Poniedziałek, 23.07.2018, imieniny: Sławy, Sławosza, Żelisławy

„Piorun uderzył w dach, bo zdjęli piorunochrony”

„Piorun uderzył w dach, bo zdjęli piorunochrony”
Podczas jednej z ostatnich burz doszło do bardzo silnego wyładowania. Piorun uderzył w jeden z bloków na osiedlu Kopernika. Wyładowanie było tak silne, że w mieszkaniach lokatorów spaliły się urządzenia elektroniczne. Blok wyposażony był w instalację odgromową, która w ostatnich latach, z przyczyń niewiadomych mieszkańcom, została zdjęta.

O sprawie poinformował nas jeden z mieszkańców osiedla Kopernika, który ucierpiał podczas ostatniej burzy. Jak poinformował, doszło do przepalenia sprzętów elektronicznych. Zdaniem zgłaszającego, w tym zdarzeniu ucierpiało znacznie więcej lokatorów. 

 „Zniszczyło nam elektronikę” 
Podczas burzy, która miała miejsce pod koniec czerwca, mieszkańcy usłyszeli ogromny huk. Wtedy jeszcze nikt nie wiedział, że w mieszkaniach ucierpiała część sprzętów. 
– Siedzieliśmy w domu, pogoda była paskudna. W godzinach wieczornych była burza, która wyrządziła wielkie straty. Zniszczeniom uległ sprzęt elektroniczny w postaci routerów, telewizorów... Sytuacja jest bardzo dziwna, bo nasz blok wyposażony był w piorunochrony, które zostały zdjęte. Gdyby tak nie było, nie doszłoby na pewno do tej całej sytuacji. Błyskawica uderzyłaby w piorunochron, który odprowadziłby energię do ziemi. Teraz zostaliśmy jednak ze zniszczonymi urządzeniami, które nie kosztują wcale mało. Wiele osób żyje tutaj z emerytury i nie może sobie pozwolić na takie zakupy. 

Piorun wpadł do komina 
Jak wyjaśnił nam prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Kociewie, wcześniejsze instalacje odgromowe nie chroniły bloków, a maszty radiowo - telewizyjne. Bloki w Starogardzie nie kwalifikują się do zakładania takich instalacji, gdyż ich wysokość nie jest znaczna, a powierzchnia dachów nie przekracza wielkości określonej w przepisach. 
– Budynki te obligatoryjnie nie kwalifikują się, aby był na nich założony piorunochron. Na blokach były maszty radiowo - telewizyjne - to właśnie one były odgromiane. Na dzień dzisiejszy tych masztów nie ma, dlatego nie musi być tej instalacji – tłumaczy Wiesław Wrzesiński, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Kociewie. - W niektórych miejscach pozostawione były podstawy. Niektórzy korzystali z „UKF-ki”, czy z amatorskiego radia, to myśmy ten masz zostawili i on był odgromiony.(...) 

Więcej na ten temat znajdziecie w aktualnym wydaniu Gazety Kociewskiej. 

_redakcja
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (6)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

mieszkaniec
mieszkaniec 8.07.2018, 22:40
Spółdzielnia za nic nie ponosi odpowiedzialności biorą tylko kasę nie małą za czynsz i nic nie dają w zamian tylko sobie kabze nabijają. zarobki ogromne a mieszkańców maja za śmieci ale co się dziwić jak tam siedzi nasz starogard ugrupowanie naszego pseudo prezydenta nieudacznika.
zadlo
zadlo 7.07.2018, 23:12
zmieniono przepisy jakby piorun je znal to napewno takiego przestepstwa by nie dokonal !! urzednicy to madra i wyjatkowa kasta :)) niech zorganizuja szkolenia dla piorunow kotos chociaz nasze pieniadze zarobi
Starogardzianka
Starogardzianka 5.07.2018, 21:38
Mi w ubiegłym roku też piorun uderzył w dom, a nie był wysoki, normalny jednopiętrowy. Też zniszczył mi router, telewizor i antenę. Na siły natury nie ma mocnych.
Andrzej
Andrzej 5.07.2018, 11:32
Jaki blok?
Mieszkaniec
Mieszkaniec 5.07.2018, 13:03
37
A4
A4 5.07.2018, 11:50
Wysoki. Na Kopernika

Pozostałe