×
Środa, 22.11.2017, imieniny: Cecylii, Jonatana, Marka

Od dzisiaj telefon odbierze dyspozytor w Gdańsku

  • 31.10.2017, 16:30 (aktualizacja 31.10.2017 12:34)
  • redakcja
Od dzisiaj telefon odbierze dyspozytor w Gdańsku
Zgodnie z wojewódzkim planem działania systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego liczba dyspozytorni została zmniejszona z 18 do 2 - w Gdańsku i Słupsku. W związku z powyższym dzisiaj o godzinie 11.00 Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Starogardzie Gdańskim zostało „wygaszone”. Powiat starogardzki został włączony do Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Gdańsku. Jednocześnie informujemy, iż w dalszym ciągu obowiązują numeru alarmowe 999 i 112. Uprzejmie prosimy o cierpliwość i wyrozumiałość wobec dyspozytorów w Gdańsku. Sugerujemy aby stosować się ściśle do ich poleceń i odpowiadać na zadawane pytania. Wzywając pogotowie warto dodać z jakiego powiatu i gminy dzwonimy aby ułatwić dyspozytorowi lokalizację miejsca wezwania.

Konieczność tworzenia skoncentrowanych dyspozytorni medycznych wynika z art. 21 ust. 3 pkt. 10 ustawy z 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym (tj. Dz.U. z 2016 r., poz. 1868 ze zm.), gdzie liczbę stanowisk dyspozytorów medycznych, określono przyjmując za kryterium, że jedno stanowisko przypada na każde 200 tys. mieszkańców, jednak nie mniej niż 2 stanowiska dyspozytorów medycznych w lokalizacji. Na podstawie przepisów liczba dyspozytorni medycznych na terenie całego kraju zmniejszyła się do 42 skoncentrowanych dyspozytorni medycznych.

Skoncentrowane dyspozytornie medyczne działają w oparciu o jednolity dla całego kraju System Wspomagania Dowodzenia Państwowego Ratownictwa Medycznego (SWD PRM), który pozwala monitorować oraz tak zarządzać siłami, środkami PRM, zgłoszeniami i zdarzeniami, by móc tworzyć kompletną dokumentację medyczną. SWD PRM wyposażone jest w tzw. moduł mapowy umożliwiający wyświetlenie przybliżonej lokalizacji osoby dzwoniącej oraz lokalizację miejsca zdarzenia oraz lokalizację zespołu ratownictwa medycznego.

Dziękujemy „niewidzialnym bohaterom” – naszym dyspozytorom medycznym

Skuteczne udzielenie pomocy ofiarom poważnych zdarzeń medycznych leżało nie tylko w rękach lekarzy i ratowników. Wiele zależało też od doświadczenia naszych dyspozytorów, ich wiedzy, umiejętności i szybkości podejmowania decyzji.

Codziennie odbierali setki telefonów, nie raz musieli niestety wysłuchiwać wulgaryzmów, agresji czy ludzkich dramatów. Ale zawsze potrafili opanować sytuację i udzielić odpowiedniej pomocy. Praca pod presją - to dla nich chleb powszedni. Zanim karetka dojechała na miejsce zdarzenia to oni "byli" z rodziną w kontakcie służąc im radą i instrukcjami - tu nie sposób nie wspomnieć np. o Pani Hani, która przyszłemu ojcu krok po kroku mówiła jak ma postępować i jak pomóc żonie, aby dziecko szczęśliwie przyszło na świat - nim karetka zdążyła przyjechać dziecko było na świecie. Kolejna sytuacja, która spotkała Panią Izę - sama mówi, że nie zapomni tego do końca życia - gdy po drugiej stronie słuchawki zrozpaczeni rodzice wołali o pomoc, bo ich dziecko przestało oddychać. Pani Iza krok po kroku mówiła rodzicom jak udzielić pierwszej pomocy, w efekcie czego dziecko niedługo zaczęło oddychać, a rodzina ze łzami szczęścia dziękowała dyspozytorce. Takich chwil się nie zapomina. Zdarzenia masowe - udzielenie pomocy wszystkim poszkodowanym oraz uniknięcie dalszych tragedii zależy także w dużej mierze od dyspozytorów - od odpowiedniej dyspozycji służb, odebrania "milionów" telefonów od świadków zdarzenia, monitorowania sytuacji, powiadamiania koordynatorów medycznych itd. Dla przeciętnego obserwatora - niewidzialne działania, ale bez nich szansa na powodzenie akcji ratunkowych – znikoma.

Takie sytuacje można wymieniać bez końca, o wielu zapewne wiedzą jedynie oni sami, bo nie traktowali ich jako bohaterskiego czynu a po prostu jako codzienną pracę, za co składamy wszystkim dyspozytorom wielkie podziękowania!

 

_redakcja
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (11)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

John
John 1.11.2017, 15:37
Dziewczyny przez tyle lat znaly wszystko i wszystkim bo zgloszenia do chorych przewlekle sie powtarzaly nawet bez oznakowania ulic zglaszajacy mogl powiedziec ze widzi np wiezienie czy biedronke czy szkole i wiedzialy co za ulica i gdzie zespol wyslac a dyspozytor z Gdanka powie co ja jasnowidz. Z reszta najpierw trzeba sie dodzwonic. Pamietajcie ze tam nie siedza lekarze ani ratownicy ani pielegniarki tam siedzi dyspozytor nr 112 jedynie przeszkolony w pierwszej pomocy. Dramat kto mogl dopuscic do takiego czegos. Jestesmy w tym momemcie jak odcięci od swiata.
ten
ten 1.11.2017, 14:56
Trzeba podziekowac poprzedniej władzy tj PO za takie "lepsze zmiany"
ech
ech 1.11.2017, 14:09
To tak samo jak z pogotowiem energetycznym, spróbujcie się tam dodzwonić żeby zgłosić awarię, tylko tu chodzi o ludzkie życie, dla tych co to wymyślił nic nie warte
Mała
Mała 1.11.2017, 07:49
Wszystkim pracownikom PCPR bardzo dziękuję. To dzięki Waszej ogromnej wiedzy i radzeniu sobie w sytuacji stresujacej dzis mogę cieszyć się moją mamą, ktorej zycie wisiało na włosku . To Pani Iza tłumaczyła mi krok po kroku co mam robić i spokojnie czekać na przyjazd KP. Dziękuję bardzo calemu personelowi bo wszyscy zaslugujecie na ogromny szacunek. Powodzenia w dalszej karierze zawodowej☺
II sort
II sort 1.11.2017, 03:30
Od nowego roku będzie tylko jedno stanowisko kierowania w Warszawie na Nowogrodzkiej , już kończą ogrodzenie , tylko zostało podłączyć wysokie napięcie amen
Ewa
Ewa 31.10.2017, 23:12
Dyspozytor czy dyktator ...
a co to kwa za różnica?
.
. 31.10.2017, 23:00
Najważniejsze aby obywatel poczuł się bezbronny.
Wystarczy pozbawić go dostępu do lekarza, leków, pogotowia i emerytury. I jak się już poczuje śmieciem, to będzie bardziej podatny na manipulowanie.
Henryk
Henryk 31.10.2017, 21:53
Oszczędności na zdrowiu ale na Misiewiczach nie , jest ich coraz więcej w spółkach skarbu państwa a dyspozytor pogotowia na połowę województwa, prawdziwy skandal
tt
tt 31.10.2017, 21:35
Już widzę jak ktoś zdenerwowany ma podać dokładny adres wraz z numerem ! A co zrobić jak ktoś jest przyjezdny i nie wie jaka to ulica i nr. bo nie ma oznakowania ? Ktoś kto był tu na miejscu to wiedział o co i gdzie chodzi ! Oj będą jaja :)
Goc
Goc 31.10.2017, 22:50
Wina samorządów lokalnych i samych mieszkańców. Tabliczki z nazwami ulic kosztują grosze, a jeszcze większe grosze kosztują numery na domy.
DonMarconioni
DonMarconioni 31.10.2017, 19:17
teraz to dopiero beda jaja

Pozostałe