Środa, 24.05.2017, imieniny: Joanny, Zdenka, Zuzanny

Kto zjada kwiaty na cmentarzu? Głodna zwierzyna leśna problemem na Łapiszewie

Kto zjada kwiaty na cmentarzu? Głodna zwierzyna leśna problemem na Łapiszewie
Do naszej Redakcji zgłosił się Czytelnik posiadający grób na cmentarzu na Łapiszewie. Mężczyzna twierdzi, że sadzi tam kwiaty, które po 2 dniach znikają. Zostają ,,kikuty" a w ich pobliżu zobaczyć można ślady saren. Problem o tyle trudny, że sytuacja się powtarza a administracja cmentarza uważa, że podjęte w 2012 roku działania wystarczają i nic więcej zrobić nie może.

Mężczyzna odwiedza grób swojej rodziny na cmentarzu na Łapiszewie. Dbając o niego, stara się stosunkowo często zmieniać na nim świeże kwiaty. Problem polega na tym, że gdy tylko przyniesie nowe, znikają lub są ponadgryzane. Odpowiedzialnymi za tę sytuację są sarny, które najwyraźniej zrobiły sobie z cmentarza małą stołówkę.
- Sytuacja od kilku lat się ciągnie, biuro cmentarza o tym wie, ale uważa, że zabezpieczenie cmentarza przed zwierzętami z lasu nie należy do ich obowiązków. Pytanie zatem do czyich należy? – pyta nasz Czytelnik. - Kierowniczka cmentarza twierdzi, że ona nic nie może zrobić, bo przecież nie będzie wszystkim pieniędzy zwracać za utracone kwiaty. Strasznie nas to denerwuje, chcielibyśmy pomocy w tej sprawie i rozwiązania problemu - dodaje nasz Czytelnik.

Głodna zwierzyna podjada kwiaty
Mężczyzna na ostatnim, 15-minutowym, spacerze po cmentarzu zrobił zdjęcia 17-stu grobom, na których widnieją kwiaty powyjadane z wazonów, powyrywane i ponadgryzane z donic. Jak mówi, na własne oczy widział jak jedna z mieszkanek szła na cmentarz z kwiatami ciętymi na grób, a po chwili z tymi samymi kwiatami szła sarna...
- Do zwierząt pretensji mieć nie można, bo ludzie coraz więcej ich terenu zabierają a one głodne, to gdzieś jedzenia szukać muszą. Chodzi o podejście osób odpowiedzialnych za cmentarz, które jest moim zdaniem nieodpowiednie. Kierowniczka na cmentarz nie pójdzie zobaczyć, uważa, że oni nie są odpowiedzialni za to, co robią zwierzęta na cmentarzu... – dodaje rozżalony Czytelnik.
Mężczyzna zauważa, że płot ogradza cmentarz, problem pojawił się kilka lat temu.
- Jakiś czas temu od strony pola i lasu założyli nad płotem taką jakby siatkę z drutu tylko, że widać w niektórych miejscach, że ta siatka jest powyginana, więc pewnie tamtędy przeskakiwały te sarny. Ostatnio z pracownikiem cmentarza rozmawialiśmy, to powiedział, że oni nic nie mogą zrobić, bo cmentarza zamknąć nie można, a sarny podobno normalnie furtką sobie wchodzą – podsumowuje nasz Rozmówca.

Administracja nic więcej nie zrobi...
O wyjaśnienie kłopotliwej dla mieszkańców sytuacji zwróciliśmy się do administracji cmentarza. Zapytaliśmy między innymi o to, czy miejsce spoczynku zmarłych jest jakkolwiek zabezpieczone przed zwierzyną leśną, która mogłaby się tam przedostawać.
- Na cmentarzu komunalnym w 2012 roku zostało podniesione ogrodzenie i na furtce zamontowano samozamykacze – informuje Wioleta Szulc, główny administrator cmentarza.

Więcej na ten temat znajdziecie w aktualnym wydaniu Gazety Kociewskiej.

Admin admin
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (23)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Ania
Ania 19.05.2017, 11:16
Osoby poszkodowane niech zgłaszają się po zwrot za zniszczone kwiaty do biura przy ul. Skarszewskiej 26 w Starogardzie Gdańskim, w godzinach od 7.00 – 15.00 w dni robocze oraz 8.00 - 12.00 w soboty
robot
robot 20.05.2017, 13:20
A mi mszyce zżarły w zeszłym roku kwiaty. Też mam iść do administracji?? Czy Pani naprawdę nie ma innych problemów?
Paula
Paula 19.05.2017, 22:05
Puknij się kobieto w glowę...
Grabarz
Grabarz 19.05.2017, 19:26
Proszę jeszcze zapytać o zwrot pieniędzy za wypalone znicze
Paweł
Paweł 18.05.2017, 21:25
A ja kilka razy byłem w administracji cmentarza. Uważam, ze obie panie są bardzo miłe i, co ważne, empatyczne. Ze dwa razy tez spotkałem rozwrzeszczanych klientów, że ośmielono się na grobie powiesić kartkę o nieopłaconym miejscu. Panowie z obsługi też mili i pomocni. 99 % dziękuje Wam za pracę. Niech jeden procent nienawistników Was nie zraża. Trzymam kciuki
Pozytywny
Pozytywny 18.05.2017, 09:24
Nie sadzić bratków na początku wiosny,tylko np turki,Sarny nie ruszą tych kwiatów.Ludzie,,,opanujcie się,robić aferę z takiego powodu.Już jest pożywienie w lesie,więc sarenki zmienią "stołówkę" ;)
mij
mij 20.05.2017, 13:25
Turki są najlepsze! Doskonale doskonale rosną na jałowej ziemi na Łapiszewie i kwitną aż do października. Polecam
Gość
Gość 18.05.2017, 08:06
Haha. A ja słyszałem, że te sarny hoduje najwyższa kasta właścicieli kwiaciarń ...
Gość
Gość 18.05.2017, 07:58
Bratki 2 zł/szt a administracja cmentarza ma wydawać dziesiątki tysięcy, bo parę osób nie moze się miesiąc wstrzymać z sadzeniem "paszy" dla zwierząt? Wiosna sie spóźniła i zwierzyna płowa nie znajdując pokarmu w lesie na cmentarz wchodzi. Panie z biura, zamiast obsługiwać klientów pewnie mają biegać po cmentarzu przeganiając sarny i ptaki....
Gość
Gość 18.05.2017, 07:50
Zrobił zdjęcia 17 grobów, ale zdjęcia sarnie co szła "z tymi samymi kwiatami" już nie zrobił. ;)
tt
tt 17.05.2017, 22:45
Złodzieje kradną ! Są tacy którzy nie mają sumienia i honoru !!!!
Pogodna
Pogodna 17.05.2017, 22:13
Oj tam, oj tam... moi bliscy też są tam pochowani, kwiatki owszem są obgryzywane ale czy to rzeczywiście jest taki problem??? Myślę, że to urocze zobaczyć sarne z kwiatkami w pyszczku :-) Szkoda nerwów na takie banały, wszystkim "pokrzywdzonym" życzę dużo uśmiechu, spokoju i dystansu- pozdrawiam serdecznie :-)
Zuza
Zuza 17.05.2017, 23:35
Banał?- przypadek nie jest jednostkowy. Mnostwo grobów stoi z obgryzionymi kwiatami, a administracja, która bierze duże pieniądze od rodzin zmarłych temat zlewa kompletnie. Absurd totalny. Niech ta paniusia w szpilkach zapierdziela za każdym razem sadzić wszędzie nowe kwiatki.
Rozbawiona
Rozbawiona 18.05.2017, 12:05
Jest pewien zbiór zasad, element savoir-vivre'u, który nakazuje ubierać się ludziom pracującym w biurach zgodnie ze stanowiskiem. Z artykułu wynika, że ta "paniusia w szpilkach" piastuje dość wysokie stanowisko. Trudno więc od niej wymagać żeby siedziała za biurkiem w kombinezonie i butach roboczych, aby jej było wygodniej sarny po cmentarzu gonić...absurd goni absurd. Sama tam pewnie nie pracuje
Zuza
Zuza 18.05.2017, 12:29
Rozbawiona - tematem jest podejście administracji do tego problemu. Arogancka pani w szpilkach niech ubiera się jak chce, ale powinna też z należytą kompetencją załatwiać petentów.
Rozbawiona
Rozbawiona 18.05.2017, 13:40
Zuza - Tematem jest podejscie administracji do problemu, a z tego co widze Twoje wypowiedzi pod artykulem sa zupelnie nie na temat. Najpierw w arogancki sposob sprowadzasz administracje cmentarza do "paniusi w szpilkach", a potem jej samej zarzucasz arogancje i brak kompetencji. Jak dla mnie podniesienie ogrodzenia i zamontowanie samodomykajacych sie furtek swiadczy o tym ze administracja cmentarza cos robi jednak. A kazanie im sadzic kwiatki jest smieszne. Nie chce sie tu z Pania wdawac w jakies dyskusje, ale skoro ma Pani tyle pretensji do tej Pani z cmentarza to moze lepiej isc do niej i jej o tym powiedziec, zamiast oczerniac publicznie. Pisaniem takich komentarza nic Pani nie zdziala.
Zuza
Zuza 18.05.2017, 22:46
Śmieszne, a raczej absurdalne jest pobieranie pieniędzy za wszystko co tylko jest możliwe pomimo tego,że opłaca się miesca za groby. Do brania pieniędzy są chętni, ale do rozwiązywania problemów już nie. Pani w sziplkach nie jest oczerniana tylko opisana dosłownie tak jak się zachowała. Z pewnością sa osoby, które nie przejawiają swoim zachowaniem żadnej kultury i niech administracja traktuje sobie ich jak chce. Natomiast są też osoby, które grzecznie i z uprzrejmością chcą rozwiązać sprawę, ale dialog z taką paniusią jest absolutnie bez sensu bo ona tam chyba tylko od siedzenia za biurkiem jest-przykro mi, ale ta kobieta nic innego nie potrafi, nawet prowadzić rozmów z petentami i udzielać informacji.
m
m 17.05.2017, 18:01
Czyli będą teraz strzelać do sarenek.
GALL ANONIM
GALL ANONIM 17.05.2017, 16:47
U nas też co rusz nie ma kwiatów. Juz chcielismy zglosic ze chyba ktos specjalnie je wyrywa, a tu proszę - sarenki :)
Adm
Adm 18.05.2017, 22:47
Zgloscie sie do biura
ssa
ssa 17.05.2017, 14:07
na grobie moich rodziców też tam ginęły kwiaty,ozdoby, ten cmentarz słabo jest administrowany
Adm
Adm 18.05.2017, 22:49
Slabo to malo powiedziane. Wazne, ze im kasa na koncie sie zgadza. Reszta nie jest wazna.
Henio
Henio 17.05.2017, 11:33
Sarny hieny

Pozostałe