czwartek, 29 stycznia 2026 21:43
Reklama
Reklama

Była przewodnicząca ujawnia nieprawidłowości. Ciąg dalszy kontrowersji w szkole

W ostatnim numerze Gazety Kociewskiej poruszyliśmy sprawę rzekomej kradzieży pieniędzy z konta Rady Rodziców Publicznej Szkoły Podstawowej nr 3 w Starogardzie Gdańskim. Jak poinformował nas dyrektor placówki, do kradzieży pieniędzy nie doszło, a brak tysiąca złotych to wynik zwyczajnej ludzkiej pomyłki. Innego zdania jest jednak ówczesna przewodnicząca Rady Rodziców, która nie zgadza się z wyjaśnieniami dyrektora. Zdaniem przewodniczącej brakująca kwota, miała znacznie przewyższyć podawaną i oscylować w granicach 2600 zł.
Była przewodnicząca ujawnia nieprawidłowości. Ciąg dalszy kontrowersji w szkole

Jak informowaliśmy Was w ubiegłym numerze Gazety Kociewskiej, w 2017 roku z konta Rady Rodziców Publicznej Szkoły Podstawowej nr 3 w Starogardzie miała zniknąć całkiem pokaźna kwota.
Sprawa wyszła na jaw dopiero po długim czasie, kiedy to Rada podsumowywała rok szkolny. O wszystkim powiadomione zostały organy ścigania.
 
Zawirowania związane z księgowością?
O wyjaśnienie tej sprawy zwróciliśmy się do dyrekcji placówki.
- W placówce nie doszło do kradzieży pieniędzy z konta Rady Rodziców. We wrześniu 2017 roku po reorganizacji księgowości (przeniesienie w 2017 roku do Centrum Usług Wspólnych) nastąpiły zawirowania związane z księgowością Rady Rodziców – tłumaczył nam Piotr Ribicki, dyrektor szkoły. - Jedna ze składek zebranych przez Radę Rodziców pomyłkowo trafiła na rozliczenia innego konta, działającego także w Banku Spółdzielczym w Starogardzie Gdańskim - komentował.
 Z tym jednak komentarzem nie zgadza się ówczesna przewodnicząca Rady Rodziców Magdalena Kirszenstein, która w miniony poniedziałek zgłosiła się do naszej Redakcji i poprosiła o sprostowanie poprzedniego artykułu.
- Dyrektor we wrześniu 2017 roku dwukrotnie poprosił sekretarkę, aby dała mu pieniądze. Jest na to KW (kasa wydała). Miał wziąć łącznie około 2 600 zł. Najpierw była to kwota 1000 zł, a  później około 1600 kilka zł - – mówi Magdalena Kirszenstein. - To było zrobione w raporcie kasowym, do którego dopięte były druczki KW. Pod koniec roku szkolnego poprosiłam księgową o dokumenty, żebym mogła podsumować rok. Wszystko mi przygotowała, a ja zrobiłam wykres kołowy. Coś mi się nie zgadzało i pojechałam ponownie do szkoły. Księgowa powiedziała mi, że dyrektor wziął raz tysiąc, drugi raz tysiąc sześćset złotych z groszami. Jak następnie się dowiedziałam, dyrektor chciał przejąć pieniądze i powiedział „teraz ja się tym zajmę”. Znaczy to, że przekroczył swoje uprawnienia. Ona (sekretarka) jest biedna w tej całej sytuacji, bo wypełniała polecenia swojego przełożonego. Warto tu dodać, że z księgowością nigdy nie było żadnych problemów – dodaje.

Dyrektor przyznał się do winy?
Jak tłumaczy dalej nasza rozmówczyni, dyrektor nie wyjaśnił dokładnie, w jakim celu miał pobierać te pieniądze.
- Pan dyrektor powiedział tylko, że sekretarka nie chciała się tym zajmować. Pani w sekretariacie natomiast poinformowała, że dyrektor  przyszedł i chciał wszystkie pieniądze, stąd te grosze na końcu sumy. Wszystko co było w kasie przejął dyrektor. Później sekretarka dalej się tym zajmowała. Zniknęła tylko końcówka środków, która trzymana była w sejfie szkolnym.
 Do tej pory cały czas była mowa o sumie tysiąca złotych. Skąd więc wzięła się kwota oscylująca w granicach 2600 zł?
- Ja zeznawałam, że tysiąc złotych, bo mam zdjęcie KW na tę sumę. Tego 1600 nie mogłam w papierach znaleźć. Księgowa powiedziała, że przez to, że przejmował to dyrektor, został sporządzony protokół przejęcia, a nie dokument KW. To jest w papierach z jego podpisami. Łącznie jest kwota 2600 zł z groszami.
Nasza rozmówczyni postanowiła w pierwszej kolejności rozwiązać tę sprawę z dyrektorem, jednak jak mówi, niewiele to dało. Przewodnicząca zgłosiła się do Urzędu Miasta, a następnie do organów ścigania.
- We wrześniu 2018 roku zapytałam, gdzie są te pieniądze, odpowiedział mi, że może są w biurku, że poszuka. Do grudnia pieniądze nie wpłynęły, więc zgłoszone zostało to do organu nadzorującego. Powiedzieli, że przeprowadzą kontrolę, ale jakoś się chyba źle zrozumieliśmy. W styczniu dowiedziałam się, że nie przyjdą, bo nie mają prawa skontrolować Rady Rodziców. Kuratorium miało akurat u nas kontrolę w sprawie jednego nauczyciela, a ja nie omieszkałam o tym wspomnieć.  Kuratorium napisało pismo, ja podpisałam i dostałam odpowiedź, że mam to zgłosić do organów ścigania. I też tak zrobiłam. Moim obowiązkiem jest powiadomienie o takiej sytuacji, bo za 2 lata będzie kontrola, to ja będę współwinna – mówi pani Magdalena.

Wystarczyłoby się dogadać
Zdaniem naszej rozmówczyni, sprawa nie wyszłaby na jaw, gdyby dyrektor placówki oddał pieniądze. Jak zaznacza pani Magdalena, był o to proszony.
- Takie coś może się zdarzyć. Przecież jesteśmy ludźmi – mówi. - W rzeczywistości dyrektor nie może dysponować tymi pieniędzmi. Gdyby dyrektor chciał pieniądze, musiałby to poprzeć wnioskami. Dyrektor nie zajmował żadnego stanowiska w Radzie. Przychodził na zebrania jako rodzic. Zanim ja zostałam przewodniczącą, zebrania prowadził dyrektor. Dwa razy w roku – na początku i na końcu. Ta Rada Rodziców nie działała jak należy, ale to chyba wszędzie tak jest. Rodzice nie chcą się zbytnio angażować – mówi.  


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Były Rodzic 05.04.2019 23:05
Jaka Rada Rodziców takie ich finanse

Borys 23.03.2019 08:03
Brakuje 1000 zł dlatego teraz wiem ile chcą podwyżki nauczyciele i dlaczego ha ha ha. A to złodzieje.

Mariolka 22.03.2019 02:08
Raz pisano że kasa wyparowała. Następnie że się znalazła. Teraz znowu że znowu wyparowała. Co tu się dzieje? Jak powiedział Pawlak. CZYSTA KAŁABANIA.

Bolo 21.03.2019 20:00
Pani przewodniczącą chyba sobie sam strzeliła w kolano! Przecież była w tym czasie przewodniczącą, dlaczego tak dlugo zwlekała aby to wyjaśnić? Jeśli już to zostało zgłoszone to wystrczy czekać na wyniki policyjnego śledztwa, po co to ten jad w mediach.

Wyborca 21.03.2019 11:15
Na stronie http://gloskociewia.prv.pl publikowane są wysokosci zarobków, premii i nagród urzędników. Bardzo wysoką nagrodę w roku 2018 otrzymał dyrektor PCPR bo prawie 12 tysięcy zlotych brutto.Czy się zasłużył i czy rozliczono nieprawidlowosci pod jego przewodnictwem ? Co do gmin to wójt Bobowa (malutkiej gminie) ma ok.10 tysięcy brutto.Co w stosunku do pracowników ,którzy zarabiają skromnie jest zastanawiajace ? Czyzby pan wójt nie zadbał o pracowników i zostawił ich daleko w tyle ?

Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: mmmTreść komentarza: Problem jest systemowy i nie dotyczy tylko Starogardu. Strażnik miejski w Warszawie wystawia średnio 1,5 mandatu dziennie, gdzie pracownik obsługujący strefę płatnego parkowania w tym samym czasie kilkadziesiąt. Strażnicy działają prawie wyłącznie na wezwanie, sami nie podejmują prawie żadnych działań, a na wezwany patrol czeka się około dwóch dni. W Polsce panuje mit mówiący, że Straż Miejska istnieje tylko po to żeby łatać dziurę w budżecie, a w praktyce mandatów jest tak mało, że nie utrzymaliby się z tego przez miesiąc. Druga sprawa, że wiele osób wciąż chętniej piętnuje zgłaszającego wykroczenie niż kierowcę, który nielegalnym parkowaniem blokuje chodnik, zasłania przejście dla pieszych, czy niszczy trawnik. Nie wiem co musiałoby się stać, żeby zmieniła się nasza mentalność.Data dodania komentarza: 26.01.2026, 09:25Źródło komentarza: [FOTO, WIDEO] Parkują gdzie chcą i jeżdżą po chodnikach między pieszymi! Rynek - wizytówka miasta czy centralny parking Starogardu?Autor komentarza: teraz jaTreść komentarza: Po pierwsze : Ameryka Północna to nie Stany Zjednoczone Po drugie : Na mocy konstytucji duńskiej z 1953 roku Grenlandia jest integralną częścią Królestwa Danii, posiadającą od 1979 roku szeroką autonomię. W kwestii duńskich władz centralnych, które na Grenlandii reprezentuje wysoki przedstawiciel, są: sprawy konstytucji, obrony, polityki zagranicznej i monetarnej. Grenlandia wybiera 2 deputowanych do parlamentu duńskiego (Folketing). Lokalnym organem władzy ustawodawczej jest Landsting (kadencja 4 lata, z wyborów powszechnych), władzy wykonawczej – rząd, odpowiedzialny przed Landstingiem Po trzecie : mam nadzieję , że tym razem opublikujecie ten komentarz . PozdrawiamData dodania komentarza: 25.01.2026, 11:45Źródło komentarza: FELIETON: Grenlandia i Port HallerAutor komentarza: WTreść komentarza: 😉Data dodania komentarza: 24.01.2026, 18:53Źródło komentarza: Bluzy firmowe z logo - jakie wybrać?Autor komentarza: MAŻORETKI ŻANDARMETKI Spółdzielczego Domu Kultury w TczewieTreść komentarza: ŻANDARMETKI to nasza nazwa zespołu, ale dziękujemy za artykuł. 🙂Data dodania komentarza: 24.01.2026, 18:52Źródło komentarza: Mażoretki i Żandarmetki zapraszają do drużyny. Nowa oferta Spółdzielczego Domu Kultury w TczewieAutor komentarza: taka prawdaTreść komentarza: Port Haller -nowy pomysł PIS na ograbienie polskiego podatnika.Data dodania komentarza: 24.01.2026, 17:23Źródło komentarza: FELIETON: Grenlandia i Port HallerAutor komentarza: gratulujęTreść komentarza: Ogródki restauracyjne wśród śmierdzących samochodów. Fantastyczny pomysł.Data dodania komentarza: 23.01.2026, 13:00Źródło komentarza: [FOTO, WIDEO] Parkują gdzie chcą i jeżdżą po chodnikach między pieszymi! Rynek - wizytówka miasta czy centralny parking Starogardu?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama