poniedziałek, 16 marca 2026 05:02
Reklama

Opowieści spod kaflowego pieca cz. 2

POMORZE. Dokończenie pracy literackiej Teresy Thiel-Kubackiej, która zajęła pierwsze miejsce w VI Konkursie Literacki im. Bernarda Janowicza.
Gdy byłam nastolatką przytłaczała mnie i odpychała wręcz swym ogromem i powagą. Wiedza o katedrze wydawała mi się za trudna, nie dla mnie. Zimą panował w niej przeraźliwy chłód.
 Chroniliśmy się więc w cieplejsze, przyjaźniejsze miejsca, łatwiejsze do ogarnięcia wnętrze sąsiedniego kościoła Bożego Ciała, gdzie chodziliśmy na niedzielne msze św. Moja tęsknota za Ornasowem, za otoczeniem ogrodu z resztkami parku, opływającymi dwór polami, wreszcie za pokojem, który kiedyś był salonem, z ozdobnym piecem nie mogła znaleźć ujścia i zaspokojenia.
Piękno zbyt dużej miary
 Piękno katedry, wtedy dla dorastającej dziewczynki było zbyt dużej miary i nie mogło zrekompensować całej wiejskiej ornasowskiej straty. Po maturze w Pelplinie w liceum, które dzisiaj nosi imię ks. Janusza Pasierba, podjęłam studia w pomaturalnej szkole dla laborantek medycznych. Na takie dwu letnie studia rodziców było jeszcze stać. Starsza siostra i brat już rozpoczęli pracę. Siostra wyszła za mąż, opuściła dom wyjechała z mężem do Barczewa w jego rodzinne strony. Gdy zamieszkałam w internacie w Gdańsku z rodzicami został tylko brat, który zatrudnił się tak jak ojciec w cukrowni.
Narzeczony z meczu
Z Zygmuntem przyszłym mężem, poznałam się na meczu Lechii z Arką - Gdynia. Zaciągnięta tam przez koleżankę i jej chłopaka, tylko do towarzystwa dla niej bo obie nas piłka nożna nudziła. Zygmunt pracował w stoczni jako spawacz, dobrze zarabiał, ale praca była ciężka. Uczył się więc w technikum wieczorowym aby zdobyć lepsze stanowisko. Mąż jest poważnym, stanowczym człowiekiem, taki był zawsze od kiedy go poznałam. Matka wychowywała Zygmunta i jego brata sama . Ojciec Zygmunta zmarł potrącony przez samochód gdy  chłopcy byli jeszcze mali. Matce na dzieci wypłacono niewielką rentę, było im ciężko, dlatego Zygmunt poszedł wcześniej do pracy. Marzył o pływaniu na morzu i pokazał mi to "swoje" jak mówił morze. Zachwycał się jego pięknem, niezwykłością. Potrafił być romantyczny.
Na Klifie
 Chodziliśmy plażą do Orłowa, do Klifu, szukał dla mnie muszli wypłukanych przez słoną wodę. Cieszyliśmy się gdy skończył technikum bo jako lepiej przygotowany zawodowo miał większe szanse na pracę na morzu. Zaczął się jednak trudny czas gdy PŻM zaczęła wyprzedawać statki i coraz mniej było możliwości pracy na polskich jednostkach. Pobraliśmy się po ukończeniu przez nas szkół. Mąż awansował w stoczni i mogliśmy wynająć kawalerkę. Później ja śladem mamy "wychodziłam" sobie w Urzędzie Miasta przydział na mieszkanie komunalne w Wrzeszczu przy ul. Wajdeloty. Mieszkanie dzieliliśmy z drugim lokatorem mając wspólną kuchnię. Niedługo po śmierci mego ojca, gdy dzieci były małe sprowadziliśmy do Gdańska moją mamę. Szczęśliwie się złożył , że lokator starszy pan znalazł amatorkę na małżeństwo i do niej się wyprowadził zwalniając trzeci pokój, na który udało nam się dostać przydział. Zamieszkała w nim moja mama ten właśnie pokój jeszcze kilka lat temu zdobiony starym piecem.
Wracam do zdrowia
Czuję ,że wracam do zdrowia, po gorączce nie ma już śladu, ból gardła też powoli mija. Nie potrzebuję już syropu z cebuli, który najlepszy był ze starej "duchówki" z pieca. Jest taki czas w życiu, jak teraz , pewnego uspokojenia, świadomości, że osiągnęło się wszystko co było możliwe, bo jest jak w moim przypadku, dobra rodzina, udane małżeństwo, w miarę bezpieczna praca nas obojga, a jednak gdy zdarza się chwila wypoczynku lub jak teraz gdy jestem osłabiona , gorzej się czuję, pojawia się uczucie jakiegoś braku, tęsknoty, potrzeba powrotu do tego co prawie tak pięknym jak ten w Ornasowie, oprzeć plecy o białe, lekko spękane kafle, poczuć promieniujące z nich ciepło. Morze, nad które chodzimy czasami w niedzielę, jest piękne, groźne, tajemnicze za linią horyzontu ale nie do ogarnięcia na zwykłą ludzką miarę, nie da się uchwycić, przybliżyć, ciągle odpływa. Nie ma mocy przyciągania, jak to wszystko, co otaczało mnie w dzieciństwie i co nieodwołalnie zostawiłam za sobą.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
„Baczyński” w Starogardzie. Poetycki spektakl o miłości, wojnie i sile słowa „Baczyński” w Starogardzie. Poetycki spektakl o miłości, wojnie i sile słowa Starogardzkie Centrum Kultury zaprasza na wyjątkowe, poetyckie widowisko teatralne „Baczyński” – spektakl poświęcony Krzysztofowi Kamilowi Baczyńskiemu: poecie, żołnierzowi i artyście, którego twórczość do dziś porusza kolejne pokolenia.Spektakl będzie można zobaczyć 20 marca 2026 roku w sali widowiskowej SCK w Starogardzie Gdańskim. Zaplanowano dwa pokazy: o godz. 11:00 oraz o 19:00.To intymna, pełna emocji opowieść, w której jeden głos i dźwięk fortepianu budują cały świat – świat młodości rozpiętej między wojną, miłością i twórczością. Scenariusz oparto na autentycznych wierszach Baczyńskiego, fragmentach książki Katarzyny Zyskowskiej „Szklane ptaki” oraz współczesnych monologach. Całości towarzyszy oryginalna muzyka grana na żywo.🎬 Twórcy spektaklu:Reżyseria: Piotr JankowskiScenariusz: Konrad SteinMuzyka: Viktoria KoshubaObsada: Viktoria Koshuba, Konrad Stein📅 Data: 20 marca 2026 r.⏰ Godziny: 11:00 i 19:00📍 Miejsce: Sala widowiskowa SCK, Starogard Gdański🎟 Bilety: 60 zł – dostępne w recepcji SCK oraz onlineWydarzeniu towarzyszyć będzie także wystawa poświęcona twórczości Krzysztofa Kamila Baczyńskiego.To nie tylko spektakl o wojnie – to przede wszystkim opowieść o młodości, miłości i słowie, które bywa silniejsze niż broń.Data rozpoczęcia wydarzenia: 20.03.2026 11:00 – Data zakończenia wydarzenia: 20.03.2026 19:00
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ALTreść komentarza: Dobrze, że wreszcie jest - choć mogła być trochę większa. A o salę zabiegał jeszcze śp.dyrektor A.Lubiński ponad 40 lat temu. Niech sala cieszy wszystkich uczniów !Data dodania komentarza: 11.03.2026, 10:21Źródło komentarza: Nowa sala gimnastyczna w „Czwórce” oficjalnie otwartaAutor komentarza: trutu tutuTreść komentarza: Następny, który widział ronda na obwodnicy Starogardu. Człowieku, zgłoś się do poradni, pomogą ci. Wady wzroku da się leczyć.Data dodania komentarza: 9.03.2026, 19:33Źródło komentarza: [MAPA] Obwodnicą Starogardu pojedziemy w 2028 roku?!Autor komentarza: trutu tutuTreść komentarza: A w którym mi8ejscu, niebożę, zobaczyłaś rondo na obwodnicy? A wy, 27 stawiających kciuka doi góry, to gdzie takie ronda widzieliście? Andzia, czy ty zjadłaś za dużo, czy wypiłaś za mało? A gdzie ty widziałaś, że nie będzie ekranów dźwiękochłonnych? Jesteś bystrooka, skoro na takiej prezentacji dostrzegłaś brak ekranów. Mega świństwo dla mieszkających starogardzian jest stanie w korkach spowodowanych przez ruch tranzytowy w centrum miasta.Data dodania komentarza: 9.03.2026, 19:29Źródło komentarza: [MAPA] Obwodnicą Starogardu pojedziemy w 2028 roku?!Autor komentarza: AndrewTreść komentarza: Mając jeszcze paliwo z starych dostaw podnoszą ceny,i dziwić się że ludzie tęsknią za komuną.Sami pchają ich w jej objęcia!!!!!!Data dodania komentarza: 5.03.2026, 22:08Źródło komentarza: [PORÓWNANIE] Szaleństwo na stacjach paliw! Ceny galopują w górę z godziny na godzinę!Autor komentarza: ObcyTreść komentarza: Ale wymyślił "dziadek mróz".Data dodania komentarza: 27.02.2026, 14:30Źródło komentarza: Zima w Smętowie Granicznym na sportowo – nowe tory do narciarstwa biegowego przy GOKSiRAutor komentarza: Wyborca obiektywnie.Treść komentarza: Przykra sprawa ,ale najważniejsze ,ze burmistrzowi się dobrze żyje. Czy wiecie ile ma pensji ? Wiecej niż niejeden minister,bo ok.20 tysiecy brutto. Miasteczko malutkie a pensja ogromna. Natomiast biedni emeryci płaczą i płacą wysokie rachunki. Taka to sprawiedliwość w naszym kraju.Data dodania komentarza: 27.02.2026, 14:16Źródło komentarza: Drastyczne podwyżki cen ciepła w Skórczu. Mieszkańcy: „Albo opłaty, albo jedzenie”
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama