środa, 28 stycznia 2026 11:59
Reklama
Reklama

Ze Starogardu do Powstania Warszawskiego

Data tego wydania – 1 sierpnia – determinuje dzisiejszy temat naszego cyklu. Przypomnijmy chłopców ze Starogardu i z Kociewia, którzy trafili do Powstania Warszawskiego. Najbardziej znanym wśród nich jest dziś
Ze Starogardu do Powstania Warszawskiego

Zygmunt Bączkowski „Zyga”
Urodził się 6 sierpnia 1921 w Starogardzie z ojca Władysława i matki Rozalii z domu Lange. W szkole powszechnej był zuchem, potem harcerzem. Bardzo lubiany przez rówieśników, imponował im sprawnością fizyczną, uprawiał sport. Lubiły go też dziewczyny, bo to był przystojniak… W gimnazjum był również harcerzem. We wrześniu 1939 jego rodzice zostali wywiezieni na roboty do Niemiec, poczuł się dorosły, poszedł do pracy jako robotnik. Zaangażował się w antyniemiecką konspirację. Miał cały czas w pamięci niemiecki mord na swoich kolegach, wśród których był m.in. druh Józef Grzybek. Miał w pamięci mord na nauczycielach w Szpęgawsku. Brał udział w działalności harcerskiej grupy konspiracyjnej, która nawiązała kontakty z jeńcami angielskimi i francuskimi w Starogardzie. Wspólnie z Janem Wałaszewskim i innymi harcerzami przekazywał im do obozu żywność i informacje o sytuacji na frontach.

Na wiadomość o ataku sowieckim na Niemcy, Zygmunt z kolegami Pawłem Wyczyńskim i Izydorem Genczą założył (29 czerwca 1941) w Zelgoszczy konspiracyjną organizację Jaszczurka, skupiającą starogardzką młodzież i jej gimnazjalnych nauczycieli. Jako doświadczony harcerz uczył posługiwania się zaszyfrowanym alfabetem, odbierał przysięgę. Używał pseudonimów „Zyga”, „Franek”, „Lotnik”.

W roku 1942 przedostał się z grupą jaszczurkowców do Warszawy. Groziło im wcielenie do Wehrmachtu. Podjęli działalność w Armii Krajowej. W tajnej podchorążówce Agrikoli Zygmunt przeszedł szkolenie wojskowe. W czasie Powstania Warszawskiego walczył w batalionie „Zośka”. Jako podporucznik czasu wojny dowodzi plutonem. Zginął w walce 20 sierpnia 1944, jako jeden z ostatnich w swoim zdziesiątkowanym plutonie.
Zygmunt nie ma ulicy swego imienia w Starogardzie. Prosimy radnych, by o tym pamiętali. W przyszłym roku będzie 75 rocznica śmierci „Zygi”.

 

Nie tylko Zygmunt
W Powstaniu Warszawskim walczyli także inni starogardzianie. Tadeusz Rekowski, harcerz, uczeń starogardzkiego gimnazjum, był wnukiem Stanisława Jana Buchholza, pierwszego polskiego burmistrza Starogardu po okresie zaborów, autora Królewskiego miasta Starogardu – stolicy Kociewia. W chwili wybuchu wojny miał 18 lat. Harcerz i wnuk polskiego burmistrza znaczyło wtedy KL Stutthof albo Las Szpęgawski. Przedostał się do tzw. Generalnego Gubernatorstwa. Podczas Powstania walczył w batalionie „Baszta” jako strzelec „Rulicz”. Ciężko ranny już drugiego dnia, amputowano mu nogę. Przysypany gruzami zbombardowanej kamienicy, umierał 5 września 1944.

Jego kolega harcerz starogardzki Władek Ozimek nie dożył Powstania, zginął Warszawie jako żołnierz AK, w akcji bojowej przeciwko Niemcom.

Starszy brat Zygmunta Władek Bączkowski był żołnierzem AK ps. „Szymon”. Miał więcej szczęścia od „Zygi”. Walczył w Powstaniu w Grupie Kampinos, przeżył, uniknął niewoli, wrócił do Starogardu, umarł w Gdańsku (1999).

Hubert Stangenberg ps. „Kuba” był harcerzem i żołnierzem AK. Pochodził z Pelplina, uczył się w Tczewie. W Powstaniu dowodził plutonem. Zginął 25 sierpnia 1944 na terenie Ogrodu Krasińskich.

Starogardzki harcerz Witek Wetta był rówieśnikiem Zygmunta. W 1942 przedostał się do Warszawy, zagrożony przymusowym zaciągiem do Wehrmachtu. W Powstaniu był dowódcą drużyny, ps. „Dzik”. 26 września niemiecki czołg urwał mu obydwie nogi. Zamordowany kilka godzin później przez Niemców w powstańczym lazarecie.

Ksiądz Walerian Pączek, rodem z Lipinek Królewskich, służył w Powstaniu jako kapelan młodych żołnierzy, ps. „Germen”. Po kapitulacji ciągany był przez Niemców po różnych obozach, m.in. Bergen-Belsen. Nie wrócił do kraju opanowanego przez komunistów, umarł w Stanach Zjednoczonych, do końca niósł posługę duszpasterską rodakom.

Edwin Rozenkranz uczył się w Tczewie, przedostał się przez zieloną granicę do GG, spodziewał się niemieckich represji. Był w Powstaniu żołnierzem ps. „Kamyk”. Przeżył, po wojnie zajął się historią.

Pamiętajmy o kociewskich bohaterach Powstania Warszawskiego nie tylko 1 sierpnia. Oni uświadamiają nam, że to było powstanie nie tylko warszawskie…

 

Więcej na ten temat przeczytacie w aktualnym wydaniu Gazety Kociewskiej.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Starogardzianin 03.08.2018 07:16
To była rzeźnia najlepszej polskiej młodzieży. Hańba dowódców AK którzy posłali ich na pewną śmierć.

janossowski 03.08.2018 21:58
kto cie uczyl historii niech odda pieniadze !!!!

janossowski 02.08.2018 23:19
chwala bochaterom

Kociewiak 25.12.2018 23:46
@janossowski! Kto Ciebie uczył zasad pisowni i ortografii języka polskiego, ten niech odda pieniądze. Koniecznie!

Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: mmmTreść komentarza: Problem jest systemowy i nie dotyczy tylko Starogardu. Strażnik miejski w Warszawie wystawia średnio 1,5 mandatu dziennie, gdzie pracownik obsługujący strefę płatnego parkowania w tym samym czasie kilkadziesiąt. Strażnicy działają prawie wyłącznie na wezwanie, sami nie podejmują prawie żadnych działań, a na wezwany patrol czeka się około dwóch dni. W Polsce panuje mit mówiący, że Straż Miejska istnieje tylko po to żeby łatać dziurę w budżecie, a w praktyce mandatów jest tak mało, że nie utrzymaliby się z tego przez miesiąc. Druga sprawa, że wiele osób wciąż chętniej piętnuje zgłaszającego wykroczenie niż kierowcę, który nielegalnym parkowaniem blokuje chodnik, zasłania przejście dla pieszych, czy niszczy trawnik. Nie wiem co musiałoby się stać, żeby zmieniła się nasza mentalność.Data dodania komentarza: 26.01.2026, 09:25Źródło komentarza: [FOTO, WIDEO] Parkują gdzie chcą i jeżdżą po chodnikach między pieszymi! Rynek - wizytówka miasta czy centralny parking Starogardu?Autor komentarza: teraz jaTreść komentarza: Po pierwsze : Ameryka Północna to nie Stany Zjednoczone Po drugie : Na mocy konstytucji duńskiej z 1953 roku Grenlandia jest integralną częścią Królestwa Danii, posiadającą od 1979 roku szeroką autonomię. W kwestii duńskich władz centralnych, które na Grenlandii reprezentuje wysoki przedstawiciel, są: sprawy konstytucji, obrony, polityki zagranicznej i monetarnej. Grenlandia wybiera 2 deputowanych do parlamentu duńskiego (Folketing). Lokalnym organem władzy ustawodawczej jest Landsting (kadencja 4 lata, z wyborów powszechnych), władzy wykonawczej – rząd, odpowiedzialny przed Landstingiem Po trzecie : mam nadzieję , że tym razem opublikujecie ten komentarz . PozdrawiamData dodania komentarza: 25.01.2026, 11:45Źródło komentarza: FELIETON: Grenlandia i Port HallerAutor komentarza: WTreść komentarza: 😉Data dodania komentarza: 24.01.2026, 18:53Źródło komentarza: Bluzy firmowe z logo - jakie wybrać?Autor komentarza: MAŻORETKI ŻANDARMETKI Spółdzielczego Domu Kultury w TczewieTreść komentarza: ŻANDARMETKI to nasza nazwa zespołu, ale dziękujemy za artykuł. 🙂Data dodania komentarza: 24.01.2026, 18:52Źródło komentarza: Mażoretki i Żandarmetki zapraszają do drużyny. Nowa oferta Spółdzielczego Domu Kultury w TczewieAutor komentarza: taka prawdaTreść komentarza: Port Haller -nowy pomysł PIS na ograbienie polskiego podatnika.Data dodania komentarza: 24.01.2026, 17:23Źródło komentarza: FELIETON: Grenlandia i Port HallerAutor komentarza: gratulujęTreść komentarza: Ogródki restauracyjne wśród śmierdzących samochodów. Fantastyczny pomysł.Data dodania komentarza: 23.01.2026, 13:00Źródło komentarza: [FOTO, WIDEO] Parkują gdzie chcą i jeżdżą po chodnikach między pieszymi! Rynek - wizytówka miasta czy centralny parking Starogardu?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama