poniedziałek, 12 października 2026 08:25
Reklama
Reklama

Samotność wśród ludzi. Wigilijna opowieść naszego Czytelnika

Święta Bożego Narodzenia kojarzą się z rodzinnym, radosnym  świętowaniem. Jednak niektórzy ludzie mimo tego, że mają rodzinę czują się samotni. Swoją przejmującą historię opowiedział nam Pan Marian, który walczył o powrót swoich dzieci nie tylko na nadchodzące święta.
Samotność wśród ludzi. Wigilijna opowieść naszego Czytelnika

Życie we współczesnym świecie nie jest łatwe. Wielu ludzi przytłaczają kłopoty codzienności, stres,  nie każdy wytrzymuje to szalone  tempo. Święta Bożego Narodzenia są czasem, w którym ludzie potrafią fundować sobie dodatkowy stres. Wystarczy spojrzeć na kolejki w sklepach, gonitwę za prezentami i na kupowanie ogromnej ilości jedzenia, które nie zawsze zostanie zjedzone przez domowników a później przeterminuje się i  trafi do kosza na śmieci. Ulice miasta są zakorkowane, wszyscy chcą zdążyć. Czy można w tej gonitwie przeżyć i nie dać się zwariować?

Poszukiwanie radość i ciepła
Święta Bożego Narodzenia tradycyjnie kojarzą się z rodzinnymi spotkaniami. Jednak są wśród nas ludzie, którym brakuje tego wyjątkowego ciepła.
– Nigdy nie miałem łatwego życia – wspomina pan Marian. – Już od najmłodszych lal pamiętam biedę, która była w naszym rodzinnym domu – opowiada nasz Czytelnik. – Miałem aż  siedmioro rodzeństwa. Rodzice z całych sił starali się związać koniec z końcem. Pamiętam, że nie było im łatwo, jednak zawsze dawali sobie radę. W domu nie było alkoholu, mimo częstego smutku rodzice zawsze potrafili znaleźć sobie drobne radości.  Dziś już  żyje tylko jeden brat i dwie siostry. Nasi rodzice już dawno umarli. Życie bez bliskich jest bardzo przytłaczające.

Pan Marian ma dwójkę dorosłych dzieci, jego żona zmarła na raka trzustki w zeszłym roku.
– Dzisiejszy świat pełen jest cierpienia – Ludzie pędzą nie wiadomo gdzie i po co. Śmierć bliskiej osoby, choroba często staje się powodem, do refleksji i zwolnienia tempa – przyznaje pan Marian. - Ja też odkąd pamiętam pracowałem po 12 i więcej godzin dziennie, aby utrzymać rodzinę. A i to nie zawsze wychodziło. Mama nauczyła mnie wielu ważnych rzeczy, wśród nich jest samodzielność, nie chcę korzystać z pomocy opieki społecznej dopóki mam dwie sprawne ręce.

Rodzina rozsiana po świecie
Dzieci starogardzianina wyjechały do pracy w Anglii.
- Moje dzieci nie mogły znaleźć zatrudnienia w Starogardzie Gd. – Bardzo przeżywaliśmy z żoną ich wyjazd, ta rozłąka nie była dla nas łatwa – przyznaje pan Marian. – Po śmierci żony mieszkam sam, to bardzo trudne, nie mieć wokół siebie osób bliskich. Dziś nikt nie ma czasu na spotkania, rozmowę, wypicie wspólnej herbaty. Wszyscy za czymś gonią, widać to szczególnie teraz w okresie przed świętami. Przecież tyle jest na świecie ważniejszych rzeczy niż te zakupy i zastawione stoły. Sam dowiedziałem się o tym dopiero w wieku 67 lat, ale na naukę, jak mówią, nigdy nie jest za późno. Może i w naszym kraju nie żyje się lekko, ale warto pielęgnować wartość jaką jest rodzina.

Okazało się, że tegoroczne święta Bożego Narodzenia mogą być od wielu lat szczęśliwe.
– Dzieci zrobiły mi ogromną niespodziankę – mówi ze wzruszeniem Pan Marian. – W tym roku spędzimy święta razem. Dostałem od nich bilet do Anglii, gdy córka przekazała mi tą wiadomość popłakałem się ze szczęścia. Upiekłem pierniczki, które kojarzą się z domową atmosferą i czasem, gdy wszyscy razem świętowaliśmy Narodzenie Pana Jezusa.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

25.12.2014 21:34
to pisiory żerują.

basia 25.12.2014 19:39
Pan Marian w ubiegłym roku stracił żonę więc są to zapewne pierwsze jego święta bez ukochanej osoby a to jest zawsze niewyobrażalnie bolesne. Ale ma Pan dzieci więc zapewne i wnuki się pojawią. Szkoda,że daleko...ale tego już nie zmienimy. A ktoś napisał o klubach dla seniorów.. Może to dobry pomysł?

STG 25.12.2014 11:56
Samotność nie których ludzi ,nieraz jest na ich własne życzenie !! Są przecież różne rodzaje kluby dla starszych osób,tylko trzeba chcieć a się nie UŻALAĆ

swój 25.12.2014 16:34
a czasem wystarczy japę otworzyć na mieście, uśmiechnąć się a Pan Marian skoro na emeryturze to czemu nie w UK ? tylko nie piszcie, że stare drzewa, w B-ham mieszkałem u 70letniego poznaniaka a angielski tak znał jak królowa polski

karol 25.12.2014 10:46
Ładna bajeczka

ttdtfyhgh 25.12.2014 09:57
Drogi Marianie-obudż się.......

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Oskar Treść komentarza: Dziękujemy bardzo i zapraszamy 💛 Data dodania komentarza: 8.10.2026, 20:19 Źródło komentarza: Trzy nagrody dla „Żurawia” Autor komentarza: Tomkop Treść komentarza: Referendum Data dodania komentarza: 8.10.2026, 15:02 Źródło komentarza: Ukraińska flaga ponownie przed starostwem Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Tak część elit popiera banderowców Data dodania komentarza: 8.10.2026, 13:36 Źródło komentarza: Ukraińska flaga ponownie przed starostwem Autor komentarza: ... Treść komentarza: ... rezydenta. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 13:39 Źródło komentarza: RESOLVE nie wybuduje zakładu przy ul. Kochanki. Potwierdziły się nasze informacje Autor komentarza: tutam Treść komentarza: Trzeba mieć nasrane w głowie, żeby wierzyć że kurier, prawnik, celnik czy inny ktoś zupełnie bezinteresownie kontaktuje się z nami w sprawie kogoś innego, kogo podobno znamy. Data dodania komentarza: 3.10.2026, 16:08 Źródło komentarza: Seniorka straciła blisko 450 tysięcy złotych! Autor komentarza: Daraschek van Schöneck Treść komentarza: Pamietam czasy, gdy pan Byczkowski jako administrator starego skarszewiaka.com odzegnywal sie od polityki. Wowczas oczyszczal droge na polityczna arene, za co wspolnik solidnie go wynagrodzil podstawiajac fotel zastepcy. Ze startu emanowala destruktywna energia, ktora nie sluzy miejskiej gospodarce. Wraz ze sloma wylazila z butow arogancja, ktora jak widzimy przeistacza sie w energie kryminalna. Kto, jeszcze chce zaglosowac na takiego burmistrza? Czas pokazal slusznosc niezapomianego proroka. Daraschek, czuje na odleglosc zlych ludzi. Data dodania komentarza: 1.10.2026, 15:19 Źródło komentarza: Burmistrz Skarszew Jacek P. usłyszał zarzuty w prokuraturze. Grozi mu do trzech lat więzienia!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama