Piątek, 20.10.2017, imieniny: Ireny, Kleopatry, Witalisa

„Pasy się odpinały... Dzieci z siedzeń wypadały”

  • 9.10.2017, 07:50 (aktualizacja 10.10.2017 15:11)
  • Admin admin
„Pasy się odpinały... Dzieci z siedzeń wypadały”
„Najgorsze dla tych dzieci są zmiany opiekunów, kierowców, bo one przywiązują się do osób, ale te samochody pozostawiają bardzo wiele do życzenia. Wczoraj jak jechaliśmy to w aucie śmierdziało, jakby jakaś gnojówka była przewożona. Warunki są po prostu tragiczne...” – skarżą się nasi Czytelnicy. A chodzi o przewóz dzieci niepełnosprawnych ze Starogardu Gdańskiego do ośrodków terapeutycznych w Tczewie, Skarszewach i Trąbkach Wielkich.

Do naszej Redakcji zgłosili się Czytelnicy mocno zaniepokojeni warunkami w jakich przewożone są dzieci niepełnosprawne do swoich ośrodków terapeutycznych.
Jak nas poinformowano, do końca czerwca br. przewozem dzieci do ośrodków w Tczewie, Skarszewach i Trąbkach Wielkich zajmowała się jedna firma. Wszystkie dzieci miały swoich opiekunów, którzy się nie zmieniali. Busy były dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych. Rodzice byli spokojni o swoje pociechy. Wszystko jednak zmieniło się wraz z nadejściem nowego roku szkolnego. Przewozami na zlecenie urzędu miasta zajęła się inna, tym razem lokalna firma.

„Busy były w bardzo krytycznym stanie”
- Nasz przewoźnik do tej pory obsługiwał wszystkie linie. Teraz to rozproszyli dokumentnie. Od 4. września, na Tczew jeździło w sumie 7 samochodów, dwa razy opiekunki się zmieniły, za każdym razem inny kierowca. To trauma dla tych dzieci. Dlaczego o nich nikt nie pomyślał? – żali się nasza Czytelniczka. - W samochodach są niesprawne pasy, brudne są te samochody, stare... Po prostu stare klamoty!

- Busy były w bardzo krytycznym stanie. Fotele się ruszały, ciekło wszędzie, pasy nie działały i nie było świateł. Z tego co wiem to nawet hamulce nie działały. Codziennie jeździł inny bus – potwierdza matka jednego z dzieci. – Mój synek  nie chodzi. Porusza się na wózku inwalidzkim, a w domu na czworaka i trzeba go wnosić do busa. Jednak wszystko rozumie. Mówił, że pani krzyczała, że pani się brzydko odzywa, że siedzenie się ruszało, że pasy się nie dopinały i było zimno. Któregoś dnia podczas deszczu padało nawet do busa.
Jak mówią rodzice, zgłaszali swoje uwagi do urzędu miasta. W magistracie odbyło się nawet spotkanie w tej sprawie.
- Najpierw zgłaszaliśmy skargi telefonicznie to się jakby odbijało od ściany. Myśleli chyba, że się czepiamy. Później stwierdziliśmy, że napiszemy skargę na piśmie, bo tylko na piśmie przyjmują, nie telefonicznie. Zanieśliśmy to tydzień temu we wtorek. Każda mama miała tam iść i dopisać swoje zażalenia na temat busa, na temat kierowcy... Wiem, że inne mamy skarżyły się, że kierowca w kursie na Tczew bardzo brzydko się odzywał. Było bardzo dużo skarg. Byliśmy w na spotkaniu w Urzędzie, to myślałam, że jedna mama przeciągnie tego pana przez stół... Jej córka ma 18 lat i waży 50 kilo, a on powiedział, że spoconych i śmierdzących dzieci nie będzie nosił... Mój syn przez dwa tygodnie, jak jeździły inne busy, to nie chciał jeździć. Bo tylko problem był. Raz się samochód zepsuł, raz nie przyjechał, raz dzwonili, że przyjedzie inny, bo nie mogą odpalić... Mam nadzieję, że wróci poprzedni przewoźnik, ale nikt nic nie wie (...)

Zatrzymane dowody rejestracyjne
Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z rzecznikiem starogardzkiej policji. Jak udało nam się dowiedzieć, we wrześniu br. policjanci z naszej komendy przeprowadzili 4 kontrole busów przewożących dzieci, w wyniku których zatrzymali 2 dowody rejestracyjne od kontrolowanych pojazdów.
- W obu przypadkach powodem zatrzymania dokumentu był niesprawny hamulec postojowy. Dodatkowo okazało się, że jeden z pojazdów ma również niedziałający pas bezpieczeństwa.
Dopuszczenie pojazdów do ruchu i ponowne ich użycie do przewozu osób będzie mogło nastąpić po usunięciu ujawnionych przez funkcjonariuszy usterek i wykonaniu pozytywnych badań technicznych na stacji diagnostycznej - stwierdza asp. sztab. Marcin Kunka, rzecznik starogardzkiej policji (...).


Więcej o tej bulwersującej sprawie przeczytacie w aktualnym wydaniu Gazety Kociewskiej.



 

 

Admin admin
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (4)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Mieszkaniec
Mieszkaniec 11.10.2017, 22:38
Ciekawe czy to kolejny znajomy kalinowskiego dostal zlecenie
@kot
@kot 10.10.2017, 15:55
z równie "poważnych usterek zagrażających życiu": brak podświetlenia tablicy rejestracyjnej i niesprawna regulacja fotela pasażera.
kot
kot 10.10.2017, 15:54
Eeetam niesprawny hamulec postojowy... znaczy zabrali dowód na zamówienie... jakby było tam naprawdę coś konkretnego niesprawnego, to by o tym mówili, a nie hamulec ręczny...
Adi
Adi 11.10.2017, 20:35
Dokladnie

Pozostałe