Felieton: Witold Kukowski – nasz zapomniany bohater

  • 06.06.2021, 12:45
  • Piotr Szubarczyk
Felieton: Witold Kukowski – nasz zapomniany bohater

Podziel się:

W sobotę odbyła się w Wejherowie konferencja Polskiego Stowarzyszenia Morskiego – Gospodarczego im. Eugeniusza Kwiatkowskiego.

Takie konferencje Stowarzyszenie organizuje co roku – około 10 lutego – by zachować pamięć o dwu wielkich wydarzeniach z historii Polski i Pomorza: zaślubin Polski z Morzem w roku 1920 i pierwszej masowej deportacji Polaków na Sybir w roku 1940. W zeszłym roku konferencja odbyła się w Starogardzie. Z powodu pandemii tegoroczne uroczystości trzykrotnie przekładano. Tym razem Msza św. została odprawiona w kościele Trójcy Świętej w Wejherowie, a konferencja odbyła się w pobliskiej Sali im. Jana Pawła II. Gospodarz parafii, ks. prałat Tadeusz Reszka, uczynił wszystko, by uroczystości wypadły pięknie, zjechali się ludzie z całej Polski.
Stowarzyszenie nagradza ludzi zasłużonych w pracy dla Polski statuetką i pierścieniem Animus et Semper Fidelis (Dzielnemu i zawsze wiernemu). W tym roku mieliśmy trzech laureatów: zasłużonego wydawcę katolickiego  Marcina Dybowskiego (wydawnictwo Antyk – nazwa od słowa antykomunistyczne…), wejherowskiego społecznika Piotra Książka i prof. Andrzeja Nowaka z Krakowa, uznawanego za najwybitniejszego polskiego historyka naszych czasów. Dzieje Polski prof. Nowaka (ukazały się już 4 tomy) uznano za najważniejsza polską książkę od roku 1989! Powinna być w każdym polskim domu!

Ludzie z Kociewia
zdominowali wejherowską konferencję… Mogę tak śmiało powiedzieć. Miałem zaszczyt ją prowadzić. Stefan Kukowski z Tczewa, Wielki Mistrz Orderu św. Stanisława, wzbudził powszechne zainteresowanie swoim wystąpieniem – także dlatego, że bohaterem dnia był wydobyty z przeszłości Witold Kukowski, którego pan Stefan jest krewnym. Zebrani zapoznali się z postacią Witolda Kukowskiego dzięki biogramowi opracowanemu – jak zawsze starannie – przez Ryszarda Szwocha ze Starogardu, twórcy autorskiego Słownika biograficznego Kociewia. Postacią Witolda Kukowskiego zainteresował się szczególnie profesor Andrzej Nowak. Poprosiliśmy go, by o nim nie zapomniał w swoich pomnikowych Dziejach Polski… My też nie zapominajmy! Oto jego sylwetka (na podstawie biogramu Ryszarda Szwocha).

Witold Józef Adam Kukowski
herbu Ślepowron urodził się 16 sierpnia 1882 w Chełmnie, z rodziców Jana, kupca i przemysłowca, oraz Blandyny z domu Fethke, siostry zasłużonego proboszcza w Wielu, i Teodory Gulgowskiej, artystki ludowej i współzałożycielki skansenu kaszubskiego we Wdzydzach. Po maturze (1903) w Klasycznym Gimnazjum w Bydgoszczy, podjął studia w zakresie prawa i ekonomii politycznej w Monachium i w Berlinie. Poświęcił się bankowości, zakładając w 1913 w Bydgoszczy jedyny na Pomorzu polski Bank Dyskontowy, w 1917 powołał jego filie w Gdańsku, Olsztynie i kilku innych miastach Pomorza. Doprowadził do wykupienia z rąk niemieckich szeregu przedsiębiorstw i nieruchomości. Założył też Towarzystwo Wydawnicze Pomorskie z drukarnią w Kościerzynie, gdzie wydawano m.in. „Dziennik Gdański”, „Kurier Gdański”, „Pomorzanina” i „Gryfa”. Przeniósł się do Sopotu w 1919, przejął po Aleksandrze Majkowskim przewodniczenie Powiatowej Radzie Ludowej na powiat wejherowski. Na wiecu 11 stycznia 1920 roku w entuzjastycznych słowach podkreślał wagę historycznej chwili zniesienia zaborczej niewoli pruskiej i wzniósł okrzyk na cześć Rzeczpospolitej i Naczelnika Piłsudskiego.
W okresie restytuowania polskiej władzy na Pomorzu odegrał istotną rolę w procesie polonizacji odzyskanych rubieży nadmorskich. Zwłaszcza w trakcie negocjowania granicy Rzeczpospolitej z Wolnym Miastem Gdańskiem przyczynił się do korzystnego jej wytyczenia, z zagwarantowaniem włączenia do Polski liczącego około 500 ha pasa nadmorskiego z plażą. Uczynił to wykupiwszy w 1919 roku z rąk niemieckich posiadłość Kolibki opodal Orłowa, dawny folwark polskich rodów Wejherów, Przebendowskich i Sobieskich, który od 1793 dostał się w posiadanie pruskie. Przywrócił go Polsce, jako jedyny polski dwór nad morzem. Rozbudował i upiększył go wraz z pięknym parkiem, z grotą Marysieńki. Ten okazały dworek stał się symbolem polskości, zyskał rangę ważnego centrum kultywowania polskich tradycji ziemiańskich. To w nim właśnie, wkrótce po pamiętnych zaślubinach Polski z Bałtykiem, 12 lutego 1920 roku gościł gen. Józefa Hallera z delegacją Polonii gdańskiej.
Witold Kukowski angażował się w działalność patriotyczną jako rzecznik polskiej racji stanu, zwłaszcza pośrednicząc w rozmowach między opozycją antyhitlerowską Wolnego Miasta Gdańska a Komisarzem Rzeczpospolitej Polskiej. Był pomysłodawcą utworzenia spółki „Wody Morskie” Gdynia S.A., zapoczątkowując powstanie tam kąpieliska oraz wspierał inicjatywę budowy portu, a także wspierał finansowo te projekty. Od roku 1922 był udziałowcem Towarzystwa „Stocznia w Gdyni”. W 1928 nieodpłatnie przekazał teren pod budowę stacji kolejowej Orłowo Morskie, a rok później grunty dla urzędu pocztowego. Aktywnie uczestniczył w życiu kulturalnym i społecznym, będąc w 1922 roku współzałożycielem i potem skarbnikiem gdańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauki i Sztuki, a także inicjatorem powołania Związku Ziemian skupiającego polskich średnich właścicieli i dzierżawców, jak też Towarzystwa Przyjaciół Pomorza. Należał również do Towarzystwa Naukowego w Toruniu, wspierając jego potencjał intelektualny i owocną działalność na niwie nauki polskiej jeszcze w latach zaboru.

 Niemcy „docenili” niestety, zasługi Witolda Kukowskiego. 11 listopada 1939 roku został wywieziony do Lasu Piaśnickiego i tam zamordowany. Termin zbrodni nie był przypadkowy… Tego samego dnia umierała tam bł. siostra Alicja Kotowska.
Żonę Witolda, Zofię z domu Benke, i dzieci Janinę, Olgierda oraz Krasnę uwięzili w obozach
koncentracyjnych. Najstarsza z córek zginęła w Auschwitz w 1942.
Zapomnieć o Witoldzie Kukowskim to byłaby zbrodnia! Proszę samorządowców z Tczewa i Starogardu, by rozważyli szczególne upamiętnieni e go w swoich miastach.

 

Piotr Szubarczyk

Komentarze (0)


Pozostałe