piątek, 6 lutego 2026 14:42
Reklama
Reklama

Stan wojenny skutecznie podzielił Polaków. Wywiad z opozycjonistą Sierpnia '80 i lat stanu wojennego

Rozmawiamy z Tadeuszem Wilczarskim członkiem zarządu FPS „Polmo” i NSZZ „Solidarność” w sierpniu '80 w Tczewie. Pytamy o to jak zapamiętał pierwsze dni strajku i co oznaczało utworzenie „Solidarności”. Czy robotnicy i on sam czuli się zagrożeni?
Stan wojenny skutecznie podzielił Polaków. Wywiad z opozycjonistą Sierpnia '80 i lat stanu wojennego

Autor: W. Mocny

Na początek proszę powiedzieć parę słów o sobie naszym czytelnikom.
- Jestem rodowitym tczewianinem. Inżynierem FPS Polmo. Jestem żonaty mamy dwie córki i pięcioro wnucząt. Pracowałem w Fabryce Przekładni Samochodowych FPS POLMO w Tczewie. Tam pracowałem i wychowywałem się przez 22 lata. W 1985 r. przeniosłem się do Naczelnej Organizacji Technicznej w Gdańsku, gdzie działam do dziś. Zrzesza ona techników i inżynierów, którzy zajmują się promowaniem rozwiązań technicznych. Jako rzecznik patentowy udzielam pomocy firmom w zgłoszeniach przedmiotów własności przemysłowej. Prowadzę rodzinną Kancelarię Patentową. Współpracujemy z Urzędami Patentowymi RP, Europejskim Urzędem Patentowym w Monachium w zakresie patentów europejskich, z Urzędem EUIPO Alicante w zakresie znaków towarowych i wzorów przemysłowych wspólnotowych. 

Strajk w FPS „Polmo” rozpoczął się w lipcu 1980 r. Jako jedno z pierwszych wystąpień przeciwko komunizmowi w 1980 r. Co pan czuł, jakie myśli pojawiały się wówczas?
- 2 lipca 1980 r. w FPS Polmo w Tczewie doszło do ogłoszenia strajku będącego pokłosiem podwyżek cen żywości, co znalazło odbicie w zakładowej stołówce. Wszystko zaczęło się w Narzędziowni za sprawą robotników takich jak Staśkowski, Landowski, Gajewski, Śliwka i inni. Po narzędziowni do strajku zaczęły przyłączać się inne wydziały. Ja w tym czasie byłem w delegacji w Lublinie. Tam też właśnie w lipcu odbywał się strajk w FSC. Pracownicy FPS rozpoczęli w sierpniu strajk solidarnościowy, który dotyczył walki o wolność i godność ludzi pracy. Strajk jako ogólnopolski zakończył się podpisaniem porozumień zwanych porozumieniem sierpniowym. Tamta wolność, wynikająca z Sierpnia '80 trwała zaledwie 1,5 roku.


Jakie było znaczenie lipcowego strajku w Tczewie dla późniejszych porozumień sierpniowych, zwłaszcza w czasach stanu wojennego i dzisiaj?
- Lipcowy strajk był typowo socjalnym roszczeniem i miał zasięg lokalny. Komunistyczna władza cofnęła podwyżki i wyciszyła sprawę. Strajki sierpniowe miały charakter ogólnopolski i miały charakter solidarnościowy. Należy zaznaczyć, że wówczas do Solidarności zapisało się 10 milionów ludzi pracy na 12 milionów pracujących. Włączając w to rodziny pracowników to była potężna liczba, która wyraziła swój sprzeciw wobec władzy komunistycznej. Rozpoczęliśmy działania gospodarcze w naszej Fabryce. Wprowadziliśmy Radę Pracowniczą jako organ przedstawicieli pracowników. Tworzyliśmy pierwsze niezależne Stowarzyszenie Przemysłu Motoryzacyjnego. Pierwsze posiedzenie odbyło się w Kielcach. Tam też były różne głosy co do budowania nowych struktur zrzeszeniowych. Za namową jednego z uczestników spotkania zarządziłem przerwę i poprosiłem, by weszli na salę tylko ci którzy są za tworzeniem niezależnego zrzeszenia. Okazało się, że tylko jedna osoba, która była przeciwna nowej strukturze nie weszła na salę. Rozpoczęło się konstruktywne działanie. Złożyliśmy wniosek o założenie pierwszego niezależnego stowarzyszenia przemysłu samochodowego i lotnictwa. Ale 13 grudnia 1981 r. wprowadzono stan wojenny.

Komuniści w sposób nieprawny wprowadzili po 1,5 roku wolności i budowania nowej rzeczywistości, stan wojenny, który skutecznie podzielił ludzi. Te podziały i wytworzona wzajemna podejrzliwość trwa do dzisiaj. Według mnie była to największa zbrodnia komunistów na wolnym narodzie, który zapragnął uwolnienia od komunistycznego zniewolenia. Podzielono społeczeństwo, wprowadzono wzajemną podejrzliwość i zabrano nadzieję wolności narodowej. Solidarność nie dzieliła ludzi. Na strajku byli również pracownicy należący do PZPR. Wyzwolona została jedność, która okazała się niebezpieczna dla komunistów, którzy po II wojnie światowej w interesie sowieckim eliminowali przeciwników politycznych.

Główni przywódcy z wilczym biletem zostali wyrzuceni z kraju. W MKS jak stwierdził kiedyś Andrzej Gwiazda było wielu agentów. Dziś wiele osób uważa, że komuna to była w Chinach i ZSRR... Dla mnie obojętnie gdzie by ona nie była stanowiła zło stworzone przez Marksa i Engelsa. Doprowadziła do milionów ofiar. Stalin, według źródeł, wymordował ok. 20 mln. swoich własnych ludzi. Do dziś nie wszystkie polskie ofiary zidentyfikowaliśmy.


 Podczas przemian i w czasie stanu wojennego był pan rozpracowywany przez SB. Nadali panu pseudonim „Motor”. SB pisze, że był pan aktywnym uczestnikiem strajku w FPS Polmo w Tczewie, a następnie był aktywnym działaczem NSZZ „Solidarność” w zakładzie. IPN podaje też, że był pan przewidziany jako osoba do internowania... Kiedy pan się dowiedział o rozpracowywaniu przez SB?
- Pochodzę z rodziny o tradycjach patriotycznych. Dziadek był ochotnikiem w wojnie bolszewickiej w 1920 r. Otrzymał odznaczenia za waleczność. W mojej rodzinie zawsze panowały nastroje antykomunistyczne. Pamiętam jak po zakończeniu strajku wychodziła z zakładu rzesza ludzi. Jeden z wychodzących pracowników zwrócił się do mnie: „ No to zwyciężyliśmy!”. A ja mu na to: „Teraz dopiero zacznie się praca, którą trzeba wykonać”, a on: „my swoje zrobiliśmy”. I do dziś taki jest obraz przeciętnego Polaka. - Wystarczy jeden gest i samo zrobi się wszystko. Niestety efekt osiąga się tylko mozolną pracą. Trzeba było pracować w samorządnym związku. Motywować się. Tym bardziej, że wkrótce zaczął się koniec karnawału „Solidarności” (trwał zaledwie rok i pięć miesięcy. Trzeba było się spieszyć, by zrobić jak najwięcej dla wolnej Polski. Padają często zarzuty, że można było zrobić więcej. A ja powiem, „Solidarność”, która rodziła się podczas strajku była ruchem społecznym, który nie dzielił ludzi. Wszyscy ci różni ludzie byli tak samo ważni. Nawet ludzie z PZPR i robotnicy o innych poglądach. Tworzyła się jedność – narodowa wspólnota. Prowadziliśmy rozmowy co dalej. Każdy wiedział o niebezpieczeństwie, które płynęło od obcej nam władzy. Równocześnie zdawaliśmy sobie sprawę, że uczestniczymy w czymś wielkim, że po tym PRL-u nie będzie i nastanie wolny kraj, wolnych ludzi. Inspiratorem tej przemiany był papież Jan Paweł II. Bez niego tego wszystkiego by nie było. On był inspiracją zmian i walki „Solidarności” o godność i wolność ludzi. Już podczas pierwszych pielgrzymek widać było tę walkę dobra ze złem. Otrzymywaliśmy też z zewnątrz różne materiały, które musiałem weryfikować w czasie strajku. Pamiętam jak przyszedł materiał na temat Lecha Wałęsy, że wydał trzech swoich kolegów i o pieniądzach, które za to otrzymał. Ja ten tekst wstrzymałem, bo uważałem, że jest duży niepokój w ludziach strajkujących i on się wtedy spotęguje. Oświadczyłem, że przyjdzie czas na tę sprawę w warunkach spokojnych.


 Władze chciały rozbić strajk i tę jedność...
- Władze już rozpowszechniały informacje, że jesteśmy inspirowani przez Zachód, by rozwalić ich system. Byliśmy oskarżani, że chcemy zniszczyć klasę robotniczą. Uważałem, że nie mogliśmy puścić w obieg materiału o naszym przywódcy, który właśnie został oficjalnym przewodniczącym „S”. Jeżeli coś jest na rzeczy „to na to przyjdzie czas później”. Andrzej Gwiazda powiedział mi, że źle zrobiłem. Powiedziałem mu: „Nie, widzę, że ludzie obawiają się najgorszego. Byłoby to uderzenie w nasz ruch”. Leszek Lamkiewicz, jeden z przywódców Zakładowego Komitetu Strajkowego, a zarazem nasz delegat na MKS, dostarczał nam informacje co tam się działo. To była informacje o walce byśmy wiedzieli, że nie jesteśmy osamotnieni. Komuniści próbowali nas podzielić i przekonać, że my podnosimy bunt, podczas gdy w reszcie kraju „nic się nie dzieje”. Rodziny nas wspierały, ale nie mogły wchodzić na teren Polmo. Rodziny żyły naszymi sprawami. W Dzienniku Telewizyjnym redaktor Wojna podczas rozmowy z Rakowskim skutecznie postraszyli społeczeństwo. Te słowa, które padły z telewizora wywołały straszny niepokój w zakładzie podczas strajku. Jeden z pracowników przybiegł wstrząśnięty. „Co z nami teraz będzie?!” Musiałem nim wstrząsnąć, by się uspokoił i nie powodował paniki. W lipcu „polmowcy” byli osamotnieni. Na strajku w sierpniu rzucali do kosza legitymacje PZPR. Jerzy Walerowicz pierwszy rzucił legitymacją PZPR. Polmo było dużą częścią Tczewa. W czasie strajku załoga poprosiła o Mszę Świętą na terenie Fabryki, którą odprawiał ks. proboszcz Wacław Preiss i ks. Franciszek Rompa. Homilia i śpiew były dużym wsparciem dla ludzi i pewnym umocnieniem. Wielu pracowników płakało, gdy zaśpiewano piosenkę „Tatusiu wróć”.

W całym kraju 10 mln ludzi wraz z ruchem społecznym „Solidarność” chciało zmiany zakłamanego systemu komunistycznego, który moim zdaniem cofnął nas 50 lat w rozwoju ekonomicznym. Musieliśmy do tego funkcjonować pod kierownictwem partii, którą zainstalował w Polsce Stalin.


Co pan sądzi na temat składu Sejmu podczas, gdy większość miało PiS?
- W moim przekonaniu zastosowano metodę, którą wprowadził Hitler gdy doszedł do władzy. Społeczeństwu narzucił wspólnego wroga czyli Żydów. Co się działo, każdy zna z historii. U nas tym wspólnym wrogiem uczyniono PiS i to wystarczyło. Kiedyś zapytałem komunistę dlaczego tak nienawidzi PiS. Odpowiedział, że wszyscy to robią to i on. Maja mama mówiła w takiej sytuacji: „Jeżeli wszyscy pójdą utopić się w Wiśle to ty też pójdziesz?” I to pamiętam.

- Uważam, że zawody, które żyją z budżetówki raczej nie mają wiedzy o tworzeniu życia gospodarczego. Uważam, że państwa, gdzie dominują inżynierowie są bardziej uporządkowane, jak Singapur (ok.80 proc. inżynierów jest we władzach). Mają wyjątkowo dopracowane sfery działalności gospodarczej.

Mówimy o tworzeniu prawa przez ludzi, które nigdy nie jest doskonałe gdyż nie jest oparte na sprawiedliwości i moralności. W naszym kraju mamy prawo interpretacyjne. Czyli każdy interpretuje to prawo po swojemu jak chce i jak je rozumie. Przykład obecnego premiera. Jest to najgorsze prawo. Na zachodzie funkcjonuje prawo precedensowe. Tam decydują precedensy czyli podobne, wcześniejsze rozstrzygnięcia. Zatem jest ograniczona swoboda interpretacyjna. Pamiętam, że w 1980 r. prawnicy solidarnościowi zamierzali zmienić prawo interpretacyjne na precedensowe ale zabrakło czasu. Egzekucja prawa w państwie to rozstrzygnięcia sądowe. Sądy w prawie interpretacyjnym mają dużą swobodę interpretacji dowodów. Nie ma to nic wspólnego ze sprawiedliwością czy moralnością. Dlatego przeciętny obywatel nie potrafi zrozumieć niektórych wyroków. Prawo interpretacyjne prowadzi do swobodnej interpretacji dowodów. Myślę, że kiedyś przejdziemy na prawo precedensowe, chociaż zdaję sobie sprawę że żadne z wymienionych nie jest doskonałe.

Rozmawiał Wawrzyniec Mocny

Fot. W. Mocny

Fot. Jacek Cherek - Rocznica stanu wojennego 2023 


 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kaśka 06.01.2024 06:26
Pamiętam jak wywalczono wolne soboty. A teraz sobota to normalny dzień pracy plus musowa niedziela w sklepach. Taka to teraz solidarność.

bankster 31.12.2023 11:48
solidarność - niezdarność , uwłaszczyli się na narodzie polskim , złodzieje

stoczniowiec 31.12.2023 11:47
solidaruchy , gdzie są ukradzione cegiełki zbierane na stocznię , dziadostwo kościelno-żydowskie

bolek 30.12.2023 14:01
gdzie są cegiełki zbierane na stocznie , kto je ukradł ???

tutam 29.12.2023 14:55
Raczej zjednoczył. Podziały to nastąpiły w 1989 roku i później.

roman 05.01.2024 10:04
Bzdura! Podziały zaczęły się rodzić od 13 grudnia 1981. Po 1989 r było apogeum podziału: czerwoni, nasi, opozycja radykalna i reszta

tutam 29.12.2023 14:54
Raczej zjednoczył. Podziały to nastąpiły w 1989 roku, w momencie zaprzysiężenia rządu T. Mazowieckiego.

Marcin 05.01.2024 10:06
Taaaaaa bo wszyscy co strajkowali i przylaczyli się do Sierpnia '80 to zaraz po wprow stanu wojennego ochoczo zaczeli wspolnie walczyć. Wtedy zaczela się konfidencja i co co najgrosze wylazilo z co niektorych ze strachu przed wladzą

Adamek 26.12.2023 13:29
Ja już się szykuję. Będzie powtórka z 1939r. To znaczy bedzie V rozbiór Polski. rusko niemiecki. Tak myślę. Granica między nimi jak podawali na Wiśle. Kobietki ze strony wschodniej kupujcie metalowe pasy cnoty. Pozdrawiam.

Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: realiaTreść komentarza: Wspaniały człowiek. Szkoda, że zaniedbane jest miejsce jego pochówku przy ulicy Bohaterów Getta. Najwyraźniej władze zapomniały o tak zasłużonym obywatelu Starogardu.Data dodania komentarza: 5.02.2026, 10:21Źródło komentarza: Starostwo w miejscu dawnej fabryce tytoniu. Kim był Arie Goldfarb?Autor komentarza: Mieszkaniec TczewaTreść komentarza: Zaglądają tylko tam gdzie im wygodnie. Pod most na Wojska Polskiego nikt z nich nie zajrzy bo to już wyczyn zeby tam wejść. Grunt to dobry pijar 🤣🤣Data dodania komentarza: 4.02.2026, 12:15Źródło komentarza: Dzielnicowy blisko ludzi. Kolejne wsparcie dla osób w kryzysie bezdomnościAutor komentarza: KrzysztofTreść komentarza: Może rozpocznę tak, co jakiś czas jest prowadzony spis osób dotkniętych bezdomnością taki spis odbył się z 28 na 29 lutego 2024 r. po raz szósty przeprowadzono Ogólnopolskie badanie liczby osób bezdomnych, którego realizacja koordynowana była przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Dane zebrane z poziomu gmin zostały wprowadzone do Centralnej Aplikacji Statystycznej (CAS) w Polsce zdiagnozowano 31 042 osoby w kryzysie bezdomności, z czego 80% stanowili mężczyźni, a 20% kobiety. Dlaczego przypominam i zaczynam tak. Bezdomność to bardzo złożony temat który możemy podzielić na różne etapy tak jak wchodzenie ( przyczyny ) i wychodzenie z bezdomności. Pierwszy raz temat został poruszony przez moją osobę na spotkaniu w UM i pracowników Straży Miejskiej z prezydentem Starogardu podajże w 2014 roku gdzie przedstawiłem statystycznie ułożenie osób które trafiały do Trójmiasta do noclegowni z Miasta , Gminy ,Powiatu Starogardzkiego zaznaczę tylko do jednej Noclegowni w Gdańsku i koszt który ponosiła Opieka Społeczna Starogard Gdański na nich z pieniędzy możemy nazwać naszych. Co ważne koszty te były przelewane na osoby a osoby te po wysłaniu tam były zostawione same sobie brak kontroli i tak toczyło się do wiosny . W tym czasie współtworzyłem w trójmieście tzw Niski próg jako Ratownik Medyczny w bardzo wielki stopniu odciążyło to Szpitalne Oddziały Ratunkowe bo nie każda osoba dotknięta bezdomnością musiała być na SOR-e wiec był stworzony przybliżony kosztorys wyjazdów karetki typu S i P i badań z pobytu w Szpitalu . Sumy te były kolosalne To co dostrzegło Trójmiasto i korzyści płynące z tego otwartego punktu w Starogardzie Gdańskim nie miało przełożenia .Przecież w Starogardzie i Gminie sąsiednich ten problem nie dotyczy Bezdomnych nie ma, Więc to co widziałem i tych ludzi których poznałem to była fikcja. A utworzenie takie placówki po pierwsze miało uszczelnić informację o w/w osobach wdrożyć programy wychodzenia z bezdomności i terapie z których nasi mieszkańcy nie korzystali tam . W tym okresie usłyszałem że bezdomność w Starogardzie nie istnieje mimo podania przykładów Gdzie znalezione 17 czerwca 2012 r. zwłoki przy ulicy Skarszewskiej w Starogardzie Gdańskim zostały zwłoki na terenie nieużytków. Ciało znajdowało się w stanie dalekiego rozkładu wtedy Policja prosiła o pomoc w ustaleniu danych osoby znalezionej. Publikacja z 2.12.2014 roku W Starogardzie Gdańskim znaleziono zwłoki 32-letniego mężczyzny ciało mężczyzny zostało odnalezione w opuszczonym budynku przy ul. Piłsudskiego. I tak możemy mnożyć co jakiś czas 19 czerwca 2020 roku . zostały znalezione na terenie budowy przy ul. Balewskiego. W ubraniu denata nie było żadnych dokumentów ani innych rzeczy, które pozwoliłyby na ustalenie jego danych personalnych. Proszę Państwa problem istnieje jak widać co jakiś czas małe miasteczko osób staje na progu bezdomności . Czy stworzenie w tym czasie takiej placówki dałoby szanse różnym osobą z naszego rejony na wyjście z bezdomności a może innym ponowny start zostawiam to Państwu a może lepiej ich wysłać gdzieś i tylko o czasu do czasu skreślić z list urzędniczych. Ale pewne jest teraz jedno Otwarcie Dworca dla tych osób to pomoc tymczasowa i co warto zauważyć. Jednak Bezdomność istnieje w naszych progach .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 00:48Źródło komentarza: Dworce kolejowe otwarte całodobowo. Apel o czujność w czasie mrozówAutor komentarza: EmerytTreść komentarza: Beznick dla Ciebie może żaden ale dla małych dzieciData dodania komentarza: 1.02.2026, 17:33Źródło komentarza: Kolejne gminy odwołują zajęcia z powodu opadów śnieguAutor komentarza: EmerytTreść komentarza: Dlaczego nie są zamknięte szkoły w gminie Starogard pytanie do wojtaData dodania komentarza: 1.02.2026, 17:32Źródło komentarza: Kolejne gminy odwołują zajęcia z powodu opadów śnieguAutor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: A to przez strażaków nazywany Cihcy zabójca ten czadData dodania komentarza: 31.01.2026, 21:14Źródło komentarza: Policja apeluje: uważaj na czad, to cichy zabójca
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama