Kajakiem dla Asi Durawy. Samotnie pokona ok. 500 kilometrów, a przy dobrych wiatrach nawet 900!

  • 21.07.2021, 12:59
  • redakcja
Kajakiem dla Asi Durawy. Samotnie pokona ok. 500 kilometrów, a przy dobrych…

Podziel się:

Oceń:

Pan Andrzej Dywelski to zapalony sportowiec z ogromną pasją. Kilkanaście lat temu zamienił rower na kajak, którym zwiedza niesamowite zakątki naszego kraju. Tym razem postanowił jednak połączyć swoją pasję z akcją charytatywną dla chorej Asi Durawy z Kalisk, której historię przedstawialiśmy Wam już wielokrotnie. Mieszkaniec Kociewia chce samotnie pokonać około 500 kilometrów kajakiem i w ten sposób zachęcić ludzie o dobrym sercu do wpłat na konto chorej dziewczyny.


Pan Andrzej, choć jest już na emeryturze, ma więcej zapału niż niejeden młody człowiek. Jak mówi, od zawsze związany jest ze sportem. Od 10 lat pływa kajakiem. Niedawno wpadł na świetny pomysł, aby przepłynąć około 500 kilometrów i nagłośnić zbiórkę pieniędzy dla chorej na białaczkę Asi Durawy z Kalisk.
- Na pomysł wpadłem po powrocie z jednej z wypraw. Wróciłem do domu i zacząłem przeglądać Internet. Dowiedziałem się, że w Kaliskach organizowane są różnego rodzaju akcje dla chorej dziewczyny. Pomyślałem, że mogę też coś zrobić, coś dać od siebie. Poszedłem do Urzędu Gminy, porozmawiałem z wójtem Janickim, który był pozytywnie nastawiony do mojego pomysłu. Zamówiłem więc sobie naklejki na kajak z herbem Kalisk i rozpocząłem przygotowania do wyprawy  - opowiada nam kajakach.

Start 28 lipca z Rytla
Intensywne przygotowania trwają. Pan Andrzej chce wystartować w kolejną środę, 28 lipca. Szacuje, że cała wyprawa zajmie mu około miesiąca.
- Wystartuję z Rytla. Rzeką Brdą wpłynę do Bydgoszczy, a stamtąd Kanałem Bydgoskim wpłynę na Noteć, dalej do Warty i Odrą do Bałtyku (ok. 500 km). Jeśli pozwolą warunki pogodowe, chcę Bałtykiem wrócić do Gdańska. W sumie wyjedzie około 900 kilometrów - mówi Pan Andrzej. - Utrudnieniem może być poligon wojskowy przed Ustką. Podczas ćwiczeń odcinek rzeki jest całkowicie zamykany. Niedogodnością mogą być też niesprzyjające wiatry - dodaje i zapowiada, że tak łatwo się nie podda.

Przyda się każde wsparcie
Kajakarz z Kalisk wszystko organizuje z własnych środków, choć jak przyznaje - nie jest to tania wyprawa. W imieniu Pana Andrzeja apelujemy do firm o wsparcie wyprawy w zamian za reklamę na kajaku, którym Andrzej Dywelski pokona mnóstwo kilometrów. Mile widziane są przede wszystkim firmy, które zechcą wesprzeć zbiórkę na leczenie chorej na białaczkę Asi.


Trzymamy kciuki za Pan a Andrzeja, a obszerną relację z całej wyprawy przedstawimy na łamach Gazety Kociewskiej po zakończonej akcji.

 


LINK DO OFICJALNEJ ZBIÓRKI założonej na portalu zrzutka.pl:
zrzutka.pl/gjjxum
LINK do grupy utworzonej na Facebooku, z licytacjami:
www.facebook.com/groups/150367613725492/?ref=share
 

_redakcja

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Typek
Typek 22.07.2021, 00:27
Szacunek dla Pana.
Wstydem jest jak jedna z moich sąsiadek (katoliczka biorąca udział w każdym możliwym nabożeństwie) szydziła w sklepie skąd on ma na to pieniądze, przecież nie pracuje. I to taki młody chłop ? Jeszcze proszą ludzi o pieniądze - wstydu nie mają.
Droga pani jadzio - prosze dać na kościół. Pewnie to sporo pomoże.
A nóż 8 wybudują, bo wydaje mi się, że jest ich mało w Dziadogardzie ....

Pozostałe