×
Sobota, 23.03.2019

„Każdego dnia cieszę się życiem”. Rozmawiamy z jednym z najbardziej rozpoznawalnych morsów w mieście

  • 14.02.2019, 09:51 (aktualizacja 14.02.2019 09:54)
  • redakcja
„Każdego dnia cieszę się życiem”. Rozmawiamy z jednym z najbardziej rozpoznawalnych morsów w mieście
Podziel się:
Oceń:
Ma 32 lat, wspaniałą żonę Emilię i córkę Dorotkę. Na Kociewiu znany jest głównie ze swojego zamiłowania do kąpieli w skutych lodem jeziorach i łucznictwa. Czy już wiecie o kim mowa? Chodzi oczywiście o Marcina Rekowskiego z klubu Star Mors Starogard Gdański, który jest również aktywnym członkiem Starogardzkiej Wolnej Drużyny Łuczniczej. Poza tym jest również miłośnikiem nowoczesnych gier planszowych. Zobaczcie, jak tym razem przemaglowaliśmy naszego rozmówcę.

- Każdy dzień rozpoczynam od...
- Kawy. Z reguły późno chodzę spać, więc dzień zawsze zaczynam od kawy.

Uniwersytet Kazimierza Wielkiego rekrutacja
Uniwersytet Kazimierza Wielkiego rekrutacja
Uniwersytet Kazimierza Wielkiego rekrutacja

- Z natury jestem osobą...
- Przewrażliwioną na otaczające niebezpieczeństwo. Zawsze staram się dostrzec zagrożenie i wyeliminować jego czynniki lub zminimalizować je niemalże do zera.

- Gdy po raz pierwszy wszedłem do lodowatej wody...
- To powiedziałem z pełną świadomością, że najgorsza jest rozgrzewka. Mam naturę bardziej morsa niż Pawła Korzeniowskiego, stąd moje stanowisko.

-Uwielbiam mroźne kąpiele, bo...
- Dzięki nim spotykam mnóstwo wspaniałych ludzi! Możecie też mi wierzyć, że nie ma nic przyjemniejszego w niedzielny poranek jak kąpiel w przeręblu przy wschodzącym słońcu.

- Każdego dnia...
- Cieszę się życiem! Dziękuję światu za każdy przeżyty dzień i niecierpliwie oczekuję następnego. W końcu nowy dzień to nowe możliwości.

- Moim ulubionym okresem w roku jest...
- Boże Narodzenie! To taki magiczny czas, w którym wszyscy ludzie na chwilę zwalniają, spotykają się z rodziną i oczyszczają duszę. Od dwóch lat podczas świąt robię sobie przerwę od komputera i telefonu.

- Gdy jest mi smutno, gdy jest mi źle...
- Nie pamiętam kiedy było mi smutno, ale jak jest kryzysowo, to zawsze z promykiem nadziei przychodzi moja żona Emilia lub córka Dorotka. One potrafią jednym uśmiechem wyleczyć cały smutek.  

- Swoją pracę lubię za...
- Za to, że mogę robić to co lubię i potrafię. Kolejnym niemałym plusem jest bliska lokalizacja miejsca pracy od miejsca zamieszkania. [...]

_redakcja

Zdjęcia (2)

Komentarze (9)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Pueblo
Pueblo 18.02.2019, 18:12
Znam gościa bardzo nieprzyjemny i wulgarny.
Nauczycielka
Nauczycielka 18.03.2019, 14:06
Nie znam gościa, ale znam Emilkę - wspaniała dziewczyna. Na pewno nie związałaby się z wulgarnym...
Emu
Emu 15.02.2019, 07:11
Nie obcinam brody bo....
JA Ne K
JA Ne K 15.02.2019, 14:08
Ty? Bo jesteś głupi. :)
szkoda
szkoda 14.02.2019, 20:53
Marcin - jeszcze całkiem niedawno tani blichtr cie nie interesował
dziab dziab
dziab dziab 14.02.2019, 17:20
Ale bogaty wywiad...
Dziennikarstwo na światowym poziomie.
Zapomnieliście jeszcze:: "Mój ulubiony kolor to:"
Polonistka
Polonistka 15.02.2019, 09:37
O, popatrz. Jednak potrafisz pisać i nie jesteś aż taki debil gramatyczny jak w innych komentarzach. Gratuluję. Tu: 2 na szynach.
Ps. Nie warto zazdrościć innym. Gdybyś był ciekawą osoba, media pewnie też by o tobie pisały. No przykro mi.
dziab dziab
dziab dziab 15.02.2019, 21:13
Lemingu do garów, bo są brudne...
king
king 15.02.2019, 07:53
Dobre dziab dziab. Zapomniałeś jeszcze o pytaniach typu: Moja ulubiona potrawa to...., moja ulubiona pora roku to......., Moja ulubiona temperatura to.... itp. itd.

Pozostałe