piątek, 19 czerwca 2026 15:40
Reklama

Na razie cały czas patrzę do przodu

KOCIEWIE. Był pracownikiem banku, starostą, kandydatem na prezydenta. Rozmowa ze Sławkiem Neumannem, posłem Platformy Obywatelskiej z Starogardu Gd., który okupował komitet Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w Starogardzie Gd. Działał w KPN, w Ruchu Stu, teraz jest posłem Platformy.
Na razie cały czas patrzę do przodu
- Jaką drogę przebył Sławek Neumann od czasu kiedy okupował komitet Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w Starogardzie Gd. do dziś?
 - (Śmiech) To był styczeń 1990 r. To jest osiemnaście lat. To już wiek dojrzały. Droga chyba ciekawa, dająca wiele doświadczenia, satysfakcji. Nie robiłem jeszcze takiej retrospekcji. Nie na tym etapie. Myślę, że jak będę na emeryturze. Na razie cały czas patrzę do przodu.

- Na pewno są rzeczy z których jest pan zadowolony ale i takie, z których jakby mniej?
- Nie zawsze wszystko się udaje. Polityka interesowała mnie wcześniej. Pasją stała się w latach dziewięćdziesiątych. To Była Konfederacja Polski Niepodległej i pamiętne akcje, które wówczas przeprowadzaliśmy. Potem byłem najmłodszym radnym w mieście. To był rok 1994. Miałem wtedy 26 lat i zostałem członkiem Zarządu. To byłą druga kadencja samorządu miejskiego. Bardzo dużo nauczyłem się od Pawła Głucha, który wtedy był drugą kadencje prezydentem Starogardu Gd. Nigdy tego nie ukrywałem, że zaimponowała mi jego pracowitość i zaangażowanie. Można o nim wiele mówić ale pracowitości i merytorycznego podejścia do spraw nie można mu odmówić. To była olbrzymia nauka. To było takie zderzenie się z władzą wykonawczą. Podejmowało się decyzje, które dotykały ludzi. To byłą nauka odpowiedzialności za to co się robi, co się też mówi. Można wiele powiedzieć, kiedy nie ma się żadnej odpowiedzialności ale jeżeli już się zostaje szefem stowarzyszenia czy jakiejś struktury, organizacji czy firmy, to odpowiada się za ludzi, za ich życie zawodowe czy społeczne. Za ludzi się odpowiada, podejmując decyzje. Oni muszą czuć, że mają podobne poglądy...

- Ojcowska ręka?
- W cudzysłowie, ale w zasadzie tak, bo jeżeli ktoś zostaje obdarzony zaufaniem i zostanie wybrany na stanowisko, to ci ludzie oczekują od niego, ze będzie dobrze reprezentował ich interesy i podejmował w ich imieniu trafne decyzje. Ktoś kto nie ma predyspozycji nie powinien być na takich stanowiskach, bo to jest pewne, że zaszkodzi tym społecznościom.

- Potem była praca w banku. To było nowe doświadczenie.
- Tak. Skończyłem Szkołę Bankową. Zawodowo wiedziałem co chcę zrobić. Ja ten bank budowałem od zera. Byłem pierwszym w Starogardzie pracownikiem oddziału, musiałem zbudować strukturę Banku Komunalnego (dziś Nordea). Potem była budowa obiektu przy Alei Wojska Polskiego. Miałem doświadczenia w skali mikro, bo wcześniej budowałem własny dom. Jako dyrektor filii miałem obowiązek pilnować tego całego przedsięwzięcia. Decyzje zapadały w centrali ale to ja byłem na pierwszej linii.

- Pamięta pan otwarcie?
- Tak, trochę potu i “krwi’ tam zostało. Kiedy powstał oddział, to się rozrastał. Większość ludzi, którzy tam pracują ja przyjmowałem do pracy. Mam nadzieję, że tam na mnie nie narzekają.

- Potem został pan starostą.
- To był okres mojej mniejszej aktywności politycznej. Prowadziłem Ruch Stu, kampanię Andrzeja Olechowskiego. To była bardziej praca hobbystyczna, niż polityczna. Zostałem starostą starogardzkim ponad pięć lat temu. Startując do wyborów nie planowałem tego. Raczej chciałem być w Radzie Miejskiej. Nie będę mówił dlaczego tak się stało.

- Było trudno?
- Tak. Tu decyzje były naznaczone moją osobą. Wszystkie negatywne decyzje są kojarzone ze starostą.

- Szpital siedzi dalej w głowie?
- Tak, siedzi. To problem, który wymaga załatwienia. Sprawa jest po konsultacjach społecznych. Siedem ustaw ma trafić do Sejmu. Mają pokazać nową strukturę funkcjonowania służby zdrowia. Mają dać szansę takim szpitalom jak starogardzki na to, żeby się odbudowały.

- To będą zdrowe zasady?
- Mam nadzieję. Mają to być normalne zasady rynkowe oparte o działalność spółki w ramach Prawa Handlowego. Chcemy nareszcie przestać mówić o tym politycznie a zacząć mówić bardzo merytorycznie. Nie zgadzam się z takimi hasłami, że jeżeli przekształcimy szpital w spółkę, to jest to prywatyzacja. To wcale nie jest prywatyzacja! Nawet gdyby była częściowa ( jakiś procent weźmie prywatny inwestor), to nie jest żadna tragedia, bo ja mam przykład w Starogardzie. Stacja dializ jest całkowicie prywatna. Ludzie są leczeni na lepszym poziomie i całkowicie za darmo. Do było, jak pan pamięta przetarcie bardzo burzliwe. Były doniesienia do CBA, ABW, prokuratury. A jednak pokazaliśmy, ze możemy mieć nowoczesną stację dializ, ludzie mogą być leczeni na tych samych zasadach czyli z kontraktu NFZ nie płacąc za to nic.

- Muszę tu wspomnieć o mojej “wpadce” dotyczącej sprzedaży budynku, w którym właśnie się znajdujemy. Napisałem, że to pan sprzedał budynek byłych warsztatów szkolnych Mariuszowi Szwarcowi. Tymczasem prawda jest taka, że sprzedał Zarząd Powiatu pierwszej kadencji, kiedy starostą był Andrzej Grzyb. Sypię popiół na głowę i przepraszam. Przy okazji. Dlaczego biuro w tym miejscu, a nie tradycyjnie w ratuszu na rynku?
- Za mojej kadencji spłacone zostały wszystkie zobowiązania, bo płatności odbywały się ratami. Jak przeczytałem to w „Gazecie Kociewskiej” pomyślałem, że od razu mogą to podchwycić media ogólnopolskie. Nie chciałbym się tłumaczyć z niepopełnionych win. Dlaczego w tym miejscu? Potrzebowałem biura nie tylko dla siebie ale i dla Zarządu Powiatowego PO, który wynajmuje jego część. Andrzej Grzyb potrzebował mniejszego biura dla siebie dlatego wybrał ratusz.

- Ale te pomieszczenia w ratuszu wcale nie są funkcjonalne. Osoba mniej sprawna ruchowo czy starsza nie ma szans wdrapać się na piętro.
- Sam pan sobie odpowiedział na pytanie. Tamte pomieszczenia są niefunkcjonalne. Tu jest winda, tam nie ma, tu są toalety dla interesantów, tam nie ma. Moje drugie biuro poselskie jest w Gdańsku - Wrzeszczu na Manhattanie. To nie jest taka dziwna rzecz. Nie będę miał biur w Malborku, Kwidzynie czy Tczewie. Uważam, że jeżeli jestem posłem stąd, to starogardzianie muszą mieć możliwość, aby tu przyjść i spotkać się w normalnych warunkach. Oczywiście, można zrobić pięć biur i każde byle jakie. Na biuro mam 10 tys. zł. Muszę utrzymać z tego pracowników, zapłacić czynsz, media i kupić materiały biurowe. Miasto chciało za pomieszczenia w ratuszu wyższej ceny za metr kwadratowy niż płacę tutaj.

- Spierał się pan z Mariuszem Szwarcem czy w Starogardzie powinna powstać galeria handlowa w miejscu byłego “Neptuna”. 
- Teraz jest właścicielem tego terenu i być może zmieni zdanie i uzna, że to ja miałem rację. To nie jest tak, że mieliśmy jakieś układy. Znamy się, jak z większością przedsiębiorców w mieście. 10 lat w starostwie. To nie jest złe, bo jesteśmy w stanie wiedzieć o sobie więcej. Głosy, które dostałem, to głosy ludzi, którzy mnie znają.

- Zanim został pan posłem ubiegał się pan o urząd prezydenta Starogardu Gdańskiego. Cieszy się pan, z perspektywy czasu, że nim pan nie został? Nie ma czego zazdrościć prezydentowi Edmundowi Stachowiczowi, bo ma kilka orzeszków do przegryzienia.
- I tak i nie. Startując do wyborów zarówno ja jak i Edek Stachowicz mieliśmy świadomość tego, w jakiej sytuacji jest miasto. Dla mnie zaskoczenia nie ma. Wiedzieliśmy o sprawie Polsatu, czym grozi kiedy się zakończy. Znaliśmy możliwości budżetowe. To jest trudna sytuacja. Decyzja o starcie nie bardzo mnie cieszyła. Decyzja trudna. Walczyłem wtedy o drugą kadencję w powiecie i byłem starostą. Platforma miała zadanie obronić swoją pozycję w powiecie i to było dla mnie najważniejsze. Ale uznaliśmy, że należy spróbować. To była bardziej decyzja Platformy niż moja. Był kandydat, który był przygotowywany wcześniej, ale się wycofał w ostatnich miesiącach więc nie miałem wyjścia.

- Praca w banku pozwala panu widzieć więcej od innych i lepiej, niczym szachista przewidzieć ruchy przeciwników?
- Odpowiedzialność polityka polega na tym, żeby przewidywać co się będzie działo, a władze wykorzystywać do realizacji programu. Tym się różnimy. Są różne opcje polityczne i ludzie wybierają ich pomysł na rządzenie.

- Tak naprawdę przeciętnemu Kowalskiemu trudno się połapać czym się różni PiS od Platformy Obywatelskiej.
- Trudniej jest podczas wyborów lokalnych, łatwiej podczas parlamentarnych. Różnice są bardziej widoczne. W Sejmie odbywa się swoisty teatr i na tym polega demokracja. Ludzie muszą mieć możliwość wyboru. Nic lepszego nie wymyślono. To, że jest opozycja, która nas kontroluje, gdzie ludzie mają do wyboru tego, tego i jeszcze tamtego polityka, to jest OK. Wcześniej Sejm był trochę dziwny, bo był wielopartyjny. Dziś jest bardziej stabilny. Nie ma stabilnego systemu, kiedy w Parlamencie jest 20 partii. Wtedy jest anarchia. Wszystkie państwa, które mają ukształtowane tradycje parlamentarne mają w parlamencie dwie, trzy partie, góra pięć. Jeżeli mamy duże, wielotysięczne partie, to może być tak, że któremuś członkowi nie podoba się inny zawodnik w drużynie. To jest naturalne. W drużynie piłkarskiej też nie wszyscy muszą się lubić. Ważne jest to, żeby pobudzić w społeczeństwie chęć zrzeszania się i uczestnictwa w tych partiach, żeby nie były one kanapowymi. Kilkuset członków w takim powiecie jak nasz i możliwość wymiany poglądów, buduje lepsze rozwiązania wyżej, bo mamy informacje od naszych członków, do których mamy zaufanie.

- Jest pan luzakiem? Mówi się do pana Sławek.
- Czasem moje otoczenie mówi, że jestem zbyt bezpośredni. Dla mnie ważne jest żeby nie być niepoważnym, A Sławek to nie chwyt marketingowy. Po prostu wszyscy tak do mnie mówią.

- Ilu wywiadów udzielił pan jako poseł? Czy sejmowi dziennikarze potrafią zatruć życie?
- Miałem wywiady w Telewizji Biznes, radiowej Trójce, TVN 24, Wprost pytał mnie o Komisję Finansów Publicznych. Dziennikarze sejmowi są bardzo specyficzni. Trzeba tam pojechać i to zobaczyć. Takiej presji kamer, fleszy i dziennikarzy na metr kwadratowy nie spotyka się nigdzie. W korytarzach, nie ważne która jest godzina, zawsze siedzi jakiś dziennikarz. Dziennikarze są też po to, żeby kontrolować pewne zachowania polityków i ja to rozumiem. Problem staje się wtedy, bo nie wiem dlaczego jest taka mania wśród dziennikarzy telewizyjnych, że oni łapią z kamerą klienta, który wychodzi w przejściu. Natychmiast robi się taki ludzki wianuszek i nie można przejść. To jest też nasze miejsce pracy i czasami trzeba się wręcz przepychać, bo akurat ktoś udziela wywiadu. Naokoło jest dziesięć kamer, dwudziestu fotoreporterów i jeszcze dziennikarze radiowi i prasowi. Trudno ich nie rozumieć, bo każdy chce mieć newsa pierwszy.

-Kiedy zdenerwował się pan na dziennikarzy?
- Podczas debaty zdrowotnej. Brało w niej udział ponad stu posłów. Fakt, że na sali było kilkudziesięciu. Wszystkie media komentowały to tak “Proszę bardzo. Taka ważna debata, a posłowie wcale się nią nie interesują”. W tym samym czasie dziennikarze mieli za drzwiami komisje, w których pracowali posłowie.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Mucha 15.03.2008 06:34
Dyrektorze z nadania partyjnego weź się do roboty, bo masz co robić.

podsumowanie 13.03.2008 12:19
Niestety człowiek mediów, tylko wywiady co to on robi i planuje zrobić ,ale czy w końcu coś zrobił ?

Arek 12.03.2008 17:52
JS kłamie a potem przeprasza Taki to juz dziennikarz

K. 12.03.2008 15:59
Sławeczku - mój posełku. A może zamiast wywiadu na kolanach warto zapytać, co pan poseł konkretnie zrobił dla Starogardu Gdańskiego?

x 12.03.2008 11:54
typowy czlowiek naszych czasów !

Reklama
Reklama
Koncerty czerwcowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty czerwcowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty symfoniczne i wydarzenia organizowane przez PFB w czerwcu 2026 r. Sala Koncertowa PFB1/06/2026, poniedziałek, godz. 9:00 i 11:30Bilety w cenie: 26 złKoncert edukacyjny z okazji Dnia Dziecka – Ole! Muzyczna korrida z byczkiem FernandoWystąpią:Kamil Pękala – barytonKwartet Opera w składzie:Michał Rożek – I skrzypcePrzemysław Treszczotka – II skrzypceKrzysztof Szwarc – altówkaBarbara Misiewicz – wiolonczelaZespół taneczny Żucovia DanceNatalia Bigus – choreografiaKarolina Klawitter – scenariusz i prowadzenie koncertuW programie: Georges Bizet – muzyka z opery Carmen Wiek: 4+Czas trwania: ok. 60 min.Zapraszamy Was na niezwykły koncert z okazji Dnia Dziecka, podczas którego poznacie bajkę o najsympatyczniejszym byczku świata – Fernando. Wszystko to przy dźwiękach wspaniałej muzyki z opery Carmen Georges’a Bizeta – pełnej hiszpańskiego ognia, rytmicznego tupania, radosnego klaskania.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski---Bazylika św. Mikołaja w Gdańsku2/06/2026, wtorek, godz. 20:00Wstęp wolny!Koncert organowy z cyklu Bliżej Bacha Wystąpi:Bartosz Jakubczak – organySouthwest German Chamber ChoirJudith Mohr – przygotowanie Chóru W programie:/ Bartosz Jakubczak:Nicolaus Bruhns – Preludium e-moll WielkieJan Sebastian Bach – Preludium chorałowe Allein Gott in der Höh sei Ehr BWV 662Allabreve BWV 589Felix Mendelssohn-Bartholdy – Temat z wariacjami D-durWolfgang Amadeusz Mozart – Fantazja f-moll KV 608/ Chór:Mikołaj Zieleński – Vox in RamaWacław z Szamotuł – In te Domine speraviHeinrich Schütz – Herr, auf dich traue ichJan Sebastian Bach – Ich lasse dich nichtCzas trwania koncertu: ok. 60 min.Cykl koncertowy Bliżej Bacha to koncerty skierowane głównie do lokalnej społeczności, które rokrocznie przyciągają setki pomorskich melomanów. W tym roku koncerty w ramach powyższych wydarzeń będą miały miejsce w dominikańskiej, zabytkowej Bazylice św. Mikołaja. Świątynia, jako jedna z najstarszych w Gdańsku, stanowi niezwykle ważne miejsce dla gdańszczan, a dla turystów ważny punkt na trójmiejskiej mapie zabytków. Bazylika może poszczycić się zabytkowymi organami – najlepszym gdańskim bachowskim instrumentem i mnóstwem dzieł sztuki sakralnej, które przechodzą konsekwentne renowacje. Zapraszamy na koncert organisty Bartosza Jakubczaka oraz Southwest German Chamber Choir, prowadzony przez Judith Mohr.--Główny organizator: Pomorskie Stowarzyszenie Musica SacraWspółorganizatorzy:Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKlasztor Dominikanów w Gdańsku---Sala Dębowa6/06/2026, sobota, godz. 11:00, 13:30Bilety: 16 złWarsztaty muzyczno-integracyjne dla seniorów – Muzyka nie zna wieku Prowadzenie: Eliza LudkiewiczMuzyka nie zna wieku to sobotnie spotkania w niewielkim, kameralnym gronie, w niezobowiązującej atmosferze. Prowadząca Eliza Ludkiewicz (psycholożka, oligofrenopedagożka oraz arteterapeutka) zapozna uczestników z elementami muzykoterapii, ukazując, w jaki sposób muzyka może rozluźniać ciało i umysł, poprawić kondycję psychofizyczną, pobudzić kreatywność i uwolnić endorfiny. Część druga spotkania ma nieformalny charakter integracji przy kawie, herbacie i słodkiej przekąsce.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski---Sala nad Motławą 9/06/2026, wtorek, 13:30Bilety w cenie: 39 zł (jeden bilet obejmuje wstęp jednego dziecka i opiekuna)Czuła muzyka dla SmykaWarsztaty umuzykalniające dla maluszków i ich opiekunówProwadzenie: Ewelina Bronk-MłyńskaWiek: 1-4 latCzas trwania: ok. 45 min.Zapraszamy na wyjątkowe warsztaty stworzone z myślą o najmłodszych dzieciach oraz ich opiekunach. Czuła muzyka dla Smyka to przestrzeń wspólnego odkrywania świata dźwięków, rytmu i bliskości. W kameralnej, ciepłej atmosferze dzieci doświadczają różnorodnych brzmień, rozwijają wrażliwość muzyczną i ruchową, uczą się przez zabawę i naturalną ekspresję, budują więź z opiekunem poprzez wspólne muzyczne aktywności.Zajęcia prowadzone są przez Ewelinę Bronk-Młyńską (certyfikowaną instruktorkę I i II st., członkini Polskiego Towarzystwa im. E. E. Gordona, absolwentkę Akademii Muzycznej im. S. Moniuszki w Gdańsku na wydziale instrumentalnym i wokalno-aktorskim oraz pedagożkę) w duchu uważności i radości, bez oceniania czy oczekiwań – tu liczy się radość z bycia razem i wspólnego muzykowania.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski---9/06/2026, wtorek, godz. 20:00Wstęp wolny!Koncert organowy z cyklu Bliżej BachaWystąpi:Radosław Marzec – organyW programie:Jan Sebastian Bach:- Preludium i fuga Es-dur BWV 552- Trio Sonata C-dur BWV 529: Allegro, Largo, Allegro- Preludium e-moll BWV 548- Andante h-moll BWV 528 z: Trio Sonata e-moll- Fuga e-moll, BWV 548Czas trwania koncertu: ok. 60 min.Cykl koncertowy Bliżej Bacha to koncerty skierowane głównie do lokalnej społeczności, które rokrocznie przyciągają setki pomorskich melomanów. W tym roku koncerty w ramach powyższych wydarzeń będą miały miejsce w dominikańskiej, zabytkowej Bazylice św. Mikołaja. Świątynia, jako jedna z najstarszych w Gdańsku, stanowi niezwykle ważne miejsce dla gdańszczan, a dla turystów ważny punkt na trójmiejskiej mapie zabytków. Bazylika może poszczycić się zabytkowymi organami – najlepszym gdańskim bachowskim instrumentem i mnóstwem dzieł sztuki sakralnej, które przechodzą konsekwentne renowacje. Zapraszamy na koncert znakomitego organisty Radosława Marca.--Główny organizator: Pomorskie Stowarzyszenie Musica SacraWspółorganizatorzy:Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKlasztor Dominikanów w Gdańsku---Sala Koncertowa PFB12/06/2026, piątek, godz. 19:00 Bilety w cenie: 28-100 złKoncert symfoniczny – Pietro de Maria Wystąpią:Orkiestra PFBEugene Tzigane – dyrygentPietro de Maria – fortepianPietro de MariaW programie:Wolfgang Amadeusz Mozart – Koncert fortepianowy nr 22 Es-dur K. 482 [34’]Przerwa [20']Johannes Brahms – III Symfonia F-dur op. 90 [33’]Świetny włoski pianista Pietro de Maria zagra jeden z najbardziej cenionych koncertów Wolfganga Amadeusza Mozarta – Koncert fortepianowy nr 22 Es-dur K. 482. Mozart zastąpił w nim oboje klarnetami, co nadaje brzmieniu orkiestry bardziej miękki, ciepły kolor i podkreśla lekkość stylu klasycznego, połączonego z głęboką ekspresją emocjonalną koncertu. Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą japońskiego dyrygenta Eugene’a Tzigane  zagra również jedną z najważniejszych symfonii późnego romantyzmu – III Symfonię F-dur op. 90 Johannesa Brahmsa.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski---Sala Koncertowa PFB19-20/06/2026, piątek-sobota, godz. 19:00 Bilety w cenie: 43-141,50 złZakończenie jubileuszowego 80. sezonu artystycznego 2025-2026Wystąpią:Krzysztof Jakowicz fot. Piotr ŻagiellOrkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentKrzysztof Jakowicz – skrzypceEwa Tracz – sopranAdam Sobierajski – tenorTomasz Rak – barytonAkademicki Chór Uniwersytetu GdańskiegoMarcin Tomczak, Aneta Majda – przygotowanie chóru UGChór Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego im. T. TylewskiegoBłażej Połom, Aleksandra Zawada, Hanna Stoszek – przygotowanie chóru GUMedChór dziecięcy Canzonetta z OSM I i II st. im. F. Nowowiejskiego w Gdańskuoraz uczestnicy Operowego Chóru Dziecięcego przy Operze Bałtyckiej w GdańskuTeresa Pabjańczyk, Anna Borkowska – przygotowanie chóru OSMProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Max Bruch – I Koncert skrzypcowy g-moll op. 26 [24’]Przerwa [20']Carl Orff – Carmina Burana [59’]Wyjątkową atrakcję Polska Filharmonia Baltycka szykuję na zakończenie swojego jubileuszowego sezonu artystycznego. Koncert wieńczący 80 lat istnienia zespołu Orkiestry PFB uświetni obecność aż czterech chórów: Akademickiego Chóru Uniwersytetu Gdańskiego, Chóru Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego im. T. Tylewskiego oraz Chóru dziecięcego Canzonetta z OSM I i II st. im. F. Nowowiejskiego w Gdańsku wspartego uczestnikami Operowego Chóru Dziecięcego przy Operze Bałtyckiej w Gdańsku. Wraz z nimi Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą maestro George’a Tchitchinadze i śpiewakami-solistami (Ewa Tracz, Adam Sobierajski  i Tomasz Rak) wykona słynną kompozycję Carla Orffa Carmina Burana. Wcześniej w pierwszej części wieczoru wystąpi wirtuoz skrzypiec Krzysztof Jakowicz, który z Orkiestrą PFB zagra I Koncert skrzypcowy g-moll op. 26. Koncert wyjątkowo zostanie powtórzony w sobotę 20 czerwca.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski--Archikatedra Oliwska29/06/2026, poniedziałek, godz. 20:00 Bilety w cenie: 28-48 złInauguracja 69. Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej w Oliwie Orkiestra PFB fot. Piotr HukałoWystąpią:Orkiestra PFBMirosław Jacek Błaszczyk – dyrygentRoman Perucki – organyŁukasz Długosz – fletAgata Kielar-Długosz – fletŁukasz Długosz i Roman Perucki, fot. Paweł JaremczukProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Enjott Schneider – III Koncert organowy Chopinade (prawykonanie)Mikołaj Piotr Górecki – Sacra conversazione na dwa flety, organy i orkiestrę smyczkową op. 71 (prawykonanie)Krzysztof Penderecki – Adagio z III Symfonii (wersja na smyczki)Czas trwania koncertu: ok. 80 min.Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej w Oliwie to największe w Polsce i jedno z największych wydarzeń organowych w Europie. Podczas festiwalu przez całe wakacje w zabytkowej Katedrze Oliwskiej grane są recitale w wykonaniu wybitnych organistów z różnych stron świata. Perłą w koronie zawsze jest Inauguracja MFMO w Oliwie, która tym razem będzie wyjątkowo imponująca. Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą Mirosława Jacka Błaszczyka zagra z wybitnymi solistami: prof. Romanem Peruckim (organy) i flecistami: Agatą Kielar-Długosz i Łukaszem Długoszem. W programie aż dwa prawykonania dedykowane solistom koncertu. Po raz pierwszy usłyszymy III Koncert organowy Chopinade Enjotta Schneidera oraz Koncert na flet, organy i orkiestrę Mikołaja Piotra Góreckiego. Wydarzenie dopełni Adagio z III Symfonii (w wersji na smyczki) Krzysztofa Pendereckiego.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski  Data rozpoczęcia wydarzenia: 09.06.2026
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Y€b@ć upa i bandere Treść komentarza: Wszyscy ukradlińcy do siebie Data dodania komentarza: 14.06.2026, 12:43 Źródło komentarza: FELIETON: Koniec ukraińskiego snu Autor komentarza: Koko Treść komentarza: Policja LPR i technik ale Karetki to co już nie warto wymienić??? Gdyby nie ratownicy z ZRM w Skarszewch ta dziewczyna by nie żyła , szybka reakcja , podjęte decyzje o przysłaniu LPR to ich zasługa więc te informacje to są beznadziejne Data dodania komentarza: 14.06.2026, 00:17 Źródło komentarza: 15-latka spadła z hulajnogi elektrycznej i uderzyła głową w beton Autor komentarza: tutam Treść komentarza: Mogę spytać po co macie kącik "Napisz do nas", skoro to nie działa? Tak się boicie spamu, że zablokowaliście? Data dodania komentarza: 14.06.2026, 00:07 Źródło komentarza: [AKTUALIZACJA] Trwa policyjna obława. 75-latek leżał w kałuży krwi. Mundurowi poszukują Mateusza G. Autor komentarza: kto ma wiedzieć ten wie Treść komentarza: Każdy mężczyzna ma na sobie kask, tylko nie każdy regularnie ściąga z niego pokrowiec Data dodania komentarza: 10.06.2026, 12:59 Źródło komentarza: 15-latka spadła z hulajnogi elektrycznej i uderzyła głową w beton Autor komentarza: em Treść komentarza: nie miałam nic przeciwko tej fladze, dopóki nie przeczytałam "Wniosek o usunięcie flagi ma związek z niedawną decyzją prezydenta Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, który nadał Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Ukrainy honorowe imię „Bohaterów UPA”. (...) Ukraińska Powstańcza Armia odpowiadała za antypolskie działania na Wołyniu" - i serio ukraińskie flagi jeszcze u nas wiszą po tym ???? Data dodania komentarza: 10.06.2026, 08:16 Źródło komentarza: Czy ukraińska flaga zniknie sprzed Starostwa? Domagają się tego mieszkańcy oraz radny Autor komentarza: KATARZYNA Treść komentarza: SZUKAMY gruntów do wydzierżawienia !!! Kl. IV, V, VI min. 10 ha w jednym obrębie ewiden. 200 000 zł za turbinę/wiatrak – Czynsz roczny 60 000 zł za ha - Czynsz roczny dla magazynu energii 20 000 zł za ha – Czynsz roczny dla farmy PV Telefon: 697 863 971 Email: [email protected] Data dodania komentarza: 8.06.2026, 14:20 Źródło komentarza: Będzie obwodnica - rolnicy czekają na wycenę swoich gruntów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama