Nadal bez porozumienia ratowników z zarządem KCZ. Czy pacjenci mają się czego obawiać?

  • 24.09.2021, 08:50
  • redakcja
Nadal bez porozumienia ratowników z zarządem KCZ. Czy pacjenci mają się…

Podziel się:

W piątek, 17 września 43 ratowników medycznych, zatrudnionych w Kociewskim Centrum Zdrowia, świadczących usługi w zakresie ratownictwa medycznego w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym oraz Zespołach Ratownictwa Medycznego, złożyło wypowiedzenia. To efekt braku porozumienia ratowników z władzami spółki. Ratownicy żądają m.in. podwyżki i poprawy warunków pracy. Przedstawiciele szpitala uspokajają: - Dołożymy wszelkich starań, żeby ciągłość świadczonych usług została zachowana - zapewniają. Czy pacjenci mają się czego obawiać..?

Przypomnijmy, że ratownicy żądają nie tylko podwyżek, ale też chcą zmiany warunków pracy oraz możliwości wzięcia kilku dni wolnego. W większości szpitali medycy pracują na kontraktach, jako jednoosobowa działalność gospodarcza. Z własnych pieniędzy opłacają m.in. składki i szkolenia.

Czekali 17 dni...
Ratownicy zapowiadali, że złożą wypowiedzenia już 1 września, jednak - ze względu na dobro pacjentów - cały czas pracowali i czekali na porozumienie. Teraz mówią: "dość" - i odchodzą z pracy.
- Niestety nie ma porozumienia z zarządem spółki w sprawie stawki godzinowej - mówią ratownicy z KCZ. - Pomimo zwiększenia wyceny dobokaretki, przełomu w tej kwestii nie ma. W związku z tym postanowiliśmy złożyć wypowiedzenia - tłumaczą.

Trwają negocjacje
Decyzję o złożeniu wypowiedzeń ratownicy podjęli jednogłośnie w piątek, 17 września.
- Trwają negocjacje. Ratownicy od razu w piątek zostali zaproszeni prze Zarząd Spółki do stołu negocjacyjnego. Przedstawione zostały im warunki, które mają zostać przyjęte, bądź odrzucone w tym tygodniu - informuje Gazetę Kociewską Sylwia Neubauer-Borzyszkowska
z Kociewskiego Centrum Zdrowia. - Przedstawiciel Ratowników Medycznych nie spotkał się z Zarządem, więc nie odpowiedział i nie ustosunkował się do propozycji przedstawionej w piątek przez Zarząd - mówi i dementuje jednocześnie plotki, jakoby starogardzki szpital przyjął pieniądze z Narodowego Funduszu Zdrowia.
- Konkurs trwa, czekamy na jego rozstrzygnięcie. Jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli i pieniądze otrzymamy, to rzeczywiście będziemy mogli zwiększyć wynagrodzenie. Jednak wyniki będą znane najwcześniej 1 listopada. Do tego czasu nic nie możemy obiecać - zapewnia.

Zdrowie pacjentów zagrożone?
Wypowiedzenie złożyli wszyscy pracujący w szpitalu ratownicy. Czy więc mieszkańcy powinni się obawiać, że w momencie, kiedy dojdzie do wypadku, zawału, czy poważnego urazu, zostaną pozostawieni na pastwę losu?
- Dołożymy wszelkich starań, żeby ciągłość świadczonych usług została zachowana i żeby nie ucierpieli na tym pacjenci i mieszkańcy powiatu - mówi Sylwia Neubauer-Borzyszkowska.
Ratownicy mają dwutygodniowy okres wypowiedzenia. Co będzie później? To z pewnością pokaże czas. Sprawę będziemy monitorować na bieżąco.

 

_redakcja

Komentarze (6)

Precz z PoPisem
Precz z PoPisem 24.09.2021, 12:50
Jak sie nie podoba to zapraszam do
Kurzych łapek, Dawiki, Pestaru, Mirry, lakmetu, polpharmy, gillmetu lub biedronki.
Zobaczymy ile wytrzymacie.
Tu zarabiacie ponad 20 zl na reke a tam 15.
......................................................................................
...................................................................................... 24.09.2021, 12:06
Dla mnie takie zachowanie to szantaż i jak nie nabiorą pokory, to nikt nie powinien z nimi rozmawiać. Jak się nie podoba, to niech idą do innej pracy, ciekawe czy gdzie indziej ktoś im da tyle, ile żądają.
Spółka z o.o.
Spółka z o.o. 24.09.2021, 11:46
Jak mają tak źle w szpitalu, to mogą np. wspólnie założyć sieć szaletów miejskich, może będą lepsze od tych zarządzanych przez miasto.
Pozwólcie im odejść do innej pracy
Pozwólcie im odejść do innej pracy 24.09.2021, 11:39
Skoro przedstawiciel RM nawet się nie spotkał z zarządem, to dajcie im spokój, widocznie nie chcą negocjować, tylko po prostu zaczęli szukać pracy na budowie, przy garach, a może mają już zaklepaną robotę przy zamiataniu ulic. Jak ktoś nie chce pracować, to nie należy go trzymać na siłę
robert z dawnego ZRM
robert z dawnego ZRM 24.09.2021, 11:23
Ciekawe czy takim zagraniem coś ugrają, czy ostatniego dnia będą wycofywać wypowiedzenia. Jeżeli to ich jedyna praca i jedyne źródło dochodu, to zastanowiłbym się nad przekwalifikowaniem i znalezieniem pracy w innym zawodzie. Ja tak zrobiłem i nie żałuję.
LUSIA
LUSIA 24.09.2021, 09:50
Ludzie opamiętajcie się do czego to dochodzi na wszystko pieniądze są ale na służbę zdrowia jak zwykle nie ma, co sie dzieje w tym chorym kraju na co zabieracie nam składki człowiek całe życie pracuje jak pies płaci za wszystko jak za zboże a na koniec umrze w domu bo nikt nie przyjedzie pomocy znikąd pytam sie na co my odprowadzamy składki ,dajcie ratownikom godnie pracować i zarabiać każdy ma rodzinę i chce godnie żyć.

Pozostałe