wtorek, 15 września 2026 02:24
Reklama

Cezary Żak pierwszy raz na Kociewiu: Nie po to studiowałem aktorstwo, aby grać siebie

NASZE ROZMOWY. „Prywatnie nie jestem ciekawy” - powiedział Cezary Żak. Czy przywiązuje się pan do swoich ról? "Ja to traktuję jako zawód i staram się zostawić zawód za furtką mojego domu".
Cezary Żak pierwszy raz na Kociewiu: Nie po to studiowałem aktorstwo, aby grać siebie
Rozmowa z Cezarym Żakiem o aktorstwie, życiu, obserwowaniu ludzi i pewnej wkurzającej blondynce

- Czy przywiązuje się pan do swoich ról?
- Ja to traktuję jako zawód i staram się zostawić zawód za furtką mojego domu. Oczywiście, przed premierą teatralną takie sytuacje są prawie niemożliwe, emocje, praca do ostatniej chwili. Ale żeby w tym zawodzie nie zwariować należy go odcinać od życia prywatnego.

- Jak pan reaguje na, często życzliwe, zaczepki typu „wójcie” czy „księże proboszczu”?
-Z życzliwością. Rozumiem, że ludzie oglądają serial, w którym gram, rozumiem, że chcą tak do mnie mówić, ale wiem, że potrafią rozdzielić rzeczywistość od fikcji. Nie zawsze się to, niestety, udaje. Czasami ludzie chcieliby zakolegować się ze mną na siłę. Ja stwarzam trochę dystansu i wiem, że publiczność to lubi i przez to mnie bardziej szanuje.

- Ojciec pańskiego ciotecznego brata, Tadeusza Drozdy, już w latach 40. ubiegłego wieku pisał utwory satyryczne. Czy macie w genach komizm, satyrę?
- Rolami w „Ranczu” i „Miodowych latach” ugruntowałem w Polsce pozycję aktora komediowego z czego się bardzo cieszę.

Gdybym pan miał wybór to co wybrałby pan – rolę komediową czy dramatyczną?
- Dramatyczną. Takie role do mnie czasami trafiają np. rola w serialu Tajemnica Twierdzy Szyfrów (Harry Sauer). Ale ja nie ucieknę od komedii. Po 25 latach w tym zawodzie mogę i umiem powiedzieć jaki środkami to się robi.

- W której roli bardziej panu po drodze, wójta czy księdza?
- Łatwiej gra mi się wójta, nad księdzem musiałem bardziej się napracować, no bo nie chodzę na co dzień w sutannie. Wójt był prostszy. Zagrałem mojego stryja z dzieciństwa. On był sołtysem na wsi pod Brzegiem Dolnym gdzie się urodziłem, część wakacji spędzałem u wujka na wsi, przy pracach polowych. Dobrze wujka znałem. To był facet twardo stąpający po ziemi i nie był na bakier z prawem jak wójt Kozioł. Ale mentalność wójta jest taka jak mojego wujka.

- Czy serialowa żona, „blondynka”, nie potrafiąca jeździć samochodem, określeniem „Kozioł” wyprowadza pana z równowagi?
- Ona rządzi w domu, ja w gminie. Prawdziwy facet na coś takiego by sobie nie pozwolił. Ale to film, a film jest bajką.
    
- Aktorom marzy się rola w dobrym filmie, z dobrym scenariuszem, u reżysera, który by pracował z aktorami. Panu też?
- Taki reżyser to rzadkość w polskim kinie. Przeważnie reżyserzy robią swoje i aktorzy też. Jest reżyser Wojtek Adamczyk (Ranczo), który pracuje z aktorem nad rolą, nad zadaniem aktorskim w danej scenie. My musimy wiedzieć, co gramy przez duże G, my nie gramy siebie. Nie po to studiowałem cztery lata aktorstwo, aby grać siebie. Ja prywatnie nie jestem ciekawy.

- Widziałem pana z żoną w jakimś programie TVP. Odebrałem pana jako ciepłego człowieka, nijak nie pasującego do filmowych ról.
- Taki wizerunek wykreowałem na ekranie. Publiczność chce oglądać bajki, a nie życie. Gdybym zagrał siebie, tak jak to czynią moi koledzy w różnych serialach, to by było i dla widza nieciekawe i dla mnie, do grania. Po to buduję te postaci, abym się mógł sam nimi bawić.

- Na spotkanie przyjechał szczupły facet a nie miś jakiego znamy z telewizji. Jak pan to zrobił?
- Zawsze się mówiło, że telewizja kłamie. A na poważnie? Nie jem. Kiedy się odchudzałem napisałem sześć felietonów, potem jeszcze sześć i powstała z tego książka o moim odchudzaniu, które trwało trzy lata. Ja jestem za tym, żeby aktorzy nie robili tego, czego nie potrafią. Ja nie potrafię pisać książek.

- Co jest większym wyzwaniem dla aktora, kino czy teatr?
- Wybierając między rolą w filmie a teatrze wybrałbym rolę w filmie, może dlatego, że przez 25 lat dużo grałem w teatrze. Kino jest łatwiejsze a efekt jest natychmiast. W teatrze trzy miesiące pracuje się w próbach i czasem wychodzi średnio-marnie. Rzadko wychodzą wspaniałe przedstawienia. Przez 25 lat trafiły mi się może dwa wybitne przedstawienia i wiele kompletnych klap. Tak jest w tym zawodzie. Chętnie przyjmuję role nie komediowe, bo są łatwiejsze do zagrania. Nad komediami trzeba się napracować.

- Zrobi pan wszystko żeby się nie dać zaszufladkować?
- Do tej pory, odpukać, mnie się to udaje. Ludzie przychodząc po spektaklach teatralnych w Polsce mówią, że te role nie przypominają moich wydań serialowych. I mnie to bardzo cieszy, co znaczy, że moje kombinowanie w tym zawodzie jest słuszne.

- Ciepły człowiek, Karol tramwajarz Krawczyk. Naiwny misio?
- Dolewam trochę dziegciu do tego ciepłego misia. To się zaczęło już w „Miodowych latach” . Krawczyk był bardzo jednowymiarowy. W takim czystym sitkomie gra się „grubiej”. Ranczo jest „cieniej” grane. Ono dodało koloru. Wolę takie aktorstwo niż w czystym sitkomie.  Wiele lat grałem z Arturem Barcisiem. Rozumiemy się na scenie. Gramy w „Grubych rybach” u Krystyny Jandy i od niedawna w „Dziwnej parze”. W znalezieniu tej roli pomógł nam Wojtek Adamczyk.

- Ile pan „wynosi” z takich spotkań jak w Starogardzie. Czy to badanie popularności, może ładowanie akumulatora?
- Mam 3-4 takie spotkania w roku. Wszystkie są takie same, pytania zawsze podobne. To dla mnie drugorzędna sprawa, ale ważne jest na nich poobserwować ludzi, ich zachowania. Potem wyniki tych obserwacji wrzucam do worka moich doświadczeń. Kilka miesięcy temu miałem na spotkaniu faceta, który zachowywał się bardzo charakterystycznie. Już go zapamiętam. Może mi się to przyda do jakiejś roli. Wiem jak trzymał ręce, jakie miał odruchy. To ważne w moim zawodzie.
Kiedyś policjanci powiedzieli, że ich koledzy nie mają poczucia humoru i to, co czasem pada z moich ust (role), traktują jako obrazę. Trudno, to jest sztuka.

- Przy okazji takich rozmów staram się badać popularność naszego regionu. Wiele osób mówi mi: przejeżdżałem, byłem. Tu są grzyby. Czy pan słyszał o Kociewiu?
- Wiem, że to region i tyle. Jestem tu pierwszy raz. Nigdy wcześniej tu nie byłem, ale chętnie przyjadę coś zagrać, jeżeli mnie zaprosicie.
 
Personalia
Cezary Żak (ur. 22 sierpnia 1961 w Brzegu Dolnym) – aktor, znany z ról w serialach telewizyjnych Miodowe lata (Karol Krawczyk) i Ranczo (wójt i ksiądz) a ostatnio (2010) Ludzie Chudego (Chudy). Jest mężem Katarzyny Żak (aktorki), z którą ma dwie córki, Aleksandrę i Zuzannę, oraz bratem ciotecznym satyryka Tadeusza Drozdy.
W 1985 r. ukończył studia na PWST we Wrocławiu. Jego debiut teatralny nastąpił 22 lutego 1991 r. W 1993 r. otrzymał nagrodę Towarzystwa Przyjaciół Teatru we Wrocławiu dla młodego aktora. W 1994 r. otrzymał kolejną nagrodę (wyróżnienie za "Kontrabasistę" w reż. Susskinda i Trofeum od Prezydenta Torunia na XXVIII Ogólnopolskim Festiwalu Teatrów Jednego Aktora w Toruniu). W latach 1990-95 występował w Teatrze Współczesnym we Wrocławiu, w latach 1995-96 w Teatrze im. Norwida w Jeleniej Górze. Od 1997do 2006 r. aktor Teatru Powszechnego w Warszawie.
Jest właścicielem szkoły językowej w Gliwicach.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

gosia 09.11.2010 20:13
Cezary....,świetny facet, wesoły, dowcipny, a nawet ma swój urok- takich aktorów jak najwięcej. SZACUN!!!!!

Reklama
Reklama
Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKoncerty symfoniczne i wydarzenia organizowane i współorganizowane przez PFB we wrześniu Sala Koncertowa PFB11/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 43-151,50 złKoncert symfoniczny – W rytmie Buenos AiresArpi Sinanyan – sopranWystąpią:Orkiestra PFBArtur Koza – dyrygentArpi Sinanyan – sopranTomasz Marut – fortepianPaweł Zagańczyk – bandoneonMonika Orłowska – skrzypceChór Filharmonii ŁódzkiejProwadzenie: Krzysztof DąbrowskiW programie:Astor Piazzolla – Cztery pory roku w Buenos Aires [22’]Przerwa [20']Martín Palmeri – Misa a Buenos Aires [37’]Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej niezbyt często grywa kompozycje latynoamerykańskie. Tak właśnie będzie podczas pierwszego wrześniowego koncertu. Filharmoników gdańskich poprowadzi Artur Koza, na co dzień kierownik Chóru Filharmonii Łódzkiej, który również wystąpi w Sali Koncertowej 11 września. Zaśpiewa znakomita ormiańska sopranistka Arpi Sinanyan, a solowe partie instrumentalne wykonają: pianista Tomasz Marut, grający na bandoneonie Paweł Zagańczyk (wystąpią w kompozycji Palmeriego) oraz skrzypaczka Monika Orłowska (solistka utworu Piazzolli).Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB18/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 38-131,50 złInauguracja sezonu artystycznego 2026/2027Wystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentDavid Khrikuli – fortepianDavid Khrikuli fot. Juan Luis PoutProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Fryderyk Chopin – II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 [30’]Przerwa [20’]Gustav Mahler – I Symfonia D-dur Tytan [50’]Koncert, którym inaugurujemy sezon artystyczny, to zawsze moment szczególny. Orkiestrę Polskiej Filharmonii Bałtyckiej poprowadzi oczywiście jej szef artystyczny maestro George Tchitchinadze. Solistą podczas pierwszej części koncertu będzie gruziński pianista David Khrikuli, finalista ubiegłorocznego Konkursu Chopinowskiego. W jego wykonaniu zabrzmi II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 Fryderyka Chopina (który Khrikuli wykonywał podczas finałowego etapu Konkursu). W drugiej koncertu części zabrzmi pełna ironii, fascynacji naturą czy pieśnią ludową I Symfonia D-dur Tytan Gustava Mahlera. Główny Sponsor PFB – Mecenas Kultury  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Kameralna PFB20/09/2026, niedziela, godz. 12:00Bilety w cenie: 25-41 złKlasyka na Ołowiance – Fortepian w tańcuMikołaj Sikała fot. Mateusz Słodkowski Wystąpią:Emilia Biskupska – fortepianZuzanna Lisiecka-Madeja – fortepianMikołaj Sikała – fortepianDaniel Ziomko – fortepianProwadzenie, kierownictwo artystyczne: Dominika Glapiak W programie: utwory Mikołaja Sikały oraz jego aranżacje utworów takich kompozytorów, jak Igor Strawiński, Darius Milhaud, Leonard Bernstein, Ernesto Lecuona czy George GershwinPomysłodawczyni i prowadząca cykl Klasyka na OłowianceDominika Glapiak na pierwsze spotkanie w nowym sezonie proponuje muzykę taneczną jako inspirację dla kompozytorów. W rozmaitych konfiguracjach na jednym fortepianie zagrają Emilia Biskupska, Zuzanna Lisiecka-Madeja, Mikołaj Sikała i Daniel Ziomko, prezentując utwory wykonywane na cztery ręce, a także - co w życiu koncertowym zdarza się niezwykle rzadko - na sześć oraz finalnie na osiem rąk. Zabrzmi muzyka gdańskiego pianisty i kompozytora Mikołaja Sikały, którego utwory balansują między klasyczną formą oraz bogactwem świata muzyki rozrywkowej. Będą też dzieła oryginalne, nawiązujące między innymi do brzmień jazzowych, klubowych oraz latynoamerykańskich, a także transkrypcje rozmaitych przebojów XX-wiecznych kompozytorów (m.in. słynne Mambo z suity West Side Story).  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB25/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 33-131,50 złKoncert symfoniczny – Valerij SokolovValerij Sokolov – skrzypceWystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentValerij Sokolov – skrzypce W programie:Wolfgang Amadeusz Mozart – Uwertura do opery Don Giovanni K.527 [6']Piotr Czajkowski – Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 [37']Przerwa [20']Wolfgang Amadeusz Mozart – Symfonia g-moll nr 40 K.550 [27']Miesiąc zwieńczy koncert z udziałem świetnego ukraińskiego skrzypka, laureata Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. George’a Enescu w Bukareszcie w 2005 roku Valerija Sokolova. Artysta wraz z Orkiestrą Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą maestro George’a Tchitchinadze zagra jedno z najbardziej znanych dzieł literatury skrzypcowej i zarazem jeden z najbardziej efektownych koncertów romantycznych, czyli Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 Piotra Czajkowskiego. Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.09.2026
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kociewiak Treść komentarza: Skarszewy to bogate miasto, można ich dymać. Data dodania komentarza: 31.08.2026, 08:13 Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa Autor komentarza: Mieszkaniec St. Treść komentarza: Urzędasy mają w du.ie takie inwestycje i nowe miejsca pracy . Kasę mają z dotacji i spokojne posadki. Data dodania komentarza: 29.08.2026, 21:09 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: radek otwór Treść komentarza: I tym sposobem przepędzono potencjalnie kilkaset miejsc pracy. W Gietrzwaładzie też byli dumni z siebie....przez miesiąc, jak pustka w portfelu i bezrobocie zajrzało do codzienności. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:32 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: Życzliwy Treść komentarza: A mogło być tak pięknie i jak zawsze ludzie się przestraszyli czegoś o czym nie mają pojęcia ;) Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:17 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: KOT Treść komentarza: Skarszewy to ciekawa kraina, można ich dymać bez mydła. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 07:11 Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Najpierw należy dowiedzieć się u źródła a później cokolwiek pisać . Powtarzanie głupot pewnej redakcji i grupy ludzi a fb nie służy ani wam ani Starogardzianom . Data dodania komentarza: 26.08.2026, 18:10 Źródło komentarza: Zakład zagospodarowania odpadów w mieście?! Mieszkańcy „Kochanek”mają wiele wątpliwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama