niedziela, 11 października 2026 20:32
Reklama
Reklama

Teraz chcą tylko spokoju. Nieudane kilkumiesięczne małżeństwo

Wszystko zapowiadało się na historię jak z bajki. Ludzie po ciężkich doświadczeniach spotkali się, aby wspólnie przeżyć życie. Ona była od 10 lat wdową, jemu niedawno zmarła żona. Jednak po kilkunastu miesiącach znajomości coś zaczęło się psuć. Czy ta historia znajdzie swój szczęśliwy finał?
Teraz chcą tylko spokoju. Nieudane kilkumiesięczne małżeństwo

Do naszej redakcji przyszła Czytelniczka, która ze łzami w oczach chciałaby tylko dowieść prawdy. Dlaczego wielka miłość nagle się skończyła? Czemu pozostał smutek, żal, gorycz i łzy?

Pierwsze wrażenie

- Swojego drugiego męża poznałam w 2011 r. – wspomina kobieta. – Od razu przypadliśmy sobie do gustu. Postanowiliśmy się pobrać kilkanaście miesięcy później. On miał mieszkanie w Tczewie, nalegał, żebyśmy tam zamieszkali. Jego niepełnosprawna córka miała przeprowadzić się do swojej siostry. Jednak tak się nie stało. Nie chciałam, żeby ona z nami zamieszkała. Mąż zadecydował, że wynajmie jej mieszkanie. Wówczas rozpoczął się konflikt, kobieta zaczęła mnie coraz bardziej nienawidzić, bo sprzeciwiałam się jej woli.

Młode małżeństwo zamieszkało w Tczewie. Kobieta jeździła do pracy w Starogardzie Gd. – W domu sprzątałam, gotowałam, wykonywałam wszystkie obowiązki, ale jego córka robiły mi cały czas wyrzuty, zachowywała się złośliwie. Mąż nie reagował. Ja rozumiem, że ona czuła się zazdrosna, bo została sama, ale dlaczego chciała skonfliktować mnie z mężem? Zaczęłam więcej przebywać w Starogardzie Gd., aby mąż mógł przebywać z córką. Jej nienawiść wciąż rosła.

Osiągnąć cel?

Jak opowiada nam dalej kobieta mąż stał się agresywny w stosunku do niej. – Starałam się być nadal dobrą żoną – mówi. – Pracowałam, robiłam zaprawy na zimę. Jednak było coraz gorzej. Oboje mnie wyzywali, zaczęłam chodzić do psychologa i po poradę do księdza proboszcza. Mąż przestał się mną interesować. Powiedziałam o całej sytuacji mojej córce podczas jednej z rozmów telefonicznych, wówczas usłyszała, jak mąż mnie wyzywa. Wezwała policję. Potem wszystko szybko się potoczyło. W październiku powiedział, że złożył pozew o rozwód, powodem miała być niezgodność charakterów.

 W życiu małżonków, zaczęło zachodzić coraz więcej zmian. – Mąż ograniczył mi możliwość poruszania się po mieszkaniu – mówi ze łzami w oczach. – Codziennie mi wygrażał, zabronił przygotowywania posiłków. Kazał się wyprowadzić. Do tej całej sytuacji doszła moja choroba. Coraz więcej czasu spędzałam u moich znajomych. Gdy wracałam na noc do domu, mąż był agresywny i wulgarny.

To jeszcze nie wszystkie perypetie małżonków. O zaistniałą, skomplikowaną sytuację zapytaliśmy także męża kobiety. – Ta kobieta nie mówi prawdy, kilka dni temu wróciłem z urzędu skarbowego, bo zrobiła jakieś doniesienie, że nielegalnie zarabiam pieniądze – mówi. – Ona nie może przeboleć, że mnie okradła oraz, że założyłem jej sprawę rozwodową. Posądziła mnie o kazirodztwo, ja nie mogłem zgodzić się na taką nieprawdę.

Cały tekst można przeczytać w papierowym wydaniu Gazety Kociewskiej!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

02.03.2015 09:16
Zamiast pisać o takich rzeczach, piszcie gdzie w takim wypadku szukać pomocy. Na pewno nie u księdza! Od tego jest punkt interwencji na Mickiewicza albo psycholog, psychiatra (dobry), czerwony krzyż w Gdańsku przy centrum interwencji kryzysowej. Oraz organizacje opp czyli centrum praw kobiet oraz inne w Gdańsku.wynająć prawnika, zbierać dowody, korzystać z pomocy terapeutycznej i uciekać od przemocowca.nie ważne co ludzie mówią! Akurat w Stg czy w Tczewie jest niewielkie zrozumienie dla osób doświadczającą przemocy, nie słuchać otoczenia w stylu /twoja wina, dałaś się, mąż po grób, staraj się więcej, miast co chciałaś/ tylko robić swoje. Uciekać, zbierać siły i walczyć o godne życie! Da się! Pozdrawiam

01.03.2015 13:26
tyle ważnych ciekawych spraw a wy co żenada

tygrys 01.03.2015 12:33
Ja pierdo.. o czym wy kurw. piszecie!!!!!!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Oskar Treść komentarza: Dziękujemy bardzo i zapraszamy 💛 Data dodania komentarza: 8.10.2026, 20:19 Źródło komentarza: Trzy nagrody dla „Żurawia” Autor komentarza: Tomkop Treść komentarza: Referendum Data dodania komentarza: 8.10.2026, 15:02 Źródło komentarza: Ukraińska flaga ponownie przed starostwem Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Tak część elit popiera banderowców Data dodania komentarza: 8.10.2026, 13:36 Źródło komentarza: Ukraińska flaga ponownie przed starostwem Autor komentarza: ... Treść komentarza: ... rezydenta. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 13:39 Źródło komentarza: RESOLVE nie wybuduje zakładu przy ul. Kochanki. Potwierdziły się nasze informacje Autor komentarza: tutam Treść komentarza: Trzeba mieć nasrane w głowie, żeby wierzyć że kurier, prawnik, celnik czy inny ktoś zupełnie bezinteresownie kontaktuje się z nami w sprawie kogoś innego, kogo podobno znamy. Data dodania komentarza: 3.10.2026, 16:08 Źródło komentarza: Seniorka straciła blisko 450 tysięcy złotych! Autor komentarza: Daraschek van Schöneck Treść komentarza: Pamietam czasy, gdy pan Byczkowski jako administrator starego skarszewiaka.com odzegnywal sie od polityki. Wowczas oczyszczal droge na polityczna arene, za co wspolnik solidnie go wynagrodzil podstawiajac fotel zastepcy. Ze startu emanowala destruktywna energia, ktora nie sluzy miejskiej gospodarce. Wraz ze sloma wylazila z butow arogancja, ktora jak widzimy przeistacza sie w energie kryminalna. Kto, jeszcze chce zaglosowac na takiego burmistrza? Czas pokazal slusznosc niezapomianego proroka. Daraschek, czuje na odleglosc zlych ludzi. Data dodania komentarza: 1.10.2026, 15:19 Źródło komentarza: Burmistrz Skarszew Jacek P. usłyszał zarzuty w prokuraturze. Grozi mu do trzech lat więzienia!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama