wtorek, 3 listopada 2026 02:36
Reklama

Zapomniany szwoleżer

W niedzielę minie kolejna rocznica szarży polskiej pod Rokitną, na froncie rosyjskim. Wtedy, 13 czerwca 1915 roku, też była niedziela. Polscy ułani 2 Brygady Legionów Polskich, szarżujący w południe na rosyjskie pozycje pod wsią Rokitna, na granicy Austro-Węgier i Rosji, nie wiedzieli, że w ciągu trzech minut od rozpoczęcia brawurowego ataku przejdą nie tylko do historii Wojska Polskiego, ale i do legendy – tak samo jak ci spod Somosierry. Co więcej, dowodził nimi potomek szwoleżera spod Somosierry, rtm. Zbigniew Dunin-Wąsowicz!
Zapomniany szwoleżer

Mamy szczególny obowiązek pamiętać na Kociewiu o tamtej szarży i jej bohaterach. Od roku 1926 2. Pułk Szwoleżerów Rokitniańskich – spadkobierca rokitniańskiej tradycji – stacjonował bowiem w Starogardzie – aż do wybuchu wojny. Nie wszyscy szwoleżerowie dotarli wówczas z południa kraju na Pomorze. Niektórzy związali swoje dalsze życie z poprzednimi miejscami stacjonowania Pułku: w Krakowie i w Bielsku-Białej. Chciałbym przypomnieć jednego z nich. W roku 1926, gdy Pułk szedł do Starogardu, był już oficerem rezerwy. Wybrał inną drogę służby dla Polski, w rodzinnym Krakowie. Warto, by o nim pamiętano zarówno w historycznej stolicy Polski, jak i w stolicy Kociewia.

Adam Gręplowski (*4 XI 1902 †27 V 1942 KL Auschwitz)
Wrzesień 1939. Zaczyna się wojna. Pod Krakowem operuje zwiad konny 8 pułku ułanów. Jego dowódca, porucznik, jakby tknięty złym przeczuciem, nawraca w kierunku miasta i rusza na Krowoderską. Pan porucznik w cywilu jest naczelnikiem wydziału w krakowskiej Okręgowej Izbie Kontroli, Krowoderska 5. Wpada tam i zabiera swoją teczkę akt osobowych przewidując, że Niemców, szukających „wrogów niemczyzny na wschodzie”, może ona szczególnie zainteresować. Absolwent UJ, doktor praw, absolwent Szkoły Nauk Politycznych w tej uczelni, ceniony urzędnik państwowy, urzędnik samorządowy: kontroler wydatków publicznych i doradca prezydenta Krakowa. W młodości żołnierz legendarnego 2 Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich. Kilka miesięcy przed wybuchem wojny odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi i wyróżniony medalem za gorliwość i pieczołowite oddanie żywotnym sprawom gminy Kraków. Przy tym wszystkim znany w całym mieście jako szczery polski patriota.
Teczka ocalała, jest dziś w archiwum rodzinnym, ale jej ukrycie nie uchroniło Adama Gręplowskiego przed aresztowaniem. Nawet zmiana miejsca zamieszkania. Został aresztowany przez Gestapo 16 kwietnia 1942 roku przy ulicy Szlak 10. Z powojennej relacji syna: Wyciągnęli go z łóżka. Brutalnie. Z krzykiem: szybciej! Co musiał przeżywać, pozostawiając śpiącą w łóżeczku córeczkę Tereskę, syna i zdrętwiałą z przerażenia żonę?
Najpierw była katownia na Montelupich, potem KL Auschwitz. Przeżył tam tylko miesiąc. 27 maja 1942 roku stanął pod Ścianą Straceń. Egzekucją dowodził znany niemiecki zbrodniarz Hans Aumeier, w obecności szefa wydziału politycznego KL Auschwitz Maximiliana Grabnera. Aumeier został po wojnie powieszony na szubienicy w Krakowie (24 stycznia 1948) – na podstawie wyroku Trybunału Narodowego. Był jednym z nielicznych zbrodniarzy, wydanych przez zachodnich aliantów Polsce. Niewielka to pociecha. Adam Gręplowski mógł bowiem służyć Polsce jeszcze przez wiele lat. Tak jak mogli służyć jego profesorowie z UJ, wywiezieni do obozów w ramach Sonderaktion Krakau (6 listopada 1939) i tam zamęczeni.

Z obozu wysłał żonie, synowi Markowi (lat 17) i córeczce Tereni (lat 6) dwie kartki, w których zawiadamiał, że czuje się dobrze… Miał na korespondencję tylko jedną stronę kartki, dokładnie przez Niemców cenzurowanej. Niech pamięć o nim trwa w Krakowie i w Starogardzie.

Auschwitz 14 czerwca 1940
Śmierć szwoleżera 2 Pułku pod Ścianą Straceń w Auschwitz przypomina nam, że w tych dniach mija bardzo ważna rocznica z dziejów polskiej, wojennej martyrologii. 14 czerwca 1940 do nowego, budującego się jeszcze  niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Auschwitz przybywa pierwszy transport ponad 700 więźniów politycznych – Polaków z Tarnowa. Następne transporty też będą „polskie”. Drugim dotarł do Auschwitz nasz bohater narodowy, rtm. Witold Pilecki. Bo też ten obóz od początku był budowany z myślą o eksterminacji Polaków, zwłaszcza polskiej inteligencji. Dziś próbuje się jego historię ograniczyć do cierpienia narodu żydowskiego. Co więcej, upomina się nas, że nie mamy prawa porównywać polskich cierpień w tym obozie do cierpienia Żydów. To haniebne myślenie, różnicujące ofiary! A przecież w KL Auschwitz zginęło ponad 70 tysięcy Polaków! Wśród nich byli prawdziwi męczennicy i prawdziwi bohaterowie, o których nie wolno nam zapominać! Św. Maksymilian Maria Kolbe oddał życie za drugiego człowieka, umierając w mękach w bunkrze głodowym. Rtm. Witold Pilecki pojechał do obozu dobrowolnie i przez ponad dwa lata narażał codziennie swe życie, by stworzyć ruch oporu. Marzył o wyzwoleniu obozu, zanim nadejdzie front sowiecki. Kazimierz Piechowski z Kościerzyny przeszedł do historii II wojny światowej brawurową ucieczką z Auschwitz, wraz z kilkoma współtowarzyszami, w mundurach niemieckich oficerów! Spoczywa na cmentarzu w Tczewie. Z obozu, po krwawym buncie, uciekł też słynny po wojnie polski aktor August Kowalczyk. Polska historia Auschwitz wymaga od nas pamięci, bo inaczej Pan Bóg o nas zapomni! Przy całym szacunku dla cierpienia Żydów w tym miejscu, nie możemy pozwolić, by fałszowano historię i przykrawano ją do aktualnych potrzeb propagandowych antypolskiego lobby.

Święto państwowe
W roku 2006 Sejm RP ustanowił na dzień 14 czerwca święto państwowe, by zapobiec fałszowaniu historii o tym strasznym miejscu – polskiej Golgocie. To jest Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady. Pamiętajmy w tym dniu o modlitwie, o wieczornej świecy w oknie, o intencjonalnych mszach św. i o modlitwie wiernych ku pamięci ofiar tych obozów.
W kalendarzu liturgicznym Kościoła katolickiego w Polsce 14 czerwca to także wspomnienie bł. Michała Kozala – biskupa pomocniczego diecezji włocławskiej (zwanej „diecezją męczenników”); męczennika, który umierał w innym niemieckim obozie zagłady – KL Dachau. To miejsce naznaczone jest śmiercią 1.773 księży katolickich z Polski!
Doprawdy, poniedziałek 14 czerwca i poprzedzająca go niedziela powinny być w Polsce, a na Kociewiu może szczególnie, czasem wielkiej modlitwy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Xonc Treść komentarza: Minęły lata a obwodnicy nie ma. Nawet Skórcz dokończył obwodnicę do Mirotek Data dodania komentarza: 2.11.2026, 10:46 Źródło komentarza: Obwodnica Starogardu z rządowym finansowaniem Autor komentarza: SYGNALISTA Treść komentarza: TRYBUNAŁ - ? CIEKAWE ILE TAM WYDAWANE JEST NASZYCH PIENIĘDZY JAKI ZAMACH - CO ZA BZDURY ZIOBRO I JEGO KLIKA ROZPOCZELI TEN BAŁAGAN Data dodania komentarza: 1.11.2026, 08:00 Źródło komentarza: Tusk dokonał siłowego zamachu stanu na Trybunał Konstytucyjny Autor komentarza: trutu tutu Treść komentarza: Juz konfa wyczuła pdlinę, już sie wmieszała... Data dodania komentarza: 31.10.2026, 23:31 Źródło komentarza: Rolnik z Piaseczna wygrał w sądzie! Powód żądał 60 tys. zł Autor komentarza: koko Treść komentarza: Dobrze wiedzieć od kogo wy so? Bo ja już wiem od kogo wy są Djeńgi smakują? Data dodania komentarza: 31.10.2026, 10:45 Źródło komentarza: Tusk dokonał siłowego zamachu stanu na Trybunał Konstytucyjny Autor komentarza: Michal Treść komentarza: Niestety każda produkcja zwierzęca niesie jakieś uciążliwosci, wyrok jak dla mnie sprawiedliwy. Natomiast ilość REKLAM przez jaką musialem sie przebić na tej stronie zeby przeczytać ten artykuł skutecznie zniechęca... Data dodania komentarza: 30.10.2026, 16:49 Źródło komentarza: Rolnik z Piaseczna wygrał w sądzie! Powód żądał 60 tys. zł Autor komentarza: Mieszkanka Treść komentarza: Brak słów , biorą narkotyki i w łepie się przewraca .! Data dodania komentarza: 23.10.2026, 00:40 Źródło komentarza: „Przyszedłem ukraść samochód”. 27-latek zatrzymany na gorącym uczynku dzięki czujnemu sąsiadowi
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama