sobota, 14 marca 2026 12:37
Reklama

Harcerska dola i niedola

Nie zawsze jest radosna – jak w znanej harcerskiej piosence. Pokazuje to historia życia dwóch starogardzkich harcerzy, urodzonych w latach 20., z pierwszego pokolenia Polski niepodległej.
Harcerska dola i niedola

Wojna była dla harcerzy podwójną traumą. Poza nieszczęściami, które dotknęły wszystkich starogardzkich Polaków, harcerze zostali poddani ciężkiej próbie wierności przyrzeczeniu i prawu harcerskiemu w warunkach ekstremalnych. Zostali upokorzeni w swej harcerskiej dumie. Zostali zmuszeni do przywdziania munduru wroga, by uchronić swych bliskich przed obozem koncentracyjnym. Czasem umierali w tym obcym mundurze.

Druh Wacek Łobocki
urodził się w Kamionce Szlacheckiej. W starogardzkim Gimnazjum (dzisiejszym „czerwonym” Ogólniaku) był prymusem. Maturę zdawał 3 tygodnie po swoich 18 urodzinach. Był maj 1939 roku…
7 października 1939 Niemcy zabili mu ojca Franciszka, starogardzkiego kupca. To było w lesie koło Leśnej Jani. Jeden z wielu oznaczonych polską krwią, kociewskich lasów. Po ultimatum Alberta Forstera dla Polaków z wcielonego do Niemiec Pomorza (Rok 1942: niemiecka lista narodowościowa albo obóz) podpisał tę listę, by chronić rodzinę. Jak ciężka to była próba dla jego harcerskiej dumy, pytać chyba nie trzeba. Trafił przymusowo do Wehrmachtu. Na poczatku 1945 zdezerterował. Niestety, Niemcy namierzyli go w lutym pod Skórczem. Prawdopodobnie został wydany przez Niemca, który go znał sprzed wojny. Druh Wacek został przez Niemców zmasakrowany (jako „zdrajca narodu niemieckiego”!) i powieszony przy skórzeckiej szosie, dla postrachu dla innych. Sowieci byli tuż-tuż. Niemcy mordowali i wieszali wszystkich dezerterów. Nie tylko Polaków, także Niemców! Dzisiejsza aleja Zwyciestwa (od Bramy Wyżynnej w Gdańsku do Wrzeszcza) to była aleja wisielców! Czy tragedia niemieckich pasażerów (głównie hitlerowskich aktywistów) okrętu „Wilhelm Gustloff” nie była karą Bożą za te zbrodnie na młodych ludziach? Zatonął 30 stycznia 1945 – w 50 rocznicę urodzin swego patrona, zatwardziałego hitlerowca z NSDAP. Nie za dużo tych „zbiegów okoliczności”? Gustloff wsławił się koszmarnym wyznaniem: „Zabiłbym własną żonę, gdyby führer kazał mi to zrobić”…
Druh Wacek jest dziś kompletnie zapomniany. Nieznany licealistom starogardzkim. „Narody, które tracą pamięć, umierają”… (marszałek Polski i Francji Ferdynand Foch).

Druh Antoni Górski
miał więcej szczęścia. Jego życie się dopełniło. Też trafił przymusowo do Wehrmachtu. Jego ucieczki z niemieckiego wojska do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie nie wymyśliłby żaden scenarzysta z Hollywood. Naszych scenarzystów takie historie nie obchodzą. Wolą bić się w piersi za holokaust, bo to lepsza kasa i szansa na nagrody w międzynarodowych festiwalach filmowych – zwłaszcza wtedy, gdy się półgębkiem zasugeruje polską odpowiedzialność za tę niemiecką zbrodnię…
Druh Antoni wspominał:
Rok 1939: „Wieczór był piękny. Wśród czerniejących drzew, na nieco jaśniejszym niebie, pokazywały się gwiazdy. Jedna po drugiej. Powoli, coraz wyraźniej można było zobaczyć Mały Wóz i Wielki Wóz z wyraźną Gwiazdą Polarną. Podziwiając piękno wieczoru, wyczuwało się jakieś napięcie. Przez uśmiechy przezierała powaga. W oczach widoczne było napięcie. Jeszcze niby nic a już coś zakrada się do duszy i żłobi w niej jakąś rysę. Hitler chce od nas korytarza i Gdańska. Naturalnie, że nie damy. <Ja bym poszedł na wojnę na ochotnika. Byłem w wojsku> - mówi ojciec. <Ja bym poszła do kuchni, ale co z Tosiem?> – martwi się mama. <Jak to!> - odezwałem się. <Jestem harcerzem, nadaję się jako zwiadowca. Mam 13 lat, przecież zdałem egzamin do gamai! Byłem na obozie harcerskim, znam alfabet Morse’a. Potrafię się kryć, czołgać>. W nocy zbudziły nas bliskie, silne detonacje… Na starogardzkim Rynku, po wschodniej stronie, stały niemieckie czołgi. Witała ich kwiatami garstka miejscowych Niemców. Patrzyliśmy na to zza rogu niemieckiego kościoła – dziś kościoła św. Katarzyny. Przygnębieni wróciliśmy do domu. Po zjedzeniu obiadu, który nam tego dnia nie smakował, przyszedł mój kuzyn Tadeusz Weiss z Koteż i płakał: <Widziałem, jak Niemcy zrywali Orła ze Starostwa i deptali go>”.
Rok 1942: „Jedzie pociąg z Polakami do niemieckiego wojska. Rozśpiewany pociąg! Ledwo ruszyliśmy ze stacji, zgodnym chórem śpiewamy <Boże coś Polskę>! Nie damy się zeszwabić! Ledwie pieśń przebrzmiała, a już ktoś zanucił <Jeszcze Polska nie zginęła>! Później <Nie rzucim ziemi>…
Rok 1944: „Byliśmy na froncie, na wysuniętym punkcie. Kolega też Polak. Mimo zakazu, paliliśmy papierosy. Naraz patrzymy, czołgają się amerykańscy zwiadowcy. W ciemności nie widzieliśmy dokładnie, ilu ich było. Zaryzykowałem i zawołałem: <Ami, I am Polish, go to mi..!> Zamarli w bezruchu. Za chwilę jeden z nich odezwał się: <Polacy!? Let es go!>. Przesunęli się w naszym kierunku. Polak wysunął się naprzód. Nadał coś przez radio. Wróciliśmy wspólnie do naszego bunkra. Wszedłem pierwszy, zapaliłem świeczkę i zebrałem całą broń. Wszyscy twardo spali. Tylko jeden mamrotał coś przez sen... Amerykanie weszli do środka. Dowódca, unterofizier, poddał się. Wyszedłem na zewnątrz, a tam pełno Amerykanów. Przeszli przesmykiem, którym czołgali się zwiadowcy. Ja wchodziłem jeszcze do innych bunkrów, razem z kolegami Polakami. Później zlikwidowaliśmy jeszcze punkty wysunięte. Raz bym oberwał, gdyby nie kolega, który strzelił pierwszy... Niemców ustawiono w kolumnę, a nas z karabinami, w niemieckich mundurach [!], na przemian z Amerykanami, dali jako eskortę. Dziwnie to wyglądało. <Niemcy> prowadzą Niemców! Pod niemieckim mundurem biło polskie serce...”.
Panie prezydencie, mamy w Starogardzie ulicę „A.Górskiego”. Zbrakło blachy? Mamy 6 różnych wzorów tablic z nazwami ulic! Mamy 100-lecie…

Sztandar dla Policji
Trwa zbiórka. Komitet Społeczny dziękuje Radzie Powiatu Starogardzkiego za patronat, Bankowi Spółdzielczemu za bezpłatne konto, „Gazecie Kociewskiej” za patronat medialny. Okolicznościowa kartka, którą będziemy rozdawać z prośbą o wpłatę, wyjaśnia wszystko. Wolontariuszy zapraszamy do współudziału. Spotkajmy się w sobotę 8 lutego o 10.00 przed wejściem do Ratusza.

Konkurs historyczny
„Pokolenia zazdrościć nam będą”. Uczniowie szkół średnich przygotowują się do testu kończącego I etap 28 lutego. W II etapie mogą wystartować w konkursie 4-osobowe zespoły rodzinne. Obowiązuje znajomość książki Jana Buchholza „Królewskie miasto Starogard – stolica Kociewia” i kilka wskazanych artykułów historycznych. Wersję elektroniczną książki wysyłam zainteresowanym: [email protected].


Piotr Szubarczyk
Piotr Szubarczyk pracował przez 18 lat w IPN Gdańsk. Autor książek (m.in. Czerwona apokalipsa. Sowiecka agresja na Polskę i jej konsekwencje, Kraków 2014) oraz kilkuset artykułów o historii Polski i Pomorza. Współpracuje z radiem i TV (m.in. konsultant spektaklu TVP Inka 1946, autor cyklu audycji Świadkowie historii w Radio Gdańsk). Od 40 lat w Starogardzie.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

lorbas z osiedla 11.02.2020 09:40
Panie Szubarczyk. Jako specjalista od Inki proszę powiedzieć, czym dla Kociewia zasłużył się Łupaszka. Tylko konkretnie - czym. To, że się ukrywał, strzelał do przedstawicieli władzy, zdobywał środki na utrzymanie poprzez przejmowanie pieniędzy z konwojów, to wiem. Ale jakie pozytywne skutki dla regionu przyniosła jego działalność. W Starogardzie mamy przecież rondo im. Łupaszki. Codzienne przez nie jeżdżę. Więc chciałbym wiedzieć.

Reklama
Reklama
„Baczyński” w Starogardzie. Poetycki spektakl o miłości, wojnie i sile słowa „Baczyński” w Starogardzie. Poetycki spektakl o miłości, wojnie i sile słowa Starogardzkie Centrum Kultury zaprasza na wyjątkowe, poetyckie widowisko teatralne „Baczyński” – spektakl poświęcony Krzysztofowi Kamilowi Baczyńskiemu: poecie, żołnierzowi i artyście, którego twórczość do dziś porusza kolejne pokolenia.Spektakl będzie można zobaczyć 20 marca 2026 roku w sali widowiskowej SCK w Starogardzie Gdańskim. Zaplanowano dwa pokazy: o godz. 11:00 oraz o 19:00.To intymna, pełna emocji opowieść, w której jeden głos i dźwięk fortepianu budują cały świat – świat młodości rozpiętej między wojną, miłością i twórczością. Scenariusz oparto na autentycznych wierszach Baczyńskiego, fragmentach książki Katarzyny Zyskowskiej „Szklane ptaki” oraz współczesnych monologach. Całości towarzyszy oryginalna muzyka grana na żywo.🎬 Twórcy spektaklu:Reżyseria: Piotr JankowskiScenariusz: Konrad SteinMuzyka: Viktoria KoshubaObsada: Viktoria Koshuba, Konrad Stein📅 Data: 20 marca 2026 r.⏰ Godziny: 11:00 i 19:00📍 Miejsce: Sala widowiskowa SCK, Starogard Gdański🎟 Bilety: 60 zł – dostępne w recepcji SCK oraz onlineWydarzeniu towarzyszyć będzie także wystawa poświęcona twórczości Krzysztofa Kamila Baczyńskiego.To nie tylko spektakl o wojnie – to przede wszystkim opowieść o młodości, miłości i słowie, które bywa silniejsze niż broń.Data rozpoczęcia wydarzenia: 20.03.2026 11:00 – Data zakończenia wydarzenia: 20.03.2026 19:00
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ALTreść komentarza: Dobrze, że wreszcie jest - choć mogła być trochę większa. A o salę zabiegał jeszcze śp.dyrektor A.Lubiński ponad 40 lat temu. Niech sala cieszy wszystkich uczniów !Data dodania komentarza: 11.03.2026, 10:21Źródło komentarza: Nowa sala gimnastyczna w „Czwórce” oficjalnie otwartaAutor komentarza: trutu tutuTreść komentarza: Następny, który widział ronda na obwodnicy Starogardu. Człowieku, zgłoś się do poradni, pomogą ci. Wady wzroku da się leczyć.Data dodania komentarza: 9.03.2026, 19:33Źródło komentarza: [MAPA] Obwodnicą Starogardu pojedziemy w 2028 roku?!Autor komentarza: trutu tutuTreść komentarza: A w którym mi8ejscu, niebożę, zobaczyłaś rondo na obwodnicy? A wy, 27 stawiających kciuka doi góry, to gdzie takie ronda widzieliście? Andzia, czy ty zjadłaś za dużo, czy wypiłaś za mało? A gdzie ty widziałaś, że nie będzie ekranów dźwiękochłonnych? Jesteś bystrooka, skoro na takiej prezentacji dostrzegłaś brak ekranów. Mega świństwo dla mieszkających starogardzian jest stanie w korkach spowodowanych przez ruch tranzytowy w centrum miasta.Data dodania komentarza: 9.03.2026, 19:29Źródło komentarza: [MAPA] Obwodnicą Starogardu pojedziemy w 2028 roku?!Autor komentarza: AndrewTreść komentarza: Mając jeszcze paliwo z starych dostaw podnoszą ceny,i dziwić się że ludzie tęsknią za komuną.Sami pchają ich w jej objęcia!!!!!!Data dodania komentarza: 5.03.2026, 22:08Źródło komentarza: [PORÓWNANIE] Szaleństwo na stacjach paliw! Ceny galopują w górę z godziny na godzinę!Autor komentarza: ObcyTreść komentarza: Ale wymyślił "dziadek mróz".Data dodania komentarza: 27.02.2026, 14:30Źródło komentarza: Zima w Smętowie Granicznym na sportowo – nowe tory do narciarstwa biegowego przy GOKSiRAutor komentarza: Wyborca obiektywnie.Treść komentarza: Przykra sprawa ,ale najważniejsze ,ze burmistrzowi się dobrze żyje. Czy wiecie ile ma pensji ? Wiecej niż niejeden minister,bo ok.20 tysiecy brutto. Miasteczko malutkie a pensja ogromna. Natomiast biedni emeryci płaczą i płacą wysokie rachunki. Taka to sprawiedliwość w naszym kraju.Data dodania komentarza: 27.02.2026, 14:16Źródło komentarza: Drastyczne podwyżki cen ciepła w Skórczu. Mieszkańcy: „Albo opłaty, albo jedzenie”
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama