×
Czwartek, 27.07.2017, imieniny: Aureliusza, Natalii, Rudolfa

Radny Nagórski: Nie było rysy w wychowaniu dzieci państwa Stolc

  • 3.01.2013, 10:25
  • jrok
Radny Nagórski: Nie było rysy w wychowaniu dzieci państwa Stolc
Na terenie powiatu starogardzkiego, w 171 rodzinach zastępczych przebywa 273 dzieci. W 2011 r. rodzinom tym wypłacono łącznie 3.287.655,25 zł a w 2012 r. (dane z grudnia) - 3.999.037,02 zł. Rada Powiatu Starogardzkiego na 21 Sesji przyjęła do realizacji Program Rozwoju Pieczy Zastępczej w Powiecie Starogardzkim na lata 2012 – 2014. Czy radni wiedzieli, że już na kolejnych sesjach będą mieli aż tak duży „rodzinny” problem?

Do zadań powiatu należy opracowanie i realizacja 3 - letnich powiatowych programów dotyczących rozwoju pieczy zastępczej, zawierających coroczny limit rodzin zastępczych zawodowych i rodzinnych domów dziecka (art. 180 pkt 1 ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej).                                                                                       
-  Program rozwoju pieczy zastępczej jest spójny z powiatową strategią rozwiązywania problemów społecznych oraz programem pomocy dziecku i rodzinie. Autorami merytorycznej treści programu są osoby pracujące z rodziną i dzieckiem – mówiła na 21 sesji RPS Tatiana Neumann, dyr Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Starogardzie Gd.. - Głównym jego celem jest stworzenie warunków do rozwoju pieczy zastępczej ukierunkowanej na formy rodzinne.
Program ma kilka celów szczegółowych: propagowanie idei rodzicielstwa zastępczego, tworzenie nowych form wsparcia oraz zapewnienie profesjonalnego wsparcia rodzinom zastępczym w realizacji funkcji opiekuńczo – wychowawczych. Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie będzie te działania realizowało w ciągu trzech lat.
- W 2012r. przekształciliśmy 4 funkcjonujące rodziny zawodowe w Rodzinne Domy Dziecka – mówi dyr Neumann. - Podpisaliśmy jedną nową umowę na rodzinę zastępczą zawodową. Przeszkolono także 24 nowe rodziny, które są  kandydatami na rodziny zastępcze

Darek Nagórski, skarszewski radny RPS na 22 sesji RPS zabrał głos w sprawie odebrania sześciu dzieci rodzinie Stolców z Kręga. Tą zastępczą rodzinę zna dobrze
- Mam obowiązek i moralne prawo. Po pierwsze - jako radny Rady Powiatu pośrednio odpowiadam za zaistniałą sytuację, bo Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie podlega Starostwu Powiatowemu, Po drugie - mam moralne prawo, gdyż w wieku trzech lat zostałem adoptowany. Jako jedyny, siedzący przy tym stole (obrad RPS – red.) wiem, co przeżywa dziecko, które nie może się wychowywać z biologicznymi rodzicami. Dlatego najważniejsze jest, aby każde dziecko znalazło kochającą rodzinę zastępczą, pełną dobroci i miłości. Uważam, że takie zalety posiada rodzina państwa Stolc, w której przez osiem lat nie było żadnej rysy w wychowaniu dzieci.

Nagórski zapytał wprost, dlaczego pani dyrektor PCPR, koordynator pieczy zastępczej, pracownicy socjalni, i pani psycholog zawierzyli tylko dzieciom składającym zeznania obciążające  rodzinę Stolców.
- Dlaczego nie przeprowadzono wywiadu w terenie, pośród mieszkańców, którzy najlepiej znają tą rodzinę. Uważam, że to był karygodny błąd! Szanowni państwo, doskonale wiem, że świadkowie koronni też potrafią mówić nieprawdę, a co dopiero nastoletnia młodzież czy dzieci o bogatej fantazji.
Radny próbował dociec dlaczego tak szybko odebrano te dzieci.
- Wiem, pani dyrektor PCPR zna prawo i ma wiedzę książkową, ale zabrakło mi w tej decyzji ciepła i wiedzy życiowej, często innej niż bezduszne przepisy. Jak powiedział klasyk, zaznaczam w cudzysłowie: „Nadgorliwość gorsza od faszyzmu”...  Podziwiam tą rodzinę i że żaden z opiekunów w tej sytuacji nie znalazł się jeszcze w szpitalu przy ul. Skarszewskiej. Dlaczego pani dyrektor widzi tylko jedną stronę medalu. Potraktowanie księdza daje mi dużo do myślenia.

PCPR odpowiada
Dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Starogardzie Gdańskim odpowiedziała, że zgodnie z ustawą z 9 czerwca 2011 r. o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, głównym zadaniem PCPR w Starogardzie Gdańskim, a w tym Organizatora Rodzinnej Pieczy Zastępczej jest  realizacja postanowień sądowych  poprzez zapewnienie dzieciom pieczy zastępczej w rodzinach zastępczych, rodzinnych domach dziecka oraz w placówkach opiekuńczo-wychowawczych.
- Przepisy zastrzegają, że piecza zastępcza może być sprawowana tylko w przypadku niemożności zapewnienia opieki i wychowania przez rodziców. W przypadku gdy rodzina zastępcza lub prowadzący rodzinny dom dziecka nie wypełnia swoich funkcji lub wypełnia je niewłaściwie, jesteśmy zobowiązani zawiadomić o tym fakcie właściwy sąd – wyjaśniła Tania Neumann.
I taki sposób postępowania PCPR zastosowało w sprawie rodziny zastępczej z Kręga.  

jrok
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (18)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

13.06.2013, 19:21
[quote]
Zastanawiam sie dlaczego taka pani N.sprawuje takie stanowisko ,bo dla mnie ta osoba nie ma podstaw psychologiczno-pedagogicznych,jak ma sie męża na takim stanowisku to jest mozliwe ,i zwłaszcza w takiej mieścinie,gdzie kazdy każdego zna i tak po znajomosciach wszystko załatwisz ,jak to mówią ręka ręke myje.Bo jak narazie ta p.N.jest nietykalna.!!! nie moge tego zrozumieć jak można tak oczernic takich ludzi p.S. którzy starali sie pomoc,wychowac ,dać to co najwazniejsze bezpieczeństwo ,miłosc .! najgorsze jest to że ,tam gdzie nie jest dobrze to nikt nie reaguje ,chociaż juz było o tym wspomniane, o Rodzinnym Domu Dziecka na Owidzkiej ,tam sa ciekawe historie,tak samo jaka kasa tam sie przewija tego nikt nie ujawnia , moze dlatego ze p.N i p.Ż. dobrze sie znają tam wszystko jest zaraz sprzatnięte ( pod dywan), mam nadzieję ze w koncu sie wszystko wyjasni........ [/quote]
To niech jakiś radny zawiadomi cbś albo cba i zgłosi prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa... ciekawe czy sie wywiną... ale znając życie nikt się nie podłoży...:) i tu jest przewaga układów...
wyborca PO
wyborca PO 16.01.2013, 18:58
Chciałbym zapytac czemu starosta Burczyk chodzi do p.Tatiany Neuman uzgadniac wersje i strategie czemu mąż poseł Neuman dyscyplinuje swoich podopiecznych (aby nie powiedziec dosadniej) Wszystko to w sprawie państwa Stolc. Czemu poseł odwiedza szkołe, w ktorej uczyły sie dziewczynki. Dlaczego psycholog znający dziewczynki z Lipinek uzgadnia wersje z p. Tatianą Czemu pisma dziewczynek są pisane wcześniej niż decyzja sędziego o mozliwości spotkania sie z rodziną państwa Stolc i warunkach tego spotkania. Pytań dotyczacych tej sprawy jest dużo więcej. Wszystkie dotyczą postępowania p. Tatiany Neumann
10.01.2013, 21:39
Po piersze nie nawidze P.N po druge dlaczego tak odrazu zabrno dzieci?. U Państwa Stolc było im dobrze tylko miec takie dobre stanowisko jak p.N mąż to wtedy nic ci nie zrobią .Ale do czsu i lepiej niech nie będzie tak pewna siebie !:) Zniszczyła jedną rodzine i co zadowolona z siebie!?. Dlaczego nie zajmną sie taka sprawą jak znalezienie (Narkotyków pod dywanem!) u P.Ż no przecież p .N jest są znajomymi Ciekawe?No tam pewnie dobra kasa się przelewa jak po znajomości ! A tak dwie mądre nastolatki tak na pewno modre i wiedza jak sie odpala (papierosa ) I jeszcze raz powtarzm niech P.N wywalą ze stanowiska oraz niech Dzieci wróc do P.S
jhsd
jhsd 4.01.2013, 11:32
Niby zakazany jest handel żywym towarem a osoby będące na urzędzie dalej go uprawiają. Państwo stworzyło taki proceder który muszą realizować powiaty. Jeżeli urzędnik jest tylko urzędnikiem to jest o.k. ale jeżeli bawi się w rozdysponowanie "towaru" wg. własnych upodobań no to powinno się go nazywać handlarzem a nie urzędnikiem. Zabierać biednym rodzicom dzieci i oddawać je innym to czysty biznes. Biedna matka dostanie na własne dziecko 300 zł od państwa pomocy, a jeżeli nie jest w stanie go za taką kwotę utrzymać to zabierają jej potomstwo i dają do rodzin zastępczych. Tam od "głowy" państwo płaci 1200 zł. Jeżeli ktoś ma 5 dzieci dostaje miesięcznie 6 000 zł. W tym przypadku urzędnica ma prawo handlować dziećmi czy jednej rodzinie nie zabrać by dać więcej "głów" drugiej. Czyli, której rodzinie dać więcej pieniędzy. Nie chcę osądzać rodziny Stolców bo ich nie znam, ale w większości przypadków rodziny zastępcze robią ten "uczynek" tylko dla pieniędzy.
marta73
marta73 4.01.2013, 09:31
tak kochali te dzieci, że z 5 rodzeństwa zaadoptowali 2 i rozwalili nasza rodzinę!bo jedna była po wypadku z wysokim odszkodowaniem! to jest miłośc. a tak wogóle to sie zamknijcie, bo nie znacie tych ludzi. wczoraj "mamusia" wykrzykiwała w tv, to sa moje dzieci. żółć po stracie kasy zalała mózg? Te dzieci mają swoich rodziców, a u was byliśmy tylko w rodzinie zastępczej i jak będziemy dorosli to i tak będziemy z nzszymi rodzicami.
StgK
StgK 4.01.2013, 09:57
Wszystkie dzieci o których mówisz, kiedyś były już rozdzielone. Państwo Stolc walczyło o ich połączenie. Od 2 lat cała piątka wychowywała się razem - mówisz, że rozwalili waszą rodzinę. Ktoś inny ponad miesiąc temu to zrobił! Aktualnie bliźniaczki nie mają jakiegokolwiek kontaktu z rodzeństwem, dlaczego? I po raz kolejny jest poruszana kwestia pieniędzy. Kiedy odstawicie "kasę" na bok i choć na chwilę włączą się w Was ludzkie uczucia? Dalej tak piszcie, przynajmniej zaczyna być jasne skąd taka sytuacja. Zawiść ludzka, chciwość i zazdrość, to właśnie tym się kierujesz wypisując te brednie...
StgK
StgK 3.01.2013, 23:09
Po pierwsze to błąd jest w nazwisku :P. Po drugie jak to możliwe, że dziewczynki o których mówisz Gościu " dwie mądre nastolatki i się zbuntowały", kto inny powiedział dwie grzeczne, niewinne dziewczynki, przebywają aktualnie w placówce dla trudnej młodzieży?? Zgadzam się w 100% co do kwestii " Współczucia dla dzieci" tyle, że mnie chodzi o obecną sytuację, że muszą przebywać w obcym dla nich miejscu. Przestawiane jak mebel... Dziecko, które ma uczucia, które kocha, tęskni i na chwilę obecną od ponad miesiąca nie widziało się ze swoim biologicznym rodzeństwem ... Nad tym należałoby się zastanowić. W tym wszystkim najgorsze jest to, że wszystko podczepia się pod pieniądze. Rzeczywiście dom się buduje, a dlaczego nikt się nie zapyta w jakim celu?? Odpowiadam: W celu polepszenia warunków bytowych dzieci. Tak, ta rodzina otrzymywała pieniądze za pracę, jak każda inna placówka w naszym powiecie. Czy to źle, że starała się zapewnić jeszcze lepszy byt swoim wychowankom?? Jak można pisać, że "to był dobry interes, te dzieci" ? Może to pisać tylko i wyłącznie osoba pozbawiona jakichkolwiek uczuć, zimna, chciwa i wyrachowana. Wielu ludziom stojącym obok przez myśl przechodzą tylko pieniądze i słowo „interes” . Nikt nie pomyśli, że to odpowiedzialna praca 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Gdzie poświęca się cały swój czas, życie, uwagę na wychowanie dzieci, by pomimo złych chwil, miały możliwość poznania innego życia. Życia w rodzinie. Może czasami warto by było pomyśleć o ludzkich uczuciach…??
Gość
Gość 3.01.2013, 21:27
A jaką chate wybudowali sobie państwo STOLZ o tym tez cisza!Przecieeż to był dobry interes te dzieci.Przecież nie bierze się 6 dzieci z miłości!
10.01.2013, 19:26
Co tylko ci chodzi o dom te dzieci mniały bardzo dobrze w tym domu.I o kase Tacy ludzie ssą zazdrośni o to ale ja bym nie chciała tyle dzieci wychowywać!!NIECH CI TO DA DO ZROZUMIENIEA (Bezmózgu(
Gość
Gość 3.01.2013, 21:17
Co za bzdury!Radny i ksiądz wiedzą co się działo w tej rodzinie.Masakra!To że te dzieci poza szkoła i kościołem nie widziały nic innego o tym radny i ksiądz i nikt ze ZNAJOMYCH państwa Stolz głośno nie powie.Te dzieci były ograniczane pod każdym względem do czasu kiedy przyszły dwie mądre nastolatki i się zbuntowały.Współczucia dla dzieci.
ANIA
ANIA 19.01.2013, 20:40
NARESZCIE KTOŚ NAPISL COŚ MĄDEGO. A TERAZ NAJLEPIEJ SIĘ CZEPIAC PAŃSTWA Ż.
10.01.2013, 21:42
Tak a nik tego głośno nie powie że to wszysko przez te dwie nastolatki i niech lepiej sie przyzna P.N Do tago co zrobiła :(Masakra !
Kociewiak
Kociewiak 3.01.2013, 17:28
Gratuluję radnemu Nagórskiemu odwagi, ale czy to czasem nie jest za późno. Ten, który starał się pomimo przeciwności losu coś zrobić w tej sprawie już leży pod ziemią. Liczę na to, że sprawiedliwi radni powiatu starogardzkiego, bo zapewne tacy są również, pomogą wyjaśnić tą sprawę, że Taduesz nie walczył na marne.
KSK
KSK 3.01.2013, 18:32
Nie jest jeszcze za późno! Nadal mimo przeciwności ludzi, mimo podrzucania kłody pod nogi znajdują się osoby gotowe pomóc tej rodzinie. Pomimo tak przykrych i bezdusznych sytuacji z ostatnich dni, o których tak niewielu wie... Ujawniane są coraz to nowe fakty mające duże znaczenie w sprawie. Tu nadal jest walka o sprawiedliwość. Każdy dzień przynosi nam kolejne złe wiadomości, ale też i te dobre, dające nam nadzieję na pozytywne zakończenie tej sprawy. Jeżeli ktoś chciałby pomóc w naszej walce o sprawiedliwość to zachęcamy do mailowania do nowo powołanego komitetu - komitet.spolecznosci.krag@wp.pl . My nadal walczymy!
s
s 3.01.2013, 12:00
brawo panie radny
pro
pro 3.01.2013, 11:57
Coż, żyjemy w takim a nie innym kraju. Kiedyś w starym systemie był strach przed władzą ludową, bo mogli wszystko z człowiekiem zrobić. Dziś mamy demokrację a przedstawiciel ludu czyli radny nic zrobić nie może. Gdyby nie zdjęli ze stanowiska poprzedniej dyrektor PCPR Heleny Bugaj, może by walczyła o ukazanie rzeczywistości jaką była naprawdę. Dziś Neumanny mają wiele do powiedzenia nikt tak szybko im się nie przeciwstawi - przecież bronią prawa obowiązującego! Panie radny Nagórski , pan i jeszcze kilku chcecie świata normalnego i logicznego, świata gdzie jednym kiwnięciem można naprawić wyrządzoną krzywdę. Bo pan być może tej krzywdy doznał! Problem w tym, że albo ten świat nie pasuje do pana, albo pan nie pasuje do tego świata... Chociaż cieszę się, że to właśnie pan jest radnym - jeżeli są jeszcze tacy ludzie jak pan- jest jeszcze dla nas nadzieja...
x
x 10.01.2013, 20:00
Zastanawiam sie dlaczego taka pani N.sprawuje takie stanowisko ,bo dla mnie ta osoba nie ma podstaw psychologiczno-pedagogicznych,jak ma sie męża na takim stanowisku to jest mozliwe ,i zwłaszcza w takiej mieścinie,gdzie kazdy każdego zna i tak po znajomosciach wszystko załatwisz ,jak to mówią ręka ręke myje.Bo jak narazie ta p.N.jest nietykalna.!!! nie moge tego zrozumieć jak można tak oczernic takich ludzi p.S. którzy starali sie pomoc,wychowac ,dać to co najwazniejsze bezpieczeństwo ,miłosc .! najgorsze jest to że ,tam gdzie nie jest dobrze to nikt nie reaguje ,chociaż juz było o tym wspomniane, o Rodzinnym Domu Dziecka na Owidzkiej ,tam sa ciekawe historie,tak samo jaka kasa tam sie przewija tego nikt nie ujawnia , moze dlatego ze p.N i p.Ż. dobrze sie znają tam wszystko jest zaraz sprzatnięte ( pod dywan), mam nadzieję ze w koncu sie wszystko wyjasni........
3.01.2013, 17:23
Pani Bugaj też zasłynęla kilkoma decyzjami dotyczącymi rodzin zastępczych!. Była sprawa wysyłki dzieci do Włoch, odbioru dzieci rodzinie zastepczej, .... Jedna Pani i druga Pani to "udane" osóbk zakochane w sobie po czubek głowy i nosa..

Pozostałe