Adam Wroński urodził się ponad czterdzieści lat temu w małej miejscowości w woj. pomorskim.
- Okolica, w której mieszkałem nie cieszyła się dobrą opinią, nieciekawe towarzystwo kręcące się po parku miejskim zwłaszcza podczas odbywających się tam dyskotek, dom dziecka, który wzbudzał mieszane uczucia i wiele innych czynników nadszarpujących opinię miejsca, w którym mieszkałem - analizuje Adam Wroński znany jako ,,Atom "
Dzieciństwo bez kolorów
Jako mały chłopiec nie raz miałem do czynienia z sytuacjami stresującymi, nie raz widziałem przemoc, nie raz odczułem ją na własnej skórze. Często też znajdowałem się w trudnych sytuacjach, w których musiałem wykazać odwagę i umiejętność szybkiego myślenia.
Dlatego też obraz mojego dzieciństwa nie był kolorowy i beztroski, nie wyglądał tak jak powinien. Był zaburzony sytuacją panującą w domu i nie tylko. Matka , rozstała się z ojcem, ponieważ nie był on dobrym przykładem dla mojego brata i dla mnie a także ona sama nie mogła czuć się bezpiecznie, przebywając z nim pod jednym dachem. W domu często brakowało jedzenia, brakowało dosłownie wszystkiego i to nie tylko z powodu trudnych PRL - oskich czasów. Również inne czynniki sprawiły, że moje dzieciństwo było nie do końca takie, jakie powinno być. W wieku siedmiu lat uległem ciężkiemu wypadkowi komunikacyjnemu. Przez wiele miesięcy trwała walka o moje życie i sprawność fizyczną. Trzy długie lata zabrane z dzieciństwa i normalnej edukacji. Przeszedłem sześć operacji przez okres trzydziestu sześciu miesięcy. Przebywałem w szpitalu oddalonym o czterdzieści kilometrów od domu rodzinnego, z dala od bliskich. Wszystkie święta spędzałem w sali szpitalnej ze wzrokiem wbitym w okno. Po okresie szpitalnym i długotrwałej rehabilitacji wróciłem do nowej szkoły znajdującej się na drugim końcu miasta, w której nie czułem się dobrze, czułem się ,,Obcy ".
,,Za to, że nie potrafiłem się obronić”
,,Koledzy " często drwili i robili sobie głupie żarty z mojej osoby a to dlatego, że w wieku 10 lat byłem najmniejszy z całej szkoły, najchudszy i najsłabszy. Któregoś dnia doszło do tego, że zostałem pobity przez kilku szkolnych kolegów. Wróciłem do domu a tam oberwało mi się drugi raz od mamy za to, że nie potrafiłem się obronić. Właśnie wtedy, po tym incydencie zaczęła się przygoda z karate. Mama postanowiła zapisać mnie na treningi Sztuk Walki. Uczyłem się szybko, za każdym razem, gdy wracałem z treningu powtarzałem jeszcze raz to, czego się nauczyłem przez kolejną godzinę w parku. Mamie mówiłem, że trening trwa dwie godziny. Ale jak to bywa, nic w życiu nie może trwać wiecznie. Pewnego wieczoru przed kolejnym treningiem ,ok. godz. 19.00, do kolegów i do mnie podeszła grupka starszych chłopaków. Naśmiewali się z nas, jeden z nich wyciągnął z ust wyżutą gumę i wkleił mi ją we włosy. Udało mu się mnie sprowokować i zacząłem bójkę, którą zobaczył nasz Mistrz. Skończyło się tak, że cały trening za karę musiałem siedzieć po japońsku. Doszedłem do wniosku, że Mistrz ukarał mnie niesłusznie, gdyż ja broniłem własnej osoby. Postanowiłem odejść z treningów i sam zacząłem trenować w parku. Z biegiem czasu dołączali do mnie inni chłopcy, którzy pragnęli nauczyć się karate. Zacząłem ich trenować, nie rozumiejąc jeszcze tak naprawdę czym są Sztuki Walki. Tajemnice Sztuk Walki zacząłem dopiero rozumieć w momencie, kiedy zaczęły nudzić mnie prawie codzienne bójki przed dyskotekami, na które chodziłem już mając kilkanaście lat. Zacząłem odkrywać prawdę, że nie pasuję do tak zwanych przyjaciół, że to nie moje miejsce i nie mój cel, by staczać się w dół i popisywać tym, czego się nauczyłem trenując. Zapragnąłem czegoś innego, zapragnąłem być kimś, zapragnąłem zdobywać wiedzę.
Dalszą część wywiadu znajdziecie w aktualnym wydaniu Gazety Kociewskiej.
Reklama
Kociewiaków portret własny: Niemożliwe nie istnieje
Życie nie rozpieszczało go od najmłodszych lat, rzucano mu kłody pod nogi, wyśmiewano, popychano a jednak potrafił stawić czoła wszystkim przeciwnościom losu. Teraz uczy szacunku do innych i jak być samemu szanowanym. Na naszych łamach Adam Wroński, znany jako „Atom” w szczerym wyznaniu o sobie, swojej przeszłości, udowadnia, że nigdy nie warto tracić wiary w siebie.
- redakcja
- 11.11.2018 10:40 (aktualizacja 16.08.2023 23:29)

Data dodania:
11.11.2018 10:40
POLECANE
Przejdź do kategorii
Aktualności Na sygnale Region Kryminalne Gospodarka Rolnictwo Sport Turystyka Ekologia Edukacja Kultura Kociewski Lajt Historia Polityka Kościół Zdrowie Felieton Ogłoszenia #PomagaMY Video PLANUJĘ DŁUGIE ŻYCIE Super Pupil ZOBACZ! POLECANE Ważne w kalendarzu Dobre rady Odeszli od Nas
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kociewiak
Treść komentarza: Skarszewy to bogate miasto, można ich dymać.
Data dodania komentarza: 31.08.2026, 08:13
Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa
Autor komentarza: Mieszkaniec St.
Treść komentarza: Urzędasy mają w du.ie takie inwestycje i nowe miejsca pracy . Kasę mają z dotacji i spokojne posadki.
Data dodania komentarza: 29.08.2026, 21:09
Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach!
Autor komentarza: radek otwór
Treść komentarza: I tym sposobem przepędzono potencjalnie kilkaset miejsc pracy.
W Gietrzwaładzie też byli dumni z siebie....przez miesiąc, jak pustka w portfelu i bezrobocie zajrzało do codzienności.
Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:32
Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach!
Autor komentarza: Życzliwy
Treść komentarza: A mogło być tak pięknie i jak zawsze ludzie się przestraszyli czegoś o czym nie mają pojęcia ;)
Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:17
Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach!
Autor komentarza: KOT
Treść komentarza: Skarszewy to ciekawa kraina, można ich dymać bez mydła.
Data dodania komentarza: 27.08.2026, 07:11
Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa
Autor komentarza: Ja
Treść komentarza: Najpierw należy dowiedzieć się u źródła a później cokolwiek pisać . Powtarzanie głupot pewnej redakcji i grupy ludzi a fb nie służy ani wam ani Starogardzianom .
Data dodania komentarza: 26.08.2026, 18:10
Źródło komentarza: Zakład zagospodarowania odpadów w mieście?! Mieszkańcy „Kochanek”mają wiele wątpliwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze