×
Niedziela, 18.11.2018, imieniny: Klaudyny, Romana, Tomasza

Kociewski Magiel: Nie wiem, co to znaczy wstać w złym humorze

  • 20.10.2018, 10:00
Kociewski Magiel: Nie wiem, co to znaczy wstać w złym humorze fot: Miasto i Gmina Pelplin
Bohaterką naszego dzisiejszego wywiadu jest osoba, o której powiedzieć można, że jest wulkanem energii i uśmiechu. Na co dzień, już od dekady, pełni ważną funkcję w starogardzkim Urzędzie Miasta, lecz na Kociewiu kojarzona jest głównie z imprezami, które prowadzi. Tak, nasza rozmówczyni jest doskonałą konferansjerką. Wiecie już o kim mowa? Chodzi oczywiście o Dorotę Piechowską. Z zawodu jest nauczycielką języka polskiego, a mieszka w malowniczej miejscowości o nazwie Mirotki, jak sama mówi – w środku Kociewia. Jest żoną, matką dwóch córek i ciocią. Związana organizacyjnie m.in. z Kongresem Kociewskim i Kociewskimi Targami Wydawniczymi.

- Z natury jestem osobą, która...
- Ma społeczne ADHD - tak mówią znajomi. To znaczy, że nieustannie w coś się angażuję. 

Ogłoszenie lokalne Starogard
Ogłoszenie lokalne Starogard
Ogłoszenie lokalne Starogard

- W swoim życiu najbardziej cenię sobie...
- Kreatywność. 

- Dnia codziennego nie wyobrażam sobie bez...
- Sierściuchów. Na drzwiach mojego domu jest informacja, że w tym domu sierść dodaje się do prania, picia i jedzenia. :)

- Najbardziej nie lubię, gdy...
- Marnujemy czas na bezsensowne spory. Zawsze staram się zastąpić je merytoryczną dyskusją.

- W wolnych chwilach...
- A co to jest? 

- Podczas prowadzenia imprezy, gdy jestem na scenie, odczuwam...
- Na scenie jestem dla ludzi. Staram się nie zmarnować ich czasu. Wiem, jaki jest cenny. Czuję radość, że mogę go z nimi dzielić. I ta radość to sens tej pracy. Scena to wielka przygoda.

- Praca zawodowa...
- Praca zawodowa codziennie stawia przede mną nowe wyzwania. Praca w urzędzie to praca na żywym organizmie. A praca konferansjera daje mi siłę. Na scenie ładuję akumulatory!

- Moi przyjaciele są...
- Hmm... Są. I to jest najważniejsze!

- Rodzina jest dla mnie...
- Wszystkim. To moja siła, wsparcie, miłość, sens życia. Mam dwie córki i czworo rodzeństwa, świetnych szwagrów i szwagierki, cudowne siostrzenice i siostrzeńców, genialne ciotki i wujków, kuzynostwo... 

Dalszą część rozmowy z Dorotą Piechowską znajdziecie w aktualnym wydaniu Gazety Kociewskiej 

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

nierodzina :)
nierodzina :) 22.10.2018, 07:15
Pani Dorota, mega pozytywna BABECZKA. Tak trzymać Pani Doroto

Pozostałe