piątek, 12 czerwca 2026 01:23
Reklama

Spełniłem jedno ze swoich muzycznych marzeń! Wywiad ze znanym wodzirejem!

W swoim życiu poprowadził ponad 450 wesel. Jak twierdzi, jest to jego pasja, a fakt prowadzenia najważniejszej imprezy w życiu Młodej Pary sprawia, że czuje się wyjątkowo i pełen gotowości, by zabawa była na jak najwyższym poziomie. Krzysztof Gdaniec - wodzirej, prezenter muzyczny, animator i wokalista. Naszej redaktor Marcelinie Gendzierskiej opowiedział o spełnieniu jednego ze swoich muzycznych marzeń, jakim był występ w „Szansie na sukces” oraz o tym, jak doszedł do miejsca, w którym jest obecnie. Serdecznie zachęcamy do lektury.
Spełniłem jedno ze swoich muzycznych marzeń! Wywiad ze znanym wodzirejem!

Autor: fot. Magiczne.fotografie Krystian Baszanowski

- Skąd wziął się pomysł wystąpienia w tak popularnym programie muzycznym? Czy było to Twoje marzenie od dziecka, czy może ten pomysł zrodził się spontanicznie?

- Prawdę mówiąc, zacząłem śpiewać dopiero w czasach gimnazjum. Odkąd pamiętam, chciałem wystąpić w programie telewizyjnym. W przeciągu tych kilkunastu lat wziąłem udział w castingach do takich programów, jak np. „X Factor” czy „Śpiewaj i walcz”. W miarę upływu lat stawałem się coraz bardziej świadomy śpiewania, nabyłem trochę więcej umiejętności. Idąc za ciosem, postanowiłem spróbować swoich sił w „Szansie na sukces”. Tak się złożyło, że casting do programu był niedaleko, w Gdańsku, zatem postanowiłem, że pojadę. Wprawdzie rano nie miałem dobrego głosu, ponieważ byłem po dwóch imprezach, ale nie przeszkodziło to spróbować. Zgłoszenia przyjmowali do godz. 18.00. Od samego rana robiłem delikatne rozgrzewki wokalne oraz piłem dużo wody. Innymi słowy, starałem się doprowadzić głos do porządku. Do ostatniej chwili biłem się z myślami - jechać, czy odpuścić. Na szczęście głos się podreperował i o godz. 17.55 wbiegłem do Gdańskiej Sceny Muzycznej, gdzie odbywało się przesłuchanie. Jak się okazało, po wypełnieniu formularza, czekało mnie kolejne pięć godzin oczekiwania i dopiero ok. godz. 22.00, mogłem się zaprezentować.

- Wiele osób z pewnością ciekawi fakt, jak wygląda takie przesłuchanie do programu? Czy telewizja narzuca konkretne utwory, w których wokaliści mogą zaprezentować swoje umiejętności?

- Kiedy w przypadku „Szansy na sukces”, odbywały się jeszcze stacjonarne castingi, wyglądało to w ten sposób, że trzeba było przyjechać i zaprezentować na żywo wybrane przez siebie utwory. Było tylko jedno zastrzeżenie - musiały być to dwie piosenki w języku polskim. Każdy mógł korzystać z dowolnego repertuaru. W 2019 r. miałem przygotowaną piosenkę zespołu Dżem pt. „Sen o Victorii” oraz utwór Zbigniewa Wodeckiego „Zabiorę Cię dziś na bal”. Z racji tego, że kilka osób przede mną wybrało już piosenkę „Sen o Victorii”, pomyślałem, że nie będę jury serwował tego samego i zaśpiewałem piosenkę Pana Zbyszka, która okazała się dla mnie szczęśliwą. Było tam kilkaset osób, więc aby przyspieszyć przesłuchania, wchodziliśmy grupami, a tam każdy miał możliwość zaprezentowania swoich umiejętności pojedynczo. Całość była nagrywana. Na koniec dostaliśmy informację, że decyzja o tym, kto się dostał do programu zapadnie w ciągu kilku tygodni. Nie jest to tak, jak niektórzy myślą, że w momencie pójścia na casting, wie się już, kto przeszedł dalej. W tym roku, wysyłając zgłoszenie, również wybrałem utwór z repertuaru Zbigniewa Wodeckiego pt. „Lubię wracać tam, gdzie byłem już”. W związku z pandemią koronawirusa casting ten przeprowadzony został w formie online, więc skorzystałem z tego, że mogę wziąć udział, nie wychodząc z domowego zacisza. 

- W końcu to szansa na sukces.

- Owszem. Tak jak wspomniałem, planowałem wziąć udział w którymś z programów, a do telewizyjnego studia „Szansy na sukces” udało się dostać najszybciej. Jak sięgam pamięcią, w 2018 r. wysyłałem zgłoszenie do „The voice of Poland”, gdzie zostałem zaproszony na casting  główny w Warszawie. Cieszyłem się, ale w przypadku „Voice’a”, zanim wystąpi się w telewizji, trzeba przejść więcej etapów niż w „Szansie”. Niestety, termin castingu w Warszawie przypadł na majową sobotę, a dla mnie jest to już okres weselny, więc musiałem z przykrością odmówić wzięcia udziału w przesłuchaniu na żywo. 

- Czy zgłaszając się do programu, wiedziałeś, kto jest gościem odcinka, w którym wystąpisz i z jakiego repertuaru będziesz korzystał?

- Idąc na casting do „Szansy na sukces”, nie mamy informacji, kto będzie gościem danego odcinka. Jedyne co to wypełnia się w formularzu zgłoszeniowym pewne preferencje tzn. piosenki, jakich artystów dana osoba chciałaby zaśpiewać bądź z jakim artystą wystąpić. Trzeba zdać sobie sprawę, że jest to program telewizyjny, który rządzi się swoimi prawami. W jakiś sposób muszą dobrać ludzi tak, by widzowi zapewnić rozrywkę na odpowiednim poziomie. Oczywiście, po otrzymaniu zaproszenia do programu, mamy możliwość zdecydowania, czy chcemy ostatecznie wziąć udział w programie z konkretnym gościem specjalnym. W 2019 r. drogą mailową zostałem powiadomiony o tym, że dostałem się do programu z udziałem Maryli Rodowicz. Organizatorzy pytali mnie, czy potwierdzam swój udział w programie. Dostałem wówczas konkretną listę siedmiu piosenek, które będą w programie i których muszę się nauczyć. Po jakimś czasie otrzymałem podkłady muzyczne, gdyż, jak wiadomo, w programie wykorzystuje się skrócone wersje utworów. 

- W większych programach muzycznych takich jak np. „Szansa na sukces” jest także możliwość śpiewania z trenerem wokalnym. Na jakiej zasadzie to się odbywa?

- Zależy, co rozumiemy poprzez termin śpiewanie. W programie jest możliwość rozgrzewki z trenerem wokalnym, a jak wiadomo, rozgrzewka jest niezwykle istotnym elementem w śpiewaniu. Wszyscy uczestnicy idą do osobnego pokoju, gdzie z trenerem wokalnym mają możliwość prześpiewania każdego utworu. W „Szansie na sukces” trenerem wokalnym jest  fantastyczna Małgosia Szarek, która daje wskazówki, co do tego, jak śpiewać konkretne utwory. Przed samym występem jest cała procedura: rozgrzewka wokalna, makeup oraz próba generalna. Na próbie generalnej każdy uczestnik ma możliwość prześpiewania fragmentów wszystkich utworów. Jest to z pewnością pomocne, ponieważ każdy uczestnik może sprawdzić, jak wypada w blasku fleszy oraz przed kamerą. Trzeba wejść na tzw. pastylkę, czyli ten słynny podest, spojrzeć w konkretne kamery, a także na ekran, na którym leci wyświetlony tekst piosenki.

- Za pierwszym razem śpiewałeś utwory z repertuaru Maryli Rodowicz, za drugim z repertuaru Anny German. Czy fakt, że śpiewałeś już na tej scenie spowodował, że stres przy występie był mniejszy czy nie miało to większego znaczenia?

- Jest to z pewnością ciekawe doświadczenie. Kiedy byłem pierwszy raz w studiu telewizyjnym, wywarło to na mnie naprawdę ogromne wrażenie, mimo tego, że jestem osobą doświadczoną scenicznie. Sama forma uczestnictwa w programie i zobaczenie tego od środka było dla mnie czymś nowym i stresującym. Z kolei, jak pojechałem w tym roku do „Szansy na sukces”, to stresu praktycznie już nie było. Wiedziałem co, gdzie i jak. Wpłynął na to także fakt, że repertuar Anny German przypasował mi bardziej pod względem intonacyjnym. Mogłem śpiewać swoim naturalnym głosem. Piosenki Maryli Rodowicz musiałem śpiewać bardzo wysoko lub nisko, co wiązało się ze stresem, czy podołam temu zadaniu. Co ciekawe, od razu dostaliśmy informację, że nie będzie dubli. To, co będzie nagrane, będzie wyemitowane.

- Jakiś czas temu napisałeś na swoim fanpage’u, że piosenki Anny German są dla Ciebie łatwiejsze pod względem intonacyjnym. Czy zaśpiewałeś tak, jak podpowiadało serce?

- W przypadku piosenek autorstwa Maryli Rodowicz nastawiłem się na bardziej emocjonalną wersję, aby uwidocznić dolne rejestry, które w przypadku mężczyzn bardziej trafiają do serca. Prawdę mówiąc, opinie były różne. Niektórzy mówili, że w piosence „Niech żyje bal” brakowało energii. Ci, którzy znają się na śpiewaniu, zdawali sobie sprawę, że jeżeli miałbym zaśpiewać refren wysoko, aniżeli z mniejszym powerem, wymagałoby to ode mnie przejścia na dość wysokie rejestry, a to nie zawsze jest fajne i przede wszystkim jest to ryzykowane, ponieważ w sytuacji stresowej łatwo o fałsz. Jak się okazało, mój wybór był strzałem w dziesiątkę, gdyż otrzymałem pierwsze wyróżnienie z rąk Pani Maryli Rodowicz. Pani Maryla doceniła inność tego wykonania, ale też barwę mojego głosu. Wspomniała, że „mam ciekawą i przejmującą barwę głosu”. W tym roku wylosowałem piosenkę pt. „Cyganeria” Anny German, gdzie melodia jest  dość jednostajna, a w kwestii interpretacji, nie za wiele można zrobić. Jestem zwolennikiem prostoty w śpiewaniu, dlatego nie szukam na siłę dźwięków i nie kombinuję z utworem. Wydaje mi się, że wówczas taka piosenka traci swój oryginalny przekaz. W utworze Anny German trzymałem się zasady - po to, by utwór dobrze wybrzmiał. Ludziom się podobało, ale jak wiadomo, werdykt jury jest zawsze subiektywny. W tym przypadku były to odczucia artystyczne Joanny Moro i Mariana Lichtmana. Być może werdykt byłby inny, gdyby siedziała tam Anna German. Każdy jest inny i co innego trafia do jego serca. Wprawdzie tym razem nie udało mi się zająć żadnego miejsca ani zdobyć wyróżnienia, ale jestem bardzo zadowolony ze swojego występu. Głównie z racji tego, że mogłem śpiewać w swojej naturalnej tonacji i czerpać ze śpiewania oraz udziału w „Szansie na sukces” prawdziwą radość. 

- Czy mógłbyś zdradzić naszym Czetnikom, jaka panuje atmosfera na planie programu? Czy przed rozpoczęciem programu możecie na spokojnie porozmawiać z tymi, którzy prowadzą program bądź są jego gwiazdą?

- Przed samym programem najczęściej nie ma takiej możliwości, chyba że akurat robią nam makeup, a na fotelu obok siedzi w/w gwiazda. Cieszę się, ponieważ po samych nagraniach udało się porozmawiać z Panią Joanną Morą i zrobić sobie wspólne zdjęcie. Trzeba mieć na uwadze, że dla tych gwiazd występ w takim programie nie jest jedynym zadaniem do wykonania w ciągu dnia. Zazwyczaj „lecą” oni dalej na następne nagrania. Należy szanować ich pracę i czas. Żałuję tylko, że tym razem nie udało mi się porozmawiać z Panem Markiem Sierockim, który ma niezwykłe doświadczenie muzyczne i ogromną wiedzę w tym zakresie. Atmosfera na planie jest przyjazna i taka, że nie chce się stamtąd wychodzić.

- Chciałabym zapytać także o Pana życie poza programem „Szansa na sukces”, gdyż, jak to Pan określił, jest Pan „śpiewającym wodzirejem”. Kiedy zrodził się pomysł na to, by prowadzić wesela czy inne imprezy okolicznościowe?

- Jak wiele osób działających w branży weselno-ślubnej, zaczynałem od prowadzenia imprez szkolnych. Z czasem zająłem się obsługiwaniem różnego rodzaju imprez okolicznościowych np. urodziny czy jubileuszy. Grałem też w małych klubach i tam zdobywałem doświadczenie. Po paru latach sąsiadka poprosiła mnie, abym poprowadził jej wesele. Nie ukrywam, było to dla mnie wyzwanie, ponieważ doświadczenia w tej dziedzinie nie miałem praktycznie wcale. W latach 2007 - 2016 r. prowadziłem sporo imprez karaoke. Dzięki temu mam wrażenie, że głos się dużo bardziej ustabilizował i „wyrobił”. Myślę, że osoby, które są ze Starogardu, doskonale kojarzą karaoke w różnych lokalach z moim udziałem. Grając tyle lat, człowiek nabrał pewnego doświadczenia. Z biegiem czasu zacząłem bardziej interesować się tematem tradycji i zabaw weselnych. Podglądałem w pracy bardziej doświadczonych kolegów, pojechałem na warsztaty dla wodzirejów. Teraz regularnie uczestniczę w szkoleniach, by mimo tych 12 lat prowadzenia wesel, nadal mieć głowę pełną pomysłów. 

- Co cenisz w ludziach, w parach młodych, które do Ciebie przychodzą? Czy zdarzyło Ci się kiedyś tak, że podjąłeś współpracę z jakąś parą, z którą nie do końca się dogadywałeś?

- Kiedy zaczynałem swoją przygodę w branży weselno-ślubnej, byłem mniej znany, a Internet nie był tak mocno rozkręcony. Ludzie bardziej wybierali osoby z polecenia niż na podstawie materiałów dostępnych w sieci. Każda para, która się do mnie zgłaszała, miała inne oczekiwania i czego innego potrzebowała.  Nie przypominam sobie, by były takie sytuacje, gdzie mój sposób prowadzenia imprezy rozmijał się z oczekiwaniami pary młodej. Dzisiaj nadal wybierają z polecenia, ale np. poprzez platformę Facebooka pokazuję, w jakim mniej więcej stylu prowadzę wesela i pary młode, mogą łatwiej zdecydować, czy im to odpowiada, czy też nie. Jeśli chodzi o sferę relacji z nowożeńcami, to mogę trochę się pochwalić, że z wieloma parami, którym prowadziłem imprezę weselną mam kontakt do dzisiaj. Nawet po 10 czy 11 latach. Wielokrotnie zdarza się, że spotykam „moje” pary młode na weselach u rodziny, przyjaciół. Po latach mamy okazję spotkać się i powspominać to, co się działo kiedyś. Dla mnie jako osoby, która ma poprowadzone w swoim życiu ponad 450 wesel, jest to niesamowite uczucie. Ta więź między nami, mimo upływu lat, dalej jest. Jest to fantastyczne, że mogę spotkać osoby, którym prowadziło się ważny dzień w życiu i dalej są w nich te pozytywne emocje, które starałem się przekazać im w dniu imprezy. Myślę, że jest to istota tego zawodu. Nie będę ukrywał, że dla mnie praca wodzireja to przede wszystkim pasja, a nie coś, co robię typowo pod kątem zarobkowym. Mam nadzieję, że pomimo tych dwunastu lat prowadzenia wesel, ludzie dalej dostrzegają we mnie tę iskrę i ogień, świadczący o tym, że lubię to, co robię. Mam to szczęście, że mogę robić to, co lubię i zajmować się tym zawodowo.

- Jakie cechy powinien mieć dobry wodzirej? Jak w dzisiejszych czasach, kiedy ten rynek coraz bardziej się rozwija wybić się i mieć tych imprez coraz więcej?

- Dla mnie osoba, która zajmuje się prowadzeniem imprezy, powinna mieć przede wszystkim charyzmę. Powinna porywać ludzi do zabawy swoją osobowością. Jeżeli ktoś nie ma siły przebicia i nie potrafi dotrzeć do ludzi, to najprawdopodobniej taka impreza nie okaże się sukcesem. Ważne jest także to, aby prowadzący, potrafił odnaleźć się w różnych sytuacjach. Z jednej strony, bardzo wiele rzeczy planuje się, jeżeli chodzi o przyjęcie weselne. Z drugiej strony, wiele z nich okazuje się dopiero na miejscu. Trzeba reagować stosownie do tego, co dzieje się na sali. Patrząc pod innym kątem, taka osoba powinna być uczciwa, kontaktowa oraz posiadać dobre rekomendacje. Taka, z którą można się w każdym momencie porozumieć. Warto, by ten Dj czy wodzirej był również kreatywny. W moim przypadku staram się, by dane elementy wesela były dopasowane do konkretnej pary młodej. Jak się wybić na rynku weselnym? Trzeba być oryginalnym i jednocześnie pozostać sobą! Ja, na przykład, śpiewam na weselach - od zawsze. No może z wyjątkiem tego pierwszego :). Parę lat temu wprowadziłem coś takiego jak recital do obiadu. Jest to nie tylko fajne urozmaicenie, ale także ciekawostka dla gości weselnych m.in. poprzez to pokazuję, że jestem śpiewającym wodzirejem, a nie człowiekiem, który puszcza tylko muzykę. 

- Widziałam, że prowadziłeś prelekcję na szkoleniu VIP Wedding 2021 na temat tego, jak strój/przebranie wodzireja podczas tańców wpływa na odbiór gości? Zatem czy dzięki przebraniom ludzie lepiej chętniej wychodzą do zabaw?

- Głównym moim założeniem, podczas prelekcji dla innych wodzirejów było przekazanie, że strój wyjściowy osoby prowadzącej ma ogromne znaczenie w kwestii samego odbioru wesela. Jeżeli przychodzę na wesele, ubrany we frak, który jest klasycznym strojem wodzireja, pokazuję tym  samym szacunek do gości oraz rodzaju imprezy, jaką prowadzę. Wesele jest imprezą odświętną. Nie wyobrażam sobie przyjścia w jeansach czy koszuli w kratę, jako osoba prowadząca. Prowadzący imprezę jest osobą reprezentatywną, która powinna ubierać się stosownie do okazji. Strój wpływa na to, jak jest się postrzeganym przez gości. Nie namawiam do tego, by wszyscy teraz kupili frak, ponieważ chodzi także o prawdziwość przekazu. Strój wyjściowy nie ma być typowym przebraniem, bo ważne jest to, by się z nim identyfikować. W przypadku tańców integracyjnych wygląda to trochę inaczej, gdyż lubię kreować postacie dopasowane do rodzaju tańca czy zabawy. Inne elementy stroju wybieram np. przy tańcach arabskich, a inne przy zabawach regionalnych. Nie ukrywam, że wpływa to bardzo pozytywnie na gości i jest przez nich lepiej zapamiętywane. 

- Dziękuję za rozmowę.
- Dziękuję

Z Krzysztofem Gdańcem
rozmawiała Marcelina Gendzierska


 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Dj srax 15.11.2021 08:59
I doszedł do finału czy odpadł w przedbiegach bo nie wiem o co tu chodzi

Reklama
Reklama
Koncerty czerwcowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty czerwcowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty symfoniczne i wydarzenia organizowane przez PFB w czerwcu 2026 r. Sala Koncertowa PFB1/06/2026, poniedziałek, godz. 9:00 i 11:30Bilety w cenie: 26 złKoncert edukacyjny z okazji Dnia Dziecka – Ole! Muzyczna korrida z byczkiem FernandoWystąpią:Kamil Pękala – barytonKwartet Opera w składzie:Michał Rożek – I skrzypcePrzemysław Treszczotka – II skrzypceKrzysztof Szwarc – altówkaBarbara Misiewicz – wiolonczelaZespół taneczny Żucovia DanceNatalia Bigus – choreografiaKarolina Klawitter – scenariusz i prowadzenie koncertuW programie: Georges Bizet – muzyka z opery Carmen Wiek: 4+Czas trwania: ok. 60 min.Zapraszamy Was na niezwykły koncert z okazji Dnia Dziecka, podczas którego poznacie bajkę o najsympatyczniejszym byczku świata – Fernando. Wszystko to przy dźwiękach wspaniałej muzyki z opery Carmen Georges’a Bizeta – pełnej hiszpańskiego ognia, rytmicznego tupania, radosnego klaskania.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski---Bazylika św. Mikołaja w Gdańsku2/06/2026, wtorek, godz. 20:00Wstęp wolny!Koncert organowy z cyklu Bliżej Bacha Wystąpi:Bartosz Jakubczak – organySouthwest German Chamber ChoirJudith Mohr – przygotowanie Chóru W programie:/ Bartosz Jakubczak:Nicolaus Bruhns – Preludium e-moll WielkieJan Sebastian Bach – Preludium chorałowe Allein Gott in der Höh sei Ehr BWV 662Allabreve BWV 589Felix Mendelssohn-Bartholdy – Temat z wariacjami D-durWolfgang Amadeusz Mozart – Fantazja f-moll KV 608/ Chór:Mikołaj Zieleński – Vox in RamaWacław z Szamotuł – In te Domine speraviHeinrich Schütz – Herr, auf dich traue ichJan Sebastian Bach – Ich lasse dich nichtCzas trwania koncertu: ok. 60 min.Cykl koncertowy Bliżej Bacha to koncerty skierowane głównie do lokalnej społeczności, które rokrocznie przyciągają setki pomorskich melomanów. W tym roku koncerty w ramach powyższych wydarzeń będą miały miejsce w dominikańskiej, zabytkowej Bazylice św. Mikołaja. Świątynia, jako jedna z najstarszych w Gdańsku, stanowi niezwykle ważne miejsce dla gdańszczan, a dla turystów ważny punkt na trójmiejskiej mapie zabytków. Bazylika może poszczycić się zabytkowymi organami – najlepszym gdańskim bachowskim instrumentem i mnóstwem dzieł sztuki sakralnej, które przechodzą konsekwentne renowacje. Zapraszamy na koncert organisty Bartosza Jakubczaka oraz Southwest German Chamber Choir, prowadzony przez Judith Mohr.--Główny organizator: Pomorskie Stowarzyszenie Musica SacraWspółorganizatorzy:Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKlasztor Dominikanów w Gdańsku---Sala Dębowa6/06/2026, sobota, godz. 11:00, 13:30Bilety: 16 złWarsztaty muzyczno-integracyjne dla seniorów – Muzyka nie zna wieku Prowadzenie: Eliza LudkiewiczMuzyka nie zna wieku to sobotnie spotkania w niewielkim, kameralnym gronie, w niezobowiązującej atmosferze. Prowadząca Eliza Ludkiewicz (psycholożka, oligofrenopedagożka oraz arteterapeutka) zapozna uczestników z elementami muzykoterapii, ukazując, w jaki sposób muzyka może rozluźniać ciało i umysł, poprawić kondycję psychofizyczną, pobudzić kreatywność i uwolnić endorfiny. Część druga spotkania ma nieformalny charakter integracji przy kawie, herbacie i słodkiej przekąsce.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski---Sala nad Motławą 9/06/2026, wtorek, 13:30Bilety w cenie: 39 zł (jeden bilet obejmuje wstęp jednego dziecka i opiekuna)Czuła muzyka dla SmykaWarsztaty umuzykalniające dla maluszków i ich opiekunówProwadzenie: Ewelina Bronk-MłyńskaWiek: 1-4 latCzas trwania: ok. 45 min.Zapraszamy na wyjątkowe warsztaty stworzone z myślą o najmłodszych dzieciach oraz ich opiekunach. Czuła muzyka dla Smyka to przestrzeń wspólnego odkrywania świata dźwięków, rytmu i bliskości. W kameralnej, ciepłej atmosferze dzieci doświadczają różnorodnych brzmień, rozwijają wrażliwość muzyczną i ruchową, uczą się przez zabawę i naturalną ekspresję, budują więź z opiekunem poprzez wspólne muzyczne aktywności.Zajęcia prowadzone są przez Ewelinę Bronk-Młyńską (certyfikowaną instruktorkę I i II st., członkini Polskiego Towarzystwa im. E. E. Gordona, absolwentkę Akademii Muzycznej im. S. Moniuszki w Gdańsku na wydziale instrumentalnym i wokalno-aktorskim oraz pedagożkę) w duchu uważności i radości, bez oceniania czy oczekiwań – tu liczy się radość z bycia razem i wspólnego muzykowania.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski---9/06/2026, wtorek, godz. 20:00Wstęp wolny!Koncert organowy z cyklu Bliżej BachaWystąpi:Radosław Marzec – organyW programie:Jan Sebastian Bach:- Preludium i fuga Es-dur BWV 552- Trio Sonata C-dur BWV 529: Allegro, Largo, Allegro- Preludium e-moll BWV 548- Andante h-moll BWV 528 z: Trio Sonata e-moll- Fuga e-moll, BWV 548Czas trwania koncertu: ok. 60 min.Cykl koncertowy Bliżej Bacha to koncerty skierowane głównie do lokalnej społeczności, które rokrocznie przyciągają setki pomorskich melomanów. W tym roku koncerty w ramach powyższych wydarzeń będą miały miejsce w dominikańskiej, zabytkowej Bazylice św. Mikołaja. Świątynia, jako jedna z najstarszych w Gdańsku, stanowi niezwykle ważne miejsce dla gdańszczan, a dla turystów ważny punkt na trójmiejskiej mapie zabytków. Bazylika może poszczycić się zabytkowymi organami – najlepszym gdańskim bachowskim instrumentem i mnóstwem dzieł sztuki sakralnej, które przechodzą konsekwentne renowacje. Zapraszamy na koncert znakomitego organisty Radosława Marca.--Główny organizator: Pomorskie Stowarzyszenie Musica SacraWspółorganizatorzy:Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKlasztor Dominikanów w Gdańsku---Sala Koncertowa PFB12/06/2026, piątek, godz. 19:00 Bilety w cenie: 28-100 złKoncert symfoniczny – Pietro de Maria Wystąpią:Orkiestra PFBEugene Tzigane – dyrygentPietro de Maria – fortepianPietro de MariaW programie:Wolfgang Amadeusz Mozart – Koncert fortepianowy nr 22 Es-dur K. 482 [34’]Przerwa [20']Johannes Brahms – III Symfonia F-dur op. 90 [33’]Świetny włoski pianista Pietro de Maria zagra jeden z najbardziej cenionych koncertów Wolfganga Amadeusza Mozarta – Koncert fortepianowy nr 22 Es-dur K. 482. Mozart zastąpił w nim oboje klarnetami, co nadaje brzmieniu orkiestry bardziej miękki, ciepły kolor i podkreśla lekkość stylu klasycznego, połączonego z głęboką ekspresją emocjonalną koncertu. Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą japońskiego dyrygenta Eugene’a Tzigane  zagra również jedną z najważniejszych symfonii późnego romantyzmu – III Symfonię F-dur op. 90 Johannesa Brahmsa.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski---Sala Koncertowa PFB19-20/06/2026, piątek-sobota, godz. 19:00 Bilety w cenie: 43-141,50 złZakończenie jubileuszowego 80. sezonu artystycznego 2025-2026Wystąpią:Krzysztof Jakowicz fot. Piotr ŻagiellOrkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentKrzysztof Jakowicz – skrzypceEwa Tracz – sopranAdam Sobierajski – tenorTomasz Rak – barytonAkademicki Chór Uniwersytetu GdańskiegoMarcin Tomczak, Aneta Majda – przygotowanie chóru UGChór Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego im. T. TylewskiegoBłażej Połom, Aleksandra Zawada, Hanna Stoszek – przygotowanie chóru GUMedChór dziecięcy Canzonetta z OSM I i II st. im. F. Nowowiejskiego w Gdańskuoraz uczestnicy Operowego Chóru Dziecięcego przy Operze Bałtyckiej w GdańskuTeresa Pabjańczyk, Anna Borkowska – przygotowanie chóru OSMProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Max Bruch – I Koncert skrzypcowy g-moll op. 26 [24’]Przerwa [20']Carl Orff – Carmina Burana [59’]Wyjątkową atrakcję Polska Filharmonia Baltycka szykuję na zakończenie swojego jubileuszowego sezonu artystycznego. Koncert wieńczący 80 lat istnienia zespołu Orkiestry PFB uświetni obecność aż czterech chórów: Akademickiego Chóru Uniwersytetu Gdańskiego, Chóru Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego im. T. Tylewskiego oraz Chóru dziecięcego Canzonetta z OSM I i II st. im. F. Nowowiejskiego w Gdańsku wspartego uczestnikami Operowego Chóru Dziecięcego przy Operze Bałtyckiej w Gdańsku. Wraz z nimi Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą maestro George’a Tchitchinadze i śpiewakami-solistami (Ewa Tracz, Adam Sobierajski  i Tomasz Rak) wykona słynną kompozycję Carla Orffa Carmina Burana. Wcześniej w pierwszej części wieczoru wystąpi wirtuoz skrzypiec Krzysztof Jakowicz, który z Orkiestrą PFB zagra I Koncert skrzypcowy g-moll op. 26. Koncert wyjątkowo zostanie powtórzony w sobotę 20 czerwca.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski--Archikatedra Oliwska29/06/2026, poniedziałek, godz. 20:00 Bilety w cenie: 28-48 złInauguracja 69. Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej w Oliwie Orkiestra PFB fot. Piotr HukałoWystąpią:Orkiestra PFBMirosław Jacek Błaszczyk – dyrygentRoman Perucki – organyŁukasz Długosz – fletAgata Kielar-Długosz – fletŁukasz Długosz i Roman Perucki, fot. Paweł JaremczukProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Enjott Schneider – III Koncert organowy Chopinade (prawykonanie)Mikołaj Piotr Górecki – Sacra conversazione na dwa flety, organy i orkiestrę smyczkową op. 71 (prawykonanie)Krzysztof Penderecki – Adagio z III Symfonii (wersja na smyczki)Czas trwania koncertu: ok. 80 min.Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej w Oliwie to największe w Polsce i jedno z największych wydarzeń organowych w Europie. Podczas festiwalu przez całe wakacje w zabytkowej Katedrze Oliwskiej grane są recitale w wykonaniu wybitnych organistów z różnych stron świata. Perłą w koronie zawsze jest Inauguracja MFMO w Oliwie, która tym razem będzie wyjątkowo imponująca. Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą Mirosława Jacka Błaszczyka zagra z wybitnymi solistami: prof. Romanem Peruckim (organy) i flecistami: Agatą Kielar-Długosz i Łukaszem Długoszem. W programie aż dwa prawykonania dedykowane solistom koncertu. Po raz pierwszy usłyszymy III Koncert organowy Chopinade Enjotta Schneidera oraz Koncert na flet, organy i orkiestrę Mikołaja Piotra Góreckiego. Wydarzenie dopełni Adagio z III Symfonii (w wersji na smyczki) Krzysztofa Pendereckiego.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski  Data rozpoczęcia wydarzenia: 09.06.2026
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: kto ma wiedzieć ten wie Treść komentarza: Każdy mężczyzna ma na sobie kask, tylko nie każdy regularnie ściąga z niego pokrowiec Data dodania komentarza: 10.06.2026, 12:59 Źródło komentarza: 15-latka spadła z hulajnogi elektrycznej i uderzyła głową w beton Autor komentarza: em Treść komentarza: nie miałam nic przeciwko tej fladze, dopóki nie przeczytałam "Wniosek o usunięcie flagi ma związek z niedawną decyzją prezydenta Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, który nadał Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Ukrainy honorowe imię „Bohaterów UPA”. (...) Ukraińska Powstańcza Armia odpowiadała za antypolskie działania na Wołyniu" - i serio ukraińskie flagi jeszcze u nas wiszą po tym ???? Data dodania komentarza: 10.06.2026, 08:16 Źródło komentarza: Czy ukraińska flaga zniknie sprzed Starostwa? Domagają się tego mieszkańcy oraz radny Autor komentarza: KATARZYNA Treść komentarza: SZUKAMY gruntów do wydzierżawienia !!! Kl. IV, V, VI min. 10 ha w jednym obrębie ewiden. 200 000 zł za turbinę/wiatrak – Czynsz roczny 60 000 zł za ha - Czynsz roczny dla magazynu energii 20 000 zł za ha – Czynsz roczny dla farmy PV Telefon: 697 863 971 Email: [email protected] Data dodania komentarza: 8.06.2026, 14:20 Źródło komentarza: Będzie obwodnica - rolnicy czekają na wycenę swoich gruntów Autor komentarza: Duda Andriu Treść komentarza: Widzę chyba ktoś nie wziął leków. Troszkę fantazja poniosła w ilości osób na prawicowym marszu, jedno zero za dużo. Skoro Ziobro uciekł do Węgier na leczenie czemu tam nie został po zmianie premiera? A Romanowski na co się leczy, że też uciekł z kraju? Jakoś ta propaganda kupy się nie trzyma. Nawet Kaczyński w liście do Ziobry pisał, aby nie wykorzystywał środków z Funduszu Sprawiedliwości do kampanii politycznej. Jak widać Europa się budzi co znaczą prawicowcy u władzy, Węgry miały dość prawej ręki Putina w Europie. Dzięki srodkom z SAFE polski przemysł zbrojeniowy w końcu stanie na nogi i sami będziemy mogli produkować amunicje i sprzęt wojskowy a nie dawać zarabiać Koreańczykom czy Trumpowi. Pan Szubarczyk sieje propagandę nie gorsza niż mistrz w tej dziedzinie w 3 Rzeszy, ale dziś jest wolny internet i ludzie mogą zweryfikować te brednie z faktami. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 01:45 Źródło komentarza: FELIETON: Nec temere, nec timide… Autor komentarza: BN Treść komentarza: Piękny Data dodania komentarza: 2.06.2026, 21:55 Źródło komentarza: Kociewski kącik poezji czytelników Autor komentarza: Matematyka Treść komentarza: Abstrahując od rzeczywistości - 1,15 PLN za kilometr, niecałe 400 kilometrów do Warszawy - wychodzi niemal dokładnie jeden przejazd w dwie strony na tydzień. Samochód za 3000 miesięcznie, to bez wpłaty własnej też nie jakoś bardzo premium - nie bardzo wiem, czy jest czego tak się czepiać Data dodania komentarza: 2.06.2026, 16:07 Źródło komentarza: Kosztowne podróże posła Patryka Gabriela
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama