy do czynienia na ul. Kościuszki od strony Sądu Rejonowego oraz na ul. Derdowskiego od strony bloków. Wyżej opisane niedoskonałości systemu powodują niestety, iż niektórzy odbierają ten fakt za awarię w jego działaniu - zauważa Magdalena Dalecka. -Naszym zdaniem, przy obecnie obowiązujących przepisach, kiedy to kierujący pojazdem mają obowiązek udzielić pierwszeństwa osobom znajdującym się przy przejściu, niedoskonałość ta nie wpływa niekorzystnie na bezpieczeństwo pieszych, ponieważ powoduje zwiększenie czujności kierowców i zwrócenie ich większej uwagi na otoczenie przejścia. Ponadto każde załączenie wpływa na zmniejszenie prędkości pojazdów, czego jedynym minusem może być mniejsza przepustowość danego odcinka ulicy. Realizacja tej inwestycji zgłoszonej w ramach budżetu obywatelskiego kosztowała ok. 220 tysięcy. Biorąc pod uwagę koszt zrealizowanych tzw. aktywnych przejść dla pieszych, ich awaryjność i niedoskonałości uważamy, iż realizacja kolejnych przejść w tej technologii nie jest celowa. Obecnie skupiamy naszą uwagę na doświetlaniu przejść dla pieszych w newralgicznych miejscach naszego miasta, przez co zwiększamy bezpieczeństwo pieszych po zmroku i realizujemy to zdecydowanie mniejszym kosztem - podsumowuje Dalecka.

Zdaniem eksperta
Jak uważa znany ekspert w dziedzinie ruchu drogowego Marek Konkolewski, przejścia aktywne - jeśli prawidłowo działają - są bardzo dobrym rozwiązaniem. Już z daleka ostrzegają kierowców przed zbliżającym się pieszym, a nawierzchnia uszarstniająca skraca drogę hamowania nawet o ok. 30 proc. Potwierdzone jest również, że piesi znacznie krócej oczekują na przekroczenie jezdni niż w przypadku zwykłych przejść. Jak dodaje jednak ekspert, znacznie lepiej sprawdziłby się równie profesjonalny, ale znacznie tańszy system doświetlający przejścia.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

. 22.10.2021 17:14
Jak zwykle w Starogardzie. Pieniądze wyrzucone w błoto na jakieś bzdurne wymysły, które nic nie dają. Jeżeli kierowca nie widzi pieszego na przejściu, a pieszy nie potrafi się zachować przy przechodzeniu przez ulicę, to znaczy, że nie nadają się do uczestnictwa w ruchu drogowym

didi 24.10.2021 01:10
Niedługo będzie kapsuła teleportująca z miejsca A do miejsca B za 20 mln jedna sztuka.....

Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: mmmTreść komentarza: Problem jest systemowy i nie dotyczy tylko Starogardu. Strażnik miejski w Warszawie wystawia średnio 1,5 mandatu dziennie, gdzie pracownik obsługujący strefę płatnego parkowania w tym samym czasie kilkadziesiąt. Strażnicy działają prawie wyłącznie na wezwanie, sami nie podejmują prawie żadnych działań, a na wezwany patrol czeka się około dwóch dni. W Polsce panuje mit mówiący, że Straż Miejska istnieje tylko po to żeby łatać dziurę w budżecie, a w praktyce mandatów jest tak mało, że nie utrzymaliby się z tego przez miesiąc. Druga sprawa, że wiele osób wciąż chętniej piętnuje zgłaszającego wykroczenie niż kierowcę, który nielegalnym parkowaniem blokuje chodnik, zasłania przejście dla pieszych, czy niszczy trawnik. Nie wiem co musiałoby się stać, żeby zmieniła się nasza mentalność.Data dodania komentarza: 26.01.2026, 09:25Źródło komentarza: [FOTO, WIDEO] Parkują gdzie chcą i jeżdżą po chodnikach między pieszymi! Rynek - wizytówka miasta czy centralny parking Starogardu?Autor komentarza: teraz jaTreść komentarza: Po pierwsze : Ameryka Północna to nie Stany Zjednoczone Po drugie : Na mocy konstytucji duńskiej z 1953 roku Grenlandia jest integralną częścią Królestwa Danii, posiadającą od 1979 roku szeroką autonomię. W kwestii duńskich władz centralnych, które na Grenlandii reprezentuje wysoki przedstawiciel, są: sprawy konstytucji, obrony, polityki zagranicznej i monetarnej. Grenlandia wybiera 2 deputowanych do parlamentu duńskiego (Folketing). Lokalnym organem władzy ustawodawczej jest Landsting (kadencja 4 lata, z wyborów powszechnych), władzy wykonawczej – rząd, odpowiedzialny przed Landstingiem Po trzecie : mam nadzieję , że tym razem opublikujecie ten komentarz . PozdrawiamData dodania komentarza: 25.01.2026, 11:45Źródło komentarza: FELIETON: Grenlandia i Port HallerAutor komentarza: WTreść komentarza: 😉Data dodania komentarza: 24.01.2026, 18:53Źródło komentarza: Bluzy firmowe z logo - jakie wybrać?Autor komentarza: MAŻORETKI ŻANDARMETKI Spółdzielczego Domu Kultury w TczewieTreść komentarza: ŻANDARMETKI to nasza nazwa zespołu, ale dziękujemy za artykuł. 🙂Data dodania komentarza: 24.01.2026, 18:52Źródło komentarza: Mażoretki i Żandarmetki zapraszają do drużyny. Nowa oferta Spółdzielczego Domu Kultury w TczewieAutor komentarza: taka prawdaTreść komentarza: Port Haller -nowy pomysł PIS na ograbienie polskiego podatnika.Data dodania komentarza: 24.01.2026, 17:23Źródło komentarza: FELIETON: Grenlandia i Port HallerAutor komentarza: gratulujęTreść komentarza: Ogródki restauracyjne wśród śmierdzących samochodów. Fantastyczny pomysł.Data dodania komentarza: 23.01.2026, 13:00Źródło komentarza: [FOTO, WIDEO] Parkują gdzie chcą i jeżdżą po chodnikach między pieszymi! Rynek - wizytówka miasta czy centralny parking Starogardu?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama