środa, 28 stycznia 2026 12:38
Reklama
Reklama

Ta afera może zmieść Platformę Obywatelską ze sceny politycznej

STAROGARD GD. - Zło wypalić ogniem - mówi Sławomir Neumann, poseł PO, który ma być członkiem komisji śledczej badającej głośną aferę hazardową, w której zamieszani są prominentni politycy Platformy Obywatelskiej.
Ta afera może zmieść Platformę Obywatelską  ze sceny politycznej
- Dotąd był pan posłem PO, pracującym w Sejmie, ale trochę takim na uboczu. Nagle znalazł się pan na pierwszej linii frontu. Nie boi się pan tego rozgłosu, zainteresowania?
- Każdy by się obawiał, ale kto decyduje się na działanie w polityce, musi się liczyć z czymś takim. Ostatecznie zadecydowała rezygnacja posła Władysława Karpiniuka, z którym także blisko współpracuję w komisji finansów publicznych. Moje doświadczenie z pracy w tej komisji, także przy podatkach, rozwiązaniach systemowych zadecydowało o pojawieniu się propozycji wejścia w skład komisji śledczej.

- Hazard i obecna afera to jednak coś innego. Tu chodzi o ogromne pieniądze, często „lewe”. Nawet chodzi o pranie pieniędzy, a – nie ma co ukrywać – i ludzie związani z tym biznesem nie należą do aniołków. W dodatku w aferę zamieszani są doskonale znani politycy z pana partii. Nie boi się pan pierwszej strony, nie boi się pan konsekwencji dla Platformy Obywatelskiej, gdyby się okazało, że jednak jest coś na rzeczy?
- Pewne obawy są, lecz nie będą miały one wpływu na moją pracę. A dzisiaj nie będę ferował żadnych wyroków. Nie będę mówił, że posłowie PO są niewinni czy też winni. Nam zależy na dogłębnym wyjaśnienie sprawy. Na dojściu do całej prawdy.

- Ale to może nawet pogrążyć PO, odsunąć ostatecznie wasze ugrupowanie od władzy! Zmieść je ze sceny politycznej.
- Nieprawda. Rzetelne wyjaśnienie tej sprawy jest przede wszystkim w interesie państwa, ale także naszego ugrupowania. Nawet wtedy, gdyby prawda miała się okazać dla nas najtrudniejsza. Ważne jest w ogóle zbadanie tego wszystkiego, co się działo z ustawami hazardowymi od lat. Lobbing był zawsze, warto się jemu przyjrzeć na przestrzeni ostatnich lat. Nie chodzi wcale o to, by udowadniać innym, że oni też nie mają czystego sumienia, ale o przede wszystkim wyciągnięcie wniosków na przyszłość. Jak to było możliwe, że do tej pory nie udało się uchwalić żadnej nowej ustawy? Od wielu lat wokół tej ustawy były ogromne naciski. Chcemy prześledzić te wszystkie momenty krytyczne w procesie legislacyjnym, mam nadzieję, że uda się to wyjaśnić. Bez problemów można sprawdzić, jakie osoby jakie rozwiązania proponowały. Wiem dobrze, że opozycja ma ogromne „nadzieje”, związane z pracą naszej komisji śledczej, że uda się dzięki niej pognębić Platformę Obywatelską, ale dzisiaj nawet nie można przewidzieć, jakie będą efekty.

- Kiedy ona może ruszyć?
- Niestety, wszystkie trzy projekty dotyczące powołania komisji mają wady prawne, mogą być niezgodne z Konstytucją, stąd skierowano je do prac w komisjach. Nie może powtórzyć się sytuacja z komisją bankową, która praktycznie „ugrzęzła”. Myślę, że 3 listopada będzie już wypracowane prawidłowe rozwiązanie i komisja śledcza pierwsze posiedzenie mogłaby odbyć dwa dni później. 5 listopada Sejm powinien powołać ją do życia. Chcemy, by jej praca przebiegała sprawnie, by zakończyła zbieranie materiałów w lutym, najpóźniej w marcu 2010 roku.

- Jest to realny termin?
- Jak najbardziej. Temat jest konkretny i nie da się go rozmyć. Ja wierzę, że uda się sporo ustalić i to szybko. Platformie Obywatelskiej także na tym zależy. Nie będziemy nic zamiatać pod dywan, nawet gdyby ostatecznie prawda okazała się dla nas najgorsza.

- Obecnie mamy do czynienia z przeskokiem na zupełnie inną półkę. Z pierwszej ligi awansuje pan do politycznej ekstraklasy. Nie zaszkodzi to panu? Niektórym zdecydowanie zaszkodziło…
- Tego się nie obawiam. Jest wielu posłów z innych ugrupowań, którym bardzo zależy na wejściu do tej komisji, wręcz o to walczą, bo liczą na ten rozgłos. Na wyjście z cienia. Ja zostałem skierowany przez Platformę Obywatelską i mam konkretne zadanie do wykonania – wyjaśnienie tak zwanej afery hazardowej, nawet gdybyśmy z jej powodu mieli przegrać najbliższe wybory. Zło należy wypalić ogniem i nie ma znaczenia, którego ugrupowania to dotyczy. Liczy się wyłącznie interes państwa.

 Więcej w "Gazecie Kociewskiej", która ukazuje się w raz z "Dziennikiem Pomorza" na terenie pow. starogardzkiego.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

? 29.10.2009 10:19
Komentarz zablokowany

zniesmaczony 27.10.2009 19:28
nia a nic.Patrzeć nie mogę na takich jak On!

pawel 27.10.2009 13:12
lokalnych układów i wpływów. Czy wszystko jest czyste jak ta służbowa koszulka? A co z szanowną Małżonką. Czy nie lepiej było brać sobie dietkę i siedzieć cicho. Teraz będą wyciągać z szuflady sprawy i sprawki...

Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: mmmTreść komentarza: Problem jest systemowy i nie dotyczy tylko Starogardu. Strażnik miejski w Warszawie wystawia średnio 1,5 mandatu dziennie, gdzie pracownik obsługujący strefę płatnego parkowania w tym samym czasie kilkadziesiąt. Strażnicy działają prawie wyłącznie na wezwanie, sami nie podejmują prawie żadnych działań, a na wezwany patrol czeka się około dwóch dni. W Polsce panuje mit mówiący, że Straż Miejska istnieje tylko po to żeby łatać dziurę w budżecie, a w praktyce mandatów jest tak mało, że nie utrzymaliby się z tego przez miesiąc. Druga sprawa, że wiele osób wciąż chętniej piętnuje zgłaszającego wykroczenie niż kierowcę, który nielegalnym parkowaniem blokuje chodnik, zasłania przejście dla pieszych, czy niszczy trawnik. Nie wiem co musiałoby się stać, żeby zmieniła się nasza mentalność.Data dodania komentarza: 26.01.2026, 09:25Źródło komentarza: [FOTO, WIDEO] Parkują gdzie chcą i jeżdżą po chodnikach między pieszymi! Rynek - wizytówka miasta czy centralny parking Starogardu?Autor komentarza: teraz jaTreść komentarza: Po pierwsze : Ameryka Północna to nie Stany Zjednoczone Po drugie : Na mocy konstytucji duńskiej z 1953 roku Grenlandia jest integralną częścią Królestwa Danii, posiadającą od 1979 roku szeroką autonomię. W kwestii duńskich władz centralnych, które na Grenlandii reprezentuje wysoki przedstawiciel, są: sprawy konstytucji, obrony, polityki zagranicznej i monetarnej. Grenlandia wybiera 2 deputowanych do parlamentu duńskiego (Folketing). Lokalnym organem władzy ustawodawczej jest Landsting (kadencja 4 lata, z wyborów powszechnych), władzy wykonawczej – rząd, odpowiedzialny przed Landstingiem Po trzecie : mam nadzieję , że tym razem opublikujecie ten komentarz . PozdrawiamData dodania komentarza: 25.01.2026, 11:45Źródło komentarza: FELIETON: Grenlandia i Port HallerAutor komentarza: WTreść komentarza: 😉Data dodania komentarza: 24.01.2026, 18:53Źródło komentarza: Bluzy firmowe z logo - jakie wybrać?Autor komentarza: MAŻORETKI ŻANDARMETKI Spółdzielczego Domu Kultury w TczewieTreść komentarza: ŻANDARMETKI to nasza nazwa zespołu, ale dziękujemy za artykuł. 🙂Data dodania komentarza: 24.01.2026, 18:52Źródło komentarza: Mażoretki i Żandarmetki zapraszają do drużyny. Nowa oferta Spółdzielczego Domu Kultury w TczewieAutor komentarza: taka prawdaTreść komentarza: Port Haller -nowy pomysł PIS na ograbienie polskiego podatnika.Data dodania komentarza: 24.01.2026, 17:23Źródło komentarza: FELIETON: Grenlandia i Port HallerAutor komentarza: gratulujęTreść komentarza: Ogródki restauracyjne wśród śmierdzących samochodów. Fantastyczny pomysł.Data dodania komentarza: 23.01.2026, 13:00Źródło komentarza: [FOTO, WIDEO] Parkują gdzie chcą i jeżdżą po chodnikach między pieszymi! Rynek - wizytówka miasta czy centralny parking Starogardu?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama