środa, 28 stycznia 2026 11:59
Reklama
Reklama

Pisze bloga i tłumaczy... jak nie dać się rakowi

Poznajcie Paulinę Zgubińską, dyplomowaną fizjoterapeutkę i masażystkę z gm. Gniew, która przez ostatni rok zmagała się z chłoniakiem. Nie poddała się i wygrała bitwę o życie. Teraz na swoim blogu opowiada o kulisach walki z rakiem.
Pisze bloga i tłumaczy... jak nie dać się rakowi

Jeszcze rok temu Paulina cieszyła się życiem, tryskała energią, chodziła do ukochanej pracy, w której to ona pomagała innym wrócić do zdrowia. Planowała swoje życie zupełnie inaczej, niż zafundował jej los. Niedawno się zaręczyła, obroniła prace magisterską i w najgorszych koszmarach nie nakreśliłaby scenariusza, który przygotowało jej życie.

Diagnoza – chłoniak
Pod koniec września 2017 r. młoda, aktywna kobieta, która zdrowo się odżywia i unika używek usłyszała, że ma raka. To było jak powtórny grom z jasnego nieba, który spadł na nią i jej bliskich. Dwa lata wcześniej zmarł na raka jej tata.  
- Przez przypadek wyczułam w lewej pachwinie guzka. Myślałam, że podczas kąpieli może coś mi tam przeskoczyło, ale nie. Po kilku dniach guzek nadal tam był, dlatego nie czekałam ani minuty dłużej i udałam się do lekarza pierwszego kontaktu. Ten nie miał dobrych wieści, skierował mnie na szereg badań, by onkolog ostatecznie potwierdził diagnozę. Usłyszałam, że mam chłoniaka z obwodowych komórek T. Nie tylko brzmiało to groźnie, ale takie też było. 

Życie Pauliny stanęło na głowie. Wszystko co do tej pory robiła podporządkowała leczeniu, by żyć dla siebie, mamy, rodzeństwa, narzeczonego Andrzeja, który był i cały czas jest przy niej. 
- Przecież mam dopiero 24 lata, jeszcze całe życie przede mną – mówiła.
Niczym bokser na ringu podjęła rękawice i wymierzała rakowi ciosy, jeden za drugim. Może nie od razu, bo na początku, jak sama przyznaje, było tysiąc myśli, z czego większość tych złych. Przy zdiagnozowanym typie raka zastosowano u niej dwa rodzaje chemioterapii: CHOP i ESHAP oraz autoprzeszczep szpiku. Jednak po badaniach zmieniono go w przeszczep od osoby niespokrewnionej. 
- Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że chemię CHOP zniosłam bardzo łagodnie pod względem dolegliwości od strony fizycznej. Nieco gorzej było z tą drugą – ESHAP, głównie od strony psychicznej, po prostu bardzo źle znoszę rozłąkę z moimi bliskimi i ukochanym.
Paulina opowiada o tym jak przechodziła chemioterapię. O jej skutkach ubocznych, światłowstręcie, grzybicy jamy ustnej, o utracie smaku, i o tym, że żaden film, książka nie zobrazuje stanu człowieka, który przechodzi gehennę najcięższej z chorób.

Druga strona choroby
Paulina na swoim blogu przybliża temat leczenia autoprzeszczepu i alloprzeszczepu, o którym sama, kiedy była chora, nie mogła zbyt wiele poczytać. W Gliwicach, w największej klinice transplantacji szpiku i onkohematologii, lekarze zdecydowali, że konieczny jest dawca. Długo czekano na kogoś, kto okaże się bliźniakiem genetycznym. W sierpniu br., w słuchawce telefonu usłyszała szczęśliwą nowinę: „jest dawca”. To dzięki niemu i jego tkance, Paulina żyje. 10 października br., dokonano przeszczepu. Od tego dnia życie gniewianki nabrało innych kolorów. Jak mówią: „rak to nie wyrok”, dlatego zachęca wszystkich do oddawania szpiku i rejestrowaniu się w bazie DKMS. Ona znalazła swojego superbohatera, czas na innych. Na swoim blogu: www.possiblee.pl Paulina opisuje jak walczyła z rakiem, jakie są jej dalsze losy, a także o kobiecych aspektach walki z chorobą,  np. o szerokiej gamie peruk, które poleca. Podczas choroby przekonała się, że dla kobiety gubienie włosów jest wstrząsem. Nie chciała na siebie patrzeć, kazała zakrywać lustra, do czasu aż przestała przejmować się ich brakiem i odkryła peruki. Obecnie śmieje się, że włosy urosną, a te nowe, które ma, nie są złe, no i że na byciu łysym można trochę zaoszczędzić. Opowiada też jak trudno było jej prosić o pomoc. Niestety przez chorobę Paulina nie pracuje, dlatego postanowiła założyć konto na zrzutka.pl. Pieniądze miały zostać przeznaczone na leczenie i odciążenie domowego budżetu. Gniewianie ruszyli z pomocą, udało się zebrać blisko 20 tys. zł. 
- Za każdą złotówkę serdecznie dziękuję - mówi wzruszona. 
Na razie Paulina przeprasza swoich pacjentów, że jej z nimi nie ma. Na pewno wróci, gdy sama nabierze dostatecznych sił do pracy.
 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Przyjaciółka 03.12.2018 17:39
Niestety Paulina przegrała walkę ? na zawsze pozostanie w naszych sercach... Dzielna wojowniczka

Pozdrawiam 25.11.2018 09:19
Też miałem ziarnicę!! Dasz radę. Leczenie skończyłem 16 lat temu i nic się w moim życiu nie zmieniło. No może to że jak widzę czerwoną oranżadę to chce mi się rzygać.. tak pozostało po chemii, która była w kolorze czerwonym...

Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: mmmTreść komentarza: Problem jest systemowy i nie dotyczy tylko Starogardu. Strażnik miejski w Warszawie wystawia średnio 1,5 mandatu dziennie, gdzie pracownik obsługujący strefę płatnego parkowania w tym samym czasie kilkadziesiąt. Strażnicy działają prawie wyłącznie na wezwanie, sami nie podejmują prawie żadnych działań, a na wezwany patrol czeka się około dwóch dni. W Polsce panuje mit mówiący, że Straż Miejska istnieje tylko po to żeby łatać dziurę w budżecie, a w praktyce mandatów jest tak mało, że nie utrzymaliby się z tego przez miesiąc. Druga sprawa, że wiele osób wciąż chętniej piętnuje zgłaszającego wykroczenie niż kierowcę, który nielegalnym parkowaniem blokuje chodnik, zasłania przejście dla pieszych, czy niszczy trawnik. Nie wiem co musiałoby się stać, żeby zmieniła się nasza mentalność.Data dodania komentarza: 26.01.2026, 09:25Źródło komentarza: [FOTO, WIDEO] Parkują gdzie chcą i jeżdżą po chodnikach między pieszymi! Rynek - wizytówka miasta czy centralny parking Starogardu?Autor komentarza: teraz jaTreść komentarza: Po pierwsze : Ameryka Północna to nie Stany Zjednoczone Po drugie : Na mocy konstytucji duńskiej z 1953 roku Grenlandia jest integralną częścią Królestwa Danii, posiadającą od 1979 roku szeroką autonomię. W kwestii duńskich władz centralnych, które na Grenlandii reprezentuje wysoki przedstawiciel, są: sprawy konstytucji, obrony, polityki zagranicznej i monetarnej. Grenlandia wybiera 2 deputowanych do parlamentu duńskiego (Folketing). Lokalnym organem władzy ustawodawczej jest Landsting (kadencja 4 lata, z wyborów powszechnych), władzy wykonawczej – rząd, odpowiedzialny przed Landstingiem Po trzecie : mam nadzieję , że tym razem opublikujecie ten komentarz . PozdrawiamData dodania komentarza: 25.01.2026, 11:45Źródło komentarza: FELIETON: Grenlandia i Port HallerAutor komentarza: WTreść komentarza: 😉Data dodania komentarza: 24.01.2026, 18:53Źródło komentarza: Bluzy firmowe z logo - jakie wybrać?Autor komentarza: MAŻORETKI ŻANDARMETKI Spółdzielczego Domu Kultury w TczewieTreść komentarza: ŻANDARMETKI to nasza nazwa zespołu, ale dziękujemy za artykuł. 🙂Data dodania komentarza: 24.01.2026, 18:52Źródło komentarza: Mażoretki i Żandarmetki zapraszają do drużyny. Nowa oferta Spółdzielczego Domu Kultury w TczewieAutor komentarza: taka prawdaTreść komentarza: Port Haller -nowy pomysł PIS na ograbienie polskiego podatnika.Data dodania komentarza: 24.01.2026, 17:23Źródło komentarza: FELIETON: Grenlandia i Port HallerAutor komentarza: gratulujęTreść komentarza: Ogródki restauracyjne wśród śmierdzących samochodów. Fantastyczny pomysł.Data dodania komentarza: 23.01.2026, 13:00Źródło komentarza: [FOTO, WIDEO] Parkują gdzie chcą i jeżdżą po chodnikach między pieszymi! Rynek - wizytówka miasta czy centralny parking Starogardu?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama