niedziela, 13 września 2026 15:30
Reklama

100-lecie Niepodległości – Starogard – Pomorze – Polska. Książę ze Starogardu

Nazwisko Drucki-Lubecki kojarzy nam się z księciem Ksawerym, genialnym ministrem skarbu Królestwa Polskiego i twórcą Banku Polskiego – w czasach przed wybuchem Powstania Listopadowego. Z tego samego rodu pochodził książę Konstanty Drucki-Lubecki, który jako pułkownik kawalerii Wojska Polskiego i dowódca 2 Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich chadzał przez trzy lata ulicami Starogardu.
100-lecie Niepodległości – Starogard – Pomorze – Polska. Książę ze Starogardu

Przez lata pisano o nim, że w roku 1939 „zaginął na wojnie”. Tak jest do dziś na warszawskich Starych Powązkach: „Grób symboliczny, zaginął podczas kampanii wrześniowej 1939 r.” (kwatera Pod Katakumbami, rząd I). W XVII tomie „Polskiego słownika biograficznego” napisano, że „zaginął” w roku 1939.
Dziś już jesteśmy mądrzejsi. Nie „zaginął”, lecz został zamordowany strzałem w tył głowy. Nie w roku 1939, lecz w maju 1940. Dzień nieznany. Miejsce zbrodni: Bykownia pod Kijowem. Sprawca: sowieckie NKWD, w ramach Zbrodni Katyńskiej. Wkrótce 80 rocznica śmierci naszego księcia.

„Pułk wyleczony”…
Na stronie internetowej dzisiejszej Akademii Sztuki Wojennej (następczyni Wyższej Szkoły Wojennej), czytamy:
„Konstanty Drucki-Lubecki urodził się 13 marca 1893 roku w majątku Porochońsk. Ukończył Liceum Aleksandrowskie w Petersburgu. Od roku 1914 służył w gwardyjskiej artylerii konnej. Po ukończeniu Mikołajewskiej Szkoły Jazdy oraz awansie na podporucznika, służył przez rok w 17 pułku dragonów, z którego został przeniesiony do 12 pułku huzarów.
Do Wojska Polskiego przyjęty w grudniu 1918, w stopniu rotmistrza. Od stycznia 1919 dowodził w zastępstwie 13 pułkiem ułanów. Na froncie wschodnim [w wojnie z bolszewikami - P.Sz.] walczył jako dowódca szwadronu, następnie jako zastępca dowódcy 13 pułku. W 1922 przeszedł na stanowisko oficera sztabowego 23 pułku ułanów, potem był zastępcą dowódcy pułku do spraw szkolenia.
W roku 1923 skierowany do Wyższej Szkoły Wojennej, po której ukończeniu objął stanowisko dyrektora nauk w Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu. W 1928 był znów zastępcą dowódcy 13 pułku ułanów, a w latach 1929-1932 dowódcą 2 Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich [w Starogardzie]”.
Był u nas od kwietnia 1929 do kwietnia 1932 roku. Kiedy go żegnano, podkreślano, że wyprowadził pułk na najwyższy poziom. Mjr Tadeusz Łękawski powiedział wówczas:

„Po płk. Ruppie pułk pozostał organizmem chorym, przy płk. Świdzińskim stał się rekonwalescentem i dopiero przy dowodzeniu płk. Druckiego-Lubeckiego został wyleczony całkowicie. Pułkownik Drucki odchodzi, pozostawiając po sobie silny, zdrowy organizm - 2 Pułk Szwoleżerów Rokitniańskich”.
Chyba podobnego zdania byli wojskowi przełożeni księcia, bo podczas służby w Starogardzie został awansowany do stopnia pułkownika a po odejściu ze Starogardu został w maju 1932 roku kierownikiem katedry taktyki kawalerii Wyższej Szkoły Wojennej. W Centralnym Archiwum Wojskowym zachowała się opinia służbowa z tego czasu: „Bardzo dobry oficer pod każdym względem. Charakter ustalony, silny i prawy. Wybitna ambicja pracy, obowiązkowy i sumienny. Bardzo inteligentny i zdolny, o dużym zasobie wiedzy fachowej i ogólnej”.
Raczej złośliwie pisał o księciu młody porucznik Józef Kuropieska, późniejszy generał wojska „ludowego”, we wspomnieniach z czasów PRL-u (1979), kiedy „należało” kpić z oficerów z rodzin arystokratycznych: „Taktykę kawalerii wykładał płk dypl. Konstanty Drucki-Lubecki (tzw. „książę pan”), oficer wyjątkowo uroczysty. Bardzo staranny, pedantyczny”.
Kuropieska po wojnie zapragnął żyć w państwie „ludowej demokracji”. Komuniści docenili jego gorliwość, szybko awansował, ale w roku 1950 – jako „niepewny ideologicznie” oficer sanacyjny, dostał wyrok śmierci! Uratował się, idąc na współpracę ze zbrodniczą Informacją Wojskową jako „świadek” w procesach politycznych… W przeciwieństwie do „tzw. księcia pana” nie cenił zbyt wysoko honoru oficerskiego. Przypomnijmy, że za odmowę współpracy z komunistyczną bezpieką powieszono na mokotowskiej szubienicy (24 lutego 1953) szefa Kedywu Komendy Głównej AK gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila”.

Podczas wojny wrześniowej
nasz książę dowodził Wileńską Brygadą Kawalerii. 26 września 1939 został ranny, przez co trafił do niewoli sowieckiej. Tak o tym pisał w ostatnim liście do rodziny 7 października 1939, ze szpitala w Samborze: „Zostałem ranny i jako taki zamieniłem wierzchowca na wóz, co spowodowało moje odbicie się od grupy i trafienie do niewoli sowieckiej […]. Kula karabinowa weszła w lewy policzek i wyszła z prawej strony pomiędzy okiem i uchem. Miałem ogromny upust krwi i przeszło dwie doby byłem w stanie nieprzytomnym, w tym też stanie trafiłem do niewoli”.
Por. Bohdan Kiersnowski wspominał po wojnie: „Kula przeszła przez oba policzki. Wyciągnąłem pułkownika pod silnym ogniem bolszewickim, odbierając mu w ostatniej chwili rewolwer, z którego chciał się zastrzelić”…
Dlaczego chciał zginąć? Strasznie bolało, poza tym uznał, że już w tej wojnie nie będzie potrzebny; że stanowi tylko obciążenie dla kolegów… A może obawiał się, że w niewoli u „azjatów”, jak nazywali sowietów nasi oficerowie, trudno będzie zachować honor i godność? Wiemy, że modlił się do Boga o siły, by ten honor zachować do końca. Pewnie o to samo modlił się, gdy mordercy prowadzili go później nad dół śmierci...
Sowieci zabrali niedoleczonego i cierpiącego oficera ze szpitala. Umieścili w więzieniu, żeby nie uciekł. Współtowarzysz z celi, lekarz 7 pułku ułanów por. Ryszard Kaszubski opatrywał mu rany strzępami rwanymi z koszul i karmił go papką z kaszy, jarzyn i chleba. Obydwaj głodowali.

Książę został zamordowany
prawdopodobnie w Kijowie, gdyż wywieziono go wcześniej do tamtejszego więzienia NKWD. Zakopany przez morderców w podkijowskim lesie koło Bykowni. Jego nazwisko było na tzw. Ukraińskiej Liście Katyńskiej (opublikowanej dopiero w roku 1994) pod numerem 980. W roku 1964 generał Władysław Anders awansował go pośmiertnie na stopień generała brygady.

Więcej na ten temat przeczytacie w aktualnym wydaniu Gazety Kociewskiej.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKoncerty symfoniczne i wydarzenia organizowane i współorganizowane przez PFB we wrześniu Sala Koncertowa PFB11/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 43-151,50 złKoncert symfoniczny – W rytmie Buenos AiresArpi Sinanyan – sopranWystąpią:Orkiestra PFBArtur Koza – dyrygentArpi Sinanyan – sopranTomasz Marut – fortepianPaweł Zagańczyk – bandoneonMonika Orłowska – skrzypceChór Filharmonii ŁódzkiejProwadzenie: Krzysztof DąbrowskiW programie:Astor Piazzolla – Cztery pory roku w Buenos Aires [22’]Przerwa [20']Martín Palmeri – Misa a Buenos Aires [37’]Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej niezbyt często grywa kompozycje latynoamerykańskie. Tak właśnie będzie podczas pierwszego wrześniowego koncertu. Filharmoników gdańskich poprowadzi Artur Koza, na co dzień kierownik Chóru Filharmonii Łódzkiej, który również wystąpi w Sali Koncertowej 11 września. Zaśpiewa znakomita ormiańska sopranistka Arpi Sinanyan, a solowe partie instrumentalne wykonają: pianista Tomasz Marut, grający na bandoneonie Paweł Zagańczyk (wystąpią w kompozycji Palmeriego) oraz skrzypaczka Monika Orłowska (solistka utworu Piazzolli).Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB18/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 38-131,50 złInauguracja sezonu artystycznego 2026/2027Wystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentDavid Khrikuli – fortepianDavid Khrikuli fot. Juan Luis PoutProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Fryderyk Chopin – II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 [30’]Przerwa [20’]Gustav Mahler – I Symfonia D-dur Tytan [50’]Koncert, którym inaugurujemy sezon artystyczny, to zawsze moment szczególny. Orkiestrę Polskiej Filharmonii Bałtyckiej poprowadzi oczywiście jej szef artystyczny maestro George Tchitchinadze. Solistą podczas pierwszej części koncertu będzie gruziński pianista David Khrikuli, finalista ubiegłorocznego Konkursu Chopinowskiego. W jego wykonaniu zabrzmi II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 Fryderyka Chopina (który Khrikuli wykonywał podczas finałowego etapu Konkursu). W drugiej koncertu części zabrzmi pełna ironii, fascynacji naturą czy pieśnią ludową I Symfonia D-dur Tytan Gustava Mahlera. Główny Sponsor PFB – Mecenas Kultury  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Kameralna PFB20/09/2026, niedziela, godz. 12:00Bilety w cenie: 25-41 złKlasyka na Ołowiance – Fortepian w tańcuMikołaj Sikała fot. Mateusz Słodkowski Wystąpią:Emilia Biskupska – fortepianZuzanna Lisiecka-Madeja – fortepianMikołaj Sikała – fortepianDaniel Ziomko – fortepianProwadzenie, kierownictwo artystyczne: Dominika Glapiak W programie: utwory Mikołaja Sikały oraz jego aranżacje utworów takich kompozytorów, jak Igor Strawiński, Darius Milhaud, Leonard Bernstein, Ernesto Lecuona czy George GershwinPomysłodawczyni i prowadząca cykl Klasyka na OłowianceDominika Glapiak na pierwsze spotkanie w nowym sezonie proponuje muzykę taneczną jako inspirację dla kompozytorów. W rozmaitych konfiguracjach na jednym fortepianie zagrają Emilia Biskupska, Zuzanna Lisiecka-Madeja, Mikołaj Sikała i Daniel Ziomko, prezentując utwory wykonywane na cztery ręce, a także - co w życiu koncertowym zdarza się niezwykle rzadko - na sześć oraz finalnie na osiem rąk. Zabrzmi muzyka gdańskiego pianisty i kompozytora Mikołaja Sikały, którego utwory balansują między klasyczną formą oraz bogactwem świata muzyki rozrywkowej. Będą też dzieła oryginalne, nawiązujące między innymi do brzmień jazzowych, klubowych oraz latynoamerykańskich, a także transkrypcje rozmaitych przebojów XX-wiecznych kompozytorów (m.in. słynne Mambo z suity West Side Story).  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB25/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 33-131,50 złKoncert symfoniczny – Valerij SokolovValerij Sokolov – skrzypceWystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentValerij Sokolov – skrzypce W programie:Wolfgang Amadeusz Mozart – Uwertura do opery Don Giovanni K.527 [6']Piotr Czajkowski – Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 [37']Przerwa [20']Wolfgang Amadeusz Mozart – Symfonia g-moll nr 40 K.550 [27']Miesiąc zwieńczy koncert z udziałem świetnego ukraińskiego skrzypka, laureata Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. George’a Enescu w Bukareszcie w 2005 roku Valerija Sokolova. Artysta wraz z Orkiestrą Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą maestro George’a Tchitchinadze zagra jedno z najbardziej znanych dzieł literatury skrzypcowej i zarazem jeden z najbardziej efektownych koncertów romantycznych, czyli Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 Piotra Czajkowskiego. Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.09.2026
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kociewiak Treść komentarza: Skarszewy to bogate miasto, można ich dymać. Data dodania komentarza: 31.08.2026, 08:13 Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa Autor komentarza: Mieszkaniec St. Treść komentarza: Urzędasy mają w du.ie takie inwestycje i nowe miejsca pracy . Kasę mają z dotacji i spokojne posadki. Data dodania komentarza: 29.08.2026, 21:09 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: radek otwór Treść komentarza: I tym sposobem przepędzono potencjalnie kilkaset miejsc pracy. W Gietrzwaładzie też byli dumni z siebie....przez miesiąc, jak pustka w portfelu i bezrobocie zajrzało do codzienności. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:32 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: Życzliwy Treść komentarza: A mogło być tak pięknie i jak zawsze ludzie się przestraszyli czegoś o czym nie mają pojęcia ;) Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:17 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: KOT Treść komentarza: Skarszewy to ciekawa kraina, można ich dymać bez mydła. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 07:11 Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Najpierw należy dowiedzieć się u źródła a później cokolwiek pisać . Powtarzanie głupot pewnej redakcji i grupy ludzi a fb nie służy ani wam ani Starogardzianom . Data dodania komentarza: 26.08.2026, 18:10 Źródło komentarza: Zakład zagospodarowania odpadów w mieście?! Mieszkańcy „Kochanek”mają wiele wątpliwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama