Prowadzili ich przez ciemny las, wierząc, że zbrodnia nigdy nie wyjdzie na jaw

  • 30.09.2021, 18:40
  • JT
Prowadzili ich przez ciemny las, wierząc, że zbrodnia nigdy nie wyjdzie… JT

Podziel się:

Oceń:

Stajemy dziś – z pochyloną głową, pełni zadumy i bolesnego skupienia… - takie epitafium ukazuje się oczom osób, przybywającym na miejsce kaźni w Lesie Szpęgawskim. 82 lata temu niemieccy oprawcy, pomiędzy drzewami, które do dziś kryją piętno tamtych wydarzeń, prowadzili na śmierć swoje ofiary – przedstawicieli narodu polskiego. Chwilę później, w bestialski sposób, dokonywali ich egzekucji strzałem w tył głowy. Szacuje się, że śmierć poniosło tam od 5 nawet do 7 tys. osób – nauczycieli, lekarzy, duchownych, przedstawicieli Poczty Polskiej, czy pensjonariuszy Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Kocborowie. 26 września, w rocznicę niemieckiej zbrodni, przy grobach ofiar odprawiono uroczystą Mszę Świętą. Odczytany został apel pamięci. Żołnierze 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego oddali hołd salwą honorową.

We wrześniu każdego roku do Lasu Szpęgawskiego przybywają setki osób. Mieszkańcy Pomorza chcą w ten sposób oddać hołd zamordowanym w latach 1939-1940 przez niemieckiego okupanta.

Pierwsza masowa egzekucja w Lesie Szpęgawskim miała miejsce najprawdopodobniej 18 września 1939 roku. Najwięcej odbyło się ich pomiędzy 10 października a 8 grudnia. Według relacji jednego z więźniów - księdza Ignacego Stryszyka - „prawie trzy razy dziennie wywożono więźniów na rozstrzelanie”. W sumie w taki sposób zabito 1500 osób ze starogardzkiego więzienia. Zginęła prawie połowa kapłanów ówczesnej diecezji pelplińskiej, prawie 200 nauczycieli i pedagogów. Łącznie szacuje się, iż między wrześniem 1939 r. a styczniem 1940 r. zamordowano tam od 5000 do 7000 osób – przede wszystkim przedstawicieli polskiej inteligencji z Kociewia, Kaszub i innych regionów Pomorza oraz pacjentów szpitala psychiatrycznego w Kocborowie. Obok nich w Lesie Szpęgawskim ginęli również Żydzi oraz niemieccy przeciwnicy nazizmu.

Kociewska Golgota
Po zakończeniu wojny w Lesie Szpęgawskim odkryto aż 32 mogiły zbiorowe. Ten szczególny cmentarz zwykło się nazywać Kociewską Golgotą. Szpęgawsk jest obok Piaśnicy i Mniszka pod Świeciem największym cmentarzem ofiar hitlerowskiego ludobójstwa na Pomorzu.
Z inicjatywy lokalnych samorządowców, przy współpracy Piotra Pliszki i Mateusza Kubickiego, nazwiska blisko 2500 ofiar tej strasznej zbrodni w 2019 roku przestały być anonimowe. W miejscu kaźni odsłonięty został wyjątkowy monument - betonowy las, w którym ścięte pnie są symbolem utraconego nagle życia. Życia, które tętniło pełnią energii i zapału do działania i pracy na rzecz ojczyzny. To właśnie na nich zamieszczono nazwiska ofiar niemieckich zbrodni.

 

JT

Zdjęcia (46)

Podpięte galerie zdjęć:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Roman
Roman 04.10.2021, 10:48
Ten tytuł nie ma nic wspólnego z prawdą, skazańców dowożono autobusem i samochodami, księża byli mordowani ale nie w Szpęgawsku w tej liczbie, autor artykułu mógł poświęcić więcej czasu na sprawdzenie dokumentacji historycznej rozumiem, że pisze nową historie na potrzeby ..........

Pozostałe