[FOTO] Każdy dzień przynosi nowe wyzwania. Wizyta w Państwowej Straży Pożarnej w Starogardzie

  • 23.09.2021, 11:51
  • Wiktoria Kaiser, Weronika Słomińska
[FOTO] Każdy dzień przynosi nowe wyzwania. Wizyta w Państwowej Straży… Wiktoria Kaiser, Weronika Słomińska

Podziel się:

Oceń:

W ubiegłym tygodniu odwiedziliśmy strażaków z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Starogardzie Gd. Przez dwa dni mieliśmy okazję przyglądać się ich codziennym obowiązkom, szkoleniom, czy ćwiczeniom fizycznym. Podczas wizyty podpytaliśmy ratowników, jak wygląda ich praca, czym się zajmują, kiedy nie ma wyjazdów i czy każdy dzień jest taki sam. Ze strażakami z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Starogardzie Gdańskim rozmawiały Wiktoria Kaiser i Weronika Słomińska.

- Jak wygląda praca w stanowisku kierowania komendanta powiatowego w Państwowej Straży Pożarnej? Jest to niewątpliwie bardzo odpowiedzialna funkcja.
- (dyżurny Stanowiska Kierowania) W każdej takiej formacji typu: policja, straż pożarna, pogotowie jest coś takiego, jak stanowisko kierowania. W straży to właśnie do mnie wpływają zgłoszenia, a wtedy podejmuję decyzję, jakie siły i środki pojadą do wypadku, czy pożaru. Zajmujemy się miastem i całym powiatem starogardzkim. Kiedy dostaję zgłoszenie, że w Skarszewach jest wypadek, zawiadamiam stąd jednostkę Ochotniczej Straży Pożarnej w Skarszewach, żeby wyjechała zgodnie z procedurami. Tak to właśnie wygląda. To tu zaczyna się historia wszystkich wyjazdów straży pożarnej.

To bardzo odpowiedzialna funkcja. Wiele zgłoszeń dziennie Pan przyjmuje?
- (dyżurny Stanowiska Kierowania) Nie da się odpowiedzieć wprost. Wszystko zależy od dnia. Obecnie zgłoszenia w pierwszej kolejności wpływają do operatora numeru alarmowego 112. Tam następuje selekcja i operator rozsyła formatki za pomocą systemu teleinformatycznego do odpowiednich służb. Jeśli uzna, że jesteśmy potrzebni, informuje nas za pomocą wcześniej wspomnianej formatki, a ja dysponuję do zdarzenia odpowiednie jednostki.

Jak wygląda zwyczajny dzień strażaka w starogardzkiej jednostce?
- (dowódca zmiany) Pracujemy w systemie trzyzmianowym, 24-godzinnym. Oznacza to, że dyżur mamy przez całą dobę, a następnie dwie doby odpoczywamy. Należy tu podkreślić, że jeśli jest duży pożar, wypadek czy nawałnica, czasami mogą nas wezwać do służby […].
Służbę rozpoczynamy kwadrans przed ósmą i trwa ona do godziny ósmej dnia następnego. Praca rozpoczyna się tzw. zmianą służby. W tym czasie odczytywany jest rozkaz, w którym każdemu z nas przypisane są zadania i sprzęt na dany dzień. Jest to też czas na sprawdzenie pojazdów i sprzętu oraz przygotowanie go do działań ratowniczych.

Co dzieje się po odprawie i ewentualnym uzupełnieniu sprzętu?
- (dowódca zmiany) Od godziny dziewiątej rozpoczynamy szkolenia doskonalące i ćwiczenia, które odbywają się w różnych zakładach, na akwenach albo na terenach leśnych. Realizujemy je zgodnie z opracowanymi wcześniej harmonogramami. Wszystko dokumentujemy w dzienniku szkoleń. Czasami ćwiczymy na placu przed jednostką, rozwijamy linie, omawiamy sprzęt i utrwalamy jego działanie. O godzinie trzynastej jest przerwa obiadowa. Warto zaznaczyć, że posiłki przygotowujemy sobie sami. Po obiedzie udajemy się najczęściej do zajęć gospodarczych.

-Na czym polegają takie zajęcia?
- (strażak) Są to zazwyczaj zajęcia porządkowe – sprzątanie, czyszczenie i konserwowanie sprzętu… Mamy też z góry ustalone dni, w których robimy konkretne czynności. Np. w czwartki dbamy o nasze tereny zielone, kosimy trawniki, pielęgnujemy krzewy i drzewa.  
W piątki konserwujemy pojazdy, uzupełniamy płyny eksploatacyjne, żeby auta były zawsze gotowe do wyjazdu. Każdy sprzęt ratowniczy odpalamy, żeby sprawdzić prawidłowość jego działania. Myjemy też garaże. Soboty są dniami gospodarczymi – dbamy m.in. o drogi wewnętrzne, czystość pomieszczeń socjalnych naszej jednostki, myjemy okna itp.

 

Wiktoria Kaiser, Weronika Słomińska

Zdjęcia (19)

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe