FOTO: Polski pomidor kontra ładny z importu

  • 21.05.2020, 10:57
  • Janusz Rokiciński (jt)
FOTO: Polski pomidor kontra ładny z importu

Podziel się:

Oceń:

W piątek, 15 maja, miejskie targowisko „żyło”. Słoneczko świeciło, ale temperatura nie rozpieszczała. Po przymrozkach, które naraziły mnie na straty (kocimiętka i bazylia zmarzła), musiałem odnowić nasadzenia w warzywniaku.

Dokupiłem dymki (16 zł/kg) i magi (40 groszy sadzonka). Pierwszy raz w życiu, trzeba przyznać  już dość długim, będę miał „magę” w wersji z ogródka. Dam też szanse bazylii, bo może „odżyć”. Tak doradzali mi producenci sadzonek. Przy okazji uczulali, że pomidory są bardzo wrażliwe na skoki temperatury (przymrozki), dlatego jeszcze nie posadziłem ich do gruntu.  

Warzywa i owoce
Kupując sezonowe polskie warzywa i owoce oraz produkty mniej przetworzone, mamy pewność że nie mają (albo mają mało) konserwantów w odróżnieniu od tych, które „musiały przetrwać” przewóz z zagranicy. Tu przykład pomidorów: polskich i nie. Te z importu, z Holandii, Hiszpanii a nawet Maroka są dostępne przez cały rok, w miarę tanie, ładnie wyglądające (choć często mają dosyć grubą skórkę) ale w mojej opinii są przeciętne w smaku .  
Ja wybieram pomidora niekoniecznie ładnego, za to wyraziście pachnącego. Pamiętajcie jeżeli pomidor ma „skazy” to znaczy, że pewnie nie był genetycznie modyfikowany i „spaskudzony” chemią.
W ubiegły piątek kupiłem na targu po 6,50/kg moje ulubione mięsiste „gargamele”, z których nie tryska woda jak z tych ładnych, „obcych”, za to są słodkawe i na pewno nie modyfikowane, bo od Mariusza.

Pomidory Mariusza
Mariusz jest drugim pokoleniem w rodzinie producentów pomidorów i ogórków, prowadzących rodzinne gospodarstwo we wsi Michale (okolice Dragacza).
- Moi rodzice Teresa i Tadeusz rozpoczęli produkować pomidora w 1976 r. Potem gospodarstwo  przejąłem ja, z żoną Dorotą. Nastawiamy się na kilka gatunków: malinowego i tradycyjnego (Macarena i Grouen). To odmiany holenderskie, plenne, smaczne i mięsiste.
Mariusz na targu w Starogardzie handluje od 1990 r. (rodzice zaczynali na starym targu, gdzie dziś stoi duży market, w 1976).
- Mamy łącznie 18 szklarni i tuneli, około 0,8 ha upraw. Przeszliśmy na sadzonki holenderskie, które uprawiamy w podłożu tradycyjnym, nie na wełnie mineralnej. Najlepsza do uprawy jest mieszanka: słoma, obornik, kora, torf i...  Każdy producent ma swoją tajemnicę mieszanki – mówi Mariusz.
Krzak rośnie do dwudziestu kliku gron, co oznacza, że plon z niego ogrodnik zbiera nawet 6 miesięcy.  
Na stoisku Mariusza pomidor - 6,50 zł/kg, malinowy - 10 zł/kg, długi ogórek – 4,80 zł/kg.
- Ogórek długi mamy cały czas, a krótki, z osłon, będzie za miesiąc.


Więcej o starogardzkim targowisku przeczytacie w aktualnym wydaniu Gazety Kociewskiej.

Janusz Rokiciński (jt)

Zdjęcia (6)

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

kalina
kalina 2 dni temu, 10:36
nie popieram szarej strefy i wam też odradzam
Maryla
Maryla 21.05.2020, 15:47
Lubię czytać targowisko. Jedno miejsce a historii tuzin.

Pozostałe