piątek, 3 kwietnia 2026 19:55
Reklama

Rodzina na gruzowisku. Coś jakby trzeszczało. Zdążył tylko odepchnąć żonę i ściana runęła...

KOCIEWIE/GM. SKÓRCZ. Rodzina w jednej chwili straciła dorobek całego życia. W domu, w którym mieszkali zawaliła się ściana nośna. Gdyby nie szybka reakcja Leszka Jordana, jego żona mogłaby się znaleźć pod gruzowiskiem. Teraz szukają pomocy, jednak bez skutku. Póki co, pilnują walącego się budynku oraz tego, co pozostało po tej tragedii.
Rodzina na gruzowisku. Coś jakby trzeszczało. Zdążył tylko odepchnąć żonę i ściana runęła...
To miała być niedziela jak każda inna. Pańskie święto. Rano nic nie zapowiadało tragedii. Nikt z rodziny Jordan nie spodziewał się, że w jednej chwili życie im się zawali. Dosłownie...

Coś jakby trzeszczało…
Państwo Jordan pochodzą z Wielkiego Bukowca. Wraz z czwórką dzieci mieszkali w małym, starym domku. W niedzielę, 9 stycznia br. żona Leszka Jordana usłyszała dziwne odgłosy. To był początek końca ich spokojnego, rodzinnego życia.
    Coś jakby trzeszczało. Z początku myśleliśmy, że to są myszy. Gdy wszedłem do kuchni zobaczyłem duże pęknięcie na ścianie – wspomina tragiczne wydarzenie Leszek Jordan. -  Zdążyłem tylko odepchnąć żonę i ściana runęła.
Cały dobytek obrócił się w gruzowisko. Zawaliła się ściana nośna. Nietknięte zostały tylko dwa pokoje.
    Wszystko zostało zniszczone, cała kuchnia i łazienka. Z pomocą przyszła rodzina. Moi bracia pomogli mi palami podeprzeć dach, żeby się nie zawalił – mówi Jordan. - Dom jest gliniany, stary, miał pęknięcia na ścianach. Tyle na ile było mnie stać, starałem się remontować go na bieżąco. Kuchnię i łazienką mieliśmy świeżo zrobioną. Teraz wszystko jest teraz pod gruzami. Plandeką osłoniliśmy rozwalony dom, żeby aż tyle chłodu nie dostawało się do środka.

Skończyło się na obietnicach
Mieszkają w walącym się budynku.
    Zostaliśmy, aby pilnować dobytku. My tu normalnie nie mieszkamy, my „tylko” pilnujemy, bo mieszkać już nie ma gdzie. Jesteśmy spakowani, żeby w razie czego szybko opuścić walący się dom. Mamy czwórkę dzieci w wieku od 8 do 14 lat, które mieszkają teraz w Skórczu w kawalerce z moją teściową. Jest im bardzo ciężko pomieścić się w pięć osób, w jednym, małym pokoju. Kończą się ferie i nie wiemy, co mamy począć – żali się Jordan.
Po pewnym czasie w domu państwa Jordan odcięto wodę.
    Podobno woda zamarzła, jednak usunięcie tej usterki zajęłoby 30 minut, a wody nie ma od kilku dni. Nie zalegałem z opłatami za wodę. Teraz sąsiad musi do nas przychodzić z baniakami wody. Zgłosiłem ten fakt do gminy i nic. Nikt nie chce nam pomóc.
Leszek Jordan szukał pomocy w Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej. Mówi, że tam stwierdzono, że nie ma dla nich żadnego mieszkania zastępczego.
    Powiedzieli, że mamy sobie radzić sami. Próbowałem interweniować, prosić o pomoc naszego włodarza. Wójt jest jednak nieuchwytny. Przez trzy tygodnie nie uzyskaliśmy ze strony gminy żadnej pomocy. Mieliśmy dostać mieszkanie zastępcze w Skórczu, które wymagało remontu, jednak tylko na obietnicach się skończyło.

Pozostawieni na pastwę losu
Państwo Jordan są w trudnej sytuacji, żalą się na władze gminy – na opieszałość przy szukaniu lokalu zastępczego. Dom zawalił się trzy tygodnie temu. Jest środek zimy. Martwią się, że na razie nic nie zapowiada poprawy ich sytuacji.
- Czujemy się pozostawieni na pastwę losu – skarży się Leszek Jordan

Może mieszkanie w świetlicy?
Wójt gminy Skórcz, Sławomir Czechowski powiedział nam, że stara się jak może, aby pomóc rodzinie Jordan.
- Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby znaleźć mieszkanie dla tej rodziny. Niestety, mieszkań socjalnych gmina nie posiada. Osobiście szukam mieszkania nawet w terenie – wyjaśnia Sławomir Czechowski. - Zwróciliśmy się z prośbą także do księdza. Dosłownie staję na głowie, żeby tej rodzinie pomóc. Jednak nie jest to proste, rodzina jest wielodzietna. W ostateczności będziemy musieli zaproponować tym państwu mieszkanie w świetlicy wiejskiej przez pewien czas. Tu jednak też pojawiają się problemy, gdyż świetlice w naszej gminie są użytkowane przez mieszkańców, młodzież gminną. Nie możemy więc nagle pozbawić innych mieszkańców, jedynego miejsca spotkań czy rozrywki.

Chcemy pomóc…
Gabriela Kozłowska, kierownik Gminnego Ośrodka pomocy Społecznej zapewnia, że gmina Skórcz nigdy nie pozostawiła żadnej rodziny bez dachu nad głową.
 - Oczywiste jest, że rodzina musi mieć zapewnione jakieś lokum. Robimy wszystko, aby poszukać mieszkania dla tych państwa. Chcemy pomóc – deklaruje kierownik Kozłowska. – Z pewnością rodzina otrzyma zasiłek celowy z tytułu zdarzenia losowego oraz zasiłek okresowy.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Po naszej interwencji
Tymczasowe życie w świetlicy
Przed zamknięciem wydania „Gazety” rodzina Jordanów uzyskała dobrą wiadomość – po naszej interwencji. Dowiedzieliśmy się, że władze lokalne nie pozostawiły swoich mieszkańców bez pomocy. Udało się bowiem znaleźć tymczasowy lokal zastępczy dla poszkodowanej rodziny. Świetlica w Wolentalu, przez najbliższy czas będzie „domem” dla państwa Jordan.
 - Najbardziej cieszę się z tego, że dzieci będą miały teraz łatwiej – tłumaczy Leszek Jordan. - Jak na razie śpimy na materacach. Meble postaramy się przenieść do świetlicy, aby nie mieszkać na walizkach. Wszystko zostało w walącym się domu.
Podziękowania należą się włodarzom.
Ta podjęta przez nas „Sprawa dla reportera” wskazuje, że warto wspomagać potrzebujących. Trzytygodniowe oczekiwanie na pomoc skończyło się na tym etapie pomyślnie – co cieszy przede wszystkim rodzinę Jordanów.
Miejmy nadzieję, że na tym pomoc w tej trudnej sytuacji nie skończy się i rodzina zamieszka kiedyś w swoim, bezpiecznym domu.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ZEN 02.02.2011 09:43
A ta chałupa miała atest i czy była na bieżąco doglądana, bo coś musiało trzeszczeć wcześniej... Trzymaj się panie Jordan, nie jesteś sam, ale nie licz na POLITKÓW... bo to zgraja nierobów i próżniaków

Reklama
Reklama
Wernisaż wystawy malarstwa Moniki Osowskiej w starogardzkim ratuszu Wernisaż wystawy malarstwa Moniki Osowskiej w starogardzkim ratuszu Muzeum Ziemi Kociewskiej zaprasza na wernisaż wystawy „Piękno w wielu wymiarach – twórczość malarska Moniki Osowskiej”, który odbędzie się w piątek, 10 kwietnia o godz. 17:00 w Ratuszu Miejskim w Starogardzie Gdańskim (ul. Rynek 1).Podczas wydarzenia będzie można zobaczyć prace Moniki Anny Osowskiej, artystki urodzonej w Starogardzie Gdańskim, która obecnie mieszka w Mirycach w gminie Skórcz. Na co dzień pracuje w Kociewskim Centrum Zdrowia, gdzie zajmuje się dostarczaniem posiłków pacjentom, a swoją pasję do malarstwa rozwija od wielu lat.Artystka od lutego 2018 roku jest członkinią Grupy Twórczej „Kreska” działającej przy Miejskim Ośrodku Kultury w Skórczu. W 2025 roku dołączyła również do Stowarzyszenia Twórców „Feniks”.W twórczości Moniki Osowskiej dominują motywy przyrodnicze – artystka szczególnie ceni piękno natury, które często pojawia się w jej obrazach. Maluje również twarze kobiet i dziewczynek, anioły oraz obrazy o tematyce religijnej. Jej styl wyróżniają intensywne kolory, wyraźne linie oraz bogactwo detali.Organizatorzy zapraszają wszystkich miłośników sztuki do udziału w wydarzeniu i poznania twórczości lokalnej artystki.SEO (max 150 znaków):10 kwietnia w Ratuszu w Starogardzie Gdańskim odbędzie się wernisaż wystawy „Piękno w wielu wymiarach” – malarstwo Moniki Osowskiej. Start o 17:00.Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.04.2026
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: LeoTreść komentarza: Brawo. Będzie nowy parking.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 18:28Źródło komentarza: Trwa modernizacja chodnika w LubichowieAutor komentarza: OrtografistaTreść komentarza: Wiadomo jaki kaliber tych przestępców jest. Dajcie spokój o alimecisrzu mogli nie pisać . Alimenty powinny być po 300 zł na dziecko płacone z skarbu państwai dzięki temu wszyscy alimecisrze co siedzą by wyszło a koszt ich utrzymania jest napewno wyszy niż tych alimentów po 300 zł....Data dodania komentarza: 29.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Skuteczne działania starogardzkich policjantów. Kolejni poszukiwani trafią za kraty.Autor komentarza: PiotrTreść komentarza: Witam. Ja w latach 80-tych jeździłem motorem się tam kapać. Było jezioro, które tworzyła zapora zbudowana dla potrzeb młyna. Po chyba dwudziestu latach widzę że nie ma już jeziora a zpora jest uszkodzona. Pytanie jak to się staloData dodania komentarza: 28.03.2026, 18:32Źródło komentarza: Jakie tajemnice skrywa maleńka osada w gminie Osiek? Autor komentarza: CzarodziejTreść komentarza: Ten artykuł jak i cała redakcja nie jest do końca kompetentna ,są na to nie do podważenia a gumenty 😎Data dodania komentarza: 27.03.2026, 14:03Źródło komentarza: Pijany motocyklista wpadł po wywrotceAutor komentarza: DawidTreść komentarza: Jesteś chory psychicznie Człowieku.Te chelikoptery to nic Więcej jak zastraszania Polaków wojną .Żeby nikt nie mówił o prawdziwych problemach z którymi Polacy borykają się na Codzień.Data dodania komentarza: 24.03.2026, 14:50Źródło komentarza: FOTO: Tajemnicze samoloty nad Starogardem Autor komentarza: Zabros...Treść komentarza: Witam.Dobrze że są pieniądze i cos robią ale by trza było pomyśleć o odcinku drogi ul.Chopina przy Specjalistycznym Ośrodku Wychowawczym.Droga się zapada urywają misy olejowe w samochodach a najgorsze to że wybija szambo i się przelewa na drogę.Na tą chwilę zaczyna znowu się zapadać pod wpływem nieszczelności rur położonych od szamba przez ulice .Co roku przyjeżdża ekipa zasypuje dół układa trelinkę i tylko tyle, zamiast wymienić rury.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 07:34Źródło komentarza: Są pieniądze na remont pustostanów w mieście
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama