niedziela, 13 września 2026 08:00
Reklama

Rozmowa z miłośnikiem bushcraftu, czyli aktywnego wypoczynku na łonie natury...

STAROGARD GD. Określenie bushcraft, powstało z połączenia dwóch angielskich słów: bush (gąszcz, dzicz, krzaki) oraz craft (rzemiosło, rękodzieło), co w dosłownym przetłumaczeniu na język polski daje nam określenie: rzemiosło dziczy. Ale co ono oznacza w praktyce? Na czym polega? Czy to bezpieczne? – Tematykę tę przybliżamy Państwu z Łukaszem Zasiewskim, miłośnikiem i praktykiem zagadkowego hobby, w rozmowie z redaktor Gazety Kociewskiej, Magdaleną Bendig.
Rozmowa z miłośnikiem bushcraftu, czyli aktywnego wypoczynku na łonie natury...
Nasz rozmówca, Łukasz Zasiewski, podczas jednej ze swoich bushcraftowych wypraw.

- Jak wynika z powszechnie dostępnych publikacji, bushcraft jest umiejętnością dostosowania się do dzikiej natury, wykorzystywania jej zasobów i życia w harmonii z nią. Jak to rozumieć w praktyce?

- Bushcraft jest formą aktywnego wypoczynku, a nawet życia, wśród dzikiej przyrody, z dala od zgiełku miasta, wszechobecnych technologii, polegającą m.in. na wykorzystywaniu starych technik survivalowych takich, jak: rozpalanie ognia krzesiwem, budowaniu szałasów, a także pozyskiwaniu wody pitnej czy pożywienia, nawigacji, konstruowaniu i wykorzystywaniu prostych narzędzi.

- Czym zatem różni się od survivalu?

- Może zacznijmy od cechy wspólnej - obie te aktywności polegają na umiejętności przetrwania w dzikiej naturze, przy minimalnym wykorzystaniu techniki. Survival jest umiejętnością radzenia sobie, zazwyczaj w krótkim czasie, w sytuacji kryzysowej, w ciężkich warunkach – mówimy tu zarówno np. o zgubieniu się w lesie, ale także o nagłej katastrofie, jaką może być wybuch wojny, a także nagły brak elektryczności czy pożywienia w świecie cywilizacji … Bushcraft opiera się bardziej na idei obcowania z naturą z własnego wyboru, harmonii z nią, a nie konieczności walecznej próby przetrwania za wszelką cenę.



Hamak turystyczny ze zintegrowaną moskitierą, a nad nim tarp, jako zadaszenie przed opadami i osłona przed wiatrem.


- Czym dla Ciebie jest bushcraft?

- To dla mnie wspaniała odskocznia od dnia codziennego, sposób na relaks, aktywne spędzenie czasu i nierzadko przetestowanie swoich sił w trudnym terenie lub przy złych warunkach pogodowych. Jest to także przekraczanie bariery strachu. Gdy zapada zmrok to zaczynamy w lesie słyszeć „więcej”, a nasza wyobraźnia chętnie płata nam figle. W 99% to najzwyczajniej sarenka, która przechodzi nieopodal nas, czający się ptaszek lub gałązka, która spadła z drzewa - nie ma się czego bać.



Takie widoki pozwalają oderwać się od codzienności i naładować swoje życiowe baterie.


- Mieszkasz od urodzenia w mieście. Skąd więc pomysł na takie hobby?

- To wszystko zrodziło się od niewinnego nocowania na polu namiotowym. Z kolejnymi wypadami zaczęło mi przybywać sprzętu ułatwiającego przetrwanie w warunkach zewnętrznych, takiego jak: kuchenka turystyczna, odzież zapewniająca komfort w różnych warunkach pogodowych czy oświetlenie. Bardzo szybko złapałem bakcyla na tego typu rozrywkę i z wypadu na wypad coraz bardziej się w ten temat zanurzałem.

- Od jakiego czasu masz na to „zajawkę”?

- Tak naprawdę ciężko mi odpowiedzieć konkretnie, w latach, ponieważ zainteresowanie to zradzało się powoli. Sięgając pamięcią w przeszłość, przypominam sobie, że już w wieku ośmiu lat rozłożyłem pierwszy namiot w salonie!  Pamiętam, że wziąłem mały, czarno-biały telewizor, pociągnąłem kabel z prądem oraz antenę, poszedłem po kołdrę, poduszki i już więcej do szczęścia mi nie było potrzebne J. Jak widać, nocowanie przy użyciu sprzętu turystycznego zostało mi do dziś!

- Czy na takie „wypady” wybierasz się sam czy tylko w grupie?

- Na wyprawy do lasu zdecydowanie częściej wychodzę z grupą znajomych - mamy wtedy skrzętnie wszystko zaplanowane z uwagi na brak czasu w dorosłym życiu -  chcemy by czas na łonie natury był spędzony intensywnie i jak najbardziej produktywnie. Często zabieramy ze sobą ''wszystko, co turystyczne'', czyli: przenośne stoliki, krzesełka, tarpy (wodoodporne płachty biwakowe – przyp. red.), maty kempingowe, hamaki. Na wyjazdach każda osoba ma wyznaczone zadanie: jeden zbiera opał, drugi przygotowuje jedzenie, kolejni dbają o to, by obóz był dobrze rozbity.



Ruszt z gałązek brzozy.


- Czy zawsze wybierasz się w nowe miejsca czy może są takie, w które często chętnie powracasz?

- Świetną sprawą w turystyce pieszej jest to, że praktycznie zawsze możemy pójść gdzie indziej i zawsze znajdziemy to unikalne miejsce, w którym będziemy mogli się zrelaksować na hamaczku, przycupnąć w cieniu i z pomocą kuchenki turystycznej zaparzyć sobie kawę - czy może być coś lepszego?

- Co do miejscówek, w które powracam często, jest ich parę, aczkolwiek trochę czasu mi pochłonęło, by odszukać na naszych terenach idealne miejsca do nocowania - Jeżeli spodoba się Tobie sam zamysł turystyki pieszej oraz nocowania na łonie natury to z dużą dozą pewności również znajdziesz miejsce, które pozwoli Ci poczuć się jak w domu i do którego będziesz wracał/-a często. Poszukiwania miejsc pod dziki camping to 50% całej frajdy!



Widok z hamaka – piękno otaczającej nas natury z innej perspektywy.


- Ile czasu trwają takie wyprawy?

- Wyprawy, jak na razie, trwają od 1 do 3 dni. W przyszłym roku planujemy ze znajomymi wybrać się do Szwecji na tamtejsze szlaki turystyczne i odbyć około 7-dniowy trekking z noclegami na łonie natury. Bushować po lasach można również samotnie. Jest to świetny pomysł na wyciszenie i przełamanie swoich barier.

- Jak radzić sobie ze zmienną pogodą? Czy hobby to jest sezonowe czy może całoroczne?

- Warunki pogodowe to loteria i trzeba być na nie przygotowanym. Kurtka przeciwdeszczowa oraz tarp (plandeka wodoodporna, za pomocą której budujemy zadaszenie, np. pomiędzy drzewami) to konieczność. Nigdy nie możemy być pewni kiedy nadejdzie deszcz, a suchy ekwipunek to podstawa. Również zimą można spędzać w ten sposób czas - wystarczy dobra odzież i śpiwór, który zapewnia nam komfort spania - nawet w piętnastostopniowym mrozie - i można ruszać w teren. Mam nadzieję, że w tym roku zagości u nas prawdziwa zima i będę mógł przetestować parę patentów na nocowanie np. w igloo :)

- Czy przygotowania do takiej wyprawy są łatwe? Ile czasu pochłaniają? Od czego zaczynasz? Co zabierasz?

- Pakowanie plecaka, zaimpregnowanie obuwia i wykalkulowanie, ile sprzętu będziemy potrzebować na daną wyprawę to nie łatwe zadanie... Zawsze zaczynam planowanie wyprawy od przeglądania map i zaplanowania długości trasy do przejścia oraz ewentualnej okolicy do noclegu, np. małego jeziorka w środku lasu. To, o czym już wspomniałem to dobrze dobrana odzież oraz zapas jedzenia i wody. Miłym dodatkiem jest nóż do wszelakich prac leśnych lub mała piła pozwalająca na łatwiejsze zgromadzenie opału z obumarłych drzew. Tak naprawdę, w kwestii sprzętu, który możemy zabrać ze sobą do lasu, ogranicza nas tylko wyobraźnia. Ostatnimi czasy jestem wielkim fanem hamaka turystycznego ze zintegrowaną moskitierą, do tego dołączymy tarp, jako zadaszenie, następnie wystarczy znaleźć dwa drzewa i nocleg gotowy, a komfort spania jest o niebo lepszy niż w namiocie.



Ognisko pod gołym niebem to jeden z fajniejszych punktów każdej wyprawy.


- Czy bushcraft jest niebezpiecznym hobby?

- Nie powiedziałbym, że to hobby jest niebezpieczne. Na pewno nie warto ryzykować wyjścia na wyprawę w bardzo złych warunkach pogodowych, jak burze czy silne wiatry.

- Przytoczysz nam swoją najlepszą oraz najgorszą przygodę? Co sprawiło, że zapadła Ci w pamięć?

- Najfajniejszą oraz zarazem najgorszą przygodą, jaka spotkała mnie i mojego brata na wyprawie, było nocne spotkanie z grupą lisów. Wybraliśmy się na dwa noclegi w urodziwe miejsce nad jeziorem. Pierwszego dnia, po gotowaniu nad ogniem przeróżnych potraw sprzątnęliśmy resztki jedzenia i wyrzuciliśmy do worka na śmieci. Rano, po pobudce, zauważyliśmy, że nasze śmieci zostały rozgrzebane przez jakąś zwierzynę. Nadeszła następna noc. Spokojnie siedzieliśmy przy dogasającym ognisku, aż tu nagle, w świetle naszych latarek, zauważyliśmy parę święcących oczu w lesie, stosunkowo blisko nas, a po chwili kolejne i jeszcze jedne. Jak się okazało, odwiedziły nas lisy z poprzedniego dnia, które poczęstowały się resztkami jedzenia i tej nocy również liczyły na jakiś smakołyk. Było ich około siedmiu. Dogasanie ogniska przemieniło się w rychłe jego rozpalanie :) Grupa lisów podchodziła blisko, nie na tyle, by było to groźne, jednak czujności stracić nie mogliśmy. Po dwugodzinnej „obronie” naszego obozu, w jednym momencie wszystkie się rozbiegły. My zapakowaliśmy natomiast śmieci, wynieśliśmy je poza obóz, a worek przywiązaliśmy na dużej wysokości do drzewa, tak by nie był dostępny dla naszych nowych kolegów. Trochę strachu, jak i śmiechu w jednym :) Żeby była jasność, worek oczywiście później zabraliśmy ze sobą, do wyrzucenia.



Przygotowany przed nocą obóz.


- Przypuszczam, że po przeczytaniu tego wywiadu niejeden chciałby spróbować takiego doświadczenia... Co poleciłbyś zatem, na pierwszy raz, nowicjuszowi?

- Początkującym polecam wybranie się ze znajomymi na pole namiotowe, zaczerpnięcie przyjemności z rozpalania ogniska, przyrządzania potraw na uprzednio zbudowanym ruszczcie z gałązek czy smaku kawy o wschodzie słońca, gdy przyroda powoli budzi się do życia. Jeśli komuś się spodoba, to nie pozostaje nic innego, jak stopniowo przesuwać własne granice obcowania z naturą, wychodzenie na dłuższe wyprawy w coraz to bardziej odludne miejsca oraz gromadzenie ekwipunku, który pozwoli w pełni wykorzystać rzemiosło leśne, jakim jest bushcraft.


- Czy rekomendujesz jakąś książkę, bloga, a może grupę w mediach społecznościowych, gdzie można zaczerpnąć wiedzy z czyichś doświadczeń?

- Tak. Zajawkowiczów w tym temacie nie brakuje. Wszyscy chętnie dzielą się swoimi doświadczeniami. Jedną z większych grup na Facebooku czy też na Youtube jest grupa „EDC - Ekwipunek Dźwigany Codziennie”. Na YT znaleźć można bardzo wiele filmów, przesłanych przez wspomnianych członków grupy, które przedstawiają nam na przykład, jak dobrze rozłożyć hamak by był najwygodniejszy dla nas, jak posługiwać się nożami w lesie, by nie zrobić sobie krzywdy, jak gotować na ogniu, jak zadbać o komfort cieplny nieszablonowymi sposobami itp.

- Kolejnym pasjonatem tematu, który przychodzi mi na myśl jest „Bushcraftowy”. Jest to człowiek, który postanowił porzucić pracę w korporacji na rzecz spokojnego życia z tym, co lubi. Założył także sklep z asortymentem do przetrwania na łonie natury i nagrywa edukacyjne filmy z wiedzą na najwyższym poziomie a propos bushcraftu. Z tych dwóch źródeł głównie czerpałem inspiracje, przygotowując się do wypraw.

- Na koniec, warto wspomnieć Czytelnikom, że jednym z prekursorów i twórców zasad bushcraftu był Polak - Mors Kochański, a sztuka ta znana jest na świecie od kilku dekad… Dziękuję za ciekawą rozmowę i życzę kolejnych, udanych wypraw.

- Dziękuję :)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Tomasz 09.08.2022 12:10
Uważam, że każdy mężczyzna powinien przynajmniej raz w roku tego rodzaju wypadu i aktywności spróbować. Dla bardziej zdecydowanych z mniejszym budżetem zapraszam do Wojska Obrony Terytorialnej tam co drugi miesiąc mamy szkolenia taktyczne i bytowanie w lesie :). Ps. Ja osobiście preferuję namiot "lekki, mały maks jeden kg" 2-3 osobowy w którym mogę ulokować siebie + nie przygotowanego kolegę - koleżankę :) i całe oporządzenie z ekwipunkiem. Pozdrawiam serdecznie...

Tak żyliśmy 30.07.2022 15:51
Brawo! Zawsze jestem za osobami , które kochają przyrodę , dbają o nią i potrafią się nią cieszyć. Całe życie starałam się to robić. To dobra droga. POWODZENIA.

. 28.07.2022 15:56
Bardzo fajny sposob na spedzanie wolnego czasu :)

Reklama
Reklama
Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKoncerty symfoniczne i wydarzenia organizowane i współorganizowane przez PFB we wrześniu Sala Koncertowa PFB11/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 43-151,50 złKoncert symfoniczny – W rytmie Buenos AiresArpi Sinanyan – sopranWystąpią:Orkiestra PFBArtur Koza – dyrygentArpi Sinanyan – sopranTomasz Marut – fortepianPaweł Zagańczyk – bandoneonMonika Orłowska – skrzypceChór Filharmonii ŁódzkiejProwadzenie: Krzysztof DąbrowskiW programie:Astor Piazzolla – Cztery pory roku w Buenos Aires [22’]Przerwa [20']Martín Palmeri – Misa a Buenos Aires [37’]Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej niezbyt często grywa kompozycje latynoamerykańskie. Tak właśnie będzie podczas pierwszego wrześniowego koncertu. Filharmoników gdańskich poprowadzi Artur Koza, na co dzień kierownik Chóru Filharmonii Łódzkiej, który również wystąpi w Sali Koncertowej 11 września. Zaśpiewa znakomita ormiańska sopranistka Arpi Sinanyan, a solowe partie instrumentalne wykonają: pianista Tomasz Marut, grający na bandoneonie Paweł Zagańczyk (wystąpią w kompozycji Palmeriego) oraz skrzypaczka Monika Orłowska (solistka utworu Piazzolli).Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB18/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 38-131,50 złInauguracja sezonu artystycznego 2026/2027Wystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentDavid Khrikuli – fortepianDavid Khrikuli fot. Juan Luis PoutProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Fryderyk Chopin – II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 [30’]Przerwa [20’]Gustav Mahler – I Symfonia D-dur Tytan [50’]Koncert, którym inaugurujemy sezon artystyczny, to zawsze moment szczególny. Orkiestrę Polskiej Filharmonii Bałtyckiej poprowadzi oczywiście jej szef artystyczny maestro George Tchitchinadze. Solistą podczas pierwszej części koncertu będzie gruziński pianista David Khrikuli, finalista ubiegłorocznego Konkursu Chopinowskiego. W jego wykonaniu zabrzmi II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 Fryderyka Chopina (który Khrikuli wykonywał podczas finałowego etapu Konkursu). W drugiej koncertu części zabrzmi pełna ironii, fascynacji naturą czy pieśnią ludową I Symfonia D-dur Tytan Gustava Mahlera. Główny Sponsor PFB – Mecenas Kultury  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Kameralna PFB20/09/2026, niedziela, godz. 12:00Bilety w cenie: 25-41 złKlasyka na Ołowiance – Fortepian w tańcuMikołaj Sikała fot. Mateusz Słodkowski Wystąpią:Emilia Biskupska – fortepianZuzanna Lisiecka-Madeja – fortepianMikołaj Sikała – fortepianDaniel Ziomko – fortepianProwadzenie, kierownictwo artystyczne: Dominika Glapiak W programie: utwory Mikołaja Sikały oraz jego aranżacje utworów takich kompozytorów, jak Igor Strawiński, Darius Milhaud, Leonard Bernstein, Ernesto Lecuona czy George GershwinPomysłodawczyni i prowadząca cykl Klasyka na OłowianceDominika Glapiak na pierwsze spotkanie w nowym sezonie proponuje muzykę taneczną jako inspirację dla kompozytorów. W rozmaitych konfiguracjach na jednym fortepianie zagrają Emilia Biskupska, Zuzanna Lisiecka-Madeja, Mikołaj Sikała i Daniel Ziomko, prezentując utwory wykonywane na cztery ręce, a także - co w życiu koncertowym zdarza się niezwykle rzadko - na sześć oraz finalnie na osiem rąk. Zabrzmi muzyka gdańskiego pianisty i kompozytora Mikołaja Sikały, którego utwory balansują między klasyczną formą oraz bogactwem świata muzyki rozrywkowej. Będą też dzieła oryginalne, nawiązujące między innymi do brzmień jazzowych, klubowych oraz latynoamerykańskich, a także transkrypcje rozmaitych przebojów XX-wiecznych kompozytorów (m.in. słynne Mambo z suity West Side Story).  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB25/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 33-131,50 złKoncert symfoniczny – Valerij SokolovValerij Sokolov – skrzypceWystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentValerij Sokolov – skrzypce W programie:Wolfgang Amadeusz Mozart – Uwertura do opery Don Giovanni K.527 [6']Piotr Czajkowski – Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 [37']Przerwa [20']Wolfgang Amadeusz Mozart – Symfonia g-moll nr 40 K.550 [27']Miesiąc zwieńczy koncert z udziałem świetnego ukraińskiego skrzypka, laureata Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. George’a Enescu w Bukareszcie w 2005 roku Valerija Sokolova. Artysta wraz z Orkiestrą Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą maestro George’a Tchitchinadze zagra jedno z najbardziej znanych dzieł literatury skrzypcowej i zarazem jeden z najbardziej efektownych koncertów romantycznych, czyli Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 Piotra Czajkowskiego. Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.09.2026
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kociewiak Treść komentarza: Skarszewy to bogate miasto, można ich dymać. Data dodania komentarza: 31.08.2026, 08:13 Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa Autor komentarza: Mieszkaniec St. Treść komentarza: Urzędasy mają w du.ie takie inwestycje i nowe miejsca pracy . Kasę mają z dotacji i spokojne posadki. Data dodania komentarza: 29.08.2026, 21:09 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: radek otwór Treść komentarza: I tym sposobem przepędzono potencjalnie kilkaset miejsc pracy. W Gietrzwaładzie też byli dumni z siebie....przez miesiąc, jak pustka w portfelu i bezrobocie zajrzało do codzienności. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:32 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: Życzliwy Treść komentarza: A mogło być tak pięknie i jak zawsze ludzie się przestraszyli czegoś o czym nie mają pojęcia ;) Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:17 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: KOT Treść komentarza: Skarszewy to ciekawa kraina, można ich dymać bez mydła. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 07:11 Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Najpierw należy dowiedzieć się u źródła a później cokolwiek pisać . Powtarzanie głupot pewnej redakcji i grupy ludzi a fb nie służy ani wam ani Starogardzianom . Data dodania komentarza: 26.08.2026, 18:10 Źródło komentarza: Zakład zagospodarowania odpadów w mieście?! Mieszkańcy „Kochanek”mają wiele wątpliwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama