niedziela, 21 czerwca 2026 00:48
Reklama

Jak u Pan Boga za piecem

MOJE WSPOMNIENIA. Edmund Zieliński przesłał nam swoje wspomnienia z budowy elektrowni atomowej. Masz swoje ciekawe wspomnienia – prześlij do nas – opublikujemy w Portalu Pomorza.
Jak u Pan Boga za piecem
W roku 1981 i 1983 pracowałem na kontrakcie w Budapeszcie. Pod koniec 1984 roku zostałem wydelegowany z mojej firmy, czyli Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Robót Elektrycznych i Dźwigowych do pracy przy budowie elektrowni atomowej “Dukovany” na Morawach w Czechosłowacji. Po załatwieniu wszelkich formalności związanych z wyjazdem - badania lekarskie, paszport służbowy i odpowiednie zakupy - w poniedziałek wieczorem 7 stycznia 1985 roku wsiadłem do pociągu jadącego do Pragi. Jechaliśmy w grupie kilkunastu mężczyzn. Byli wśród nich ci, co cały ubiegły rok pracowali na tej budowie – Paweł Warczyński, Jerzy Wodniak, Wiktor Lewańczyk, Józek Makowski i inni, których nazwisk nie pamiętam. Z nowych pracowników to; Jerzy Labuda,  Andrzej Trzeciak – kierownik budowy, ja i inni. Po całonocnej jeździe wysiedliśmy na stacji Hradec Kralowe po drugiej stronie granicy. Tam około godziny 12 wsiedliśmy do autobusu jadącego do Trzebicza na Morawach, gdzie mieliśmy mieszkać. Po kilku godzinach, jeszcze było widno, wysiedliśmy na osiedlu tego miasta, zwanym Hajek 2 (gaik), gdzie na ulicy Jaroslava Haska mieściła się nasza Ubytovnia  (hotel pracowniczy). I tu miłe zaskoczenie, bo zakwaterowano nas w normalnych mieszkaniach, gdzie były dwa pokoje, kuchnia, łazienka.  W jednym pokoju spały trzy osoby na wygodnych tapczanikach. W moim pokoju spał Janek Żołnierczyk z Gdyni, elektryk z Energobloku i Adam Raczyński, też z tej firmy. Cały styczeń, przed Raczyńskim mieszkał Jerzy Labuda z mojej firmy. W wyniku jakichś nieporozumień w delegowaniu na kontrakt, musiał wrócić  do Polski. Ponownie przejechał po kilku miesiącach, ale zamieszkał już w innym mieszkaniu.  W drugim pokoju mieszkali; Wodniak z WPREiDź, Mirosław Imianowski  i Jerzy Kruszyński, obaj z Energobloku. Wodniak był tylko do marca, bo pracował już cały poprzedni rok i na jego miejsce przeszedł Czesław Dziepak. Nasza brygada składała się z następujących osób; Lesław Jaroszewski – WPREiDź – brygadzista. Moja skromna osoba, Mirosław Imianowski, Jan Żołnierczyk, Dempc Zdzisław z Wejherowa (Śmiechowo), Jerzy Kruszyński, Adam Raczyński, Czesław Dziepak – wszyscy z Energobloku, oraz Jerzy Labuda i Zbyszek Suchecki z mojej firmy.  Formalnie do naszej brygady należeli zamecznicy (ślusarze) ze stoczni Lenina w Gdańsku – Wiktor  Lewańczyk i Józef Makowski. Chadzali jednak swoimi drogami, pracowali już tu trzeci rok i Czesi brali ich do prac bardziej wyszukanych.
Następnego dnia rano pojechaliśmy na budującą się elektrownię atomową “Dukovany”. Nazwę przyjęła po zlikwidowanej wsi o tej nazwie, w miejscu której stoi dziś ta siłownia. Poszliśmy do biura budowy, gdzie wystawiono nam przepustki z prawem poruszania się po całej budowie i przydzielono nam szatnie na drugim końcu budowanej elektrowni. Odległości dość duże, ale dobrze działał wewnętrzny system komunikacyjny, obsługiwany przez autobusy. Na samym początku odniosłem wrażenie, że jestem w jakimś dobrze strzeżonym obozie. Biura, szatnie, magazyny, poszczególne obiekty były ogrodzone i strzeżone przez żołnierzy. Nawet na piętrach bloku energetycznego i w pomieszczeniach szczególnej troski stały straże. Przepustki należało okazywać bez wezwania – prukaz ukazujeme bez wezwani, widniały napisy w strzeżonych przejściach. Nie wszyscy mogli poruszać się po całej elektrowni. To zależało od wykonywanej pracy. Elektrycy mieli szeroki zakres stanowisk pracy, to też my mieliśmy przepustki koloru zielonego. Inni, co pracowali na zawężonym  obszarze, mieli przepustki koloru żółtego. Szatnie były dobrze wyposażone, czyste łazienki, sanitariaty i wygodne szafki ubraniowe. Nieopodal naszych szatni usytuowany był dworzec autobusowy rozwożący pracowników do poszczególnych miejscowości, a nas do Trzebicza (około 20 km). Nasi poprzednicy w roku ubiegłym mieszkali we wsi Vicenice, blisko elektrowni, ale warunki mieli fatalne – baraczki.  Na całym placu budowy stały liczne kioski serwujące parki i rohliki (parówki i rogaliki), piwo niskoprocentowe (2,2 % alkoholu) i inne produkty spożywcze. Były też dwie potężne stołówki w których jedliśmy śniadanie po przyjeździe do pracy, swacinu(drugie śniadanie) o 10.00 i obiad o 13.00. Zwykle przed pracą jadłem parówkę chleb do tego kawę lub kakao. Na drugie śniadanie jakąś sałatkę a na obiad to co zamówiłem sobie poprzedniego dnia. Na tablicy wywieszony był spis potraw na dzień następny. Wybieraliśmy ze skrzynki karteczki z odpowiednim daniem i wrzucaliśmy do stojącej urny. Następnego dnia ustawialiśmy się w odpowiednią kolejkę serwującą wybrane dania – pierwsze i drugie. Oczywiście królowały knedliczki z kapustą lub inną polewą. Tego nie jadłem. Często zamawiałem żiberko (kotlet schabowy). Zupy podobne do naszych – grochowa, kapuśniak, coś tam z makaronem i inne. Do tego wszystkiego braliśmy jeszcze kufel piwa i objedzeni opuszczaliśmy stołówkę. Po drodze odnosiliśmy nasze naczynia, a prosiły oto kucharki takim napisem: „Dekujeme, że wami poużite nadobi wracite do umywarni” (dziękujemy, że zwracacie używane przez was naczynia do zmywalni). Pierwszy dzień pracy upłynął bardzo spokojnie. Najpierw zostaliśmy przeszkoleni ze strony BiHP. Oczywiście ich inspektor mówił po czesku i nie wszystko udało nam się zrozumieć. Po południu majstrowie Aloiz Viala i  Neruda Jozef zaprowadzili nas na nasze stanowisko pracy do serca elektrowni. Tam w tak zwanym SUZ-ie (skrót zapewne od rosyjskojęzycznej nazwy tego działu) montowaliśmy szafy z mnóstwem elektroniki i kilometrów kabli. Pomieszczenie zamknięte, o powierzchni około 150 m kwadratowych. Było nam tam, jak u Pana Boga za piecem. Cieplutko, bez nadzoru, projekty w dłoń i do pracy. Często komuś głowa poleciała w dół i nie było problemu. Wstawaliśmy o 4.00.  O godzinie 4.50 zawoził nas autobus na elektrownię. Pracowaliśmy od 6.00 do 18.00 -dwanaście godzin – oficjalnie, bo często już o 17.00 byliśmy na kwaterze. W systemie gospodarki socjalistycznej tak było. Z dwunastu godzin 3 i pół godziny mieliśmy do wykorzystania na własne potrzeby z wyjazdem do domu włącznie. Zwykle miesiąc pracowaliśmy a dwa tygodnie byliśmy w kraju. To był dobry kontrakt. Naszym kierownikiem ze strony Czechosłowackiej był Jarda Kuśka – przedstawiciel firmy Skoda – Koncernovy Podnik Plzeń  Zavod Energetycke Strojirenstvi, Montażni Sprava Dukovany (Koncern Skoda w Pilźnie, Zakład Budowy Elektrowni – budowa Dukowany). Był porządnym człowiekiem. Bardzo lubił piwo, zresztą jak wszyscy Czesi, a rumu też nie odmawiał. Bywało, że rano przychodził do nas na butelkę piwa by złagodzić skutki nadużytego wczoraj trunku. Z drugiej strony był wymagającym szefem i dobrym elektrykiem.
 
W naszej pracy czasem nam pomagał starszy już pan Vincenty Baksa z Pilzna. Miał wtedy 63 lata. Jakoś polubiliśmy się. On w czasie pracy często śpiewał cichutko ludową piosenkę o zameczku niedaleko Jicina. Bardzo mi się spodobała i on mi ją napisał. Rozmawialiśmy o wielu sprawach – o polityce też. Znał moje zdanie na temat hasła wiszącego na ścianie SUZ-u, które brzmiało; Z Soveckim Svazem na wećne casy (Ze Związkiem Radzieckim na wieczne czasy). Kiedy wchodził do pomieszczenia, a byłem tylko ja, podchodził pod hasło i z ochotą je opluwał. Pytałem się go jak odebrał obecność naszego wojska w Czechosłowacji podczas inwazji Paktu Warszawskiego w 1968 roku na Czechosłowację dążącą do prawdziwej demokracji. Powiedział krótko – to było świństwo!
Po trzech miesiącach skończyliśmy montaż SUZ-u na pierwszym bloku i przeszliśmy do montażu tych samych urządzeń na bloku drugim. Z pierwszego bloku płynęła już energia elektryczna. Nowe stanowisko pracy zapewniało zajęcie do końca roku. Oczywiście w między czasie montowaliśmy urządzenia elektryczne w innych częściach elektrowni, ale były to sporadyczne przypadki, by pomóc innym elektrykom w uporaniu się tego zadania. Na drugim bloku zauważyłem, że dyskretnie jesteśmy obserwowani przez kilku Rosjan. Na boku mówiło się że to słynne KGB. Zbliżyli się na tyle do nas, że zaczęliśmy im wozić z kraju różne towary. Ja na przykład przywoziłem dla nich z Polski skórzane pasy do spodni. Rozmawialiśmy też o polityce w ZSRR. Byli zadowoleni, że Gorbaczow doszedł do władzy, ale jednocześnie bali się, że opozycjoniści przeszkodzą w pierestrojce.
Od młodych lat bardzo lubiłem czeskie melodie, a to pewnie za sprawą kina w Zblewie, gdzie przed seansem kierownik kina Józef Rumiński wystawiał na schody głośnik z którego płynęły skoczne, czeskie polki. Jedną pamiętam do dziś. To też kiedy znalazłem się na terenie Czechosłowacji, ich ludowe melodie towarzyszyły nam na każdym kroku. We wsiach wisiały na słupach głośniki nadające lidove pesnicki. W wolnym czasie odwiedzałem sklepy z płytami i kupowałem ich nagrania. Mam ich sporo, tylko, że stary adapter złamał igłę i czekam, aż pojawią się w sklepach nowe patefony do odtwarzania starych płyt. Wspaniała muzyka. Często w ich gospodach słyszeliśmy rozśpiewanych biesiadników z kuflem pilznera w towarzystwie dechovki – ich orkiestry dętej. Grali też harmoniści na akordeonach i na helikonkach – dwurzędowych harmoniach guzikowych. Mój brat Jerzy miał taką - też była czeska i nazywała się Ligna. Chciałem też taką mieć. Przechodziłem kiedyś w Trzebiczu koło sklepu muzycznego i zobaczyłem na wystawie “harmónkę” – jak nazywaliśmy ten instrument na Kociewiu. Ale się uradowałem. Następnego dnia harmónka była już moja – mam ją do dziś i od czasu do czasu wygrywam melodie z dalekiej przeszłości.
Gdańsk,sierpień – wrzesień 2007

Masz swoje ciekawe wspomnienia – prześlij do nas – opublikujemy w Portalu Pomorza – www.portalpomorza.pl

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

kazik 29.12.2007 17:59
Ja sam kiedys chodzilem do technikum energetycznego elektrowni zarnowiec...malo kto pamieta, ze pierwsze koncerty Orkiestry Swiatecznej pomocy byly rowniez na sztucznym jeziorem zarnowieckim....magiczne miejsce.

Reklama
Reklama
Koncerty czerwcowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty czerwcowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty symfoniczne i wydarzenia organizowane przez PFB w czerwcu 2026 r. Sala Koncertowa PFB1/06/2026, poniedziałek, godz. 9:00 i 11:30Bilety w cenie: 26 złKoncert edukacyjny z okazji Dnia Dziecka – Ole! Muzyczna korrida z byczkiem FernandoWystąpią:Kamil Pękala – barytonKwartet Opera w składzie:Michał Rożek – I skrzypcePrzemysław Treszczotka – II skrzypceKrzysztof Szwarc – altówkaBarbara Misiewicz – wiolonczelaZespół taneczny Żucovia DanceNatalia Bigus – choreografiaKarolina Klawitter – scenariusz i prowadzenie koncertuW programie: Georges Bizet – muzyka z opery Carmen Wiek: 4+Czas trwania: ok. 60 min.Zapraszamy Was na niezwykły koncert z okazji Dnia Dziecka, podczas którego poznacie bajkę o najsympatyczniejszym byczku świata – Fernando. Wszystko to przy dźwiękach wspaniałej muzyki z opery Carmen Georges’a Bizeta – pełnej hiszpańskiego ognia, rytmicznego tupania, radosnego klaskania.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski---Bazylika św. Mikołaja w Gdańsku2/06/2026, wtorek, godz. 20:00Wstęp wolny!Koncert organowy z cyklu Bliżej Bacha Wystąpi:Bartosz Jakubczak – organySouthwest German Chamber ChoirJudith Mohr – przygotowanie Chóru W programie:/ Bartosz Jakubczak:Nicolaus Bruhns – Preludium e-moll WielkieJan Sebastian Bach – Preludium chorałowe Allein Gott in der Höh sei Ehr BWV 662Allabreve BWV 589Felix Mendelssohn-Bartholdy – Temat z wariacjami D-durWolfgang Amadeusz Mozart – Fantazja f-moll KV 608/ Chór:Mikołaj Zieleński – Vox in RamaWacław z Szamotuł – In te Domine speraviHeinrich Schütz – Herr, auf dich traue ichJan Sebastian Bach – Ich lasse dich nichtCzas trwania koncertu: ok. 60 min.Cykl koncertowy Bliżej Bacha to koncerty skierowane głównie do lokalnej społeczności, które rokrocznie przyciągają setki pomorskich melomanów. W tym roku koncerty w ramach powyższych wydarzeń będą miały miejsce w dominikańskiej, zabytkowej Bazylice św. Mikołaja. Świątynia, jako jedna z najstarszych w Gdańsku, stanowi niezwykle ważne miejsce dla gdańszczan, a dla turystów ważny punkt na trójmiejskiej mapie zabytków. Bazylika może poszczycić się zabytkowymi organami – najlepszym gdańskim bachowskim instrumentem i mnóstwem dzieł sztuki sakralnej, które przechodzą konsekwentne renowacje. Zapraszamy na koncert organisty Bartosza Jakubczaka oraz Southwest German Chamber Choir, prowadzony przez Judith Mohr.--Główny organizator: Pomorskie Stowarzyszenie Musica SacraWspółorganizatorzy:Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKlasztor Dominikanów w Gdańsku---Sala Dębowa6/06/2026, sobota, godz. 11:00, 13:30Bilety: 16 złWarsztaty muzyczno-integracyjne dla seniorów – Muzyka nie zna wieku Prowadzenie: Eliza LudkiewiczMuzyka nie zna wieku to sobotnie spotkania w niewielkim, kameralnym gronie, w niezobowiązującej atmosferze. Prowadząca Eliza Ludkiewicz (psycholożka, oligofrenopedagożka oraz arteterapeutka) zapozna uczestników z elementami muzykoterapii, ukazując, w jaki sposób muzyka może rozluźniać ciało i umysł, poprawić kondycję psychofizyczną, pobudzić kreatywność i uwolnić endorfiny. Część druga spotkania ma nieformalny charakter integracji przy kawie, herbacie i słodkiej przekąsce.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski---Sala nad Motławą 9/06/2026, wtorek, 13:30Bilety w cenie: 39 zł (jeden bilet obejmuje wstęp jednego dziecka i opiekuna)Czuła muzyka dla SmykaWarsztaty umuzykalniające dla maluszków i ich opiekunówProwadzenie: Ewelina Bronk-MłyńskaWiek: 1-4 latCzas trwania: ok. 45 min.Zapraszamy na wyjątkowe warsztaty stworzone z myślą o najmłodszych dzieciach oraz ich opiekunach. Czuła muzyka dla Smyka to przestrzeń wspólnego odkrywania świata dźwięków, rytmu i bliskości. W kameralnej, ciepłej atmosferze dzieci doświadczają różnorodnych brzmień, rozwijają wrażliwość muzyczną i ruchową, uczą się przez zabawę i naturalną ekspresję, budują więź z opiekunem poprzez wspólne muzyczne aktywności.Zajęcia prowadzone są przez Ewelinę Bronk-Młyńską (certyfikowaną instruktorkę I i II st., członkini Polskiego Towarzystwa im. E. E. Gordona, absolwentkę Akademii Muzycznej im. S. Moniuszki w Gdańsku na wydziale instrumentalnym i wokalno-aktorskim oraz pedagożkę) w duchu uważności i radości, bez oceniania czy oczekiwań – tu liczy się radość z bycia razem i wspólnego muzykowania.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski---9/06/2026, wtorek, godz. 20:00Wstęp wolny!Koncert organowy z cyklu Bliżej BachaWystąpi:Radosław Marzec – organyW programie:Jan Sebastian Bach:- Preludium i fuga Es-dur BWV 552- Trio Sonata C-dur BWV 529: Allegro, Largo, Allegro- Preludium e-moll BWV 548- Andante h-moll BWV 528 z: Trio Sonata e-moll- Fuga e-moll, BWV 548Czas trwania koncertu: ok. 60 min.Cykl koncertowy Bliżej Bacha to koncerty skierowane głównie do lokalnej społeczności, które rokrocznie przyciągają setki pomorskich melomanów. W tym roku koncerty w ramach powyższych wydarzeń będą miały miejsce w dominikańskiej, zabytkowej Bazylice św. Mikołaja. Świątynia, jako jedna z najstarszych w Gdańsku, stanowi niezwykle ważne miejsce dla gdańszczan, a dla turystów ważny punkt na trójmiejskiej mapie zabytków. Bazylika może poszczycić się zabytkowymi organami – najlepszym gdańskim bachowskim instrumentem i mnóstwem dzieł sztuki sakralnej, które przechodzą konsekwentne renowacje. Zapraszamy na koncert znakomitego organisty Radosława Marca.--Główny organizator: Pomorskie Stowarzyszenie Musica SacraWspółorganizatorzy:Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKlasztor Dominikanów w Gdańsku---Sala Koncertowa PFB12/06/2026, piątek, godz. 19:00 Bilety w cenie: 28-100 złKoncert symfoniczny – Pietro de Maria Wystąpią:Orkiestra PFBEugene Tzigane – dyrygentPietro de Maria – fortepianPietro de MariaW programie:Wolfgang Amadeusz Mozart – Koncert fortepianowy nr 22 Es-dur K. 482 [34’]Przerwa [20']Johannes Brahms – III Symfonia F-dur op. 90 [33’]Świetny włoski pianista Pietro de Maria zagra jeden z najbardziej cenionych koncertów Wolfganga Amadeusza Mozarta – Koncert fortepianowy nr 22 Es-dur K. 482. Mozart zastąpił w nim oboje klarnetami, co nadaje brzmieniu orkiestry bardziej miękki, ciepły kolor i podkreśla lekkość stylu klasycznego, połączonego z głęboką ekspresją emocjonalną koncertu. Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą japońskiego dyrygenta Eugene’a Tzigane  zagra również jedną z najważniejszych symfonii późnego romantyzmu – III Symfonię F-dur op. 90 Johannesa Brahmsa.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski---Sala Koncertowa PFB19-20/06/2026, piątek-sobota, godz. 19:00 Bilety w cenie: 43-141,50 złZakończenie jubileuszowego 80. sezonu artystycznego 2025-2026Wystąpią:Krzysztof Jakowicz fot. Piotr ŻagiellOrkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentKrzysztof Jakowicz – skrzypceEwa Tracz – sopranAdam Sobierajski – tenorTomasz Rak – barytonAkademicki Chór Uniwersytetu GdańskiegoMarcin Tomczak, Aneta Majda – przygotowanie chóru UGChór Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego im. T. TylewskiegoBłażej Połom, Aleksandra Zawada, Hanna Stoszek – przygotowanie chóru GUMedChór dziecięcy Canzonetta z OSM I i II st. im. F. Nowowiejskiego w Gdańskuoraz uczestnicy Operowego Chóru Dziecięcego przy Operze Bałtyckiej w GdańskuTeresa Pabjańczyk, Anna Borkowska – przygotowanie chóru OSMProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Max Bruch – I Koncert skrzypcowy g-moll op. 26 [24’]Przerwa [20']Carl Orff – Carmina Burana [59’]Wyjątkową atrakcję Polska Filharmonia Baltycka szykuję na zakończenie swojego jubileuszowego sezonu artystycznego. Koncert wieńczący 80 lat istnienia zespołu Orkiestry PFB uświetni obecność aż czterech chórów: Akademickiego Chóru Uniwersytetu Gdańskiego, Chóru Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego im. T. Tylewskiego oraz Chóru dziecięcego Canzonetta z OSM I i II st. im. F. Nowowiejskiego w Gdańsku wspartego uczestnikami Operowego Chóru Dziecięcego przy Operze Bałtyckiej w Gdańsku. Wraz z nimi Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą maestro George’a Tchitchinadze i śpiewakami-solistami (Ewa Tracz, Adam Sobierajski  i Tomasz Rak) wykona słynną kompozycję Carla Orffa Carmina Burana. Wcześniej w pierwszej części wieczoru wystąpi wirtuoz skrzypiec Krzysztof Jakowicz, który z Orkiestrą PFB zagra I Koncert skrzypcowy g-moll op. 26. Koncert wyjątkowo zostanie powtórzony w sobotę 20 czerwca.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski--Archikatedra Oliwska29/06/2026, poniedziałek, godz. 20:00 Bilety w cenie: 28-48 złInauguracja 69. Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej w Oliwie Orkiestra PFB fot. Piotr HukałoWystąpią:Orkiestra PFBMirosław Jacek Błaszczyk – dyrygentRoman Perucki – organyŁukasz Długosz – fletAgata Kielar-Długosz – fletŁukasz Długosz i Roman Perucki, fot. Paweł JaremczukProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Enjott Schneider – III Koncert organowy Chopinade (prawykonanie)Mikołaj Piotr Górecki – Sacra conversazione na dwa flety, organy i orkiestrę smyczkową op. 71 (prawykonanie)Krzysztof Penderecki – Adagio z III Symfonii (wersja na smyczki)Czas trwania koncertu: ok. 80 min.Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej w Oliwie to największe w Polsce i jedno z największych wydarzeń organowych w Europie. Podczas festiwalu przez całe wakacje w zabytkowej Katedrze Oliwskiej grane są recitale w wykonaniu wybitnych organistów z różnych stron świata. Perłą w koronie zawsze jest Inauguracja MFMO w Oliwie, która tym razem będzie wyjątkowo imponująca. Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą Mirosława Jacka Błaszczyka zagra z wybitnymi solistami: prof. Romanem Peruckim (organy) i flecistami: Agatą Kielar-Długosz i Łukaszem Długoszem. W programie aż dwa prawykonania dedykowane solistom koncertu. Po raz pierwszy usłyszymy III Koncert organowy Chopinade Enjotta Schneidera oraz Koncert na flet, organy i orkiestrę Mikołaja Piotra Góreckiego. Wydarzenie dopełni Adagio z III Symfonii (w wersji na smyczki) Krzysztofa Pendereckiego.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski  Data rozpoczęcia wydarzenia: 09.06.2026
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Y€b@ć upa i bandere Treść komentarza: Wszyscy ukradlińcy do siebie Data dodania komentarza: 14.06.2026, 12:43 Źródło komentarza: FELIETON: Koniec ukraińskiego snu Autor komentarza: Koko Treść komentarza: Policja LPR i technik ale Karetki to co już nie warto wymienić??? Gdyby nie ratownicy z ZRM w Skarszewch ta dziewczyna by nie żyła , szybka reakcja , podjęte decyzje o przysłaniu LPR to ich zasługa więc te informacje to są beznadziejne Data dodania komentarza: 14.06.2026, 00:17 Źródło komentarza: 15-latka spadła z hulajnogi elektrycznej i uderzyła głową w beton Autor komentarza: tutam Treść komentarza: Mogę spytać po co macie kącik "Napisz do nas", skoro to nie działa? Tak się boicie spamu, że zablokowaliście? Data dodania komentarza: 14.06.2026, 00:07 Źródło komentarza: [AKTUALIZACJA] Trwa policyjna obława. 75-latek leżał w kałuży krwi. Mundurowi poszukują Mateusza G. Autor komentarza: kto ma wiedzieć ten wie Treść komentarza: Każdy mężczyzna ma na sobie kask, tylko nie każdy regularnie ściąga z niego pokrowiec Data dodania komentarza: 10.06.2026, 12:59 Źródło komentarza: 15-latka spadła z hulajnogi elektrycznej i uderzyła głową w beton Autor komentarza: em Treść komentarza: nie miałam nic przeciwko tej fladze, dopóki nie przeczytałam "Wniosek o usunięcie flagi ma związek z niedawną decyzją prezydenta Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, który nadał Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Ukrainy honorowe imię „Bohaterów UPA”. (...) Ukraińska Powstańcza Armia odpowiadała za antypolskie działania na Wołyniu" - i serio ukraińskie flagi jeszcze u nas wiszą po tym ???? Data dodania komentarza: 10.06.2026, 08:16 Źródło komentarza: Czy ukraińska flaga zniknie sprzed Starostwa? Domagają się tego mieszkańcy oraz radny Autor komentarza: KATARZYNA Treść komentarza: SZUKAMY gruntów do wydzierżawienia !!! Kl. IV, V, VI min. 10 ha w jednym obrębie ewiden. 200 000 zł za turbinę/wiatrak – Czynsz roczny 60 000 zł za ha - Czynsz roczny dla magazynu energii 20 000 zł za ha – Czynsz roczny dla farmy PV Telefon: 697 863 971 Email: [email protected] Data dodania komentarza: 8.06.2026, 14:20 Źródło komentarza: Będzie obwodnica - rolnicy czekają na wycenę swoich gruntów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama