wtorek, 15 września 2026 02:22
Reklama

To był koncert mojego życia

STAROGARD GD. O miłości do rodzinnych stron, gustach muzycznych a także cechach charakteru po niedzielnym koncercie w kościele św. Katarzyny rozmawiamy ze znaną wokalistką rodem z Kociewia – Anią Szarmach.
To był koncert mojego życia
 - Pochodzisz ze Starogardu Gd. Lubisz tutaj koncertować? Często tu wracasz?
 - Czasem marzę o tym żeby tu się kiedyś przenieść - kupić działkę i wybudować dom. Wracam tu bardzo często, chociaż koncertów w tym mieście nie miałam zbyt wielu. Ale być może to dobrze, bo dziś  mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że był to jeden z najlepszych koncertów w moim życiu.  Nie jestem w stanie opisać tego co czuje, gdy śpiewam dla najbliższych, a jeżeli do tego dołączyć wszystkich przyjaciół, znajomych a także fanów, którzy przyjechali dziś nawet z Łodzi,  to miejsce - urokliwy kościół, moje rodzinne miasto- to myślę, że jest to coś wzniosłego . Czuję się nieprawdopodobnie! Przed chwilą otrzymałam komplement od jednej pani; powiedziała że ja nie zdaję sobie sprawy co ona czuje jako starogardzianka, a ja ze spokojem odparłam, że czuję się z pewnością dużo lepiej od niej . Śpiewanie i  wykonywanie czegoś osobistego (a koncert niewątpliwie taki jest) dla najbliższych to dla mnie rzecz absolutnie wzniosła.

- Preferujesz koncerty kameralne czy śpiewanie dla szerszej publiczności?
- Bardzo lubię koncerty kameralne. Uwielbiam atmosferę intymną . Moje piosenki takie są, traktują o sprawach sercowych, głębokich. Ogromną przyjemność sprawia mi budowanie klimatu podczas koncertu. Tak też było dzisiaj. Uwielbiam reakcje muzyków. Świetnie kiedy wszystko dobrze się  rozwija podczas koncertu. Koncerty w pełnym składzie, maja zupełnie inne przełożenie. Większy skład to „but” i power.  Ale zarówno jedna jak i druga forma koncertu jest tak samo fascynująca.

 - Kiedy występowałaś w Szansie na Sukces 1996 roku wspominałaś, że planujesz studia w Gdańsku na anglistyce. Co sprawiło, że zdecydowałaś zdawać na Wydział Jazzu i Muzyki Rozrywkowej w Katowicach?
 - Mówienie w języku angielskim, tak jak i śpiewanie sprawia mi ogromną przyjemność. Na szczęście można połączyć te dwie pasje. Widocznie muzyka przesądziła, bo była i jest nadal najważniejsza sprawą w moim życiu.  Wszystko zaczęło się w Starogardzie Gdańskim.  Rodzice kupili mi pianino, kiedy byłam w 1 klasie podstawówki. Zapisali mnie też do szkoły muzycznej. Szkoła muzyczna to był inny świat który pokochałam od pierwszego dnia. Był dla mnie ucieczką od normalności. Przebywanie tam wprawiało mnie w taki "uzdrawiający  trans".Kiedy byłam zakłopotana czy miałam problemy w szkole uciekałam do tworzenia nowych historyjek na klawiaturze- to były moje piosenki. Na początku zupełnie nieśmiało podchodziłam do mojej pasji i nie traktowałam tego tak bardzo poważnie. Chociaż z drugiej strony było to moje totalne marzenie.


 - Jakie są Twoje inspiracje muzyczne?
- Wachlarz jest bardzo szeroki. Trudno ująć to w dwóch zdaniach. Kocham jazz. Bardzo lubię muzykę R&B i klimaty soulowe. Wcześniejsza płyta była tym mocno przesiąknięta. Lubię jak muzyka ze mną rozmawia i tak jest w przypadku moich poszukiwań i inspiracji.
 

- Współpracowałaś z wieloma wybitnymi artystami. Trzeba przyznać, że masz szczęście do ludzi z którymi pracujesz.
- Rzeczywiście to jest  śmietanka świata muzyki. W Polsce jest tak wielu dobrych znakomitych artystów z półki jazzowej i popowej, że grzechem byłoby nie wykorzystać takich talentów..
Mój skład jest po prostu genialny pod względem muzycznym ale i osobowościowym - Grzegorz Jabłoński, Piotr Żaczek, Robert Luty i Damian Kurasz, wspaniałe wokalistki: Irenka Kijewska i Kasia Dereń . Współpracuję także z wybitnymi muzykami sceny jazzowej -Marek Napiórkowski, Robert Kubiszyn, Michał Miśkiewicz, Michał Tokaj. Tak się złożyło wspaniale,że poznaliśmy się na studiach, a teraz możemy wspólnie koncertować czy nagrywać płytę. Fascynujące też jest dla mnie, to że cały czas odkrywam nowe talenty.

- Gdybyś mogła wybierać z kim jeszcze chciałabyś współpracować?
- Chciałabym, żeby na mojej płycie zaśpiewał Stevie Wonder :-). Ale  marzę też o zaśpiewaniu z Tiną Turner. To jest moja idolka! Jest niesamowitą kobietą z wielkim bagażem a jednocześnie ogromną siłą. Kiedy mam wolny wieczór i chce doładować akumulatory - włączam sobie jej koncerty.  A jeśli chodzi jazz- to oczywiście bezapelacyjnie i z pewnością na zawsze Joni Mitchell. Idealna w każdym calu. Tak, to moje dwie idolki jedna popowa, druga jazzowa  i  tak się to pięknie u mnie przeplata - dokładnie jak w mojej muzyce.

- Czy w planach masz wydanie nowej płyty?
- Oczywiście, cały czas pracuję nad nowymi rzeczami. Myślę, że klimatycznie będę oscylowała między jazzem a popem, kto wie może  jeszcze jakiś inny gatunek zacznie się przedzierać w nowych piosenkach. Może country a może rock ?

- Jakie znaczenie kryje nazwa Twojej płyty „Inna”?
 - To mocna emocjonalnie płyta. Inna  pod każdym względem. Inna stylistycznie od poprzedniej .Inna ponieważ ja jestem innym człowiekiem. Inaczej podchodzę do życia i ludzi. Wcześniej byłam skoncentrowana na innych rzeczach w muzyce a teraz jestem zafascynowana pokorą, której uczę się od jazzowych muzyków.

 - Czego Twoim zdaniem brakuje w polskiej muzyce popularnej Czy Twoja muzyka jest w tej klasyfikacji szczególna?

 - To co wykonuję to nie jest z pewnością  ortodoksyjny jazz. To jest nowa stylistyka i mam nadzieję, że otwieram nową szufladę w muzyce popularnej która będzie się nazywać muzyką Ani Szarmach. Bardzo bym tak chciała. Z wachlarza swoich inspiracji ale także i życia, emocji i talentu buduję swoje historie. Czuję w sobie siłę rewolucjonistki. Robię muzykę którą kocham. Nie wykonuję swojej muzyki dla blichtru, poklasku czy popularności. Mnie interesuje praca z pasji. Rodzie nauczyli mnie walki o prawdę. W dodatku muzykę robię z miłości. W Polsce takich artystów jest niewielu ale nie chce się, broń Boże, wywyższać. Ważne jest dla mnie to żeby ktoś kto przychodzi na koncert  coś poczuł – zapłakał czy zaśmiał się. Totalna żonglerka emocjami.  Posługuję się językiem muzycznym i jeżeli sprawnie nim władam to załapuję z słuchaczem jakąś wspólną wieź. I to jest  najpiękniejsze!

- Jeden z Twoich utworów nosi tytuł „Silna”. Czy taka właśnie jesteś?
- Jest to specyficzny song. Śpiewając „Silną” nie bawię się w przechwałki.  Nie popisuję się w stylu: zobaczcie jaka ze mnie mocara... Jestem silna,  ponieważ pewne ważne wydarzenia w moim życiu mnie umocniły. I o tym właśnie śpiewam. Ale mam też, jak każda kobieta wrażliwą naturę. Ten utwór to taki trochę manifest. Widząc reakcje kobiet wiem, że ta piosenka porywa dziewczęta.
- Czego życzyłabyś sobie w najbliższym czasie?
- Wytrwałości, pozytywnego myślenia, radości i to mi w zupełności wystarczy.


Ania Szarmach

Wokalistka, kompozytorka, autorka tekstów, producentka, absolwentka studiów dziennych Wydziału Jazzu i Muzyki Rozrywkowej w Katowicach (sekcja wokalna).
Gościnnie zapraszana do wielu muzycznych projektów, jej głos i chóry można usłyszeć na kilkudziesięciu płytach. Współpracowała m.in. z takimi artystami jak: Edyta Górniak, Natalia Kukulska, Ewa Bem, Polucjanci, Sistars, Sokół&Pono, Kayah a także Rafał Olbiński (światowej sławy plakacista).
Jej debiutancki album Sharmi wydany w 2006 roku został doceniony przez branżę i krytyków a także nominowany do nagród muzycznych - Fryderyków oraz Super Jedynek
Wielokrotnie nagradzana przez publiczność na krajowych Festiwalach m in. Top Trendy, KFPP Opole. W marcu 2010 został wydany jej dugi, w całości autorski album „Inna”. Stylistycznie wszechstronny, wyznaczający również nową muzyczną jakość, nie tylko w karierze Ani ale również a polskim rynku muzycznym.

„...Słucham kolejny raz sesji tej młodej artystki i wiem, że barwa jej głosu, jej poczucie czasu, jej ze
smakiem dawkowana wirtuozeria stwarzają nową jakość w naszej muzyce popularnej. Ania staje obok
najlepszych. Słyszę w niej, już u punktu wyjścia coś, co cenię sobie ponad wszystko: to kultura,
powściągliwość, mistrzostwo warsztatu...” Marcin Kydryński - fragment recenzji, styczeń 2010.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

zim 20.10.2010 19:23
CZEŚĆ ANIU POZDROWIENIA Z JABŁOWA NARA

kociewiak 17.10.2010 21:16
Jak Starogardzianie wysyłali SMS-y na konkurs Eurowizji to ok. A jak pośpiewać w Starogardzie to w kościele i po 15 zł.

Reklama
Reklama
Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKoncerty symfoniczne i wydarzenia organizowane i współorganizowane przez PFB we wrześniu Sala Koncertowa PFB11/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 43-151,50 złKoncert symfoniczny – W rytmie Buenos AiresArpi Sinanyan – sopranWystąpią:Orkiestra PFBArtur Koza – dyrygentArpi Sinanyan – sopranTomasz Marut – fortepianPaweł Zagańczyk – bandoneonMonika Orłowska – skrzypceChór Filharmonii ŁódzkiejProwadzenie: Krzysztof DąbrowskiW programie:Astor Piazzolla – Cztery pory roku w Buenos Aires [22’]Przerwa [20']Martín Palmeri – Misa a Buenos Aires [37’]Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej niezbyt często grywa kompozycje latynoamerykańskie. Tak właśnie będzie podczas pierwszego wrześniowego koncertu. Filharmoników gdańskich poprowadzi Artur Koza, na co dzień kierownik Chóru Filharmonii Łódzkiej, który również wystąpi w Sali Koncertowej 11 września. Zaśpiewa znakomita ormiańska sopranistka Arpi Sinanyan, a solowe partie instrumentalne wykonają: pianista Tomasz Marut, grający na bandoneonie Paweł Zagańczyk (wystąpią w kompozycji Palmeriego) oraz skrzypaczka Monika Orłowska (solistka utworu Piazzolli).Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB18/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 38-131,50 złInauguracja sezonu artystycznego 2026/2027Wystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentDavid Khrikuli – fortepianDavid Khrikuli fot. Juan Luis PoutProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Fryderyk Chopin – II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 [30’]Przerwa [20’]Gustav Mahler – I Symfonia D-dur Tytan [50’]Koncert, którym inaugurujemy sezon artystyczny, to zawsze moment szczególny. Orkiestrę Polskiej Filharmonii Bałtyckiej poprowadzi oczywiście jej szef artystyczny maestro George Tchitchinadze. Solistą podczas pierwszej części koncertu będzie gruziński pianista David Khrikuli, finalista ubiegłorocznego Konkursu Chopinowskiego. W jego wykonaniu zabrzmi II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 Fryderyka Chopina (który Khrikuli wykonywał podczas finałowego etapu Konkursu). W drugiej koncertu części zabrzmi pełna ironii, fascynacji naturą czy pieśnią ludową I Symfonia D-dur Tytan Gustava Mahlera. Główny Sponsor PFB – Mecenas Kultury  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Kameralna PFB20/09/2026, niedziela, godz. 12:00Bilety w cenie: 25-41 złKlasyka na Ołowiance – Fortepian w tańcuMikołaj Sikała fot. Mateusz Słodkowski Wystąpią:Emilia Biskupska – fortepianZuzanna Lisiecka-Madeja – fortepianMikołaj Sikała – fortepianDaniel Ziomko – fortepianProwadzenie, kierownictwo artystyczne: Dominika Glapiak W programie: utwory Mikołaja Sikały oraz jego aranżacje utworów takich kompozytorów, jak Igor Strawiński, Darius Milhaud, Leonard Bernstein, Ernesto Lecuona czy George GershwinPomysłodawczyni i prowadząca cykl Klasyka na OłowianceDominika Glapiak na pierwsze spotkanie w nowym sezonie proponuje muzykę taneczną jako inspirację dla kompozytorów. W rozmaitych konfiguracjach na jednym fortepianie zagrają Emilia Biskupska, Zuzanna Lisiecka-Madeja, Mikołaj Sikała i Daniel Ziomko, prezentując utwory wykonywane na cztery ręce, a także - co w życiu koncertowym zdarza się niezwykle rzadko - na sześć oraz finalnie na osiem rąk. Zabrzmi muzyka gdańskiego pianisty i kompozytora Mikołaja Sikały, którego utwory balansują między klasyczną formą oraz bogactwem świata muzyki rozrywkowej. Będą też dzieła oryginalne, nawiązujące między innymi do brzmień jazzowych, klubowych oraz latynoamerykańskich, a także transkrypcje rozmaitych przebojów XX-wiecznych kompozytorów (m.in. słynne Mambo z suity West Side Story).  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB25/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 33-131,50 złKoncert symfoniczny – Valerij SokolovValerij Sokolov – skrzypceWystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentValerij Sokolov – skrzypce W programie:Wolfgang Amadeusz Mozart – Uwertura do opery Don Giovanni K.527 [6']Piotr Czajkowski – Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 [37']Przerwa [20']Wolfgang Amadeusz Mozart – Symfonia g-moll nr 40 K.550 [27']Miesiąc zwieńczy koncert z udziałem świetnego ukraińskiego skrzypka, laureata Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. George’a Enescu w Bukareszcie w 2005 roku Valerija Sokolova. Artysta wraz z Orkiestrą Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą maestro George’a Tchitchinadze zagra jedno z najbardziej znanych dzieł literatury skrzypcowej i zarazem jeden z najbardziej efektownych koncertów romantycznych, czyli Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 Piotra Czajkowskiego. Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.09.2026
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kociewiak Treść komentarza: Skarszewy to bogate miasto, można ich dymać. Data dodania komentarza: 31.08.2026, 08:13 Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa Autor komentarza: Mieszkaniec St. Treść komentarza: Urzędasy mają w du.ie takie inwestycje i nowe miejsca pracy . Kasę mają z dotacji i spokojne posadki. Data dodania komentarza: 29.08.2026, 21:09 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: radek otwór Treść komentarza: I tym sposobem przepędzono potencjalnie kilkaset miejsc pracy. W Gietrzwaładzie też byli dumni z siebie....przez miesiąc, jak pustka w portfelu i bezrobocie zajrzało do codzienności. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:32 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: Życzliwy Treść komentarza: A mogło być tak pięknie i jak zawsze ludzie się przestraszyli czegoś o czym nie mają pojęcia ;) Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:17 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: KOT Treść komentarza: Skarszewy to ciekawa kraina, można ich dymać bez mydła. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 07:11 Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Najpierw należy dowiedzieć się u źródła a później cokolwiek pisać . Powtarzanie głupot pewnej redakcji i grupy ludzi a fb nie służy ani wam ani Starogardzianom . Data dodania komentarza: 26.08.2026, 18:10 Źródło komentarza: Zakład zagospodarowania odpadów w mieście?! Mieszkańcy „Kochanek”mają wiele wątpliwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama