sobota, 20 czerwca 2026 07:43
Reklama

O dwóch takich co w Piecach zmieniają świat

KOCIEWIE. Piece, gmina Kaliska. Wieś prawie jak każda. Dotąd może tylko tyle, że jedna z najpiękniejszych w powiecie. A teraz? ...Ludzie – co tu się wyprawia!
O dwóch takich co w Piecach zmieniają świat
Ogrodzony dom w centrum Pieców. Dwa psy, mnóstwo kur zielononóżek. Obok obejścia sklep, nieco wyżej drugi. W domu – żartobliwie mówiąc - sztab. Dwaj faceci na luzie – Krzysztof Kłos, który z niejednego(nomen omen) pieca chleb jadł i sołtys Marek Romanów. Rozmawiamy w piwnicy. Miejsce jak sztab, gdzie podejmuje się strategiczne decyzje na pieckim froncie.

My to robimy całkiem swobodnie   
Zaczynamy od rzeczy prawie że niewiarygodnych, gdyby ich tu nie zrealizowano. Zaczynamy tekst od tematów: strona internetowa wsi i własna wiejska gazetka.
- Tak, Mamy stronę internetową www.naszawies.info.pl – kiwa głową Marek Romanów. -  I mamy gazetkę o tym samym tytule „Nasza Wieś”. To gazetka sołectwa Pieców. Wydajemy ją od kwietnia zeszłego roku... Robimy to całkiem swobodnie, za darmo. Wszystko zresztą robimy z własnych pieniędzy.

www.naszawies.info.pl
Oglądamy gazetkę. Fomat A-5. Krótkie teksty, sporo zdjęć. Wchodzimy do sieci na www.naszawies.info.pl. Rozdziały. Klikamy. Fotki otwierają się błyskawicznie. System musi być nieźle przemyślany, że tak to się otwiera.
- Na naszej stronie dokumentujemy w formie galerii fotografii wszystko, co się u nas dzieje – mówi Krzysztof  Kłos. - Od 2007 roku jest też gazetka w formie pliku graficznego.
Hmm... Niezwykłe, no nie? Trzy formy wiejskiej kroniki: gazetka na papierze, ta sama gazetka w internecie i galerie z tysiącami zdjęć.  
- Co tu jest? Na przykład procesja Bożego Ciała, inne święta, festyny, ale najwięcej ze szkolnych imprez. Zdjęcia robi Krzysiu.
- Bo to moja pasja – fotografowanie... Obie kroniki naszego sołectwa, wirtualna i papierowa, powstały w dniu, kiedy nasza Ochotnicza Straż Pożarna obchodziła w zeszłym roku 90-lecie istnienia. Z tej okazji odbywała się uroczystość nadania sztandaru i poświęcenie. Była msza, wielkie wiejskie święto. To wtedy zaczęliśmy działać wspólnie i tak już zostało. Powstał pamiątkowy opis Straży Pożarnej. Otrzymał go każdy z uczestników – naszych i gości.

Zatrzymane zamiast pisane
Kłos otwiera galeria za galerią. Chwila konsternacji. Sołtys mówi, że zdjęć będzie z tysiąc. Krzysztof gwałtownie zaprzecza. Jest ich około 4 tysięcy. Wie najlepiej. Przecież sam je wrzuca. Dla przyjemności.
- Zatrzymane zamiast pisane – mówi. Czyli sam obraz, bez tekstu. Opisy są osobno w gazetkach. Czy ktoś te zdjęcia ogląda? Ależ tak i to codziennie!
- Dziś mamy 17 niepowtarzalnych IP. Nieraz bywa i dwadzieścia. Jak na wieś, to dużo. Na wieś, bo my tej strony wcale nie reklamujemy, więc można założyć, że to z Pieców.
- I sobie siebie oglądają. Na około tysiąc mieszkańców to dobry wynik. Ile ludzi ma w Piecach internet? - Marek Romanów na chwilę się zamyśla. - Pewnie z pięćdziesiąt.
Pytam o sens. Czy we wsi, gdzie ludzie spotykają się na co dzień przy piwie i przysłowiowym płocie, coś takiego jest potrzebne? I ważniejsze - dlaczego to robią?
Tłumaczą... Na przekór. By udowodnić urzędom, które mają etatowych pracowników prowadzących strony www i wydają gazetki z amatorskim składem, że można to robić inaczej, społecznie. I do tego się tym bawić... To mnie nie przekonuje. Pisałem reportaż o ludziach, którzy robią wirtualną kronikę parafii Pączewo. W tamtym reportażu doszliśmy do wniosku, że takie kroniki to bliska przyszłość, ale nie gratis. Więc drążę dalej: dlaczego, po co?
- Dla nas to argument, że można coś robić bez pieniędzy... Ale najważniejsze jest to, żeby się coś działo we wsi – wyjaśnia Kłos.
- Nasza wieś jest od iluś tam lat zapomniana przez Urząd Gminy w budżecie, czyli jeżeli idzie o inwestycje – dodaje Romanów.
- A szkoła? Macie ładną, przebudowaną. I przecież z nową salą gimnastyczną...
- Szkoła była przebudowana za pieniądze z Urzędu Marszałkowskiego... Chodzi o inne sprawy. Nie mamy jako takiej świetlicy. Korzystamy gościnnie z holu szkoły. To nie jest odpowiednie miejsce... Gazetka i strona internetowa miały wciągnąć do działania mieszkańców Pieców przekazując, co dzieje się w sołectwie.
- Wciągnęliście?
- Mamy cztery sklepy. Zostawiamy gazetkę w nakładzie 40 – 50 egzemplarzy na sklep. Można napisać - gazetki darmowej. A więc czytelność jest. Zostawiamy w sklepach o godzinie 7, a kiedy idę o 9, to nakład już znika z półek – odpowiada Romanów. - Potem wszyscy czekają na następne wydanie. Kiedy mija miesiąc, zaczepiają i pytają, kiedy będzie następna. Tak tu jest.
- Gdyby dało radę, to byśmy robili wiejską kablówkę – żartuje Kłos. - A radio jest całkiem możliwe... W gazetce zamieszczamy dużo zdjęć i piszemy o tym, co dzieje się na bieżąco. Robimy to hobbistycznie.

Sołtys nie chłopiec na posyłki
Romanów jest sołtysem pierwszą kadencję, a więc od 2007 roku. Wcześniej był Tomek Sabiniarz... W wielu wsiach rola sołtysa ogranicza się do zbierania podatków, opłat za wodę i wywieszania gminnych ogłoszeń. W wielu wsiach sołtys to taki chłopak na posyłki, ciamajda. Tak nie powinno być. Tym bardziej, że sołtysi przecież mają większą odpowiedzialność niż radni...
Tu zapada na chwilę milczenie. Bo trudno mi się z tym zgodzić. Po tej chwilce wyjaśnienia.
- Radni głosują za budżetem nie ponosząc odpowiedzialności materialnej. Głosują na przykład za tym, żeby gmina wzięła pożyczkę i co? Gdzie jest ta odpowiedzialność. A sołtys dostaje 200 złotych, co chwila jeździ do urzędu gminy, przywozi różne druczki (jakby nie szło tego zrobić e-mailem), zbiera pieniądze, za nie odpowiada.
Patrzę na sołtysa. Skąd się taki wziął?  
- Kiedy on się zgłosił do wyborów, to już nie było kandydatów – śmieje się Kłos.
- Kim jestem z zawodu? Na prawo rolnik, na lewo lakiernik. Tak tu przy berlince jest. „Trochę” ludzi przy sprowadzonych samochodach grzebie... Nie miałem programu. Albo nie, inaczej. Program miałem taki, że chciałem zbudować tu więź, zintegrować ludzi. I zabezpieczyć te środki dla Pieców w Programie Odnowy Wsi. Ogólnie - żeby coś się działo... A te programy to jest pic na wodę, bo chodzi im o to, żeby robić szkolenia...
I znowu konsternacja. To ja tyle jeżdżę i widzę efekty tego programu, a tu masz...
- Tu jest wiele braków – ciągnie Romanów. - Na przykład woda... Wodociąg jest, ale wszędzie rury cementowo-azbestowe. Walczymy też o kanalizę. Przy kanalizie chcielibyśmy zrobić te rury. Dopiero w tym roku radni zatwierdzili poprawkę do budżetu. Wyrazili zgodę na zaciągnięcie 250 tysięcy złotych kredytu przez gminę na  sfinansowanie projektu kanalizy. Dotyczy to Franka i Pieców. To oczywiście pieniądz z gminy. O nie powinien walczyć radny. My mamy swój budżet wsi. Wynosi na rok około 4000 złotych i nie ma znaczenia, czy wieś ma stu mieszkańców, czy tysiąc. Tak, to pewne, że nie liczy się liczba mieszkańców, i to błąd.

Sołectwo powinno być podmiotem  
Ale jeszcze nurtuje mnie to ich zdanie na temat Programu Odnowy Wsi...
- Obserwujemy ten Program od roku – mówi Kłos. - „Przejeździliśmy” z dziesięć szkoleń i wszystkie były nie na temat. I one się powtarzają. Ludzie na nich opowiadają, że będzie tak i tak, i że przyjdą pieniądze. Tymczasem nie ma jeszcze zasad naboru. Mówią, że mogą być pieniądze dopiero w listopadzie z jakiegoś tam programu... Ogólnie traci się czas, bo szkoli się z czegoś, o czym się nie wie. Szkoli się do wzięcia pieniędzy, jakich nie ma. Tam chyba chodzi o to, żeby się spotkać za cudze pieniądze i dla samych szkoleń, i żeby zarobiły te szkolące osoby. W wielu przypadkach cele się mieszają ze środkami w działalności... Inna rzecz. Jako sołectwo nie jesteśmy podmiotem. Wyczytałem w internecie, że dopiero pracuje się nad ustawą, która upodmiotowiłaby sołectwo. Dziś możemy korzystać tylko ze środków przez jakieś stowarzyszenie, na przykład Kółko Rolnicze, OSP albo przez Gminę. A my chcielibyśmy jako sołectwo. Wtedy moglibyśmy legalnie wziąć na przykład darowiznę, którą i tak otrzymujemy w formie kiełbasy na festyn... Dlaczego sami nie założymy stowarzyszenia? Bo to duży koszt. Poza tym to bez sensu na takie małe inwestycje. Trzeba upodmiotowić sołectwo – sołtys to przecież taki mały wójt, mały zarządca wsi. Gdyby tak było, łatwiej by się nam rozmawiało z Gminą i z kimś z zewnątrz na przykład o dofinansowaniu i łatwiej byłoby nam korzystać z projektów. A tak? Każą jako sołectwo pisać projekt, a potem musimy szukać podmiotu, który by nas reprezentował, bo sami nie możemy. To nieporozumienie.

Najpierw zrobiliśmy porządek z rzęsą
- No dobrze, ale co więcej oprócz mediów wiejskich żeście zrobili, żeby tak odważnie mówić?
- Spojrzeliśmy na wieś i  zaczęliśmy główkować, jak zaangażować większą część społeczeństwa dla poprawienia życia we wsi. Mamy wiejski staw (80 na 50 metrów), rynek - centrum wsi, boisko – mówi Romanów. - Doszliśmy do wniosku, że trzeba zainwestować czas przy tym stawie i przy boisku. I wyszło. Dziś na stawie spotyka się od 5 do 15 rybaków. Bywały dni, że jednocześnie siedziało ponad 20 wędkarzy... Więc po pierwsze postanowiliśmy uporządkować staw.
- W zeszłym roku hodowałem kaczki. Miałem ich 50 – opowiada Kłos. - Wyławiałem rzęsę ze stawu. Minimum taczkę dziennie dla 50 kaczek i kur. A on cały czas zarastał. Rzęsą i trzciną. Rzęsy nie ubywało. Zimą mieliśmy spotkanie w naszej chacie kociewskiej (ta chata to wiejski zabytek – przyp. red.). Rozmawialiśmy luźno. Zaproponowałem: po co mam wozić rzęsę, kiedy naturalniejsze będzie, jak kaczka zje ją w wodzie i to świeżą? Nikt się nie sprzeciwił. Rada Sołecka wyraziła zgodę. Na tym spotkaniu był też wójt. To było przy okazji, gdy rozmawialiśmy o porządkowaniu cmentarza... Na wiosnę zakupiłem kaczki. Tym razem 90. Odchowałem je u siebie do momentu, kiedy dostały pióra i wpuściłem je do tego stawu. I są tam dzień i noc. Po dwóch tygodniach staw był wyczyszczony z rzęsy.
- Taki prosty sposób – dodoaje Romanów. - Dużo jeżdżę na mecze jako piłkarski kibic i widzę inwestycje – stawy. Są fachowo wybagrowane, ogrodzone, mają wzmocnione faszyną brzegi, ale po takiej inwestycji nikt już się nie interesuje tym, co jest w wodzie. A tutaj taki całkowicie naturalny pomysł. Spotkaliśmy się z wójtem... Po wyczyszczeniu stawu pojawiło się wielu wędkarzy. Wcześniej, kiedy rosła rzęsa, ciężko było zanurzyć haczyk. Poza tym rzęsa tworzy cień i ryba nie widzi przynęty. Doszliśmy do wniosku, że trzeba porządkować dalej. Kiedy się pojawili wędkarze, porozmawialiśmy z wójtem. Mówiliśmy, że jeżeli pojawili się wędkarze, to czemu by nie wykorzystać stawu jako zbiornika dla rekreacji dla mieszkańców Pieców i okolicznych wsi? Przecież ludzie sobie kopią stawy specjalnie, a my tu już mamy... Chodziło nam o wykoszenie brzegu, wybagrowanie z trzciny, splantowanie terenu wokół, postawienie wiaty. Dogadaliśmy się z wójtem, że na wyczyszczenie stawu z rzęsy i uporządkowanie terenu da jakieś środki... I wzięliśmy się do pracy...
- Wzięliśmy się, czyli kto?
- Mimo tego, że jest tu pełno bezrobotnych, nikt z dorosłych nie chciał się wziąć za pracę. Natomiast zainteresowała się młodzież. 17-latkowie, w większości z OSP. I dorobili sobie na wakacje.

Potem przyszła kolej na trzcinę
- Zrobiliśmy we własnym zakresie prowizoryczną tratwę – dopowiada Kłos. - O, proszę, jest na zdjęciu (wchodzi na stronę www). Najpierw była z dwóch beczek, z położoną na nie drabiną. Ale z niej wypadłem. Potem związaliśmy już trzy beczki. Plastikowe, 200-litrowe. Przeciągnęliśmy linę od brzegu do brzegu, od słupka do słupka  i tratwa kursowała jak prom. Przy budowie tratwy chłopaki specjalnie wpadali do wody, żeby się wykąpać. Przy brzegu jest pod 2  – 3 metry głębokości, na środku z metr, dlatego to właśnie tam wyrosła trzcina. Prom służył do przewożenia wyrwanej trzciny ze środka na brzeg i to wszystko. Na brzegu trzcina została wysuszona. Część, młode pędy - patrzyłem ze zdziwieniem - smakowała kaczkom. I teraz one przebywają tam cały czas. I kiedy trzcina odrasta, nie pozwalają jej się zbytnio odrodzić. Część spaliliśmy. Wtedy strażak Stanisław Muchliński użyczył wykaszarki i przez dwa dni jeden Arek Schumacher wykosił trawę. Jan Łąski dał ziemię i z Pawłem Prabuckim po kosztach przewieźli ją nad staw. Resztą taczkami zatkano największe dziury... I teraz ten staw to oczko w głowie wsi. W poprzedniej kadencji za 35 tysięcy złotych (w ramach Programu Odnowy Wsi) staw został wybagrowany, sfaszynowany i ogrodzony. Wyszło, że nie mniej ważne niż jego zrobienie jest jego utrzymanie potem.
- Teraz myślimy, jakby wpuścić kozę albo dwie, żeby kosiła trawę. Nie wiemy, ile  koza zżera... Nie trzeba byłoby się zajmować wykaszaniem. Kaczki robią porządek w wodzie, a kozy będą jako wykaszarki na brzegu. A na jesień, na koniec sezonu, taką „wykaszarkę” można zjeść z grilla...
- W trzcinie oprócz kaczek zrobiła sobie gniazdo para kurek wodnych. Mają teraz siedem małych kurek i spokojne żyją z kaczkami. Jakiś czas temu wylądował łabędź. Był dokarmiany przez zimę. Dzięki dzieciom i dorosłym mieszkającym przy stawie przeżył. Acha... Oprócz moich kaczek pani Kurkowska trzymała tam 15 kaczogęsi.

Namiot z telebimem
Świetlica. Tu też obaj panowie znaleźli sposób. Ze szkoły nie można przecież jej zrobić. Ta, która była, za zgodą Rady Sołeckiej została sprzedana. Z perspektywy czasu widać, że był to fatalny błąd. Dziś wsi nie stać na zbudowanie nowej. Trochę ich denerwuje, że gmina buduje za 100 tysięcy złotych w Czarnem, gdzie mieszka kilkanaście rodzin i skąd młodzież emigruje do miasta za pracą. A w Piecach młodzież spotyka się przed barami i sklepami. Więc kupili namiot.
- 6 na 12 metrów. Już pokazuję (www.naszawies....)... - Kłos znowu otwiera podstronę wsi w internecie. - Kosztował  3399 zł plus 200 zł przesyłka kurierska. Został zakupiony bezpośrednio u producenta. I jak przystało na technologię XXI wieku, przez Allegro.pl. Kupowała Gmina (to szło przez nich z puli pieniędzy sołeckich – nie jesteśmy podmiotem) i nie mogła tego zrozumieć. Rada Sołecka podpisała zgodę. Były głosy sprzeciwu, że „wam to zniszczą w ciągu trzech dni wandale”. A namiot stoi już miesiąc. I na złość wszystkim jest telewizor i wieża.
- Teraz go ogradzamy. Zakupiłem 44 słupki ogrodzeniowe. Od razu, w pierwszym dniu, oglądaliśmy mecz Polska – Niemcy na telebimie, czyli projektorze. Podłączasz do laptopa i masz... Na mecz finałowy Niemcy - Hiszpania przyszła 40-osobowa grupa wczasowiczów znad Jeziora Trzechowskiego. A codziennie oglądało ze 20 – 30 osób tutejszych. Może to mało, ale mamy konkurencję, bar. A my piwa tam nie proponujemy.
- Teraz chcemy zrobić uroczyste otwarcie. Będzie, kiedy stolarz zrobi ławę. Stolarnię udostępnia Wiesław Osowski – ksywka Fryc. On zawsze pomoże. Mieczysław Dembicki udostępnia do tego namiotu prąd... Po co my to robimy? Dzieciakom i młodzieży to się podoba... A reszcie? Zobaczymy. Mówią, że w Polsce najlepiej by było, jakby każdemu przyniósł na talerzyku, a już super jak do domu. Tak mówią o Polakach – dasz mu 100 litrów wody i jak mu powiesz, że za darmo, to oleje. Jak dasz Niemcowi, to wypije aż do upadłego. Rosjanin napaskudzi, żeby nikt nie wypił – definiuje cechy narodów Krzysztof Kłos.
Pod koniec lipca chcą wspólnie z przewodniczącą Rady Rodziców Adrianą Połom i innymi paniami z Pieców (babcią Jurczyńską też, która zadeklarowała pomoc) coś zorganizować dla dzieci.

Czarna mamba na sedesie
- Ja palę swoją rakietę – mówi na pożegnanie sołtys Marek Romanów. Po tak długiej rozmowie trzeba do toalety. Na sedesie napis "czarna mamba". Tak tutaj jest. Wszystko na luzie, z humorem... Idziemy z Kłosem nad staw zrobić zdjęcia i dorzucić kaczkom karmy. Potem wracamy, bo jeszcze... Krzysztof „odpala” www.naszawies.info.pl, żeby koniecznie coś mi pokazać.
- Ostatnia inicjatywa. Robimy książkę kucharską „Piecowskie przysmaki”. Są na naszej internetowej stronie. Sprawa się rozrośnie o inne sołectwa. Będzie miała inny charakter niż typowe książki kucharskie. Tu autorką przepisów jest nasza pani Felska. Proponuje zwykłe lokalne potrawy, to, co je się tu naprawdę. Nie będzie jakichś syropów klonowych czy innych dziwnych rzeczy...
www.naszawies.info.pl... Pamiętajcie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Koncerty czerwcowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty czerwcowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty symfoniczne i wydarzenia organizowane przez PFB w czerwcu 2026 r. Sala Koncertowa PFB1/06/2026, poniedziałek, godz. 9:00 i 11:30Bilety w cenie: 26 złKoncert edukacyjny z okazji Dnia Dziecka – Ole! Muzyczna korrida z byczkiem FernandoWystąpią:Kamil Pękala – barytonKwartet Opera w składzie:Michał Rożek – I skrzypcePrzemysław Treszczotka – II skrzypceKrzysztof Szwarc – altówkaBarbara Misiewicz – wiolonczelaZespół taneczny Żucovia DanceNatalia Bigus – choreografiaKarolina Klawitter – scenariusz i prowadzenie koncertuW programie: Georges Bizet – muzyka z opery Carmen Wiek: 4+Czas trwania: ok. 60 min.Zapraszamy Was na niezwykły koncert z okazji Dnia Dziecka, podczas którego poznacie bajkę o najsympatyczniejszym byczku świata – Fernando. Wszystko to przy dźwiękach wspaniałej muzyki z opery Carmen Georges’a Bizeta – pełnej hiszpańskiego ognia, rytmicznego tupania, radosnego klaskania.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski---Bazylika św. Mikołaja w Gdańsku2/06/2026, wtorek, godz. 20:00Wstęp wolny!Koncert organowy z cyklu Bliżej Bacha Wystąpi:Bartosz Jakubczak – organySouthwest German Chamber ChoirJudith Mohr – przygotowanie Chóru W programie:/ Bartosz Jakubczak:Nicolaus Bruhns – Preludium e-moll WielkieJan Sebastian Bach – Preludium chorałowe Allein Gott in der Höh sei Ehr BWV 662Allabreve BWV 589Felix Mendelssohn-Bartholdy – Temat z wariacjami D-durWolfgang Amadeusz Mozart – Fantazja f-moll KV 608/ Chór:Mikołaj Zieleński – Vox in RamaWacław z Szamotuł – In te Domine speraviHeinrich Schütz – Herr, auf dich traue ichJan Sebastian Bach – Ich lasse dich nichtCzas trwania koncertu: ok. 60 min.Cykl koncertowy Bliżej Bacha to koncerty skierowane głównie do lokalnej społeczności, które rokrocznie przyciągają setki pomorskich melomanów. W tym roku koncerty w ramach powyższych wydarzeń będą miały miejsce w dominikańskiej, zabytkowej Bazylice św. Mikołaja. Świątynia, jako jedna z najstarszych w Gdańsku, stanowi niezwykle ważne miejsce dla gdańszczan, a dla turystów ważny punkt na trójmiejskiej mapie zabytków. Bazylika może poszczycić się zabytkowymi organami – najlepszym gdańskim bachowskim instrumentem i mnóstwem dzieł sztuki sakralnej, które przechodzą konsekwentne renowacje. Zapraszamy na koncert organisty Bartosza Jakubczaka oraz Southwest German Chamber Choir, prowadzony przez Judith Mohr.--Główny organizator: Pomorskie Stowarzyszenie Musica SacraWspółorganizatorzy:Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKlasztor Dominikanów w Gdańsku---Sala Dębowa6/06/2026, sobota, godz. 11:00, 13:30Bilety: 16 złWarsztaty muzyczno-integracyjne dla seniorów – Muzyka nie zna wieku Prowadzenie: Eliza LudkiewiczMuzyka nie zna wieku to sobotnie spotkania w niewielkim, kameralnym gronie, w niezobowiązującej atmosferze. Prowadząca Eliza Ludkiewicz (psycholożka, oligofrenopedagożka oraz arteterapeutka) zapozna uczestników z elementami muzykoterapii, ukazując, w jaki sposób muzyka może rozluźniać ciało i umysł, poprawić kondycję psychofizyczną, pobudzić kreatywność i uwolnić endorfiny. Część druga spotkania ma nieformalny charakter integracji przy kawie, herbacie i słodkiej przekąsce.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski---Sala nad Motławą 9/06/2026, wtorek, 13:30Bilety w cenie: 39 zł (jeden bilet obejmuje wstęp jednego dziecka i opiekuna)Czuła muzyka dla SmykaWarsztaty umuzykalniające dla maluszków i ich opiekunówProwadzenie: Ewelina Bronk-MłyńskaWiek: 1-4 latCzas trwania: ok. 45 min.Zapraszamy na wyjątkowe warsztaty stworzone z myślą o najmłodszych dzieciach oraz ich opiekunach. Czuła muzyka dla Smyka to przestrzeń wspólnego odkrywania świata dźwięków, rytmu i bliskości. W kameralnej, ciepłej atmosferze dzieci doświadczają różnorodnych brzmień, rozwijają wrażliwość muzyczną i ruchową, uczą się przez zabawę i naturalną ekspresję, budują więź z opiekunem poprzez wspólne muzyczne aktywności.Zajęcia prowadzone są przez Ewelinę Bronk-Młyńską (certyfikowaną instruktorkę I i II st., członkini Polskiego Towarzystwa im. E. E. Gordona, absolwentkę Akademii Muzycznej im. S. Moniuszki w Gdańsku na wydziale instrumentalnym i wokalno-aktorskim oraz pedagożkę) w duchu uważności i radości, bez oceniania czy oczekiwań – tu liczy się radość z bycia razem i wspólnego muzykowania.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski---9/06/2026, wtorek, godz. 20:00Wstęp wolny!Koncert organowy z cyklu Bliżej BachaWystąpi:Radosław Marzec – organyW programie:Jan Sebastian Bach:- Preludium i fuga Es-dur BWV 552- Trio Sonata C-dur BWV 529: Allegro, Largo, Allegro- Preludium e-moll BWV 548- Andante h-moll BWV 528 z: Trio Sonata e-moll- Fuga e-moll, BWV 548Czas trwania koncertu: ok. 60 min.Cykl koncertowy Bliżej Bacha to koncerty skierowane głównie do lokalnej społeczności, które rokrocznie przyciągają setki pomorskich melomanów. W tym roku koncerty w ramach powyższych wydarzeń będą miały miejsce w dominikańskiej, zabytkowej Bazylice św. Mikołaja. Świątynia, jako jedna z najstarszych w Gdańsku, stanowi niezwykle ważne miejsce dla gdańszczan, a dla turystów ważny punkt na trójmiejskiej mapie zabytków. Bazylika może poszczycić się zabytkowymi organami – najlepszym gdańskim bachowskim instrumentem i mnóstwem dzieł sztuki sakralnej, które przechodzą konsekwentne renowacje. Zapraszamy na koncert znakomitego organisty Radosława Marca.--Główny organizator: Pomorskie Stowarzyszenie Musica SacraWspółorganizatorzy:Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKlasztor Dominikanów w Gdańsku---Sala Koncertowa PFB12/06/2026, piątek, godz. 19:00 Bilety w cenie: 28-100 złKoncert symfoniczny – Pietro de Maria Wystąpią:Orkiestra PFBEugene Tzigane – dyrygentPietro de Maria – fortepianPietro de MariaW programie:Wolfgang Amadeusz Mozart – Koncert fortepianowy nr 22 Es-dur K. 482 [34’]Przerwa [20']Johannes Brahms – III Symfonia F-dur op. 90 [33’]Świetny włoski pianista Pietro de Maria zagra jeden z najbardziej cenionych koncertów Wolfganga Amadeusza Mozarta – Koncert fortepianowy nr 22 Es-dur K. 482. Mozart zastąpił w nim oboje klarnetami, co nadaje brzmieniu orkiestry bardziej miękki, ciepły kolor i podkreśla lekkość stylu klasycznego, połączonego z głęboką ekspresją emocjonalną koncertu. Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą japońskiego dyrygenta Eugene’a Tzigane  zagra również jedną z najważniejszych symfonii późnego romantyzmu – III Symfonię F-dur op. 90 Johannesa Brahmsa.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski---Sala Koncertowa PFB19-20/06/2026, piątek-sobota, godz. 19:00 Bilety w cenie: 43-141,50 złZakończenie jubileuszowego 80. sezonu artystycznego 2025-2026Wystąpią:Krzysztof Jakowicz fot. Piotr ŻagiellOrkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentKrzysztof Jakowicz – skrzypceEwa Tracz – sopranAdam Sobierajski – tenorTomasz Rak – barytonAkademicki Chór Uniwersytetu GdańskiegoMarcin Tomczak, Aneta Majda – przygotowanie chóru UGChór Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego im. T. TylewskiegoBłażej Połom, Aleksandra Zawada, Hanna Stoszek – przygotowanie chóru GUMedChór dziecięcy Canzonetta z OSM I i II st. im. F. Nowowiejskiego w Gdańskuoraz uczestnicy Operowego Chóru Dziecięcego przy Operze Bałtyckiej w GdańskuTeresa Pabjańczyk, Anna Borkowska – przygotowanie chóru OSMProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Max Bruch – I Koncert skrzypcowy g-moll op. 26 [24’]Przerwa [20']Carl Orff – Carmina Burana [59’]Wyjątkową atrakcję Polska Filharmonia Baltycka szykuję na zakończenie swojego jubileuszowego sezonu artystycznego. Koncert wieńczący 80 lat istnienia zespołu Orkiestry PFB uświetni obecność aż czterech chórów: Akademickiego Chóru Uniwersytetu Gdańskiego, Chóru Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego im. T. Tylewskiego oraz Chóru dziecięcego Canzonetta z OSM I i II st. im. F. Nowowiejskiego w Gdańsku wspartego uczestnikami Operowego Chóru Dziecięcego przy Operze Bałtyckiej w Gdańsku. Wraz z nimi Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą maestro George’a Tchitchinadze i śpiewakami-solistami (Ewa Tracz, Adam Sobierajski  i Tomasz Rak) wykona słynną kompozycję Carla Orffa Carmina Burana. Wcześniej w pierwszej części wieczoru wystąpi wirtuoz skrzypiec Krzysztof Jakowicz, który z Orkiestrą PFB zagra I Koncert skrzypcowy g-moll op. 26. Koncert wyjątkowo zostanie powtórzony w sobotę 20 czerwca.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski--Archikatedra Oliwska29/06/2026, poniedziałek, godz. 20:00 Bilety w cenie: 28-48 złInauguracja 69. Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej w Oliwie Orkiestra PFB fot. Piotr HukałoWystąpią:Orkiestra PFBMirosław Jacek Błaszczyk – dyrygentRoman Perucki – organyŁukasz Długosz – fletAgata Kielar-Długosz – fletŁukasz Długosz i Roman Perucki, fot. Paweł JaremczukProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Enjott Schneider – III Koncert organowy Chopinade (prawykonanie)Mikołaj Piotr Górecki – Sacra conversazione na dwa flety, organy i orkiestrę smyczkową op. 71 (prawykonanie)Krzysztof Penderecki – Adagio z III Symfonii (wersja na smyczki)Czas trwania koncertu: ok. 80 min.Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej w Oliwie to największe w Polsce i jedno z największych wydarzeń organowych w Europie. Podczas festiwalu przez całe wakacje w zabytkowej Katedrze Oliwskiej grane są recitale w wykonaniu wybitnych organistów z różnych stron świata. Perłą w koronie zawsze jest Inauguracja MFMO w Oliwie, która tym razem będzie wyjątkowo imponująca. Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą Mirosława Jacka Błaszczyka zagra z wybitnymi solistami: prof. Romanem Peruckim (organy) i flecistami: Agatą Kielar-Długosz i Łukaszem Długoszem. W programie aż dwa prawykonania dedykowane solistom koncertu. Po raz pierwszy usłyszymy III Koncert organowy Chopinade Enjotta Schneidera oraz Koncert na flet, organy i orkiestrę Mikołaja Piotra Góreckiego. Wydarzenie dopełni Adagio z III Symfonii (w wersji na smyczki) Krzysztofa Pendereckiego.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski  Data rozpoczęcia wydarzenia: 09.06.2026
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Y€b@ć upa i bandere Treść komentarza: Wszyscy ukradlińcy do siebie Data dodania komentarza: 14.06.2026, 12:43 Źródło komentarza: FELIETON: Koniec ukraińskiego snu Autor komentarza: Koko Treść komentarza: Policja LPR i technik ale Karetki to co już nie warto wymienić??? Gdyby nie ratownicy z ZRM w Skarszewch ta dziewczyna by nie żyła , szybka reakcja , podjęte decyzje o przysłaniu LPR to ich zasługa więc te informacje to są beznadziejne Data dodania komentarza: 14.06.2026, 00:17 Źródło komentarza: 15-latka spadła z hulajnogi elektrycznej i uderzyła głową w beton Autor komentarza: tutam Treść komentarza: Mogę spytać po co macie kącik "Napisz do nas", skoro to nie działa? Tak się boicie spamu, że zablokowaliście? Data dodania komentarza: 14.06.2026, 00:07 Źródło komentarza: [AKTUALIZACJA] Trwa policyjna obława. 75-latek leżał w kałuży krwi. Mundurowi poszukują Mateusza G. Autor komentarza: kto ma wiedzieć ten wie Treść komentarza: Każdy mężczyzna ma na sobie kask, tylko nie każdy regularnie ściąga z niego pokrowiec Data dodania komentarza: 10.06.2026, 12:59 Źródło komentarza: 15-latka spadła z hulajnogi elektrycznej i uderzyła głową w beton Autor komentarza: em Treść komentarza: nie miałam nic przeciwko tej fladze, dopóki nie przeczytałam "Wniosek o usunięcie flagi ma związek z niedawną decyzją prezydenta Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, który nadał Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Ukrainy honorowe imię „Bohaterów UPA”. (...) Ukraińska Powstańcza Armia odpowiadała za antypolskie działania na Wołyniu" - i serio ukraińskie flagi jeszcze u nas wiszą po tym ???? Data dodania komentarza: 10.06.2026, 08:16 Źródło komentarza: Czy ukraińska flaga zniknie sprzed Starostwa? Domagają się tego mieszkańcy oraz radny Autor komentarza: KATARZYNA Treść komentarza: SZUKAMY gruntów do wydzierżawienia !!! Kl. IV, V, VI min. 10 ha w jednym obrębie ewiden. 200 000 zł za turbinę/wiatrak – Czynsz roczny 60 000 zł za ha - Czynsz roczny dla magazynu energii 20 000 zł za ha – Czynsz roczny dla farmy PV Telefon: 697 863 971 Email: [email protected] Data dodania komentarza: 8.06.2026, 14:20 Źródło komentarza: Będzie obwodnica - rolnicy czekają na wycenę swoich gruntów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama