List otwarty
Do radnego Rady Miasta Łukasza Gabriela
Szanowny Panie Radny
26 sierpnia, w przerwie obrad na sesji Rady Miasta i po spotkaniu z mieszkańcami na temat kontrowersyjnej inwestycji w rejonie ulicy Kochanki, doszło do incydentu, który został przedstawiony na fb przez panią Oliwię Chyłę, mieszkankę Starogardu i prezeskę starogardzkiego oddziału Konfederacji Nowa Nadzieja, w następujący sposób:
„Faszyści nie są mi bliscy, ale odwaliła pani kawał dobrej roboty” – takie słowa usłyszałam w kuluarach Rady Miasta od jej wiceprzewodniczącego, działacza Koalicji Obywatelskiej i brata posła Patryka Gabriela. Docenił moje działania w sprawie Kochanek i poparcie dla mieszkańców. Nie daje mu to jednak prawa do nazywania mnie <faszystką> tylko dlatego, że reprezentujemy inne środowiska polityczne. Będę stała po stronie mieszkańców niezależnie od tego, jakie łatki ktoś próbuje mi przypinać. W ważnych sprawach lokalnych powinniśmy potrafić działać ponad podziałami. Obraźliwe określenia nie są ani argumentem, ani standardem godnym wiceprzewodniczącego Rady Miasta. Pełne usta tolerancji, a w kuluarach pogarda… Możemy się różnić polityczne, ale elementarny szacunek obowiązuje każdego!”
Pani Oliwia Chyła jest młodą kobietą, zaangażowaną w działalność społeczną, którą prowadzi niezależnie od swej pracy zawodowej i obowiązków rodzinnych. Jako radni oczekujemy od młodych ludzi w Starogardzie takiej właśnie aktywności, czasem narzekamy na jej brak.
Pani Oliwia Chyła reprezentuje legalną partię polityczną na terenie Rzeczypospolitej Polskiej. Pan reprezentuje inną partię. Na gruncie lokalnym nie powinno to mieć jednak żadnego znaczenia, powinniśmy zgodnie działać dla dobra mieszkańców miasta, co przyrzekaliśmy uroczyście na pierwszej sesji Rady Miasta tej kadencji.
Słowa faszyzm, faszysta mają w języku polskim jednoznaczne, negatywne konotacje i są traktowane jako słowa obelżywe, naruszające dobra osobiste. Jestem znacznie od Pana starszy, rozpocząłem działalność antykomunistyczną w roku 1977 (Studencki Komitet Solidarności na Uniwersytecie Gdańskim, późniejszy Ruch Młodej Polski), zanim Pan się urodził. Pamiętam doskonale, że w czasach PRL-u oskarżenia o „faszyzm” były wykorzystywane przez propagandę komunistyczną do piętnowania i represjonowania osób o poglądach antykomunistycznych, patriotycznych. Faszystami byli żołnierze "wyklęci", ludzie strajkujący na ulicach Poznania w roku 1956, uczestnicy Powstania Grudniowego 1970 roku i generalnie ci wszyscy, którzy śnili sen o wolnej od Sowietów Polsce.
Nie ma usprawiedliwienia dla słów radnego, który używa kalek komunistycznej propagandy. Radny powinien być wzorem, jeśli chodzi o szacunek dla mieszkańców, a zwłaszcza, jako mężczyzna, dla mieszkanek swojego miasta.
Wzywam Pana do publicznych przeprosin pani Oliwii Chyły. Taki prosty gest uchroni Pana przed możliwym pozwem o naruszenie dóbr osobistych. Uchroni też wizerunek Rady Miasta Starogardu, ponieważ radny – dopóki sprawuje mandat – nie jest osobą prywatną i wszystko co mówi, składa się nie tylko na jego osobisty wizerunek, ale też na wizerunek Rady, do której należy.
Każdemu z nas zdarza się powiedzieć głupstwo, wyrazić się w sposób niedopuszczalny. Nie jestem do Pana w żaden sposób uprzedzony. Jestem w wieku Pana Ojca, szanowałem go jako kompetentnego urzędnika Starostwa Powiatowego, choć nasze poglądy polityczne nie były zbieżne. Widzę, co się teraz dzieje w kraju: hejt, wyzwiska, obelgi kierowane nie tylko wobec zwykłych ludzi, ale nawet wobec Głowy Państwa! Jako radni powinniśmy się przeciwstawiać takim zachowaniom na terenie, na którym sprawujemy mandat radnego. Nie powinniśmy eskalować takich praktyk!
Publiczne przeprosiny nie są w żaden sposób upokarzające. Dają za to satysfakcję i duchowe oczyszczenie, czego Panu życzę.
Z poważaniem
Piotr Szubarczyk

Napisz komentarz
Komentarze