poniedziałek, 6 kwietnia 2026 18:24
Reklama

„Było słychać przeraźliwy pisk” Zaginął pies, czy został zabity?

Czy został brutalnie zabity bezbronny pies? Czy zakatował go sąsiad? Na te pytania starają się znaleźć odpowiedź mieszkańcy Jabłowa. Okazuje się, że znalezienie odpowiedzi nie jest łatwe. O historii kundelka Maxa, który w swoim krótkim życiu przeszedł wiele opowiedzieli nam zaniepokojeni mieszkańcy wsi.
„Było słychać przeraźliwy pisk” Zaginął pies, czy został zabity?

Kundelek Max żył krótko i nie miał łatwego życia.
– Piesek mieszkał z rodziną około 2 lat – opowiada mieszkanka wsi. – W domu oprócz właścicielki psa mieszkał jej partner oraz ich dziecko. Mężczyzna bił tego psa. Dowiedziałam się o tym przez przypadek. Kiedy ich kiedyś odwiedziłam, zdziwiłam się, że pies jest bardzo agresywny. W domu miał założony kaganiec, żeby nie pogryzł domowników. Jeśli pies był agresywny, powinien być wysłany na obserwację, aby znaleźć przyczynę takiego zachowania. Wyglądało na to, że ten niewielki piesek był bity przez partnera kobiety.  

Feralny dzień
- W poniedziałek 19 stycznia około godz. 11 – 12 dowiedziałam się, że jedna z mieszkanek naszej wsi oddała Maxa sąsiadowi, aby zaprowadził go do schroniska – mówi druga z naszych Czytelniczek. - W rozmowie telefonicznej ze mną właścicielka  cieszyła się, że sąsiad oddał psa do schroniska. Ja wiem, że psa nie można tak po prostu oddać. Postanowiłam jednak zadzwonić do schroniska, aby upewnić się czy ktoś próbował oddać  psa, okazało się, że nikogo z takim psem nie było. Następnie  zadzwoniłam  do Towarzystwa Opieki Nad Zwierzętami, przyjechała do nas przewodnicząca, poszła z nami także właścicielka Maksa i pojechaliśmy do tego sąsiada. Wzięliśmy go „pod włos”. Powiedzieliśmy, że mamy jeszcze dla niego dokumenty Maksa,  zapytałam, gdzie jest teraz pies? Odpowiedział, że w schronisku. Powiedziałam, żeby przestał kłamać, bo w schronisku go nie ma.  Mężczyzna wziął psa, poprosił właścicielkę o zapłatę 50 zł za odprowadzenie go do schroniska. Jednak jesteśmy praktycznie pewni, że stało się coś złego. Pies miał ciężkie życie a śmierć pewnie jeszcze cięższą.


Kilka wersji wydarzenia  

Jak przyznaje jedna z mieszkanek Jabłowa, nie przestawała dochodzić, co się stało tego feralnego dnia. Dalej pytała mężczyznę co zrobił z psem.
– Powiedział, że oddał go do gospodarza – relacjonuje kobieta. – Poprosiłam go o nazwisko gospodarza. Obok mnie stała właścicielka psa, która zaczęła płakać. Przez łzy mówiła, że mu zaufała, że pies miał być zaprowadzony do schroniska nie do żadnego gospodarza, także prosiła o wyjaśnienia, gdzie pies się znajduje. Wtedy mężczyzna powiedział, że jesteśmy pomyleni, odwrócił się i poszedł do domu.

Kobietom ta sytuacja nie dawała spokoju. Postanowiły zdzwonić na policję i poinformować o tych nietypowych wydarzeniach.
– Policja przyjechała około godz. 15.00 – mówi kobieta. Sąsiad powiedział policjantom, że pies znajduje się u gospodarza. Funkcjonariusze poprosili o nazwisko gospodarza, ten nie chciał go podać, bo stwierdził, że jednak do gospodarza go nie oddał.

Skontaktowaliśmy się także z mężczyzną, którego podejrzewają mieszkańcy o zabicie Maxa. Powiedział, że nie zabił psa, a więcej wyjaśnień złożył na policji.

Cały tekst można przeczytać w aktualnym, papierowym wydaniu Gazety Kociewskiej!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

kat 09.02.2015 20:59
cegłami po jajach aż się zesra zwyrodnialec!!!!!

zaza 07.02.2015 22:24
Rozwala mnie określenie "partner"! Redaktor powinien raczej użyć słowa "konkubent" które zazwyczaj przewija się w artykułach z wątkiem kryminalnym. Ale żarty na bok - szkoda psiny.

07.02.2015 11:28
Wie ktoś z jaką opcją polityczną utożsamia się ten człowiek?

Precz z klepaczami 07.02.2015 10:57
koniuszy z łapiszewa ????

07.02.2015 08:54
To jest tak długie, że aż niezjadliwe

Reklama
Reklama
Wernisaż wystawy malarstwa Moniki Osowskiej w starogardzkim ratuszu Wernisaż wystawy malarstwa Moniki Osowskiej w starogardzkim ratuszu Muzeum Ziemi Kociewskiej zaprasza na wernisaż wystawy „Piękno w wielu wymiarach – twórczość malarska Moniki Osowskiej”, który odbędzie się w piątek, 10 kwietnia o godz. 17:00 w Ratuszu Miejskim w Starogardzie Gdańskim (ul. Rynek 1).Podczas wydarzenia będzie można zobaczyć prace Moniki Anny Osowskiej, artystki urodzonej w Starogardzie Gdańskim, która obecnie mieszka w Mirycach w gminie Skórcz. Na co dzień pracuje w Kociewskim Centrum Zdrowia, gdzie zajmuje się dostarczaniem posiłków pacjentom, a swoją pasję do malarstwa rozwija od wielu lat.Artystka od lutego 2018 roku jest członkinią Grupy Twórczej „Kreska” działającej przy Miejskim Ośrodku Kultury w Skórczu. W 2025 roku dołączyła również do Stowarzyszenia Twórców „Feniks”.W twórczości Moniki Osowskiej dominują motywy przyrodnicze – artystka szczególnie ceni piękno natury, które często pojawia się w jej obrazach. Maluje również twarze kobiet i dziewczynek, anioły oraz obrazy o tematyce religijnej. Jej styl wyróżniają intensywne kolory, wyraźne linie oraz bogactwo detali.Organizatorzy zapraszają wszystkich miłośników sztuki do udziału w wydarzeniu i poznania twórczości lokalnej artystki.SEO (max 150 znaków):10 kwietnia w Ratuszu w Starogardzie Gdańskim odbędzie się wernisaż wystawy „Piękno w wielu wymiarach” – malarstwo Moniki Osowskiej. Start o 17:00.Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.04.2026
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: LeoTreść komentarza: Brawo. Będzie nowy parking.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 18:28Źródło komentarza: Trwa modernizacja chodnika w LubichowieAutor komentarza: OrtografistaTreść komentarza: Wiadomo jaki kaliber tych przestępców jest. Dajcie spokój o alimecisrzu mogli nie pisać . Alimenty powinny być po 300 zł na dziecko płacone z skarbu państwai dzięki temu wszyscy alimecisrze co siedzą by wyszło a koszt ich utrzymania jest napewno wyszy niż tych alimentów po 300 zł....Data dodania komentarza: 29.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Skuteczne działania starogardzkich policjantów. Kolejni poszukiwani trafią za kraty.Autor komentarza: PiotrTreść komentarza: Witam. Ja w latach 80-tych jeździłem motorem się tam kapać. Było jezioro, które tworzyła zapora zbudowana dla potrzeb młyna. Po chyba dwudziestu latach widzę że nie ma już jeziora a zpora jest uszkodzona. Pytanie jak to się staloData dodania komentarza: 28.03.2026, 18:32Źródło komentarza: Jakie tajemnice skrywa maleńka osada w gminie Osiek? Autor komentarza: CzarodziejTreść komentarza: Ten artykuł jak i cała redakcja nie jest do końca kompetentna ,są na to nie do podważenia a gumenty 😎Data dodania komentarza: 27.03.2026, 14:03Źródło komentarza: Pijany motocyklista wpadł po wywrotceAutor komentarza: DawidTreść komentarza: Jesteś chory psychicznie Człowieku.Te chelikoptery to nic Więcej jak zastraszania Polaków wojną .Żeby nikt nie mówił o prawdziwych problemach z którymi Polacy borykają się na Codzień.Data dodania komentarza: 24.03.2026, 14:50Źródło komentarza: FOTO: Tajemnicze samoloty nad Starogardem Autor komentarza: Zabros...Treść komentarza: Witam.Dobrze że są pieniądze i cos robią ale by trza było pomyśleć o odcinku drogi ul.Chopina przy Specjalistycznym Ośrodku Wychowawczym.Droga się zapada urywają misy olejowe w samochodach a najgorsze to że wybija szambo i się przelewa na drogę.Na tą chwilę zaczyna znowu się zapadać pod wpływem nieszczelności rur położonych od szamba przez ulice .Co roku przyjeżdża ekipa zasypuje dół układa trelinkę i tylko tyle, zamiast wymienić rury.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 07:34Źródło komentarza: Są pieniądze na remont pustostanów w mieście
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama