W lasach stale przybywa śmieci. To nasz wspólny problem

  • 21.05.2020, 11:35
  • Jacek Trzosowski
W lasach stale przybywa śmieci. To nasz wspólny problem

Podziel się:

Oceń:

„Nie było nas, był las, nie będzie nas, będzie las” – to powiedzenie z pewnością każdemu obiło się o uszy. Oznacza ono, że życie ludzkie przemija, a świat przyrody jest trwały i niezmienny. Natura jest cierpliwa i wiele wybacza, ale to tylko od nas samych zależy, czy będziemy żyć z nią w symbiozie. W ostatnim czasie nasze lasy zalewa fala nielegalnych wysypisk śmieci. O obecnej sytuacji, podczas wspólnego patrolu ze Strażą Leśną, rozmawiamy z komendantem Straży Leśnej Nadleśnictwa Starogard, Juliuszem Owsikiem.

Pod koniec kwietnia bieżącego roku wybraliśmy się razem z pracownikami Straży Leśnej Nadleśnictwa Starogard  –  kmdt. Juliuszem Owsikiem oraz Jakubem Neumannem – na patrol po okolicznych lasach. Celem tego wyjazdu było głównie zwrócenie uwagi na stale narastający problem pozostawiania śmieci w lasach, a szczególnie ich hałdowania. Jak się okazało, skala przerosła nasze najśmielsze wyobrażenia.

Nie każdy las należy do Lasów Państwowych
Udaliśmy się na starą żwirownię nieopodal jeziora Płaczewo. Powstało tam swojego rodzaju nielegalne wysypisko śmieci, które stale się powiększa.
- Znajdujemy się na terenie dawnej żwirowni. Dawniej samochody wywoziły stąd piach, dziś przyjeżdżają w zupełnie innym celu – wywożąc tu śmieci – mówi komendant Straży Leśnej Nadleśnictwa Starogard Juliusz Owsik. Od wielu lat nie były tu prowadzone żadne prace, dlatego wyrosły drzewa i krzewy, a całość przypomina las. Nie jest to jednak teren należący do Lasów Państwowych.
Ludzie często nie są tego świadomi i zgłaszają nam takie wysypiska. Cieszymy się, że ludzie reagują, ale w tym konkretnym przypadku i wielu podobnych niewiele możemy zdziałać – zaznacza.

Ponad połowę odpadów stanowią części samochodowe
Jak zauważają patrolujący codziennie lasy strażnicy leśni, śmieci zaczęło przybywać od końca 2019 roku. Od początku tego roku skala zaczęła narastać w zastraszającym tempie.  
- Wśród lasów administrowanych przez Nadleśnictwo Starogard obserwujemy wzmożone wywożenie różnego rodzaju odpadów. Wszystkie śmieci stale usuwane są na nasz koszt, jednak nie wszystkie lasy są pod naszą jurysdykcją. Na nielegalnych wysypiskach najczęściej znaleźć można części samochodowe z aut sprowadzanych na „dawców organów” dla samochodów jeżdżących po naszych drogach  – opony, plastiki, szyby, czy inne elementy, które są trudne do utylizacji, a nie są nikomu potrzebne, lub nie spełniają europejskich norm; meble; sprzęt AGD i RTV oraz materiały budowlane– wymienia kmdt. Juliusz Owsik.

Starogardzcy leśnicy wydali blisko 150 tys. zł
na usuwanie śmieci w 2019 roku

Wszystkie odpady są stale usuwane przez Lasy Państwowe, jednak są to ogromne koszta. - Tylko w ubiegłym roku zebraliśmy i zutylizowaliśmy 94 tony śmieci za kwotę 144 tys. zł. informuje Starszy Specjalista Służby Leśnej Karol Skonieczny. Pragnę podkreślić, że nadleśnictwa są samofinansujące się, co oznacza, że Lasy Państwowe nie obciążają budżetu państwa kosztem ich realizacji – dodaje rzecznik.
Problem polega na tym, że osoby wybierają różne miejsca. Na terenie lasów – z uwagi na stosowane przez nas różne techniki śledzenia tych przestępstw – procedery te mają najczęściej miejsce jednorazowo w jednym miejscu – tłumaczą pracownicy Straży Leśnej.

Sprawcy nie są anonimowi
Każdego roku wzrasta jednak liczba osób, które udaje się namierzyć. Na sprawców nakładane są grzywny, a także – w wielu przypadkach – kierowane są wnioski o ukaranie do sądu.
- Rok rocznie udaje nam się ustalić kilkunastu sprawców. Pomagają nam różnego rodzaju techniki. Współpracujemy również z policją oraz urzędami, a także osobami postronnymi, które reagują na tego typu procedery i informują nas o nich. Finalnie mamy szybsze możliwości działania i ukarania sprawców – zaznacza Juliusz Owsik z Nadleśnictwa Starogard.
Przypominamy również, że strażnicy dysponują coraz lepszym sprzętem, który pozwala na zebranie niepodważalnych dowodów. Warto więc zastanowić się, czy warto ryzykować i niszczyć w ten sposób wspólne dobro, jakim jest las.

Samochodem w lesie?
Tylko po wyznaczonych drogach
Dodatkowo należy podkreślić, że po lesie można jedynie jeździć drogami, które są oznakowane oraz dopuszczone do ruchu kołowego.
- Wszelkie inne są przez okres całego roku niedopuszczone do poruszania się pojazdami – zaznacza nasz rozmówca.

Dziś i jutro...
Na sam koniec warto zadać sobie pytanie: Czy w takim środowisku chcemy żyć?
Wszystko co robimy teraz, będzie miało wpływ na to, co będzie w przyszłości.
Pamiętajmy, że substancje szkodliwe, plastik i pozostałe odpady, które są składowane w niewłaściwy sposób, przenikają do gleby, a następnie do wód gruntowych, a na samym końcu trafiają do nas samych poprzez m. in. wodę z kranu, która ze smakiem pijemy...

 

Jacek Trzosowski

Zdjęcia (4)

Komentarze (13)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Jan
Jan 24.05.2020, 12:16
Myślicie, że pokazując takie obrazki sprawcy uderzą sie w pierś i pójdą grzecznie posprzątać?.Montować kamery pułapki, zwiększyć patrole i dowalać sowite kary.Częsci samochodowe to pewnie jakiś warsztat, handlarz, lub autohandel wywozi na taką skalę.Te 150 tyś zł to pieniądze podatników miedzy innymi moje i wolałbym żeby były wydane na inne cele niż wywóz śmieci z lasu.
Sławek EU07
Sławek EU07 23.05.2020, 12:37
Nie tylko w powiecie starogardzkim. W gminie Pelplin między drogą powiatową, a linią kolejową Bydgoszcz - Tczew jest dzikie wysypisko odpadów.
Pan Man
Pan Man 22.05.2020, 12:24
Jak kara za wyrzucanie śmieci do lasu kosztowała by nie 500 zł a 50.000 zł to problem rozwiązał by się sam.
asia
asia 22.05.2020, 08:15
Od gruzu, obić samochodowych po butelki i opakowania foliowe. Jeżdżą po lesie jego zarządcy bo była wycinka. Ktoś drzewa znaczył. Niestety śmieci nie dostrzegli. Leżą dalej na swoim mniejscu.
Śmieciarz
Śmieciarz 22.05.2020, 06:53
Śmieci w tym miejscu zalegają tam od lat, także to nie jest nowy problem. Niestety ludzie są tak bezczelni, że wywalają śmieci nawet w dużo bardziej widocznych i uczęszczanych miejscach. Przykładowo w zeszłym roku na drodze polnej od jeziora Płaczewskiego do Dąbrówki ktoś zawalił pół drogi papą i innymi odpadami budowlanymi, przy ulicy Towarzyskiej w Koteżach leżała hałda części samochodowych
tutam
tutam 21.05.2020, 23:44
Janusze biznesu mają firmy i chcą zaoszczędzić na śmieciach.
Bobcat
Bobcat 21.05.2020, 21:14
Po przeciwnej stronie drogi do tej byłej żwirowni teren należy do lasów a tam też pełno śmieci. Wystarczyłoby zawiesić parę kamer leśnych i sprawca by się znalazł.
wiewiórka
wiewiórka 21.05.2020, 18:11
To teren gminy Lubichowo niech wywożą ten syf z lasu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jola
Jola 21.05.2020, 14:42
150 tyś na usuwanie śmieci to nie lepiej byłoby zamontować z 50 kamer w najbardziej aktywnych miejscach?
I bardzo wysokie ceny śmieci niestety są też tego przyczyną.
Koleżanka prowadzi halę produkcyjną i jak mi powiedziała ile łącznie musi płacić za same głupie śmieci (wywóz, składowanie itd) to prawie spadłam z krzesła.
sypis
sypis 21.05.2020, 17:54
I co wywiozła do lasu? Noto mamy Cię!!
Olek
Olek 21.05.2020, 13:12
Placimy za wywoz smieci bardzo wysokie stawki. Wywozone sa bardzo rzadko. Zdecydowanie za rzadko. Stad smieci w lasach. Zrobic w koncu porzadek w tym syfiastym miescie z wywozka smieci to problem w lasach zniknie.za co placimy?za plastiki wywozone raz w miesiacu,czy za papiery raz na trzy miesiace?
maj
maj 22.05.2020, 06:55
To nie kwestia kosztów, ten problem istnieje od lat. To efekt mentalności ludzi, którzy myślą, że śmieci można sobie wywalić byle gdzie. Ciekawe tylko, co by powiedzieli, gdyby ktoś im do ogrodu wysypał górę śmieci
Bobcat
Bobcat 21.05.2020, 21:16
Proponuję odwiedzić wspomnianą żwirownie - to nie są zwykłe śmieci tylko odpady budowlane, części od samochodów i gabaryt. Jakiś dzban ma firmę a śmieci utylizuje w lesie...

Pozostałe