wtorek, 27 stycznia 2026 18:17
Reklama
Reklama

Zapomniany szwoleżer

W niedzielę minie kolejna rocznica szarży polskiej pod Rokitną, na froncie rosyjskim. Wtedy, 13 czerwca 1915 roku, też była niedziela. Polscy ułani 2 Brygady Legionów Polskich, szarżujący w południe na rosyjskie pozycje pod wsią Rokitna, na granicy Austro-Węgier i Rosji, nie wiedzieli, że w ciągu trzech minut od rozpoczęcia brawurowego ataku przejdą nie tylko do historii Wojska Polskiego, ale i do legendy – tak samo jak ci spod Somosierry. Co więcej, dowodził nimi potomek szwoleżera spod Somosierry, rtm. Zbigniew Dunin-Wąsowicz!
Zapomniany szwoleżer

Mamy szczególny obowiązek pamiętać na Kociewiu o tamtej szarży i jej bohaterach. Od roku 1926 2. Pułk Szwoleżerów Rokitniańskich – spadkobierca rokitniańskiej tradycji – stacjonował bowiem w Starogardzie – aż do wybuchu wojny. Nie wszyscy szwoleżerowie dotarli wówczas z południa kraju na Pomorze. Niektórzy związali swoje dalsze życie z poprzednimi miejscami stacjonowania Pułku: w Krakowie i w Bielsku-Białej. Chciałbym przypomnieć jednego z nich. W roku 1926, gdy Pułk szedł do Starogardu, był już oficerem rezerwy. Wybrał inną drogę służby dla Polski, w rodzinnym Krakowie. Warto, by o nim pamiętano zarówno w historycznej stolicy Polski, jak i w stolicy Kociewia.

Adam Gręplowski (*4 XI 1902 †27 V 1942 KL Auschwitz)
Wrzesień 1939. Zaczyna się wojna. Pod Krakowem operuje zwiad konny 8 pułku ułanów. Jego dowódca, porucznik, jakby tknięty złym przeczuciem, nawraca w kierunku miasta i rusza na Krowoderską. Pan porucznik w cywilu jest naczelnikiem wydziału w krakowskiej Okręgowej Izbie Kontroli, Krowoderska 5. Wpada tam i zabiera swoją teczkę akt osobowych przewidując, że Niemców, szukających „wrogów niemczyzny na wschodzie”, może ona szczególnie zainteresować. Absolwent UJ, doktor praw, absolwent Szkoły Nauk Politycznych w tej uczelni, ceniony urzędnik państwowy, urzędnik samorządowy: kontroler wydatków publicznych i doradca prezydenta Krakowa. W młodości żołnierz legendarnego 2 Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich. Kilka miesięcy przed wybuchem wojny odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi i wyróżniony medalem za gorliwość i pieczołowite oddanie żywotnym sprawom gminy Kraków. Przy tym wszystkim znany w całym mieście jako szczery polski patriota.
Teczka ocalała, jest dziś w archiwum rodzinnym, ale jej ukrycie nie uchroniło Adama Gręplowskiego przed aresztowaniem. Nawet zmiana miejsca zamieszkania. Został aresztowany przez Gestapo 16 kwietnia 1942 roku przy ulicy Szlak 10. Z powojennej relacji syna: Wyciągnęli go z łóżka. Brutalnie. Z krzykiem: szybciej! Co musiał przeżywać, pozostawiając śpiącą w łóżeczku córeczkę Tereskę, syna i zdrętwiałą z przerażenia żonę?
Najpierw była katownia na Montelupich, potem KL Auschwitz. Przeżył tam tylko miesiąc. 27 maja 1942 roku stanął pod Ścianą Straceń. Egzekucją dowodził znany niemiecki zbrodniarz Hans Aumeier, w obecności szefa wydziału politycznego KL Auschwitz Maximiliana Grabnera. Aumeier został po wojnie powieszony na szubienicy w Krakowie (24 stycznia 1948) – na podstawie wyroku Trybunału Narodowego. Był jednym z nielicznych zbrodniarzy, wydanych przez zachodnich aliantów Polsce. Niewielka to pociecha. Adam Gręplowski mógł bowiem służyć Polsce jeszcze przez wiele lat. Tak jak mogli służyć jego profesorowie z UJ, wywiezieni do obozów w ramach Sonderaktion Krakau (6 listopada 1939) i tam zamęczeni.

Z obozu wysłał żonie, synowi Markowi (lat 17) i córeczce Tereni (lat 6) dwie kartki, w których zawiadamiał, że czuje się dobrze… Miał na korespondencję tylko jedną stronę kartki, dokładnie przez Niemców cenzurowanej. Niech pamięć o nim trwa w Krakowie i w Starogardzie.

Auschwitz 14 czerwca 1940
Śmierć szwoleżera 2 Pułku pod Ścianą Straceń w Auschwitz przypomina nam, że w tych dniach mija bardzo ważna rocznica z dziejów polskiej, wojennej martyrologii. 14 czerwca 1940 do nowego, budującego się jeszcze  niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Auschwitz przybywa pierwszy transport ponad 700 więźniów politycznych – Polaków z Tarnowa. Następne transporty też będą „polskie”. Drugim dotarł do Auschwitz nasz bohater narodowy, rtm. Witold Pilecki. Bo też ten obóz od początku był budowany z myślą o eksterminacji Polaków, zwłaszcza polskiej inteligencji. Dziś próbuje się jego historię ograniczyć do cierpienia narodu żydowskiego. Co więcej, upomina się nas, że nie mamy prawa porównywać polskich cierpień w tym obozie do cierpienia Żydów. To haniebne myślenie, różnicujące ofiary! A przecież w KL Auschwitz zginęło ponad 70 tysięcy Polaków! Wśród nich byli prawdziwi męczennicy i prawdziwi bohaterowie, o których nie wolno nam zapominać! Św. Maksymilian Maria Kolbe oddał życie za drugiego człowieka, umierając w mękach w bunkrze głodowym. Rtm. Witold Pilecki pojechał do obozu dobrowolnie i przez ponad dwa lata narażał codziennie swe życie, by stworzyć ruch oporu. Marzył o wyzwoleniu obozu, zanim nadejdzie front sowiecki. Kazimierz Piechowski z Kościerzyny przeszedł do historii II wojny światowej brawurową ucieczką z Auschwitz, wraz z kilkoma współtowarzyszami, w mundurach niemieckich oficerów! Spoczywa na cmentarzu w Tczewie. Z obozu, po krwawym buncie, uciekł też słynny po wojnie polski aktor August Kowalczyk. Polska historia Auschwitz wymaga od nas pamięci, bo inaczej Pan Bóg o nas zapomni! Przy całym szacunku dla cierpienia Żydów w tym miejscu, nie możemy pozwolić, by fałszowano historię i przykrawano ją do aktualnych potrzeb propagandowych antypolskiego lobby.

Święto państwowe
W roku 2006 Sejm RP ustanowił na dzień 14 czerwca święto państwowe, by zapobiec fałszowaniu historii o tym strasznym miejscu – polskiej Golgocie. To jest Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady. Pamiętajmy w tym dniu o modlitwie, o wieczornej świecy w oknie, o intencjonalnych mszach św. i o modlitwie wiernych ku pamięci ofiar tych obozów.
W kalendarzu liturgicznym Kościoła katolickiego w Polsce 14 czerwca to także wspomnienie bł. Michała Kozala – biskupa pomocniczego diecezji włocławskiej (zwanej „diecezją męczenników”); męczennika, który umierał w innym niemieckim obozie zagłady – KL Dachau. To miejsce naznaczone jest śmiercią 1.773 księży katolickich z Polski!
Doprawdy, poniedziałek 14 czerwca i poprzedzająca go niedziela powinny być w Polsce, a na Kociewiu może szczególnie, czasem wielkiej modlitwy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: mmmTreść komentarza: Problem jest systemowy i nie dotyczy tylko Starogardu. Strażnik miejski w Warszawie wystawia średnio 1,5 mandatu dziennie, gdzie pracownik obsługujący strefę płatnego parkowania w tym samym czasie kilkadziesiąt. Strażnicy działają prawie wyłącznie na wezwanie, sami nie podejmują prawie żadnych działań, a na wezwany patrol czeka się około dwóch dni. W Polsce panuje mit mówiący, że Straż Miejska istnieje tylko po to żeby łatać dziurę w budżecie, a w praktyce mandatów jest tak mało, że nie utrzymaliby się z tego przez miesiąc. Druga sprawa, że wiele osób wciąż chętniej piętnuje zgłaszającego wykroczenie niż kierowcę, który nielegalnym parkowaniem blokuje chodnik, zasłania przejście dla pieszych, czy niszczy trawnik. Nie wiem co musiałoby się stać, żeby zmieniła się nasza mentalność.Data dodania komentarza: 26.01.2026, 09:25Źródło komentarza: [FOTO, WIDEO] Parkują gdzie chcą i jeżdżą po chodnikach między pieszymi! Rynek - wizytówka miasta czy centralny parking Starogardu?Autor komentarza: teraz jaTreść komentarza: Po pierwsze : Ameryka Północna to nie Stany Zjednoczone Po drugie : Na mocy konstytucji duńskiej z 1953 roku Grenlandia jest integralną częścią Królestwa Danii, posiadającą od 1979 roku szeroką autonomię. W kwestii duńskich władz centralnych, które na Grenlandii reprezentuje wysoki przedstawiciel, są: sprawy konstytucji, obrony, polityki zagranicznej i monetarnej. Grenlandia wybiera 2 deputowanych do parlamentu duńskiego (Folketing). Lokalnym organem władzy ustawodawczej jest Landsting (kadencja 4 lata, z wyborów powszechnych), władzy wykonawczej – rząd, odpowiedzialny przed Landstingiem Po trzecie : mam nadzieję , że tym razem opublikujecie ten komentarz . PozdrawiamData dodania komentarza: 25.01.2026, 11:45Źródło komentarza: FELIETON: Grenlandia i Port HallerAutor komentarza: WTreść komentarza: 😉Data dodania komentarza: 24.01.2026, 18:53Źródło komentarza: Bluzy firmowe z logo - jakie wybrać?Autor komentarza: MAŻORETKI ŻANDARMETKI Spółdzielczego Domu Kultury w TczewieTreść komentarza: ŻANDARMETKI to nasza nazwa zespołu, ale dziękujemy za artykuł. 🙂Data dodania komentarza: 24.01.2026, 18:52Źródło komentarza: Mażoretki i Żandarmetki zapraszają do drużyny. Nowa oferta Spółdzielczego Domu Kultury w TczewieAutor komentarza: taka prawdaTreść komentarza: Port Haller -nowy pomysł PIS na ograbienie polskiego podatnika.Data dodania komentarza: 24.01.2026, 17:23Źródło komentarza: FELIETON: Grenlandia i Port HallerAutor komentarza: gratulujęTreść komentarza: Ogródki restauracyjne wśród śmierdzących samochodów. Fantastyczny pomysł.Data dodania komentarza: 23.01.2026, 13:00Źródło komentarza: [FOTO, WIDEO] Parkują gdzie chcą i jeżdżą po chodnikach między pieszymi! Rynek - wizytówka miasta czy centralny parking Starogardu?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama