Gorączka z finałem w szpitalu?! Nasz Czytelnik skarży się, że na długie oczekiwanie i późną diagnozę
Noc z soboty na niedzielę, mieszkanka Skarszew ma wysoką, ponad 40-stopniową gorączkę. Zaniepokojona rodzina próbuje wezwać pogotowie. Zostają jednak pokierowani do Polmedu, który świadczy opiekę nocną i świąteczną na terenie powiatu starogardzkiego. - Doktor była opryskliwa, na moje stwierdzenie, że jej obowiązkiem jest postaranie się, aby jak najszybciej dotrzeć do potrzebującego pacjenta odpowiedziała, że „ja sama sobie ustalam obowiązki” – relacjonuje nasz Czytelnik, brat chorej kobiety. Lekarz przybyła po około godzinie od wezwania, dała zastrzyk i wystawiła receptę. Następnego dnia sytuacja się powtórzyła. Tym razem jednak kobieta trafiła już do szpitala, położono ją na oddział. Czytelnik ma żal, że przyjazd trwał tak długo i że poczuł się zlekceważony przez lekarkę.
29.03.2016 05:23
10