Piątek, 22.02.2019
Metro Ergo Arena
Metro Ergo Arena
Metro Ergo Arena

Zamiast azylu, miały piekło. Sprawą zajął się znany pięściarz

  • 1.02.2019, 11:45
  • redakcja
Zamiast azylu, miały piekło. Sprawą zajął się znany pięściarz
Podziel się:
Oceń:
Często przez całe swoje życie ciężko pracowały na siebie i swoich właścicieli, a gdy były stare, schorowane i zaniedbane, stawały się niepotrzebne. Ich właściciele stawiali warunek: "Bierzesz? Jeśli nie, trafią do masarni." Wykończone zwierzęta trafiały wówczas do schroniska w Mirotkach, gdzie miały mieć azyl, a właścicielka zgotowała im niejednokrotnie piekło. Sprawę okrutnego znęcania się nad końmi nagłośniło stowarzyszenie Feniks – Raj dla skrzywdzonych koni.

Kilka lat temu w Mirotkach koło Skórcza powstał Ośrodek Hipoterapii i Jazdy Konnej. Właścicielka, Malwina K., przygarniała chore, wykończone i ledwo żyjące konie, dając im szansę na normalne życie. Konie miały tam w dobrych warunkach rehabilitować się i spokojnie dożyć starości. Szybko jednak okazało się, że rzeczywistość nie jest aż taka kolorowa. Niektóre konie dramat przeżywały dopiero tam – w miejscu, gdzie miały mieć lepiej.

Skorzystaj z kalkulatora ubezpieczeń Bezpieczni.pl i otrzymaj zniżkę na swoje następne OC/AC
Skorzystaj z kalkulatora ubezpieczeń Bezpieczni.pl i otrzymaj zniżkę na swoje następne OC/AC
Skorzystaj z kalkulatora ubezpieczeń Bezpieczni.pl i otrzymaj zniżkę na swoje następne OC/AC

Właścicielka uśpiła konia na własną rękę?
O sprawie donieśli zaniepokojeni mieszkańcy Mirotek, którym los zwierząt nie był obojętny. Poinformowali oni towarzystwa zajmujące się opieką nad zwierzętami. Cała sprawa nabrała tempa pod koniec grudnia ubiegłego roku.
– Zabraliśmy stamtąd wszystkie konie, gdyż pani Malwina na własną rękę uśpiła konia, stosując przy tym środek wydawany tylko i wyłącznie przez weterynarza. Tylko weterynarz może usypiać zwierzę – wyjaśniają nam przedstawiciele stowarzyszenia Feniks – Raj dla skrzywdzonych koni. – Przez cały grudzień zbieraliśmy dowody. Pani Malwina chciała ukryć zwierzęta w związku z planowaną kontrolą Państwowej Inspekcji Weterynaryjnej. Tydzień przed naszymi działaniami właścicielka koni również miała kontrolę weterynaryjną, jednak wówczas nikt nie zainteresował się losem zwierząt. Obecnie wszystkie konie są leczone i mają co jeść. Szkoda tylko, że konie niekiedy miały gorzej niż u poprzednich właścicieli – dodają.

Sprawę skomentował znany bokser
Sprawą zajęły się również inne organizacje działające na rzecz zwierząt. Wśród nich znalazło się m.in. stowarzyszenie znanego pięściarza Marcina Różalskiego – Pomagaj pomagać – Różaland.
Sportowiec również odwiedził Ośrodek Hipoterapii i Jazdy Konnej w Mirotkach i nie dowierzał własnym oczom.
– Właścicielka pensjonatu w Mirotkach powinna dostać Oskara za swoją grę. Potrafiła zaskarbić sobie przyjaźń i zaufanie ludzi. Konie zostały zajeżdżone, zniszczone i zagłodzone, a później – najzwyczajniej w świecie – zabite – mówił pięściarz Marcin Różalski. – Właścicielka próbowała zabić jednego konia, ale nie udało jej się tego zrobić do końca, więc użyła środka, którego może użyć tylko weterynarz i są na to dowody. Ten koń po prostu odszedł w cierpieniu... Przed chwilą jeden koń skrajnie zagłodzony pojechał do lecznicy na Służewiec. Psy, których waga wynosi 80-90 kilo, jedzenia nie widziały. Wydaje nam się, że są to potwory jak z horrorów. Nie, to są ludzie, to są istoty, które mają czelność nazywać się ludźmi... Musimy działać razem, bo w jedności siła – dodaje Marcin Różalski.

Specjalna zbiórka
W celu pomocy zwierzętom utworzona została specjalna zbiórka pieniędzy. Każdy, kto chce, może wpłacać środki przez stronę Ratujemy Zwierzaki: https://www.ratujemyzwierzaki.pl/zaglodzone-konie-z-mirotek. Liczy się każda suma pieniędzy.

_redakcja

Zdjęcia (5)

Komentarze (12)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Borys
Borys 4.02.2019, 10:16
Dlaczego żebracie o pieniądze na poprawienie stanu zdrowotnego tych koni???? To proste skoro nie macie kasy sprawcy trzeba zabrać majątek na poczet przyszłych kar sądowych tj sprzedać dom itp i będą pieniądze na paszę dla koni. Proste ??? Proste.
tirowiec
tirowiec 2.02.2019, 18:03
Cytowali was w radiu starogard
Inek
Inek 2.02.2019, 10:15
Na szczęście zwierzęta zostały zabrane. Widziałam jak konik pięknie się w dwa miesiące odradzał (wcześniej zabrany) i widzę, że jest coraz szczęśliwszy ;)
Anonim 2
Anonim 2 2.02.2019, 08:47
A sołtys to co, oczy miał na *** czy jaki ch-j..
Justyna
Justyna 1.02.2019, 17:49
To samo powinno teraz ją spotkać! Jak można być takim potworem :'(
dziab dziab
dziab dziab 1.02.2019, 17:08
"w związku z planowaną kontrolą Państwowej Inspekcji Weterynaryjnej". To jest właśnie Polska kontrola. Zapewne dawała w łapę weterynarce parę tysięcy i kontrola zaliczona pozytywnie.
W ogóle jaki sens mają kontrole "zapowiedziane" ?
A znajomi, rodzina paniusi malwinki to nie widziała stanu koni ?

https://twitter.com/FZwierzat/…

Bym wstawił ryj tego potwora, ale nie chce sobie problemów prawnych robić...
Krychna
Krychna 2.02.2019, 11:57
"A znajomi, rodzina paniusi malwinki to nie widziała stanu koni ? "
Tego nie wiem ale w znajomych na FB ma pełno osób, również związanych z "czynieniem dobra", chyba ślepych, skoro nadal tam są a może ich to rajcuje, jak pobyt na pudelku. Wiele osób wypiera, fakty, że ktoś znajomy czy z rodziny robi coś na tyle złego, że musi nim się zająć policja, prokuratura. Takich rzadko dotyka ostracyzm społeczny na Kociewiu. Ale np nie mów"dzień dobry", nie chodź do kościoła i już *** malowana. Acha, ludziska wierzą we WSZYSTKIE ploty wypisane w internecie, czy prawdziwe, czy też nie, bo po co weryfikować, dociekać prawdy, jak można dalej "bezkarnie" rozpowszechniać, bo to nie boli, " nikomu nie czyni krzywdy". Ale dla paru zawistników już się szykują pozwy, co by przytemperować języki, zwłaszcza oszczerstwa.
Lolo
Lolo 1.02.2019, 15:20
A co na to wójt gminy Skórcz ?
Gdzie są radni ?
Wstyd dla tych ludzi, ze na ich terenie dział się taki koszmar ?
Czyz nie w Mirotkach mieszka starosta Chyła? I co nic nie slyszał i nie widział co pod jego nosem sie działo?
Wstyd !
Ludzie to potwory !
Gość
Gość 1.02.2019, 15:37
Na prowadzenie schroniska czy tz.przytuliska musiała mieć zgodę myślę ,że starostwa wydziału rolnictwa i ochrony środowiska.
Żadnego nadzoru ,żadnej kontroli ?
Biedne zwierzęta.
W szoku
W szoku 1.02.2019, 14:44
Jaaaa, to jakaś MA-SA-KRA!
Reni
Reni 1.02.2019, 13:42
Zna ktoś tę babę???
Anonim
Anonim 1.02.2019, 14:11
Tak

Pozostałe